Dodaj do ulubionych

wodonercze i e.coli w moczu

01.06.08, 09:37
Witam.
Tydzien temu urodziłam synka, u którego w usg wychodziło, że ma
poszerzony ukm nerki lewej. Po urodzeniu zrobiono usg na 3 dobę i
informacja ta została potwierdzona.Tego samego dnia zrobiono posiew
moczu pobranego z woreczka - wyszła e.coli 10 do 6, żeby potwierdzić
tą informację pobrano mocz z cewnika podając równocześnie Augmentin.
Nastepnego dnia przyszedł wynik posiewu pozytywny. Z antybiogramu -
e.coli 10 do 4. Dlatego tez synek ma kontynuowane leczenie
augumentinem. Ostatnia dawka we wtorek, a jutro tj. niedziela będzie
miał pobrany mocz do badania ( z woreczka) na posiew, wynik będzie w
poniedziałek.
I teraz moje pytania:
- skąd mogla mu sie ta bakteria przyplątac?
- jaki musiałby być maksymalny wynik bakteri, żeby nas wypuscili o
domu? (bo juz nie daje rady psychcznie w szpitalu)
- jak pobrac ten mocz do woreczka, żeby miano bakterii było jak
najmniejsze? bo z powyzszych informacji wynika, że róznica miedzy
moczem z woreczka a cewnikiem jest spora.
- co moga zrobic jezeli poziom stezenia(?) bakteri bedzie znowu
wysoki?
Bardzo proszę o informacje bo w szpitalu ciezko je uzyskać. dziekuje
serdecznie
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 10:11
      Twoje dziecko ma wade ukladu moczowego najprawdopodobniej.
      Dobrze, ze znlazl sie w szpitalu celem podania antybiotykow, bo tak malemu
      dziecku trudno podac odpowiednia ilosc leku (najbezpieczniej dozylnie lub..
      domiesniowo...).
      Wypisza was po 10 dniach, czyli po pelnej serii antybiotykow.
      Na posiew probki moczy NIGDY nie nalezy pobierac za pomoca woreczka, bo falszuje
      wynik. Jak to zrobic inaczej: zum.org.pl/2.1.html .
      Jesli bakterie znow sie w moczu pojawia trzeba bedzie znow podawac antybiotyk
      i.. potem robic badania na obecnosc refluksu moczowego, bo to poszerzenie, ktore
      mieliscie to moze byc to...
      O wadach ukladu moczowego poczytasz tu zum.org.pl/1.2.html

      o tak tytulem wstepu.
      Aha - przyda sie tez podwyzszona higiena jesli chodzi o dziecko,c zyli mycie po
      kazdej kupie a nie wycieranie chusteczkami.
      • majowamama77 Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 12:30
        dziekuje za tak szybka odpowiedz, strona doktórej linki mi poałas
        bardzo dokladnie opisują problem.
        bardzo sie denerwuje wynikiem posiewu, pobrali go jednak z woreczka,
        taki tu zwyczaj... porposzę jutro zeby zrobili to jednak przez
        cewnik.
        Z tego co przeczytalam to pewnie nas za szybko ze szpitala nie
        wypuszczą, a ja mam juz tak straszną depresję ze sobie nie radze,
        nie dosc ze hormony po ciąży to jeszcze nie moge byc we wlasnym
        domu... Baardzo sie boje tego wyniku...
        • madziulec Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 12:47
          Daleko masz do szpitala?
          Jesli nie lub jesli masz mozliwosc jakiegos rozsadnego dojazdu mozesz rozwazyc
          taka mozliwosc jaka ja rozwazylamz moim 6-tygodniowym malcem. Ja dojezdzalam 3
          razy dziennie na podawanie dozylne leku.. My wtedy dostawalismy Zinnat. Bylo to
          dokladnie 4 lata temu w szpitalu IMiDz w Warszawie, wiec jest mozliwe, jednak
          wymaga dosc duzej organizacji, samozaparcie itp.
          Jest to ejdnak jakeis rozwiazanie.
          Podawanie leku dozylnie w domu, choc jest mozliwe (tez mielismy) odradzam.
          Dziecko moze dostac zapasci po antybiotyku i niestety nie zdazycie dojechac na
          czas do szpitala, wiec.. sama rozumiesz.

          Jesli bedziesz miala pytania - pisz, chetnie Ci wyjasnie.
          Albo na maila albo na gg 333594 (zazwyczaj jestem).
    • asta6265 Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 17:47
      Zgadzam się z przedmówczynią. Nalegaj żeby pobrali mocz przez
      cewnikowanie. Masz do tego prawo. Woreczek to nic dobrego. Ja
      przechodziłam z małym to samo w wieku 3 tygodni i doskonale Cię
      rozumiem. Można dostać w głowę w szpitalu,ale niestety w tym wypadku
      chospitalizacja jest konieczna. Tzrymamy kciuki za sztybki powrót do
      zdrowia.
      • majowamama77 Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 18:21
        dzieki za odpowiedzi, wiem ze to troche wrozenie z fusów ale jaka
        jest szansa ze po 7 dniach antybiotyk wybije e.coli? jutro poproszę
        o pobranie moczu z cewnika, ale juz jestem tak zestresowana ze nie
        moge nic jesc i ciagle płaczę...nie moge sobie poradzic sama z
        sobą...
        • madziulec Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 18:33
          E.coli jest dosc popularna i ogolnie malo odporna bakteria.
          Prawde mowiac dziwei sie ze dali taki antybiotyk, zwykle daja zinnat (lub
          zinnacef - w zaleznosci od sposobu podawania).
          No ale to lekarze... Ich decyzja.

          Teraz rada dla Ciebie - uspokoj sie. Dlaczego? Dziecko odbiera szczegolnie teraz
          Twoje emocje, jest tak jakby antenka Twoich emocji. Dlatego nie wiem jaki masz
          sposob na wyciszenie siebie.
          Lekarze wiedza co robia.
          Jesli nawet bedzie wada ukladu moczowego, uwierz mi - z tym da sie zyc. Co
          wiecej - leczy sie to i naprawde nie dzieje sie nic zlego. Pociesze Cie -
          dobrze, ze takie pocieszenie wykryto tak szybko, bo dzieki temu mozna to
          monitorowac, sprawdzac czy nic zlego sie nie dzieje.

          Bedzie dobrze i juz
          • majowamama77 Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 22:28
            dziekuje za slowa otuchy..
            co do wady.. juz sie z tym oswoiłam i wiem że mozna z tym zyc, to
            mnie nie przeraza, mam namiary na kilku lekarzy którzy będą mogli
            zając sie małym, juz w ciazy konsultowałam wyniki usg z chirurgiem
            dzieciecym, tak ze na to wszystko jestem przygotowana, nawet na
            ewentualna operację.
            Tylko, ze... chciałabym juz byc w domu, wiedzac co czeka malego juz
            niedlugo, chciałabym zeby mógl spedzic poczatek swojego zycia w
            spokoju i ciszy w domku. no i takie przyziemne sprawy, chciałabym
            zeby mogł wyjsc na spacer, kapac sie w wanience a nie jak kurczak
            pod kranem... i to tyle, na pewno to egoistyczne z mojej strony,
            staram sie tlumaczyc sobie ze kiedys w koncu nas wypuszcza.
            Najgorsze jest to ze nie ma tu jednego pediatry tylko co drugi
            trzeci dzien przychodzi kto inny i ma inne pomysły.
            Dzisiaj wlasnie przeanalizowałm usg z ciazy i to ktore zrobili mu w
            2 dobie zycia i widze ze miedniczka jest mniejsza niz była w 30 tc.c
            dlatego chce poprosic zeby jeszcze to usg powtórzyli - szkoda ze
            nikt z lekarzy sam na to nie wpadl. Tak samo z posiewem. Spyalam
            dzisiaj lekarki co sadzi o tym zeby w razie kiepskiego wyniku z
            woreczka zrobic jeszcze posiwe z cewnika. To spytala mnie czy na
            pewno chce meczyc dziecko cewnikiem,
            Na szczescie mam madrego meza który caly czas mi powtarza ze jestem
            w szpiatlu dla malego a nie dla siebie i on jest najwazniejszy, nie
            pozwala mi plakac. WIem ze bede siedziala w szpitalu jak dlugo
            trezba tylko ze mam wrazenie ze lekarze dzialaja troche chaotycznie -
            np. nikt synowi nie zlecil badania ogólnego moczu - a wiem ze tez
            jest istotne. poza tym psoiew mozna było wziasc nastepneg dnia po
            porodzie, i tym podobne sytuacje.
            przepraszam za tak dlugi post, ale musialam sie wygadac, a widze ze
            na tym forum moge uzyskac rzetelną pomoc za co barzdo dziekuje
          • majowamama77 Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 22:30
            jeszcze jedno pytanie, co znaczy taki antybiotyk? Augmentin jest za
            slaby? był robiony antybiogram z ktróego wynikało ze bakteria jest
            na niego wrazliwa
            • madziulec Re: wodonercze i e.coli w moczu 01.06.08, 22:45
              To jest dobry antybiotyk.
              Nie denerwuj sie.
              Zwykle jednak lekarze daja Zinnat, jako taki, ktory szerzej dziala.

              Na stronie, do ktorej link Coi podalam nasz wiekszosc lekow i antybiotykow, wiec
              sama zobaczysz, ze to bardzo skuteczny antybiotyk.


              Aha ;) Jeszcez jednoo. Nie zakladaj ZADNEJ operacji. Mysl pozytywnie. Popros o
              USG, a jesli da rade to nawet i cystografie, poki jestescie w szpitalu
              (dostajecie antybiotyk, wiec nawet jak sa bakterie to mozna to zrobic). To da
              pelen obraz tego, co sie dzieje.
              I naprawde spokojnie. Ja wiem, przezylam podobnie, dziecko p[rawie caly pierwszy
              rok bylo w szpitalach, mialo jakies rehabilitacje. u nas nie polepszylo sie i w
              2 roku zycia maly mial ostrzykiwanie moczowodow.

              Jesli bedziesz chciala pogadac - pisz.
    • majowamama77 madziulec dziekuje za wsparcie!!! 02.06.08, 09:51
      przed chwila zrobili małemu usg nerki, 23mmx26mmx21mm miąższ
      prawidłowy 10mm. teraz z tym wynikami któs idzie konsultowac na
      nefrologie a ja jestem kłebek nerwów, o 12 wynik posiewu moczu i
      ewentualna decyzja czy pobieramy posiew z cewnika.
      tak bardzo sie boje....
      • majowamama77 Re: madziulec dziekuje za wsparcie!!! 02.06.08, 17:21
        wynik posiewu z worka jest dodatni( tyle że pobierali go rano jak
        był nieumyt, zdąrzyłam tylko przetrezc siusiaka wilgotną gazą),w
        celu kontroli pobrali mocz z cewnika, ale domyslam sie nic z tego
        dobrego nie bedzie...
        caly czas płaczę, nie wiem co bedzie dalej, nie daje rady...
        • madziulec Re: madziulec dziekuje za wsparcie!!! 02.06.08, 18:41
          Spokojnie.
          Wielkosci nerek - wzory masz na stronie co ci podawalam
          Dokladnie tu zum.org.pl/1.5.html

          Narazie spokoj, nie denerwuj sie na zapas. To naprawde nie jest dobre dla
          Ciebie, a przede wszystkim dla dziecka
          • majowamama77 depresja.. 02.06.08, 18:54
            Dziekuje Ci
            tylko ze nie wiem za bardzo czy ja dobrze to interpretuje:
            0,057x55cm + 2,646= 5,78 cm?
            czyli tyle powinna miec nerka? cała z miazszem oczywiscie?
            staram sie byc spokojna wiem, ze musze karmic dziecko piersią a
            stres nie jest w tym pomocny. pewnie mi przedłużą antybiotyk tylko
            nie wiem na ile 10, 14 dni? czy posiew musi byc zupelnie jalowy zeby
            nas wypuscili, czy jest jakas norma dopuszczalna?
            pozdrawiam
          • majowamama77 depresja.. 02.06.08, 18:57
            Dziekuje Ci
            tylko ze nie wiem za bardzo czy ja dobrze to interpretuje:
            0,057x55cm + 2,646= 5,78 cm?
            czyli tyle powinna miec nerka? cała z miazszem oczywiscie?
            staram sie byc spokojna wiem, ze musze karmic dziecko piersią a
            stres nie jest w tym pomocny. pewnie mi przedłużą antybiotyk tylko
            nie wiem na ile 10, 14 dni? czy posiew musi byc zupelnie jalowy zeby
            nas wypuscili, czy jest jakas norma dopuszczalna? bardzo prosze o
            odpowiedz
            pozdrawiam
            • madziulec Re: depresja.. 02.06.08, 19:14
              To sa wzory. Zawsze sa oczywiscie odchylki.

              Posiew musi byc jalowy. A pytanie ile juz jestescie w spzitalu?
              • majowamama77 Re: depresja.. 02.06.08, 20:52
                9 dni i wiem ze dam rade jeszcze kilka tylko ze caly czas okazuje
                sie ze jeszcze 5 dni jeszcze 3 i konca nie widać... i to jest
                najgorsze.a w szpitalu jak to w szpitalu, jedno dziecko ciagle ryczy
                w pokoju, druga dziewczyna halasuje pol nocy a maluszek nie moze sie
                wyciszyc, a mi sie serce kroi...
                • sarna73 Re: depresja.. 02.06.08, 21:08
                  wiem ze latwo pisac ale wiem jak sie czujesz, spedziłam 10 dni w
                  centrum zdrowia dziecka od 5-15 doby zycia mojego synka, na
                  patologii noworodka, diagnozowanie w kierunku nerki
                  wielotorbielowatej, takze bral augumentin, kochana trzymaj sie i
                  przede wszytskim postaraj troszke uspokoic, ja tez plakalam caly
                  czas , rozumiem cie bardzo dobrze, ale wez sie w garsc, ja stracilam
                  pokarm i nie moglam karmic synka, jest co jest, nalezy sie
                  pozytywnie nastawic i nie spieszyc z zadnymi wyrokami :)
                  czasem u dzieci wszytsko sie moze zmienic z czasem, tak wiec troche
                  dystansu i duuuuuuzo spokoju, maluszek cie potrzebuje :)
                  zycze wszytskiego najlepszego
                • madziulec Re: depresja.. 02.06.08, 21:38
                  W ktorym szpitalu jestescie?
                  • majowamama77 Re: depresja.. 03.06.08, 08:01
                    Gdańsk Zaspa, Szpital Specjalistyczny im.Brata Adalberta
                    • madziulec Re: depresja.. 03.06.08, 17:06
                      nie znam...
                      • sylwia19795 Re: depresja.. 03.06.08, 17:35
                        Hej. Kochanie byłam dwa lata temu w bardzo podobnej sytuacji. E
                        coli, poszerzony ukm nerki lewej. Nerka o wym /4,7x2,1, miedniczka
                        tej nerki 1,9x1,0/. Leżeliśmy w szpitalu 8 dni. Antybiotyk podawany
                        przez 7 dni. Posiew tez tam pobierali workami ;-(. Ale po
                        antybiotyku wyszedł ok.
                        Ale musisz sie wziąć w garść, zrób to dla dziecka...świetnie cię
                        rozumie, ja płakałam jak mąż wchodził na sale bo bałam się że nie
                        chcą mi powiedzieć że coś się dzieje złego z maluszkiem.
                        A teraz coś pozytywnego...moje słoneczko jest po wszystkich
                        badaniach i wszystko z nim ok, nerki choś z poszerzeniem pracują
                        super...więc nie zamartwiaj się na zapas.
                        Znajdż dobre strony tej sytuacji, mogłaś trafić do domu z dzieckiem
                        i wrócić po kilku dniach z ZUM, gorączką itp. Jesteście przynajmniej
                        pod opieką fachowców.
                        Jak masz jakieś pytania to pisz! I głowa do góry.
                        Sylwia mama Emilka 2l i Nikosia 5l.
                        • madziulec Re: depresja.. 03.06.08, 17:44
                          Ja przeszlam jeden szpital, potem drugi, potem badanie ktore wykazalo refluks.
                          Potem dwa dni przed Wigilia - szpital, bo maly nie siusial...
                          Potem .. inne schorzenia (maly jest z niedotlenieniem mozgu).
                          Potem ostrzykiwanie moczowodow.
                          Potem wyszlo, ze dalej ma wade - zastawki cewki tylnej, wiec znow badania
                          (mielismy wczesniej urodynamike, scyntygrafie, potem przeplyw cewkowy).

                          Teraz dalej bierzemy leki, uwazamy.
                          Niedawno okazalo sie, ze maly ma przerosniety migdal i ubytki sluchu na kazde
                          ucho po 30%.

                          Do tego niestety sa problemy z powiklaniami po niedotlenieniu...


                          Aha. Zapomnialam napisac, ze jestem samotna matka.


                          Po co Ci to pisze? Bo u Ciebie bedzie dobrze. ja Michaska na prosta
                          wyprowadzilam. Praca, cierpliwoscia.. Wielkim trudem, ale to zrobilam ;) Ty tez
                          dasz rade.
                          • majowamama77 dziękuje, 04.06.08, 19:32
                            Dziewczyny dziekuje Wam bardzo bardzo serdecznie.
                            Dzisiaj wypuscili nas do domu. Maly musiał miec mocno zainfekowana
                            skórę tą wstretna bakterią bo okazalo sie ze z cewnika wyszedł
                            posiew jalowy. Do konca nie moglam w to uwierzyc. Dostalismy do domu
                            Zinnat na wieczór 1,5 ml no i za tydzien kontrolny posiew moczu -
                            bedziemy łapać w woreczek. A za 5 tyg wizyta w poradni
                            nefrologicznej.
                            Nie moge jeszcze uwierzyć ze to male cudo lezy w pokoju obok i tak
                            pieknie spi :-) Najwazniejsze ze jestesmy juz w domku i że pozbyl
                            sie tej bakterii. wiem, ze zakażenie moze wracac. Jaką profilaktykę
                            najlepiej stosowac? Wiem, że trezba czesto zmeiniać pieluchę, myc
                            woda z mydłem, ale czy moge robic cos jeszcze? Karmie malego piersią
                            czy mozna pic sok zurawinowy? doroslemu wiem, ze pomaga a
                            noworodkowi?
                            dziekuje jeszcze raz za nieoceniona pomoc i dodawanie otuchy w
                            trudnych chwilach
                            • madziulec Re: dziękuje, 04.06.08, 19:54
                              Ej!!!
                              Po pierwsze wirtualnie dostajesz w glowe na dzien dobry!!!
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=71795880&wv.x=2&a=71795880 - tu
                              poczytaj dlaczego nie woreczek!!! i wywal woreczki i nei stosuj ich do posiewu.
                              NIGDY!!!!


                              Co mozesz zrobic teraz.
                              No to tak - zurawina, o ile karmisz sama, bo wiem, ze przenika wraz z mlekiem.
                              Wiec pod kazda postacia i to jak najwiecej. Zurawina powoduje to, ze na drogach
                              moczowych tworzy sie taka jakby warstewka ochronna i dzieki temu bakterie nei
                              wnikaja i nie "przylegaja".. To tak w skrocie. Bo eni ma co tlumaczyc calego
                              mechanizmu zakazenia.
                              Potem higiena. Po kazdej kupie - pod kran. Zadnych chusteczek.

                              I to wlasciwie tyle.
                              • sylwia19795 Re: dziękuje, 05.06.08, 10:30
                                Super, że jesteście już w domu :-). To prawda pozbądź się woreczków,
                                żeby Cię nawet nie kusiły. Ja do 6 mieś zycia /nikt mnie wcześniej
                                nie uświadomił/ pobierałam woreczkiem i posiew zawsze wychodził
                                dodatni i co posiew to inna bakteria, Emil pewnie niepotrzebnie
                                wzął kilka serii antybiotyków. Odkąd pobieramy kubeczkiem posiewy
                                mamy jałowe :-))). Jasne że nie jest to proste, ale
                                możliwe...pozatym pocieszam że łatwiej pobrać chłopcu!
                                Ja zawsze przed pobraniem posiewu pożądnie myje i przemywam rivanole.
                                A dostaliście skierowanie do poradni nefrologicznej lub urologicznej?
                                Pozdrawiam, będzie dobrze, cieszcie się teraz Sobą.
                                Sylwia mama Emilka 2l i Nikodemka 5l.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka