iwonag25
02.12.11, 22:38
Witam.
Mam problem z moją 1,5 roczną córcią. Od lutego 2011 borykamy się z wiecznym katarem. Katar jest żółto-zielony, gęsty, bardzo utrudniający życie. Po 2 miesiącach bezskutecznego leczenia zrobiłam na własną rękę wymaz. Wyszły bardzo liczne pneumokoki. Córka dostała antybiotyk i przez ok 2 m-ce był spokój. Od lipca znowu problem z katarem. O dziwo żaden lekarz nie kazał niczym leczyć, tylko udrożniać nosek. I niestety w październiku wylądowałyśmy w szpitalu - zapalenie płuc i sepsa wywołana pneumokokami. Od wyjścia ze szpitala minęły niecałe 2 miesiące i znowu zielony katar!!! Już nie mam siły. Nie mam zielonego pojęcia co mam jej podawać. Lekarz każe nasivin ale to nie pomaga. Mam w domu mucofluid i bioparox ale boje sie podac na własną rękę - lekarz odradza. Wrrr czy kiedyś to się skończy? Na pewno ją zaszczepię na pneumokoki ale teraz nie mogę, bo była szczepiona na świnkę i muszę odczekać ok 4 tygodni.