Dodaj do ulubionych

wybroczyny na rączkach i gorączka

23.03.09, 11:29
Witam, właśnie wróciłam od lekarza z moją 1,5 roczna córeczka, lekarz mnie
bardzo zaniepokoił. Córka od piątku miała temperaturę, przez cały weekend
temperatura rosła do 39 stopni w niedziele, poza tym zero innych objawów poza
przebijającymi się 3 zębami. Lekarz stwierdził zapalenie gardła i przepisał
antybiotyk, ale zwrócił tez uwagę na wybroczyny na dłoniach i przedramionach,
nie jest ich dużo zaledwie kilkanaście i utrzymują się od kilku dni, nie
pamiętam dokładnie od kiedy ale chyba pojawiły się przed infekcją. lekarka
kazała to obserwować i w razie wystąpienia niepokojących objawów jechać do
szpitala. Czy apatyczność dziecka senność i temperatura 36 stopni to
niepokojące objawy. Bardzo boje się sepsy ale ona objawia się wysoka gorączką.
Nie wiem co robić czy czekać i obserwować tylko czy jednak dla świętego
spokoju udać się do tego szpitala.
Obserwuj wątek
    • ewelka240 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 11:46
      Moja mała mając rok czasu zachorowała na sepsę. Wszystko zaczęło się od gorączki
      wysypki i wybroczyn na rączkach. Ale wszystko trwało nie całe 12 godzin. Lekarka
      wprowadziła mnie w błąd. Stwierdziła, że to uczulenia, a gorączka świadczy o
      jakiejś infekcji. W sumie zdążyłam z dzieckiem w ostatniej chwili do szpitala.
      Była już w stanie krytycznym. Na Twoim miejscu skonsultowałabym się z innym
      lekarzem..tak dla świętego spokoju (teraz te wybroczyny by mnie zaniepokoiły!)
      Powodzenia i dużo zdrowia
    • ewelka240 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 11:55
      I koniecznie obserwuj dziecko. Jeśli zauważysz coś niepokojącego to na
      pogotowie..Chociaż nas przyjmował lekarz, który też nie rozpoznał sepsy,
      naprowadziły go pielęgniarki pobierające krew do badania. Nie chcę CIĘ
      absolutnie straszyć, ale bądź czujna. Pozdrawiam :)
      • moniqua100 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 12:53
        dziękuję ci za odpowiedz. no właśnie u nas już to trwa kilka dni wiec nie wiem
        czy te wybroczyny są groźne. Ale samopoczucie bardzo jej si pogorszyło, w
        weekend było oki mimo gorączki a teraz jest senna apatyczna i płacząca, śpi już
        3 godziny i ciągle jęczy przez sen
        Zauważyłam tez ze małą razi światło i pokazywała ze boli ja głowa. Dzwoniłam do
        lekarki i powiedziała żebym jechała do szpitala jeśli mnie to niepokoi. Wiec
        poczekam aż mała się obudzi i pojadę, dla świętego spokoju.
        • ewelka240 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 12:59
          Szczerze.. to jedź jak najprędzej. Moja mała też się tak zachowywała. Na
          początku marudziła. Potem spała i jęczała przez sen. Nic nie chciała jeść ani
          pić. A potem to już jej nie mogłam dobudzić. Być może to nie jest tak
          groźne(sepsa), ale lepiej dmuchać na zimne. Wiem to z własnego doświadczenia.
          • mamasama76 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 15:32
            Nie czekaj na nic, natychmiast do szpitala!!!! Objawy ktore
            opisujesz wskazuja na powazna chorobe
        • ewelka240 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 17:51
          Hej moniqua100 daj znać co Ci powiedział inny lekarz:)
    • kasiaalbrecht Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 21:24
      jeśli jest pani zaniepokojona warto pojechać do szpitala ew wykonać morfologię z
      rozmazem i crp.
      • moniqua100 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 22:21
        cóż Pani Kasiu w szpitalach wolą papierki niż leczyć dzieci:( ale dziękuję za
        poradę.
    • moniqua100 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 21:43
      witam ponownie, dziękuje za odzew
      Obserwowałam małą cały dzień, nic się raczej nie działo ale dla świętego spokoju
      pojechałam do szpitala, nie przyjęli mnie, wysłali do właściwej przychodni,
      nawet nie chcieli wysłuchać z czym przyjechałam, lekarz wyminął mnie i poszedł
      sobie.
      Pojechałam do przychodni po skierowanie, lekarka tam dyżurująca obejrzała małą i
      powiedziała że nic się nie dzieje, temperatura niska, wybroczyn niewiele wiec
      kazała czekać i nadal obserwować dziecko. Oczywiście dała skierowanie do
      szpitala, żeby kolejny raz nie odesłali mnie z kwitkiem w razie czego.
      Jak na razie córka nie ma gorączki, wybroczyn nie ma więcej, wiec mam nadzieję,
      że to nic takiego.
      Jeszcze raz dziękuje wam za rady.
      • filipinka.1 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 21:49
        Witaj
        Szczerze powiedziawszy czekałam na twoją odpowiedz, bo śledziłam ten wątek. Mój
        synek też miał wybroczynki drobne pod oczkiem, koloru fioletowego, ale znikały
        szybko, pojawiały się następne i znikały. Lekarz stwierdził, że to od wysiłku (
        młody jest histerykiem, często płacze, a raczej krzyczy, kiedy coś mu nie
        odpowiada), tez się martwiłam, na szczęście jest ok, ale obserwuje go cały czas,...
        Zbulwersowało mnie natomiast, zachowanie lekarzy w szpitalu, kiedy pojawiłaś się
        z córką! A gdyby to była poważana sprawa, gdzie liczą się minuty? Ludzie, w
        jakim kraju przyszło nam żyć!!
        Porażka!!
        Życzę dużo zdrówka, napewno wszystko będzie ok, ale morfologię zróbcie
        Pozdrawiam
        • moniqua100 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 23.03.09, 22:15
          filipinko gdyby to było coś poważnego na pewno nie pozwoliłabym się spławić, ale
          było tam tyle chorych dzieci na poczekalni że bałam się tam spędzić choć chwile
          dłużej aby się moja mała jeszcze czymś nie zaraziła.
          Ale zbulwersowana byłam, nawet dzwoniłam do lekarki mojej i powiedziała że już
          kiedyś tak dziecka nie przyjęli i źle się to skończyło, widać nie uczą się na
          błędach. A to szpital typowo dziecięcy.
    • ewelka240 Re: wybroczyny na rączkach i gorączka 24.03.09, 08:25
      Ehh..z tymi szpitalami w Polsce to naprawdę można zwariować.. Przerabiałam to
      też kilkakrotnie. Ale co zrobić:( Wiadomo że lepiej się trzymać od nich z daleka
      bo zawsze jakiegoś dodatkowego syfa można złapać, a i nerwów człowiekowi nie
      zaoszczędzą. Ale..dobrze że małej nic nie jest. Może na wszelki wypadek zrób te
      badania:) Pozdrówki
      • eli-mama A propos nie przyjęcia do szpitala 24.03.09, 10:12
        Jakiś czas temu wydarzyła się taka historia. Dziecko (6 m-cy) chorowało przez kilka dni, kiedy wyglądało gorzej mama udała się z nim do przychodni, było oblężenie i lekarka spojrzawszy przelotem na dziecko kazała jechać do szpitala. W szpitalu w IP również oblężenie, pielęgniarka przyjmująca odsyła dziecko (potrzebny papierek, który przychodnia mogłaby bezproblemowo dosłać później!), matka odchodzi. Wraca do przychodni, ta sama lekarka patrzy na dziecko i wzywa karetkę. Chłopiec umiera mamie na rękach. Sprawa jest w toku, a wydarzyła się w Szpitalu w Kartuzach na Pomorzu.

        Po tej historii, rodzice przyjeżdzający do szpitala z dzieckiem uprzedzają z góry, że nagrywają rozmowę z personelem i jeżeli zostaną odesłani zawiadamiają TV. To dobra metoda.
        Rodzice mają prawo nie wiedzieć, co dzieje się z dzieckiem. Nie są lekarzami. Wiedzą natomiast, że z dzieckiem nie jest dobrze i dlatego szukają pomocy w szpitalu.
        Mnie ta historia ogromnie zbulwersowała i uważam że z czystym sumieniem można się na nią powoływać, w sytuacji kiedy próbują odesłać nam chore dziecko w inne miejsce.
    • akaef A propos wybroczyn 24.03.09, 16:39
      Takie wybroczynki, jak opisujesz są prawdopodobnie efektem infekcji
      wirusowej. Mój 13-letni syn w ostatnie wakacje miał bardzo podobną
      infekcję: wysoka gorączka, apatia, ospałość, ból głowy, drobne
      wybroczynki na rękach i plecach. Po ustąpieniu tych objawów pojawiła
      się marmurkowa wysypka, głównie na nogach, która zniknęła po 2
      dniach i silne bóle nadgarstków, trwające ok. 3 dni. w morfologii
      przede wszystkim obniżony poziom białych ciałek. Diagnoza –
      gwałtowna infekcja wirusowa. Zalecenia: obserwować, ew. podawać
      doraźnie leki p-kogorączkowe. Potem to samo dopadło mnie i w lekkim
      stopniu najmłodsze dziecię (piersią karmione).
      W Prokocimiu mówili wtedy, że co jakiś czas jest wysyp podobnych
      infekcji. Nie każde wybroczyny oznaczają od razu sepsę. Pewnie, że
      obserwować i kontrolować trzeba, i lepiej wyjść na przewrażliwioną
      matkę, niż coś zaniedbać. Ale tego typu infekcje wirusowe faktycznie
      zdarzają się dosyć często.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka