lady_mk
23.08.12, 13:55
Od prawie dwóch tygodni (dokładnie od dnia powrotu z wakacji) nasz syn ma ogromny problem ze spaniem. O godz. 20 zjada butelkę mleka, idzie spać (ładnie sam zasypia), ale około godz. 1 zaczyna się koszmar trwający do rana.
Dziecko rzuca się po łóżeczku, wrzeszczy i pokrzykuje, płacze, kopie, siada i przewraca z powrotem.
Pomiędzy tymi krzykami zasypia tylko na kilka minut. Trwa to do momentu, w którym wstajemy rano do pracy.
Dodam, że w trakcie takiej trudnej nocy, zajda jak zwykle butelkę mleka.