zazou1980
13.11.10, 08:43
córka w środę wróciła ze żłobka w dobrym stanie, a po kilku godzinach straciła głos - charczy i stara się mówić, ale jej głos bardzo odbiega od normy. praktycznie nie może płakać, tylko piszczy jak jakieś zwierzątko.
nie ma temperatury, kaszel i katar są, ale standardowe i nie zauważyłam jakiegoś nasilenia.
ta utrata głosu trwa już 3-ci dzień i zaczyna mnie niepokoić.
co to może być i jakie leki podawać? na razie dostaje tylko syrop prawoślazowy...