26.05.09, 14:19
Pani doktor mam jeszcze pytanie 2 latka często na spacerze podbiegają dzieci i
łapią ją za rączke tak na przywitanie ostatnio obce dziecko mialo plamy na
rączce przypominające liszaje daleko od domu a moje tą ręką po buzi swojej i
wszedzie czy jak wytre chusteczką nawilżającą taka dla dzieci czy na tyle jest
to wycieranie skuteczne by mala sie nie zaraziła niczym po takim
niekontrolowanym np. dotyku.???
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: dotyk 26.05.09, 19:47
      a nie przasadzasz czasem?Byc moze to dziecko ma skaze bialkowa i stad te niby
      "liszaje" a Ty od razu wpadasz w histerie.A gdyby Twoje dziecko cierpialo na
      skaze i mialo zmiany skorne byloby Ci super fajnie gdyby bylo traktowane jak
      tredowate???
      • bluemadlen Re: dotyk 26.05.09, 22:19
        pytanie kieruje do Pani doktor
    • jagabaga92 Re: dotyk 27.05.09, 10:38
      czy jak wytre chusteczką nawilżającą taka dla dzieci czy na tyle jest
      > to wycieranie skuteczne by mala sie nie zaraziła niczym po takim
      > niekontrolowanym np. dotyku.???

      Czy kontrolujesz każdy dotyk Twojego dziecka? Soczek, który kupujesz dziecku
      mógł dotknąć np. kierowca, który ma łuszczycę lub nie umył rąk po załatwieniu
      potrzeby fizjologicznej, a Twoje dziecko to opakowanie z sokiem trzyma potem w
      ręce i pije. Makabra, od razu trzeba zdezynfekować!!!!
      • 1anyzek Re: dotyk 27.05.09, 14:16
        ja oprócz chusteczek mam w wózku butelke z wodą (kiedyś woziłam
        husteczki do dezynfekcji-ale uznałam że to przegięcie)zawsze moge
        córce umyć rączki(lepsze rozwiązanie po np wyjściu z piaskownicy)
        niestety nie da się uchronić dziecka przed wszystkim, nie można
        zamknąć go w szklanej kuli, MUSIMY WYLUZOWAĆ czy chcemy czy nie
        • agusia_h Re: dotyk 27.05.09, 14:46
          To dziecko mogło mieć po prostu alegię, moja mała też miała takie paskudztwo,
          nim się skapnęłam, że to uczulenie.

          Za częste mycie tylko szkodzi, uszkadza naturalne mechanizmy obronne skóry,
          zabija pożyteczne drobnoustroje. Na każdym cm2 skóry jest 10 mld bakterii, które
          chronią przed rozmaitymi chorobami, np sepsą. To „Siła antybakteryjna normalnej
          skóry".
          Na przykłąd są bakterie, które żyją sobie na skórze, w symbiozie z człowiekiem,
          wydzielając jako metabolity kwasy tłuszczowe, które są przeciwgrzybicze (cyt.
          Prof. PIOTR B. HECZKO).

          Wiesz ponadto co siedzi w takich chusteczkach nawilżanych?
          Akurat mam pod ręką chusteczki Dzidziuś Cleanic.
          Glikol propylenowy: może podrażniać skórę,
          PEG-40: doniesienia o toksyczności,
          Phenoxyethanol: może pwoodować alergie, neurotoksyna, toksyna,
          Methylparaben - wiele doniesień o toksyczności, neurotoksyna, powoduje
          mutacje DNA w testach in-vitro, oddziałuje na ekspresję genów,
          Ethylparaben - wiele doniesień o toksyczności, neurotoksyna, powoduje
          mutacje DNA w testach in-vitro,
          Butylparaben - alergie, neurotoksyna,
          Isobutylparaben - toksyczny,
          Propylparaben - silnie alergizujący, toksyczny dla ludzi, zwierząt i
          środowiska,
          Cetylpyridinium chloride - podrażnia skórę, oczy.

          Naprawdę tak Ci się śpieszy tym dziecko smarować?
          Nie można być higiecznicznym i pachnącym za wszelką cenę.

          A czy coś to daje, to może Pani doktor odpisze.





    • karro80 Re: dotyk 27.05.09, 15:00
      Blumadlen, ja nie pani dr, ale ogólnie częste mycie/przecieranie
      rączek dziecku(które naprwdę dotyka wszystkiego i haps do buzi;)) to
      jest dobry pomysł - bo mnóstwo chorób określa się jako choroby
      brudnych rąk.
      Przecież pasożyty tak się przenoszą, a i inne choroby zostały
      ograniczone właśnie przez wzrost higieny.

      A co do chusteczek, to myslę, że jak zadek dziecka wytrzymał dane
      chusteczki to rączki tym bardziej nie ulegną podrażnieniu, choć
      nadmiar chemii wiadomo, że nie jest najlepszy, ale to jest akurat
      każdego indywidualny wybór w czym pierze, myje się itp, itd. Ważne
      że się myje i pierze jednak;).
      • erlenmeyerka Re: dotyk 27.05.09, 15:14
        karro - nie chcę Cię w żaden sposób atakować, ale nie można patrzeć tak
        krótkowzrocznie. Nie wszystko objawia się tu i teraz.

        • karro80 Re: dotyk 27.05.09, 16:10
          Się nie czuję atakowana:) Dyskusja na poziomie to dobra dyskusja.

          Ale pasożyty naprawdę przenoszą się głownie w ten sposób - a
          leczenie pasożytów bardzo obciąża małą wątrobę - więc zapobieganie
          wydaje mi się lepsze jednak. Także uparcie bronię tego stanowiska;)

          Wiesz, to, że ja używam sobie naturalniejszych mydełek czy piorę w
          orzechach i takie tam to nie znaczy, to nie znaczy, że ktoś też to
          podtrzyma, bo tak już jest. Ale tak wnioskując z biologii, historii
          i doświadczenia to się mocno za higieną się opowiadam.

          • erlenmeyerka Re: dotyk 27.05.09, 17:00
            I ja jestem za myciem rąk.

            Tylko ciekawe, czy przecieranie chusteczką nawilżaną można w ogóle nazwać myciem.

            Ciekawa też jestem, czy bardzo częste mycie rąk przysparza więcej pożytku czy
            szkody (bardzo czeste, czyli np. kilka razy podczas spaceru).
      • erlenmeyerka Re: dotyk 27.05.09, 15:31
        P.S. Tak w ogóle to jestem ciekawa, czy w takim przypadku jak opisany przez
        autorkę, przecieranie rączek chusteczką np. nie zaszkodzi. W sensie że dobre
        bakterie zostaną w jakimś stopniu zniszczone, a te chorobotwórcze - pewnie
        bardziej oporne - zostaną?

        Takie przetarcie, tak z drugiej strony patrząc, to w zasadzie tylko rozmazuje
        bakterie po rękach (jak się myje wodą z mydłem to tworzą się micele, w które
        wchodzi brud, a całość jest spłukiwana).

        Jestem ciekawa odpowiedzi Pani doktor.
    • cibora Re: dotyk 28.05.09, 08:34
      Witam!
      Nie jestem Panią Doktor, ale odpowiem, że wożę w wózku butelkę z wodą i po prostu przemywam dziecku ręce, w razie czego. Uważam, że mycie rąk na pewno nie zaszkodzi, szczególnie w okresie, kiedy dziecko non stop pakuje ręce do buzi. Chusteczki mogą uczulać.
      Są płyny dezynfekujące, zabijające WSZYSTKO, można je kupić w sklepach z produktami medycznymi, ale to już chyba przesada i nie wiem czy można coś takiego stosować u dzieci.
      Pozdrawiam!
      Agnieszka i staś (3.05.2008)
      • nausica Re: dotyk 28.05.09, 13:02
        > Są płyny dezynfekujące, zabijające WSZYSTKO, można je kupić w sklepach z produk
        > tami medycznymi, ale to już chyba przesada i nie wiem czy można coś takiego sto
        > sować u dzieci.

        no, jaj pasożytów to raczej nie zabiją:)

        ale nie przesadzajmy i tak maluchów w 100% nie uchronimy, choć póki moje były w
        wózku to też unikałam sytuacji, aby dziecko z opiaszczonymi rękoma je dotykało.
        Jak już porusza się samo, to i tak się nie uniknie włożenia brudnej łapki do
        buzi - wczoraj moje się przewróciło i od razu łapę do buzi i płacz...:)

        A dziecko z liszajami ma pewnie uczulenie.
    • deprim6 Re: dotyk 29.05.09, 12:26
      dobrze by było gdyby Pani doktor się do tego ustosunkowała
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka