manala
10.01.14, 18:44
Witam, kilka dni temu pisałam o swoich rozterkach dotyczących zabiegu sondowania kanalików łzowych. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na zabieg i, choć była taka możliwość, syn nie dostał żadnego środka uspokajającego.
Po powrocie do domu i syn zaczął się dziwnie zachowywać - cały drżał. Myślałam, że po prostu zmarzł przez tą chwilę drogi od samochodu do domu (tym bardziej, że spał w samochodzie).
Drżenie (dreszcze?) jednak nie przechodziło. Zmierzyłam temperaturę i miał 38,3 ale jednocześnie zaczął odpływać (nigdy wcześniej nie było takich akcji...)
Podałam nurofen i pojechaliśmy do pediatry. Młody bez oznak przeziębienia, gardło ok, osłuchowo też w porządku. W gabinecie miał 39,3 ale potem nurofen zaczął działać i gorączka spadła.
Młody ma apetyt i zachowuje się w miarę normalnie choć temperaturę ma nadal podwyższoną 37,8 (nurofen jeszcze działa).
Zbadaliśy mocz - ph w normie, leukocyty też ale dość liczne bakterie; ponieważ się spieszyliśmy młodego obmyłam tylko gazikami więc może stąd? czy raczej powinniśmy zrobić też posiew?
Nie łączę gorączki z zabiegiem choć to dość dziwny zbieg okoliczności (młody miał gorączkę tylko raz wcześniej w wieku 4 m).
Może trzydniówka?
Pozdr