narnijka
22.06.12, 15:23
Witam serdecznie.
Jestem mamą 2-miesięcznej córeczki. Od 2 tygodnia posiłki i sen starły się koszmarem. Córka jako tako śpi w nocy i nie budzi się na jedzenie-sami ją wyjmujemy, żeby chociaż w nocy trochę sie nawodniła. Do 2 tygodnia życia bezproblemowo karmiona piersią - duży przyrost ( w 3 tygodnie 1,200kg). Od tego momentu przyrosty zaczęły maleć i dziecko stało sie strasznie niespokojne, odmawiało jedzenia, nie mogło spać w dzień, kupki wyglądały jak zółty kisiel, wodniste, strzelające, sfermentowane(pomimo odciagania I fazy pokarmu i podawaniu delikolu). W 8 tygodniu życia pojechaliśmy do szpitala, bo córka całkowicie odmówiła jedzenia w dzień. Lekarz postawił diagnozę: wtórna galaktozemia, dziecko natychmiast kazano mi od piersi odstawić, podłączono kroplówkę z glukozą i córka miała pić Benilon Pepti (ale przeciez on ma laktoze..). Na kroplówce dziecko wypijało porcje 90 ml co 4 h. Następnego dnia bez kroplówki znów odmawiało jedzenia..Mija juz ponad tydzień i ja poza lepsza kupa nie widzę poprawy..Kupki z kisielowatych sfermentowanych zrobily sie maziste z masa zółtych grudek (najpierw były zielone jak szpinak, teraz oliwkowe). Niestety od karmienia do karmienia ( w dzien) corka strasznie wije sie przez sen, nie moze spac, jest strasznie niespokojna. To samo podczas jedzenia..pije i w pewnym momencie strasznie sie kurczy i przestaje pić, krztusi się (pokarm wulewa sie nosem). Po 2 h od jedzenia pokarm podnosi sie do gardla i tak od 2 tygodnia..Z buzi czuc strasznie kwasny zapach i podnoszące sie mleko jest strasznie kwaśne, wylewa sie czasem z ust po 2 h nie serek tylko taka biała kwaśna woda, ale najczęściej chlupie jej w gardle, non stop chrypi i dziwnie oddycha jakby podczas wdechu cos ją blokowało. Do tego po każdym jedzeniu córka strasznie kicha, ma czkawkę, głośne odbijanie, nie jestem jej w stanie położyć jej na wznak bo strasznie płacze, nawet w pozycji kołyski płacze..zasypia tylko na brzuchu, ale i tak się cały czas wije. Córka 1 h i 2 h non stop cos połyka, lub dławi się podnoszącym sie pokarmem. W szpitalu nie zważali na te objawy.
Zaraz podam wyniki córki.
Nie wiemy co się dzieje, proszę o pomoc, w akcie desperacji podaliśmy wczoraj córkę nutramigen, ale dalej jest tak samo...od godz 6 rano straszne wicie stękanie odmowa jedzenia-je tylko przez sen w nocy i wypija tyle ile zrobimy (110 ml), ale nad ranem nie ma mowy o jedzeniu o 56 zje tylko 30 ml Nutramigenu wypija jeszcze mniej.
Wcześniej na moim mleku córka tez była niespokojna i strasznie płakała podczas jedzenia, ale chociaż trochę spała i nie stękała rano. Co może byc powodem takiego zachowania tylko w dzien od wczesnego rana do godz kolo 20-stej-w nocy zawsze spala tylko o 2 tygodnia odmawiała jedzenia w nocy - mogłaby spac cala noc i nic nie jesc w dzien tez:-(Skóra czysta, teraz po Bebilonie Ppti ma całe czółku w takich drobnych krostkach w kolorze skóry.