maretta111
01.07.08, 16:44
Mój synek dziś ma 5i pół roku. Jak miał rok i 8-cy to miłą zabieg
sprowadzenia jadra, niby wtedy sie udało i to miął być koniec,
chodziliśmy przecież na wszystkie wizyty kontrolne. Podczas
rutynowych badań okazało sie, ze jąderko znowu cofnęło się,
zwłaszcza . jestem załamana , bo znów operacja, na Boga ile jeszcze
ten dzieciak będzie mógł znieśc. Czytam teraz że do 3 roku życia
powinno byc sprowadzone. jestem załamana, ona taki słabiutki, mdleje
przy pobieraniu krwi, w samochodzie słaba mu. Nie wiem czy to nie
zapóxno, czy w pełni te jąderko da sie uratować? Przecież chciałabym
w życiu żeby był szcześliwy...