Dodaj do ulubionych

warto przeczytac ten wątek!

21.01.08, 22:55
Obserwuj wątek
    • luty71 Re: warto przeczytac ten wątek! 21.01.08, 22:56
      Za szybko kliknęłam:) Tak warto przeczytać ten wątek, nawet jesli
      AZS nie jest Twoim problemem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=73977804
      • luty71 Re: warto przeczytac ten wątek! 22.01.08, 15:54
        Podnoszę, bo może jeszcze ktoś przeczyta
        • mamaadi Re: hmm 22.01.08, 18:34
          Przeczytałam, tamten wątek powinien być raczej zatytułowany 'nagonka
          na pana dr' a nie azs. Każdy przypadek należy traktować
          indywidualnie, do każdego podejść rzeczowo (kompleksowo, zrobić
          wszelkie niezbędne badania, testy, diety: eliminacyjną + ew.
          prowokacyjną) i wtedy postawić rozpoznanie. Tyle tylko, że to
          POWINIEN wykonać lekarz pediatra prowadzący dziecko a przecież nie
          lekarz udzielający porad na forum. Dr Danko przecież nie widzi tych
          dzieci, to nie są jego pacjenci, on może tylko udzielić pewnych
          wskazówek... Jak ktoś ma pretensje to powienien mieć je do lekarzy
          ich dzieci a nie tu do pana dr. Żaden lekarz przecież nie będzie
          stawiać diagnozy i leczyć na podstawie tylko opisywanych tu objawów
          bez zbadania pacjenta. Dlatego też nie za bardzo rozumiem
          tej 'napaści' na dr; natomiast życzę wszystkim mamom aby znalazły
          dla swoich dzieci takiego lekarza do którego miałyby pełne zaufanie.
          • pacia811 Re: hmm 22.01.08, 19:17
            hmmm.............
            chyba nie zrozumiałaś o czym my piszemy!! to nie jest żadna nagonka
            na Pana Doktora, my chcemy zwrócić uwage, że nie każde AZS=alergia!!
            chcemy uświadomić lekarzom żeby mimo wszystko szukali przyczyny AZSu
            u naszych dzieci. podejście pana Doktora, że pasożyty u niemowląt to
            problem marginalny, jest żenujące...niestety takich lekarzy z takim
            podejściem spotkało moje biedne dziecko, przez własnie takich
            lekarzy moje dziecko cierpiało.

            zgode się z tobą że """"Każdy przypadek należy traktować
            > indywidualnie, do każdego podejść rzeczowo (kompleksowo, zrobić
            > wszelkie niezbędne badania, testy, diety: eliminacyjną + ew.
            > prowokacyjną) i wtedy postawić rozpoznanie."""" tzn, że nie wolno
            wykluczać pasożytów!!!!!!!!!!!!
            • doizy Re: hmm 22.01.08, 19:40
              ale ja tu widze jednego lekarza a nie lekarzy więc jak na razie
              próbujecie uświadomić jednego, do tego macie smiałosć bo jest to
              anonimowy interenet.
              Chcecie uswiadamiac lekarzy, to uświadamiajcie, ale nie
              zakrzykujecie jednego lekarza, który na oczy waszych dzieci nie
              widział i ich nie leczył na niby AZS.

              i choć sama znam tych lepszych i gorszych lekarzy i przeszłam przez
              nie jedną głupią diagnozę to współczuję panu doktorowi gdy tak
              wszystkie z nim dyskutujecie w imię uświadamiania lekarzy
              • raczek789 Re: hmm 22.01.08, 21:59
                Drogie e-Mamy,
                do opisania historii mojej córeczki skłonił mnie, i pewnie większość
                innych dziewczyn, fakt, że w wypowiedziach Pana doktora pojawiły się
                sformułowania/poglądy, które słyszałyśmy wielokrotnie z ust lekarzy,
                którzy podejrzewali u naszych dzieci najgorsze choroby, tylko nie
                pasożyty. Ja, mając przed oczyma obraz córeczki sprzed 3 miesięcy -
                wycieńczonej, wychudzonej, ze zdiagnozowaną padaczką i porażeniem
                mózgowym, nie mogę być obojętna wobec sformułowania, że pasożyty
                praktycznie nie występują u niemowląt.
                Jeśli Pan doktor poczuł się osaczony, to w swoim imieniu
                przepraszam.
                Mam tylko nadzieję, że inne dziewczyny szukające pomocy na tym forum
                po wpisaniu w wyszukiwarce haseł "AZS", "onanizm
                niemowlęcy", "padaczka", "porażenie mózgowe" zobaczą wątek z naszymi
                historiami i przebadają swoje dziecko również pod kątem pasożytów.
                Ja właśnie poprzez informacje zamieszczone na forum "Alergie"
                zaczęłam podejrzewać u córeczki pasożyty (mimo że mała nie ma
                żadnych objawów alergicznych).
                Wcześniej w życiu bym na to nie wpadła, że moja córeczka może mieć
                pasożyty!
            • mamaadi Re: hmm 22.01.08, 23:13
              pacia811 napisała:

              > hmmm.............
              > chyba nie zrozumiałaś o czym my piszemy!! to nie jest żadna
              nagonka
              > na Pana Doktora, my chcemy zwrócić uwage, że nie każde
              AZS=alergia!!
              > chcemy uświadomić lekarzom żeby mimo wszystko szukali przyczyny
              AZSu
              > u naszych dzieci.
              Doskonale zrozumiałam o czym piszecie. Ale żenujące jest to,
              że 'wyżywacie' się na dr Danko za nieprawidłowe postępowanie lekarzy
              leczących wasze dzieci. To do nich powinniście mieć pretensje.
              Rzeczywiście łatwiej jest anonimowo 'dokopać' lekarzowi (Bogu Ducha
              winnemu), czy to samo jesteście w stanie powiedzieć prosto w twarz
              waszym lekarzom pediatrom?
              >
              >
              • luty71 Re: hmm 23.01.08, 00:07
                Oczywiście masz rację, że Pan Doktor nie miał żadnego wpływu na
                leczenie naszych dzieci, ale udzielając porad tutaj nie wspomina
                chyba często o pasożytach - przeczytalam parę wątków, w ktorych aż
                prosi się, żeby zasugerowac przebadanie kału pod kątem pasożytów, a
                takiej sugestii zabrakło. W takiej sytuacji staje się podobny
                do "naszych" lekarzy. I nie dziw się proszę,że niektórym puszczają
                nerwy - męka chorego dziecka to straszna rzecz - tym straszniejsza
                jesli mozna jej było uniknąć, gdyby nie ignorancja lekarzy.
                • mamaadi Re: hmm 23.01.08, 00:26
                  Tyle, że tak naprawdę te sprawy ignorują pediatrzy tych dzieci...
                  Najlepszym rozwiązaniem byłaby chyba zmiana na zaufanego,
                  skutecznego lekarza. Piszesz o pasożytach - u maleńkich dzieci,
                  które nie mają styczności ze zwierzętami (zwłaszcza nie
                  odrobaczanymi) lub piaskownicami czy ziemią, trawą, ryzyko zakażenia
                  pasożytniczego jest faktycznie mało prawdopodobne. Poza tym, oprócz
                  badania kału, na zakażenie pasożytnicze wskazują badania
                  morfologiczne (zwiększona ilość eozynofilów). Co do zakażeń
                  grzybiczych - długotrwałe infekcje rzeczywiście obniżają odporność,
                  co niestety jest bardzo korzystne dla rozwoju grzybicy. To wszystko
                  jest prawdą. Mnie poprostu irytuje wyżywanie się na lekarzu, który
                  nie jest winien być może błędnie postawionemu rozpoznaniu u jakiegoś
                  dziecka. Poza tym jest Izba Lekarska i tam można zgłaszać skargi na
                  danego lekarza - jeśli istnieje podejrzenie błędu w sztuce
                  lekarskiej. To forum powinno działać w przyjaznej atmosferze,
                  niestety teraz to już nie chce się tu zaglądać... Szkoda
                  • luty71 Re: hmm 23.01.08, 01:29
                    nie zniechęcaj się i czytaj:) A swoją drogą- uważasz, że Pan Doktor
                    dobrze robi nie zachęcając rodziców piszących do niego do badań
                    kału, kiedy aż prosi się o to? Dlaczego tego nie robi???? Na tym
                    forum to On jest specjlistą i powinien i na pasozytniczą opcje
                    zwrócic uwagę. Ale to niestety jest problem większosci lekarzy -
                    sama nie wiem z czego to wynika - moze z założenia, ze w czasach tak
                    wysoko podniesionego poziomu higieny robali juz nie ma? One jednak
                    są i robia swoje.
                    • luty71 Re: hmm 23.01.08, 01:37
                      I jeszcze jedno, piszesz, że Pan Doktor nie jest winny błędom
                      popełnionym przez innych lekarzy - zgoda - ale swoją postawą
                      (czytaj - nie podejmowaniem tematu pasozytów) może dobrowadzic do
                      tego, że rodzice przegapią jakis wazny trop w szukaniu przyczyn
                      choroby swego dziecka. Przez nasze historie chcialyśmy pokazac Panu
                      Doktorowi, że problem pasożytów nie jest marginalny i dotyczy
                      niestety również bardzo małych dzieci, które zarażają się od swoich
                      rodziców.

                      A przede wszystkim chciałyśmy pokazać innym mamom, ze problemy ich
                      dzieci mogą mieć źródło w pasozytach - bo o tym nie powie Ci żaden
                      lekarz.
                      • mamaadi Re: hmm 23.01.08, 12:41
                        Rodzice (oczywiście nie wszyscy) są na tyle uświadomieni, że opinia
                        dr tu na forum nie jest wyznacznikiem, ludzie czytają artykuły na
                        necie, rozmawiają z innymi matkami itd.
                        Piszesz, że nawet bardzo małe dzieci (niemowlaki, tak?) mogą mieć
                        pasożyty - teoretycznie tak, praktycznie rzadko - i że zarażają się
                        od swoich rodziców (o zgrozo co za higiena), mogą się owszem zarazić
                        np. grzybicą, świerzbem (przez dotyk jak najbardziej), ale robalami?
                        (tasiemcami, nicieniami, giardią???) - jak? Czy te dzieci mają zatem
                        kontakt (bezpośredni lub pośredni) z odchodami rodziców???
                        Poza tym objawy skórne to nie tylko są na tle alergicznym,
                        bakteryjnym, wirusowym, grzybiczym, pasożytniczym; mogą stanowić
                        również objawy zaburzeń hormonalnych, schorzeń narządów wewnętrznych
                        (np. wątroby, trzustki)...
                        • kerstink Re: hmm 23.01.08, 12:44
                          Po prostu poczytaj forum Alergie, znajdziesz tam odpowiedzi.
                          • mamaadi Re: hmm 23.01.08, 13:04
                            Najlepiej zachować spokój, odrobaczać się, zachowywać hiegienę,
                            uczyć higieny dziecko. I naprawdę znaleźć zaufanego lekarza, który
                            nie będzie oporny na wasze sugestie, bądź który sam wyjdzie z
                            inicjatywą wykonania tych badań. Chciałabym tylko zaznaczyć, że
                            również znam lekarzy ignorantów, ale za nich nie będę obwiniać dr
                            Danko. Pozdrawiam.
                            P.S Swoją drogą szkoda, że forum alergia nie jest eksperckie...
                            • kerstink Re: hmm 23.01.08, 13:11
                              > również znam lekarzy ignorantów, ale za nich nie będę obwiniać dr
                              > Danko. Pozdrawiam.

                              Patrz wypowiedz nizej, nikt go nie obwinia za innych lekarzy, zastrzezenia
                              dotycza jego wypowiedzi, ze problem pasozytow jest marginalny, i ze rzadko kiedy
                              alergia ma zwiazek z pasozytami.

                              > P.S Swoją drogą szkoda, że forum alergia nie jest eksperckie...

                              Zalezaloby to od horyzontu eksperta - jesli to taki, ktory marginalizuje problem
                              pasozytow, to sporo matek znowu by nie wiedzialo, gdzie szukac rade na problemy
                              swoich dzieci.
          • kerstink Re: hmm 23.01.08, 09:10
            To co piszesz stawia pod znak zapytania istnienie takiego forum - pan dr w
            ZADNYM przypadku nie powinien sie wypowiadac, bo przeciez nie widzi dziecka !
            Ja natomiast uwazam, ze takie forum moze pomoc, a matka powinna sobie zdawac
            sprawe, ze to jest porada z forum.

            Napewno nie obwiniamy p. dra za choroby naszych dzieci i niemoc pediatrow.
            Mozemy jednak protestowac, gdy problem pasozytow jest lekcewazony przez
            kolejnego lekarza, a kolejne dzieci nie sa przebadane. Tym bardziej ze chodzi o
            badanie kompletnie nieinwazyjne, w przeciwienstwie do tych 'innych bardziej
            prawdopodobnych przyczyn', ktore czesto wymagaja inwazyjne i bardzo kosztownych
            badan.

            Mozemy sie wypowiadac co do leczenia dolegliwosci, ktore dotknely nasze dzieci.
            Nie ma tutaj nic do rzeczy anonimowosc, mwie o tym rowniez innym lekarzom z
            mojego otoczenia.
            • mamciulka-nikulka Re: hmm 23.01.08, 13:27
              o matko, jak to możliwe!!!
              50 lat temu wiele rzeczy było nie możliwych, a teraz są uznawane za
              normalne. Wystarczy zrozumieć, że nie wszystkie zarażenia
              sprowadzają się za przeproszeniem do postawionego byle gdzie klocka.
              W końcu przez 9 miesięcy nosimy dziecko w brzuchu, a łożysko nie
              jest 100% barierą przed zarażeniem. Więc mówienie "o matko, co za
              higiena" jest lekko nie na miejscu.
              Równie dobrze dziecko mogło zostać zarażone podczas porodu, co Pan
              dr z pewnością potwierdzi.
              • luty71 Re: hmm 23.01.08, 23:51
                up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka