Płacze...

17.02.08, 21:49
Panie doktorze nie wiem co się dzieje z moim Dzieckiem.Milenka 19 października
skończy 4 m-ce. Najpierw przeżyliśmy okropne kolki a gdy ustąpiły Córcia
pięknie sama zasypiała, zabawiała się sama. Miałam dużo czasu na inne rzeczy.
Od m-ca zaczął sie koszmar. Milenka strasznie płacze, mogę nawet powiedzieć że
się drze. Usg jamy brzusznej ok., wyszła lekka anemia i bakterie w moczu.
Musiałam zacząć dokarmiać bo traciłam pokarm, teraz karmie góra 3 razy piersią
a resztę Bebilonem bo pokarmu coraz mniej i chyba bardzo słaby. Córa od
urodzenia strasznie się wierciła przy piersi, płakała. Dziecko je co 2 godz.,
nawet w nocy. Stała się niespokojna, często się budzi. Spróbowałam z kaszką.
Najpierw wystarczała na 4h i było bez płaczu a teraz znowu to samo. Daje
kaszke w nocy przy każdym karmieniu a w dzień gdy mocno płacze. Zjada mleka
modyfikowanego po 60 ml, żadko uda się 90ml a kaszki potrafi zjeść po kąpieli
nawet 180ml. Od czego to zależy? Czy coś może dolegać Dziecku, czy nie najada
się? Może ja coś źle robie? Może podsunie Pan jakiś harmonogram karmień?
Proszę o pomoc boj już trace siły, nie wiem co robić...
    • mikolaj_danko Re: Płacze... 18.02.08, 23:59
      Możesz spróbować zagęszczać kleikiem ryżowym każdy posiłek. może małą ma refluk żołądkowo-przełykowy, wówczas pokarm gęstszy trudniej się cofa z żołądka, dają mniejsze poczucie dyskomfortu dziecka.
      • monislaw69 Re: Płacze... 19.02.08, 11:18
        Bardzo dziękuje za odp.
Pełna wersja