gattkaa
21.11.14, 21:30
Witam wszystkich, którzy tu zerknęli... nie wiem,czy jestem we właściwym miejscu... ale muszę gdzieś się wypłakać...mam dwoje dzieci...6-latek i 2-latkę. ciągle są chorzy. Starszy to alergik więc jest to dla mnie zrozumiałe, że jego odpornośc jest słabsza i pewnie jego chorowanie mieści się w granicach normy wiekowej...ale ona, młodsza?? Nie jestem w stanie jej normalnie zaszczepić, bo jest albo chora albo właśnie skończyła antybiotyk a zanim dojdzie po mnim do siebie już bierze następny. Choruje ciężko. Zwykle płuca lub oskrzela z dusznością. Szpital zaliczyliśmy już 4 razy, bo duszność była MEGA, między czasie zapalenie ucha, dwa razy zatok i oczywiście oskrzela. Często ma kaszel a osłuchowo jest "czysta"... przy porodzie miała robione testy na mukowiscydozę więc to chyba nie to... ja wiem, ze jak się ma brata w przedszkolu to się choruje ale....czy aż tak?? testy alergiczne nic nie wykazały , alergolog i pulmonolog wykluczyli astmę oskrzelową. Dostaliśmy skierowanie na diagnostykę do Rabki...kolejny szpital więc już w planach.... Dziewczyny ja już nie mam siły:(((( ani nie mogę jej pomóc ani sobie....chcę się przed Wami wypłakać,bo mąż już nie ma siły mnie słuchać, bo sam ma dość....więc piszę Wam to wszystko i poprostu ryczę,ryczę,ryczę,bo nie mam już siły...............poprostu nie mam....i nie pomaga mi myślenie,że inni mają gorzej......poprostu popadam już w rozpacz i nie widzę wyjścia i celu i nic...:((((((