ancillum1
03.08.07, 20:55
pewnie pytanie jest retoryczne, ale będę bardzo wdzięczna za pomoc i
wskazówki, spostrzeżenia;
moj 7 miesieczny synek wazy ok.10.500 kg, jest pulchny- nie da się ukryć i
zdaje się, że nie mieści się w siatkach centylowych. Bardzo lubi jeść, jest
głównie karmiony piersią, od ok. miesiąca wprowadzamy słoiczki, ale pierś
zdecydowanie wygrywa. Je dość często-a ja jestem juz uczulona na tym punkcie-
jeden lekarz mówi, że odchudzać, inny, że nie, i już sama nie wiem, co robić-
tak więc ciągle odmierzam czas, odraczam to jedzenie, jak tylko mogę, ale mój
misiek jest cholerykiem i nie bardzo niestety się to udaje. Tak więc je co
3,4 godziny, moje pytanie jest takie, czy powinnam nadal karmić na żądanie,
tak jak do tej pory? Pewnie nie, ale to łatwo powiedzieć, a trudno wykonać,
tak naprawdę brakuje mi sił na walkę z nim. Myślę sobie, że największym
naszym problem jest nocne jedzenie, bo mleko wtedy bardziej kaloryczne,
prawda? Gdyby nie jadł w nocy ( budzi się co najmniej dwa razy) wtedy może w
dzień nie musiałabym tak uważać? Jestem zagubiona, nie wiem, co robić.
Problemu może by nie było gdyby misiek był bardziej ruchliwy, a niestety
wydaje się, że właśnie przez wagę nie rusza się za dużo. Nie raczkuje, nie
czołga się nawet, bardzo nie lubi leżeć na brzuchu. Nie chcę odbierać dziecku
jedzenia, ale skoro mogę go skrzywdzić (otylosc, problemy z chodzeniem, itp.)
muszę coś zmienić. Tylko co?