moniska2511
13.09.07, 23:49
Moja niespełna dwu letnia córka ma bardzo częśte napady furii. Wpada w nie z
nienacka. Z radosnego dziecka w jedną chwilę zamienia się jedną wielką
wariację. Wrzeszczy, tupie, rzuca się na ziemię. W tym czasie nie można w
żaden sposób odwrócić jej uwagi w inną stronę. Potrafi ze złości gryźć co
popadnie, uderzać z dużą siłą gdzie się da. Przeraża mnie to, ze nie mam w tym
momencie z nią żadnego kontaktu; nie dociera do niej nic co się dzieje wokół.
próbuję przeczekać ten napad złego humoru, ale ostatnio trwa co raz dłużej.
Zastanawiam się, czy nie powinnam skorzystać z porady dobrego psychologa? Może
ja coś źle robie? Ale co?