paolcia79
17.03.09, 17:33
Witam serdecznie
w poprzednim wątku pisałam o słąbych wynikach moprfologii Synka.
Pani Doktor proszę mi powiedzieć, aż nie chce mi przejść przez
gardło to słowo... ale kiedy jest podejrzenie u dzicka o ...
białaczkę? Synek ma 4 miesiące obecnie ładnie przybiera na wadze
(7100 waga urodzeniowa 2900). Po urodzeniu nie miał żółtaczki,
urodzony w 38tc sn, w rodzinie nie ma skłonności do anemii
aczkolwiek w ciąży brałam ascofer (mniałam lekką anemię, jak narazie
odpukać nie chorował, nie ma alergii. Dlaczego od praktycznie trzech
mniesięcy wyniki tylko troszkę się polepszyły? Cały czas podaję
żelazo ferrum 2Xpo 2ml (obecnie zmienione na hemofer 2Xpo 5 kropli),
cebion 2Xpo 5 kropli, vit B6 pół tabletki i kw. foliowy pół tabletki
(2,5 mg) Czy to anemia czy jakieś inne cholerstwo? Normlanie
wychodzę już z siebie. Chciałam się zapisać do hematologa (na
Litewską w Warszawie) ale terminy dopiero na lipiec a czekając do
lipca w tej niewiedzy chyba oszaleję
Tak dla przypomnienia morfologia:
WBC 3,3 (w styczniu było 4,7)
RBC 3,9 (było 3,3)
HGB 9,7 (było 8,5)
HCT 29,8 było 25,5)
MCV 76 (było 84,2)
MCH 25 (było 28,1)
%LYM 64,5 (było 69,8)
% MON 10,2 (było 11,8)
%GRA 25,3 (było 25,3)
retikulocyty 7
pozostałe wyniki są w normie. żelazo też. karmię cały czas tylko
piersią. Oczywiście od "życzliwych" osób słyszę że mam zły
bezwartośiowy pokarm itp. To moje pierwsze dziecko i stąd moja
panika. Tak bardzo nie chcę czegoś przeoczyć, tak bardzo pragnę
zdrowia dziecka.
W chwili obecnej Synek dość dużo śpi jak na swój wiek. Bywa że w
ciągu dnia budzi się tylko na jedzenie. Pediatra skierowała mnie do
hematologa ale termin wizyt jest makabryczny jak pisałam powyżej.
Dodam żę Synek dobrze się rozwija.
BARDZO PROSZĘ O POMOC. CO PANI SĄDZI O TAKICH WYNIKACH?
Już sama nie wiem co robić. CZuję się taka bezradna...