anq-ua
25.08.09, 08:48
Witam,
mój 2-letni synek dwa tygodnie temu dostał lekkiego kataru (minął po 3
dniach), bez gorączki, pojawił się kaszel - suchy, męczący, zwłaszcza w czasie
snu oraz kiedy synek się zmęczy, nabiega lub wejdzie z dworu do pomieszczenia
(zmiana temperatury). Byliśmy u lekarza tydzień temu - osłuchowo czysto,
gardło zaczerwienione, migdałki powiększone. Gorszy apetyt. Dostał Sinecod
p/kaszlowo raz dziennie na noc, Drosetux w ciągu dnia i Rutinacea. Niestety
kaszel nie mija.
Czy kaszel może tak długo męczyć? Może inny syrop, ten jest homeopatyczny, a
ja coś w to nie wierzę.
Nie chcę "panikować" bez powodu, ale mam przykre doświadczenia po sobie z
kaszlem (zapalenie płuc - szpital, tylko, że ja miałam wtedy gorączkę wysoką)