agata_mer35
10.04.11, 17:58
Bardzo proszę o pomoc.Moja córka urodziła się w 36mcu.Po ciężkim porodzie,niedotlenieniu okołoporodowym i krwiaczku IIstopnia .Do 4mca było okey.W 4mcu okazało się,że ma słabe napięcie mięśniowe.Rehabilitowana do 12mca.Zaczęla chodzic 14mcu.W5mcu nie wiem czy przez to,że dałam jej smoczek,czy przez to że to czas wprowadzania innego jedzenia jak tylko piers córki apetyt z dużego stał się mierny.Każda łyżka to gehenna.Jadła 1 lub 3 łyżki odżywek,zupek.Gorzej już ssała pierś.W 18mcu zdiagnozowano u niej epilepsje.Zawieszała się.Myślę,że miała to od urodzenia,lecz lekarz zbagatelizował moje spostrzeżenia.Nie rosła,nie przybierała na wadze.W 18mcu był 3 centyl,potem w dół do 0centyla.W wieku 2,5zdiagnozowano u niej niedoczynnośc przysadki.Nie wydziela się u niej hormon wzrostu.Komisja przyznała go i myslałam ,że to koniec problemów.W międzyczasie wciąż nie jadła.W końcu doszło do tego,że akceptowała już tylko kluski śląskie z sosem.Pediatra powiedziała mi ,żebym się nie przejmowała,że ważne ,że wogóle je.Jednak to bład.Okazało się,że jej organizm, co było wyjątkowe nie zareagował na hormon wzrostu.Córka miała w dalszym ciągu spadki cukru na które też cierpiała.W CZD w Warszawie do którego klinika endokrynologiczna przesłała krew i mocz okazało się ,że jest zakwaszona.Miała wysokie stężenie kwasu mlekowego i innych kwasów.Podejrzewano u niej cytopatię mitochondrialną.przyjeżdzie do Warszawy lekarz stwierdził,że może to byc przyczyną niedożywienia.Założyli jej sondę.Po paru dniach wyniki były już dobre.Zareagował organizm na hormon.Zaczęła rosnąc przybiera na wadze,rosnąc.Tylko,że ta sonda przez 5mcy była jej sposobem i moim na jej przeżycie.Zawzięłam się ,poszłam do psychologa.Zawsze traktowałam córke ulgowo,nie krzyczałam,bo to dziecko w swoim życiu się tyle wycierpiało.Pani doktor czy w 5 mcu dziecko może miec jadłowstęt?Ja jako dziecko też miałam duże problemy z jedzeniem.Wiecznie poniżej siatek,starsza 15letnia córka jadła ładnie.Od paru dni zawzięłam się,płacze a ja kazę jeśc ,bo jak nie to nie będzie bajki,spacerów.Zaczęła trochę jeśc,ale to takie małe porcje.Za małe zeby prawidłowo funkcjonowac.Córka ma epilepsje i neurolog podejrzewa,że może miec zaburzenia węchu i smaku.Jedzenie śmierdzi,kaszki przełyka jakby miała je zwrócic.Lubi kapustę kisoną,kabanosy,ogórki kiszone.Takie mocne smaki.Domaga się jedzenia a potem tego nie je.Czy mogłam popełnic aż takie duże błędy w żywieniu,przecież nie je od zawsze.Czy te wszystkie choroby i brak apetytu nałożyły się?Proszę o pomoc