Dodaj do ulubionych

Dziwna infekcja

11.12.10, 22:44
Córka przeszła bardzo dziwną infekcję. Boję się nawrotu. Może ktoś też przechodził coś podobnego i wie, jak można zapobiec kolejnemu zachorowaniu. Otóż jakieś dwa tygodnie temu córcia zaczęła narzekać na silny ból gardła. Nie bolały ją migdały tylko tam głęboko, gdzieś w tchawicy. Kilka dni leczyłam ją sama, ale w końcu doszło do tego, że płakała nocami, nic nie jadła, nie piła, nie przełykała śliny tylko wypluwała ją do zlewu. Była przy tym bardzo osowiała, spała prawie cały czas. Poszłam do lekarza, który stwierdził, że mam się tak nie pieścić z dzieckiem bo wtedy dzieci są okropne i "więcej chorują". Gardełko lekko czerwone. Stwierdziła że dziecko zdrowe, przepisała encorton i do przedszkola. Nie podawałam tego encortonu, bo się bałam, ale po kolejnych dwóch dniach cierpienia córki podałam jej tabletki. Przeszło zaraz po pierwszej tabletce, dziecko odzyskało humor i siły. Po odstawieniu encortonu na drugi dzień znowu zaczęła płakać że boli gardełko. Poszłam do innego lekarza. Kazał zrobić badania krwi i mocz. Mocz OK, a CRP 19, 6 i inne wartości w miarę dobre. Dostała jakieś leki na wzmocnienie bo lekarz nie widział podstaw do podania antybiotyku. W sumie dobrze, bo nie lubię antybiotyków. Po kilku dniach cierpienia wystąpiła dwudniowa gorączka (dochodząca do 40 stopni).Zbijałam nurofenem, po czym dzień spokoju i stan podgorączkowy. Na następny dzień dziecko zdrowe, gardło nie boli i tak jest do dziś. Aha, w międzyczasie kilka razy córka narzekała na ból brzuszka, ale szybko przechodził. Ktoś trzeci zasugerował mi mononukleozę, ale czy wtedy nie występuje gorączka przez długi czas? W szpitalu powiedzieli że testy mogą zrobić dopiero jak dziecko wyzdrowieje. Nie mam pojęcia co to było. Miałyście coś podobnego?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka