Dodaj do ulubionych

Nieprawidłowy oddech.

01.01.08, 14:41
Szanowny Panie Doktorze.
Mam prawie 5 miesięcznego syna. Zachowania pod względem
fizjologicznym i rozwoju są prawidłowe. Żadnych zaburzeń podczas
wielu wizyt „przeglądowych” nie stwierdzono.

Uważnie śledzę rozwój swojego dziecka, włącznie z faktem iż
przeglądam różnego rodzaju literaturę. Panie doktorze, chciałbym
prosić o poradę w kwestii następującej.

W ostatnich 2 tygodniach zauważyłem u syna ciężki oddech ale tylko
podczas spania w nocy. Syn śpi w łóżeczku, z dala od kaloryfera,
okna itp. Nie uzywamy z żoną żadnych poduszeczek, waleczków czy ew.
innych podkladów. Syn śpi na płaskim podłożu materacyka łóżeczka,
wyścielonym oczywiście w prześcieradełko.

Kwestia jest tego typu że w nocy podczas oddechu zaczyna się
tkzw. „harczenie”.
Nie jest to harczenie z płuc, aczkolwiek jest to odgłos krtaniowy.
Moim zdaniem jest to wrażenie jakoby synowi zbierała się wydzielina
i na poziomie krtani gdzieś pozostawała. Co jakiś czas, synek
odkaszlnie ale na długo to nie przynosi ulgi.

Efekt tego furczącego harczenia mam dosyć wyraźnie nagrany, gdzie w
każdej chwili mogę przesłac materiał drogą email.

W dzień taka sytuacja nie wystepuję, aczkolwiek zauważyłem ją
podczas glębokiego snu synka. Będąc na szczepieniach w przychodni,
poprosiłem o osłuchanie syna z poziomu płuc i podobno jest czysto
pod tym względem.

Proszę mi wybaczyć ale mieszkam w małej miejscowości do której się
przeprowadziłem z Warszawy i dojazd do Warszawy nie robiłby mi
problemu aczkolwiek tutejsza służba zdrowia ma wiele do życzenia.
Kilka błedow niestety ale musiałem wytknąć już można tak powiedzieć
w tutejszej przychodni i nie mam takiego zaufania do tejże jednostki.

Bardzo proszę o pomoc, propozycję.

Z poważaniem.
Obserwuj wątek
    • mikolaj_danko Re: Nieprawidłowy oddech. 03.01.08, 19:52
      > W ostatnich 2 tygodniach zauważyłem u syna ciężki oddech ale tylko
      > podczas spania w nocy. Syn śpi w łóżeczku, z dala od kaloryfera,
      > okna itp. - mimo, że mały śpi z dala od kaloryfera, powietrze w pokoju może być suche - warto spróbować je nawilżyć, chociażby przez położenie mokrych ściereczek na kaloryferze.

      > Syn śpi na płaskim podłożu materacyka łóżeczka,
      > wyścielonym oczywiście w prześcieradełko. - może warto ustawić materacyk trochę skośnie, tak aby mały miał głowę i klatkę piersiową nieco wyżej niż brzuszek - charczenie może być też wynikiem refluksu żołądkowo-przełykowego, który często występuje u małych dzieci, a w pozycji zupełnie płaskiej się nasila.

      Zazdroszczę trochę zamiany warszawki na małą miejscowość... :-)
      • amaciosz Re: Nieprawidłowy oddech. 04.01.08, 09:09
        mikolaj_danko napisał:

        W ostatnich 2 tygodniach zauważyłem u syna ciężki oddech ale tylko
        podczas spania w nocy. Syn śpi w łóżeczku, z dala od kaloryfera,
        okna itp. - mimo, że mały śpi z dala od kaloryfera, powietrze w
        pokoju mo że być suche - warto spróbować je nawilżyć, chociażby
        przez położenie mokrych ściereczek na kaloryferze.

        - Panie Doktorze, dziekuję za odpowiedź aczkolwiek w pokoiku nie ma
        dywanu, jest terakota - stosujemy wilgotne reczniki na kaloryfer,
        zawsze na przynajmniej 20-30 minut przed snem pomieszczenie jest
        wietrzone, stosujemy też nawilżacz powietrza (oczywiście
        bezprzesadnie)


        Syn śpi na płaskim podłożu materacyka łóżeczka, wyścielonym
        oczywiście w prześcieradełko. - może warto ustawić materacyk
        trochę skośnie, tak aby mały miał głowę i klatkę piersiową nieco
        wyżej niż brzuszek - charczenie może być też wynikiem refluksu
        żołądkowo-przełykowego, który często występuje u małych dzieci, a w
        pozycji zupełnie płaskiej się nasila.

        Fakt trafna uwaga do której się stosujemy i zobaczymy czy na lepsze,
        aczkolwiek stanu napewno to nie pogorszy.



        Zazdroszczę trochę zamiany warszawki na małą miejscowość... :-)

        Faktycznie teraz to i ja żyję. Autentycznie jak przyjeżdżam do
        Warszawy prawie codziennie (pracuję w Warszawie i mam tu rodziców)
        to czasem głowa mi peka a jak widzę wszędzie te korki, pośpiech
        ludzki i tłumy to już życie wygląda tak jak przejazd tramwajem w
        godzinach szczytu. Teraz jestem w mieście gdzie niczego mi nei brak
        a sklepy toną w towarze nawet takim, którego cieżko znaleźć w
        Warszawie czasami.

        Jeszcze raz dziękuję za rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka