haluksy

17.05.07, 15:44
Niestety - wszystkie moje trzy córki mają genetyczne predyspozycje do
deformacji kostek - haluksów. Najstarsza córka ma w miarę mała wadę, ale już
średnia córka - 10-latka miała widoczne haluksy już w wieku 4 - 5 lat. 2
cenionych lokalnych ortopedów nie widziało możliwości leczenia innego, jak
operacyjne po wieku dojrzewania. Zawsze starałam się kupować dobre,
wyprofilowane i wygodne obuwie, jednak czas pokazał, że nie na wiele się to
zdało...
Teraz z niepokojem czekam na rozwój tej wady stóp u najmłodszej.
Czy Państwa zdaniem - oprócz zapewnienia maksymalnie dobrego obuwia można
jednak wprowadzic jakąś skuteczną profilaktykę?
    • robert.gajewski Re: haluksy 21.05.07, 16:44
      Witamy serdecznie,

      według naszej wiedzy, jeżeli są to genetyczne predyspozycje do halluksów to
      rzeczywiście niezbędna jest operacja i tu raczej zgadzamy się z opinią
      ortopedów, zwłaszcza, że oni widzieli te "przypadki". Oczywiście nie znaczy to,
      że nie można ani nie należy podejmować środków zaradczych.
      Istotne są buty jakie noszą Pani córki. Powinny mieć szerokie czubki i niski
      obcas. Niektórzy lekarze zalecają noszenie obuwia typu "japonki", które
      wymuszają gimnastykę pierwszego palca.
      • piastka Re: haluksy 22.05.07, 11:15
        Bardzo dziękuję za poradę.

        Pozdrawiam
        • joswi70 Re: haluksy 24.05.07, 10:08
          Witam,
          Haluksy w naszej rodzinie to prawdziwe przeklenstwo wszystkich kobiet. Mojej
          mamie jeden lekarz powiedzial, ze moga pomoc wkladki na plaskostopie
          poprzeczne. Jej nie pomoglo, bo choroba byla bardzo zaawansowana, pomogly
          dopiero operacje - na jednej nodze jedna, na drugiej az dwie. Natomiast u mnie
          deformacja sie zatrzymala. Zaczelam nosic wkladki w wieku ok 9 lat (nie bylo to
          wygodne,ale przywyklam). Teraz mam 37 lat i prawie normalne stopy (jako
          pierwsza od wielu pokolen). Wkladki nosze nadal, teraz niewygodnie mi bez nich.
          • robert.gajewski Re: haluksy 24.05.07, 15:05
            Witam,

            Wkładki stosowane na płaskostopie poprzeczne lub (jak to teraz często się
            określa) zespół przeciążenia przodostopia są zaopatrzone w tzw. pelotę
            metatarsalną – element odciążający przodostopie. Element ten w minimalny sposób
            podnosi sklepienie poprzeczne, a co za tym idzie zmniejsza minimalnie szerokość
            przodostopia, co może mieć o tyle korzystny wpływ w przypadku palucha
            koślawego, ponieważ zdeformowany staw pierwszego palucha jest mniej narażony
            na ocieranie ze strony buta. Natomiast terapeutyczny wpływ wkładki z pelotą
            metatarsalną na powstawanie lub zapobieganie koślawienia palca jest
            iluzoryczne. Wkładki te stosuje się najczęściej u dorosłych osób, które cierpią
            na bolesność przodostopia. Są stosowane u dzieci, ale jak w przypadku każdych
            wkładek decyzję powinien podjąć lekarz ortopeda. Tym bardziej, że stosowanie
            wkładek, zwłaszcza od wczesnego dzieciństwa powoduje, że stopa przyzwyczaja
            się, a nawet można powiedzieć „uzależnia” do nich. Czego przykładem jest Pani
            opowieść;)
            • aska_f Re: haluksy 19.09.07, 21:40
              witam,
              co lekarz to opinia - jak w kazdym przypadku. rozmawialam ostatnio z bardzo
              dobrym ortopeda na temat halluksow i stwierdzil ze to bajka ze sa one
              dziedziczne - dziedziczna jest sklonnosc do plaskostopia poprzecznego, ktorego
              wynikiem jest koslawienie palcow. dlatego zdecydowanie wkladka na plaskostopie
              poprz powinna zatrzymac deformacje.

              pozdrawiam
Pełna wersja