pucka1234
02.06.09, 09:00
Parę tygodni temu córka zaczęła narzekać na srom, że boli piecze
itd, srom wyglądał jak odparzony w środku ogień dookoła wargi też
napuchnięte i czerwone, do tego odbyt to samo czerwony i skóra jej
się łuszczyła w okolicy sromu. Zrobiłam badanie ogólne moczu, mocz
na posiew [badanie bakteriologiczne i mykologiczne] oraz wymaz z
przedsionka pochwy [też bakteriologia i grzyby]. Nic nie wyszło mocz
super, prawidłowa mikroflora pochwy, grzybów brak w moczu i drogach
rodnych. Próbowałam ją ratować tantum rosa, korą dębu,
clotrimazolem, bepantenem, i bóg wie jeszcze czym i nic. Dodam że
nic się nie zmieniło w diecie dziecka ani w proszku do prania itd. I
w końcu od lekarza znajomej dostałam radę aby smarować naprzemiennie
maścią tormentiol i alanthan. Dodoatkowo ta sędziwa lekarka
powiedziała żeby odpuścić sobie kolejne badania i dociekania bo
dziecko będzie miało uraz ood ciągłego tam grzebania przez obcych i
dodatkowo pipka będzie jej się kojarzyć z dyskomfortem i bólem itd
co może mieć wpływ na późniejsze tematy wiadomo jakie, No więc
zaczęłam kurację psycho-fizyczną tj. jak najmniej gadania o pipce i
załamywania rąk nad czerwonym tyłkiem, koniec długich kąpieli i
namaczania tyłka w szamponach płynach do kąpieli i co tam jeszcze
dzieci wleją do wanny, tylko prysznic, podmycie mydłem dziecięcym i
na noc na przemian jednego dnia tormentiol ale naokoło pipki plus
odbyt a nastepnego dnia alanthan.
I słuchajcie w zasadzie pomogło tzn, pipka nie jest spuchnięta i
czerwona, to samo odbyt, wygląda na sklęsnięte i eleganckie jak u
mnie ;-).
Tylko że.... pomiedzy sromem a odbytem została "czerwona kreseczka"
tak samo sam srom - "dziurka" ma naokoło czerwoną obwódkę jakby maść
pomogła tam gdzie było smarowane czyli na zewnątrz, a środek jakby
był nadal "chory".
Nie myślcie sobie że jestem nienormalna, i szukam problemów, po
prostu chcę mieć pewność że córka jest zdrowa w tych okolicach.
czy jest coś co moge jeszcze sprawdzić? jakie zrobić badanie? Wydaje
mi się że to co zrobiliśmy czyli rezygnacja z długich codziennych
kąpieli [dzieci kąpią się w wannie 2 razy w tyg z wielką pianą i
zabawkami, pozostałe dni - dla córki prysznic] plus majtki prane w
delikatnym płynie i prasowane plus te maści - to wszystko dało
efekt, niemniej jednak przez tą "czerwoną obwódkę" dookoła sromu
boje się że "zasmarowałam" jakiś problem. Czy macie podobne
doswiadczenia?
Dodam że wszystkie badania zrobiłam w najbardziej rekomendowanym
miejscu w krakowie czyli na ul. czystej. [prac mikrobiol uj].