Dodaj do ulubionych

operacja migdalki

04.01.15, 00:03
Witam drogie Mamy i Tatusiów również. Piszę do tych, których dzieci są już po zoperowaniu migdałków. Mój syn ma za parę dni zabieg przycięcia migdałków i usunięcia trzeciego. Będzie z mężem 3dni w szpitalu, znieczulenie -narkoza. Jak Wasze dzieci zniosły zabieg, wejście na salę operacyjna, ból? Jak je do tego przygotowaliście? Co ewentualnie przyda się w szpitalu? Ja miałam zabieg usunięcia w wieku 30lat. Masakra. Buteleczki z zimna mrożoną wodą dawały radę 😊ale dorośli to podobno inna historia....
Szpital dziecięcy w Toruniu- moze ktoś, coś wie jak tam jest?
Obserwuj wątek
    • karolina33331 Re: operacja migdalki 04.01.15, 07:43
      Moja córka miała dwa lata temu zabieg w prywatnym szpitalu. Po zabiegu bardzo płakała i się krztusiła, ale tylko przez chwilkę. Po 3 godzinach wyszłyśmy do domu. Nic ją nie bolało, nie krwawiła, co chwilę wołała jeść i nawet siłą nie chciała się położyć :) Także proszę się nie przejmować.
      • solaris31 Re: operacja migdalki 05.01.15, 10:14
        ja bym była ostrożna z tym hura-optymizmem. nie zawsze jest tak kolorowo jak opisujesz. trzeba przygotować się na wymioty, szczególnie krwią, ból, marudzenie, zły stan. różnie bywa po zabiegu, a lepiej się mile rozczarować. jak każdy zabieg - także i ten niesie za sobą pewne ryzyko, pisanie, żeby matka się nie przejmowała, jest troche niestosowne jednak. zabieg to zabieg, narkoza to narkoza. organizm różnie może zareagować.

        moje dzieci zabieg znosiły nienajlepiej, scenariusz w sumie ten sam, wymioty po zabiegu przez 24 godziny, ogólnie niefajny stan, nie było mowy o tym, żeby iść do domu w ten sam dzień. jak już dzieci dochodziły do siebie, to faktycznie, nabierały energii, ale do normalnego zachowania i pełni sił wracały po tygodniu mniej więcej.

        co do otoczki szpitalnej- zależy, jakie są praktyki w szpitalu, u mnie nie można było wejść na salę, zostawiałam dzieci na bloku operacyjnym za pierwszą śluzą, do drugiej tylko dochodziłam. tak też odbierałam dzieci po zabiegu. niestety dzieci płakały przy tym, jak zostawiałam je do zabiegu. byłam na to przygotowana, ale dźwięk płaczu miałam długo w uszach. po zabiegu nie było dostępu do sali pooperacyjnej ze względu na sterylność bloku. dzieci odbierałam w tym samym miejscu, w którym je zabierano na zabieg. żadne z nich nie pamiętało niczego, nawet tego, że je gdzieś zostawiałam czy odbierałam ;) więc o tyle dobrze ;) a potem już cały czas z dzieckiem.
    • anku1982 Re: operacja migdalki 05.01.15, 11:57
      My pół roku temu usuwaliśmy 3 migdał (prywatnie) u 5 latka. Byliśmy niecałą dobę. Przed zabiegiem syn dostał syrop wyciszający po którym poszedł spać. Nie obudził się nawet jak przyszła pielegniarka żeby zabrać go na zabieg, więc go (20 kg) dotargała do sali operacyjnej. Po zabiegu przyniósł go anestezjolog na salę, spał kolejne 2 godziny, wybudził się dostał syrop przeciwbólowy. Spał kolejne 2 godziny, a potem nie bardzo chciał jeść, w nocy wymiotował (dużo takich strzępków połkniętej krwi) z 6 razy. Rano dostał zastrzyk przeciw wymiotom. Pojechaliśmy taksówką. Po zabiegu nie bardzo narzekał na ból, był zadowolony że jogurty może pić przez słomkę. Z tym że w przypadku podcięcia bocznych jest rana w gardle i dziecko może inaczej odczuwać ból.
      • kremka2014 Re: operacja migdalki 06.01.15, 21:47
        Dziekuje z Wasze odpowiedzi
    • moni_83 Re: operacja migdalki 07.01.15, 16:16
      Moj syn mial zabieg w sierpiniu. Pierwszego dnia przyszlismy na badania i wrocilismy do domu. Nastepnego dnia rano zglosilismy sie na zabieg. Syn mial wtedy prawie 4,5 roku. Dostal glupiego jasia, po ktorym wygladal jakby sie nacpal. Smiechu byo co nie miara i to rozladowalo napiecie. Po zabiegu, jak sie wybudzal, byl chwile nerwowy i musialam go przytrzymywac. Potem spal chyba do 16.00. Raz powiedzial, ze go boli, ale chodzilo o welfron. Od popolunia zachowywal sie jakby nic sie nie stalo. Zostalismy na noc w spitalu, a nastepnego dnia rano wrocilismy do domu. Zabieg wspominal naprawde pozytywnie, a efekty tez sa dla nas bardzo zadawalajace. Mam nadzieje, ze dla Was tez tak bedzie. Dla mnie jedynym problemem byl fakt, ze na czas pobytu w szpitalu musialam zostawic w domu 6 tygodniowa corke;-)
      • kremka2014 Re: operacja migdalki 08.01.15, 20:36
        Dzieki bardzo. Ja młodszego karmie piersią więc mąż z duzym będzie. A Twój ślubny nie mógł z nim być?
        • moni_83 Re: operacja migdalki 09.01.15, 10:27
          Mogl i byl z nami, a cora zostala z dziadkami. Ja jej juz nie karmilam wiec jej bylo wszystko jedno, byle dostala jesc. Natomiast dla syna to bylo bardzo wazne zebysmy byli. On jest ze mna bardzo zwiazany i na noc nie bylo mowy zeby mnie nie bylo (w nocy w szpitalu mogl zostac tylko jeden rodzic). Poza tym, ja nie wyobrazalam sobie, ze nie bedzie mnie przy nim. W nocy przytulilismy sie i spalismy cala noc. Personel tez byl bardzo opiekunczy. Nam w szpitalu przydaly sie ksiazeczki, wyklejanki itp Cale popoludnie czytalismy, rysowalismy i szybko zlecialo. Jezeli chodzi o jedzenie to pamietam, ze mielismy banana, jakies jogurty:-)
          • kremka2014 Re: operacja migdalki 09.01.15, 23:24
            No ja karmię. I też mi ciężko będzie z tym wszystkim. Ale będę w czasie okolozabiegowym. Mikrus będzie z babcią. Dzięki za wskazówki 😊
    • mikolajek2010 Re: operacja migdalki 23.01.15, 14:21
      wczoraj mieliśmy operację, dziś ma katar podbarwiony krwią i krwiaka na gardle, zaobserwował ktoś coś podobnego? a poza tym nadal chrapie i oddycha przez buzię... wieczorem pojedziemy na izbe zapytac czy tak ma byc?? czy nie?? laryngolog mowi, że za tydzien na kontrole i ma w du.....

      operację zniosła dzielnie, nic nie pamięta :) w szpitalu jej sie tak spodobało, że ryczała na cały budynek, że ona chce jeszcze zostać :) dziś rano zapytała kiedy pójdziemy do szpitala :) wenflon to był motyl na rączce, który ciągle pił a opaska z imieniem - bransoletka dla księżniczki, łóżko z metalowymi poręczami było dla niej najlepsze :) po operacji pan doktor dal jej lalke syrene (sami kupilismy)
      nasze wrazenia: szok, nikt sie nikim nie przejmuje, nikt o niczym nie informuje, dzieci na blok jada tasmowo jak do fabryki, zero opieki, zero wspolczucia, samemu trzeba o wszystko pytac i sie wyklocac, tragedia
      • solaris31 Re: operacja migdalki 23.01.15, 20:56
        to normalna sprawa, nie martw się. po zabiegu są obrzęki, więc nic dziwnego, że jeszcze dziecko nie jest w super formie jak chodzi o oddychanie. z krwiakiem się nie spotkałam, więc nie pomogę.

        a co do warunków szpitala - no cóż, wiem, że dla nas, rodziców, zabieg dziecka to coś niefajnego, stresującego, ale dla lekarzy to codzienność, i nic dziwnego, że robią robotę taśmowo. a skoro dziecko zadowolone, to znaczy, że nie było tak źle ;)
      • sylwia23k Re: operacja migdalki 23.01.15, 22:01
        Witam córka przeszła zabieg usunięcia trzeciego migdała i przycięciu dwóch bocznych w wieku 6 lat w szpitalu w Ostrowcu Św.na oddziale laryngologii gdzie operowano i dzieci i dorosłych. Wykonywał operację bardzo miły i rzeczowy lekarz poinformował nas co nas czeka przed operacją i po. Córka miała tak dużo zalegającej zielonej wydzieliny przez ten trzeci migdał że lekarz mówił że jeszcze takiej ilości u dziecka nie widział ,i dlatego dostała antybiotyk do domu na 3 dni. Ze szpitala wyszliśmy w trzeciej dobie tam to normalka,miała nie wychodzić z domu w żadnym wypadku przez 2 tygodnie i dopiero na kontrole przyjechać.Żadnego krwiaka nie miała,zalecenie pomału jeść,w żadnym razie nie krzyczeć i nie wykonywać dużych wysłków grożących krwotokiem jakby pękło naczynko.W miejscu operacji dwóch bocznych migdałów pojawiła się biała błonka co znaczyło gojenie na to trzeba uważać bo to odklejenie tego może naruszyć naczynka.Opieka w szpitalu super,lekarz też. Córka przestała chrapać już pierwszej nocy po zabiegu,wysmarkiwała wydzielinę z krwią ale to normalne po operacji. Za dwa dni minęło.
        • mikolajek2010 Re: operacja migdalki 25.01.15, 18:13
          na tym krwiaczku własnie pojawiła się biała błonka, czytając Twój post domniemam, że to dobrze :) tylko zastanawiam się co dzieje się z tą krwią pod spodem? ....? wchłonie się? a te błonki potem odpadają czy jak?
          • sylwia23k Re: operacja migdalki 25.01.15, 21:33
            Te błonki były u córki ok tygodnia bladły i któregoś dnia otworzyła usta i już nic nie miała tylko czerwone miejsce po zabiegu ale to normalne, lekarz kazał jej uważać właśnie na nie żeby się nie odkleiły ona krwiaczka nie miała, ale wszystko szybko się goiło,głos jej się zmienił stał się bardziej dźwięczny bo przed zabiegiem mówiła przez nos.Może możesz zadzwonić do lekarza laryngologa i zapytać jak to jest w takich przypadkach gdy pojawi się krwiak.
            • kremka2014 Re: operacja migdalki 25.01.15, 23:20
              U nas wszystko super. Wieczorem po wypisie dostal temperaturę 38 st. Dyżurny mi przez telefon powiedzial, ze nie jest to normalne, ze podlapal pewnie jakiś wirus. Ale na drugi dzień bylo juz ok. Mlody byl dzielny i teraz, 10dni po zabiegu śpi cichutko. Zaraz po zabiegu picie i jedzenie lodów, więc super. Strasznie mila obsluga, szpital dziecięcy w Toruniu przyjazny jest i dzieciom i rodzicom. Jakby co, polecam 😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka