nicole_b
03.09.18, 08:20
Witam. Mamy problem z naszą córeczką. Mała ma teraz 1,5 miesiąca ale tak naprawdę wszystko zaczęło się już kilka dni po porodzie. Karmiona jest butelka. Z początku dostawała mleko NAN, bo takie podawali w szpitalu i nie chcieliśmy nic zmieniać. Pojawił się problem z wyproznianiem i wzdęciami. Lekarz kazał podawać espumisan albo któryś z niemieckich leków : lefax albo sab simplex. Espumisan nic nie pomógł, lefax też nie. Potem uznał że może nie toleruje laktozy więc kazał przejść na mleko bebilon pepti. Już było tak źle że wyladowaliamy z córką w szpitalu. Leżała tam 3 dni i stwierdzili, że ma nowowirusa, przy czym boli ją brzuszek i dlatego tak bardzo płacze. Z tego co wiem nowowirus utrzymuje się w organizmie około 3 dni a po wyjściu ze szpitala było to samo jak nie gorzej... W zaleceniach ze szpitala napisano, żeby powoli wracać do mleka NAN, więc tak zrobiliśmy. Wizyta kontrolna u naszego pediatry skończyła się kolejną zmianą mleka na Nutramigen... W tak krótkim czasie mała miała w sumie 4 razy zmieniane mleko. Teraz już wiem, że niepotrzebnie słuchaliśmy lekarzy ale jest to nasze pierwsze dziecko i woleliśmy słychać... Według mnie lekarz powinien wiedzieć, że nie powinno się tak często i szybko zmieniać mleka. Teraz malutka prawie w ogóle nie śpi . W nocy najdłuższy sen trwa do 3,5 godziny. Potem kiedy budzi się na jedzenie już ciężko ją uspać, zasypia na rękach ale po odlozeniu jej max 40 minut i się budzi. W dzień o spaniu praktycznie nie ma mowy. Jak już uda się ją uspac to trwa to po około 10 minut. A wszystko przez te bączki, kręci się, spina, płacze i po chwili budzi. Do tego dochodzą jeszcze kolki.. Już nie wiemy co robić. To chyba nie jest normalne że niemowlak przesypia tak naprawdę max 5,6 godzin na dobę... W tej chwili córka pije mleko Nutramigen i dostaje kropelki sab simplex. Dodam, że kontaktowałam się z wieloma lekarzami. Teraz twierdzą, że ma alergie na krowie mleko, bo w kupach pojawiły się nitki krwi a Nutramigen powinien jej to wyleczyć. Dostawała również debridat i dicoflor. W każdym razie żadne leki nie pomagają a córka cały czas płaczę i prawie nie śpi. Odwiedziliśmy już tyłu lekarzy i szpitali ale żadnej konkretnej odpowiedzi co jej jest nie dostaliśmy