jomich
19.11.09, 03:15
Mój synek najprawdopodobniej przeszedł jersiniozę tydzień temu.Ma 1,5
roczku.
Przez około 2 tygodnie miał powracające gorączki, pediatrzy zrzucali
to na zęby, żadnych innych objawów nie było. Następnie było 10 dni
ostrej biegunki z totalnym brakiem apetytu.Lekarze kazali nawadniac
itp.i jakby co do szpitala. Po 10 dniach nastąpiła poprawa, za to
zaczęła się infekcja kataro-kaszlowa. Nie skierowano nas na żadne
badania.Z własnej inicjatywy zrobiłam posiew kału w trakcie infekcji:
wczoraj odebrałam wynik: yersinia enterocolitica. I teraz się
zastanawiam: przeczytałam trochę artykułów i mam niejasnośc czy w
takiej sytuacji konieczne są antybiotyki-w wielu miejscach jest
napisane, że choroba ustępuje samoistnie.Jak miec pewnośc, że np. nie
doszło do rozsiania infekcji? Nie wiem czy moje dziecko miało
zapalenie jelit. Co powinnam teraz zrobic, myślałam powtórzyc
posiew.Do pediatry idę we środę.