14.08.07, 09:51
Witam. moja siostra urodziła wczoraj córeczkę. niestety dziecko jest w bardzo
ciężkim stanie, urodziła się po terminie 3 Dni. w niedzielę pojechała na ostry
dyżur z silnymi bólami brzucha, ale niestety lekarz odesłał ją do domu,
ponieważ stwierdził, że jest wszystko w porządku. mała miała drogi oddechowe
wypełnione zielonymi wodami, a teraz ma problemy z sercem. nie jest w stanie
sama oddychać. kto tu zawinił i dlaczego nie zatrzymano jej w szpitalu? czy
jest szansa, że dziecko przeżyje?
Obserwuj wątek
    • tara34 Re: lekarze 14.08.07, 17:10
      zadałaś trudne pytania i prawdopodobnie retoryczne.Przykro
      mi .Dopóki jest zycie jest tez nadzieja.
      • ewamalcahn Re: lekarze 15.08.07, 20:35
        Mam nadzieję ze wszystko będzie dobrze.
        • iwcia848 Re: lekarze 16.08.07, 09:19
          moja siostre tez odesłali z bólami do domu ale po poaru godzinach
          pojechała do innego szitala a tam zaraz zrobili jej cesarke i tez
          miała zielone wody. Tylko ze z mała wzystko było ok.dzięki Bogu.
          Trzymam kciuki,musicie mieć nadzieję. Ja sama mam dwójkę dzieci małe
          ma dwa miesiące i ma chore serduszko dwie dziury raczej będzie
          wymagał operacji.
    • mikolaj_danko Re: lekarze 17.08.07, 19:07
      Szansa jest zawsze.
      • iwcia848 Re: lekarze 25.08.07, 21:10
        Jak tam maleństwo,mam nadzieję ze wszystko ok.Pozdrawiam i trzymam
        kciuki.
    • krzych_kn Re: lekarze 25.08.07, 22:36
      Naszej koleżance urodziło się dziecko z zamartwicą. W zasadzie to
      tak jakby już nie żyło... A jednk udało się i teraz jest fajnym
      bobaskiem. Ma niewielkie kłopoty z oddychaniem i co jakiś czas
      chodzi na inhalacje. Poza tym normalnie sie rozwija jak każde małe
      dziecko. Zawsze jest szansa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka