kindddzia
06.10.14, 09:39
Wiem, ze kazde dziecko przechodzi te chorobe troche inaczej, ale mam dwie watpliwosci i bardzo prosze o rade. Corka 2 lata.
- jak poloze corke spac, to po ok godzinie zaczyna sie charczenie z nosa, odkaslywanie. w dzien nic sie nie dzieje, moze raz jej woda poleci lekko. A w nocy przytyka jej sie ten nosek, musi sie podnosic odklaslywac, meczy sie cala noc. Trwa to juz 5 nocy
- zaczelo sie zaczerwieniem na wew str dloni, myslalam, ze cos sobie obtarla, ale na trzeci dzien byla to juz wysypka i wtedy poszlismy do lekarza i diagnoza bostonka, mijaja kolejne trzy dni, wysypka sie nie powieksza, przestala swedziec (drapala sie tylko w nocy), ale pojawila sie dzis w nocy goraczka ok 38,3 (mierzylam w uchu, dlatego pisze, ze okolo). W tej chwili stan podgoraczkowy. No i czy to jest normoalne przy bostonce? Bo wszedzie gdzie czytam, to pisza, ze najpierw goraczka, a potem wysypka, u nas jakby na odwrot.
Jesli liczac od pierwszych zaczerwienien na dloniach i tego charczenia nocnego, to juz 6 dzien i dopiero teraz goraczka??
Czy mam wracac do lekarza? Czy jeszcze czekac, bo tak tez bostonka moze przebiegac?
dziecko ma aptetyt, dobry humor. Tylko te noce
acha i ja od 3 dni tez silny bol gardla i pojedyncze kropki na dloniach, Gadlo juz prawie nie boli
dziekuje bardzo za uwagi :)