blu.len
28.03.10, 08:42
Mój syn ma 17 miesięcy. Od kiedy się urodził nie przespał w całości ani jednej
nocy. Jak mamy szczęście to budzi się w nocy 3-4 razy,a jak nie to nawet co
40 minut. Albo rozbudza się całkowicie i próbuje uciec z łóżeczka, albo płacze
i wrzeszczy przez pół - sen - wówczas bardzo trudno go dobudzić. Jest zdrowy.
Próbowaliśmy dawać mu zaleconą przez pediatrę Sedalię, ale nic a nic ona nie
pomogła. Jesteśmy z mężem na skraju załamania nerwowego, każde z nas pracuje,
a od półtora roku nie przespaliśmy ani jednej nocy. My wstajemy (de facto
pobudka na jedzenie jest o 5-6 rano) jak zombie a junior świeży jak
szczypiorek. W dzień śpi raz ok 2 godzin. Co możemy zrobić, może udać się do
jakiegoś lekarza, szamana, cudotwórcy?