mamaolki-fasolki
07.07.11, 12:52
Moja prawie dwuletnia córeczka obudziła się we wtorek ze straszną alergią, od razu poszłyśmy do przychodni. Pani doktor stwierdziła, że to pokrzywka od ucisku... Zniknęło bez śladu na kilka godzin. Po popołudniowej drzemce znowu to samo tylko zmiany były dużo gorsze, nóżki popuchły i plamy były bordowe, bardzo gorące. Pojechaliśmy do lekarza prywatnie, pani doktor również orzekła że to pokrzywka ale najprawdopodobniej od jakiegoś jedzenia. W niedzielę byliśmy u rodziny i mała zjadła bardzo dużo słodyczy, poza tym kupiliśmy nowy dywan, ma też nową kołdrę i pościel- pościel wyprałam ale kołdry już nie. To są rzeczy, które przychodzą mi do głowy jako przyczyna tej alergii. Czy pokrzywka mogła wystąpić dopiero po kilku dniach od zetknięcia z jakimś alergenem? Teraz córka dostaje wapno i zytec. W razie pogorszenia mamy zapisane sterydy. Mała nigdy nie była na nic uczulona i trochę mnie przeraziła taka ostra reakcja organizmu:-(