danutasw
02.06.09, 23:17
Mój 2-letni synek bardzo mało umie mówić. Skończył 2 lata 4 maja. W
zasadzie to "mama, tata, brum, ijo ijo, am am" no i niewiele więcej.
Jak był młodszy, miał około 1,5 roku miał więcej chęci do mówienia i
więcej chciał mówić, naśladował koty, psy, mówił końcówki wyrazów
np. "lampa" mówił "pa", "żyrafa" "Fa". A teraz nie mówi. Gaworzy coś
po swojemu zupełnie niezrozumiale. Próbuję go namawiać, żeby po mnie
powtażał, ale nie chce. Wtedy nabiera wody w usta. Mam wrażenie, że
mówi niewiele więcej od 9-miesięcznego brata. Wiem że rozumie
bardzo dużo, niemal wszystko co się przy nim mówi.
Trochę się boję, bo przy urodzeniu dostał tylko 4 punkty w skali
Apgar. Poród był ciężki i był przyduszony.
Czy powinnam go gdzieś zbadać? Kiedy powinien zacząć wymawiać wyrazy?
Czy jakoś można z nim ćwiczyć?