qwerty.tarnow
13.01.04, 22:46
Śnieg się topi, deszcz pada. Gdyby to jakoś szybciej nastąpiło, to byłoby
może bardziej miłe w odczuciu zewnęrznym. A tak to chlapa, brud, mokro. I
fale błota rozrzucane na boki przez kierowców-debili szalejących po drogach.
A gdzie odrobina przyzwoitości: jak widzę pieszych przy jezdni, to zwalniam
i jadę tak, by ich nie ochlapać w zupełności. Ale te młotki nie! Oni muszą
wyciągnąć ze swoich maszyn ile fabryka dała. Ale mnie wciąż podbudowuje
jedna złośliwa myśl: już niedaleko będzie zakręt, droga jest mokra, może
będzie śliska, może rów będzie kamienisty i pojemny... he he he