dida321
20.09.12, 19:29
Witam wszystkich. Córcia rozpoczęła 2 rok w przedszkolu. Poprzedni praktycznie spędziła w domu z powodu częstych zachorowań (brała antybiotyki). Byliśmy u laryngologa, który stwierdził powiększony migdał. Zaraz przed wakacjami migdałki były już w normie. Minęły 2 mce bez przedszkola i chorób. 1 września mała poszła do przedszkola. Przechodziła tydzień i pojawił się katar. Zwalczyłam go Elofenem i Dicortineffem. Niestety, po tygodniu pojawiła się chrypka i kaszel. Poszliśmy do lekarza, mała osłuchowo czysta, mogła wrócić do przedszkola. Poszła na 1 dzień i znowu wróciła z katarem. Jako że nadal miała chrypkę i kaszel poszłam z nią do laryngologa. Ten stwierdził, że sytuacja jest w miarę opanowana. Przepisał syrop Tussipect, Gripstop do nosa i nadal Dicortineff. Wizyta była we wtorek, dzisiaj jest czwartek. Mała jak kaszlała i chrypiała tak nadal kaszle i chrypie... Co robić? Co sądzić o tej sytuacji?