2mamabartka
19.09.15, 22:58
Witam, chcę się poradzić Pani Doktor i innych Mamusiek.
Córka ma 4,5 miesiąca - 3 tygodnie temu złapała od starszego brata infekcje - 2 tygodnie kataru, który minął - a potem tydzień kaszlu, który trwa nadal. Obecnie apetyt i samopoczucie normalne, temperatury brak. Osłuchowo ostatni raz badana w piątek - było ok.
Kaszel przez 1 dzień był suchy, potem mokry. Martwi mnie nie to, że trwa już tydzień, bo to norma, ale to, że zmienia się nasilenie/charakter. Początkowo był bardzo mokry i mała kasłała rzadko w dzień, a w nocy 1-2 razy, głównie po karmieniu, potem 2-3dni jakby zaczął się wyciszać - noce ok, w ciągu dnia coraz rzadziej. W czwartek znów nasilenie, mokry kaszel co kilka minut, W piątek rano dostała Fenistil - żeby wyciszyć element alergiczny - i poza porannym odkrztuszaniem przez reszte dnia i dziś kasłała coraz rzadziej, ale też coraz mniej odkrztusza z biegiem dnia, czasem tylko sucho pokasłuje - no i niestety znów kasłała kilka razy po zaśnięciu.
Czy ja panikuję i to raczej koniec infekcji, czy jednak pojawienie się bardziej suchego kaszlu a zwłaszcza kaszlu nocnego to zły znak?