Dodaj do ulubionych

przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno bylo

08.07.04, 14:56
gotowanie frytek
pociechy moje zazyczyly sobie frytki na obiad .mialy wtedy okolo 3 lat .nie
ma sprawy.olej na palnik i robimy.wtedy pada dramatyczne tata siku !.coz .
zostawiam olej pedze z bakiem do lazienki.konczymy siku wchodzimy do kuchni
olej na patelni plonie wesolo wysokim zoltym plomieniem.rany boskie!
jeden skok patelnie do zlewu.duzo szczescia gdyby zajela sie firanka wole nie
myslec
masa do smarowania andruta( albo material wybuchowy)
to taki przepis tajemny mojej zony.kupuje sie puszke mleka skondensowanego
wsadza sie do garnka z woda i sie gotuje .pod wplywem ciepla bez dostepu
powietrza robi sie z tego melasa.no bylo jak zwykle wez popilnuj ja sie
drzemne .oki.ksiazke jakas czytalem wyszlo mi z glowy .nagle jak
walnie .pierwsza mysl gaz wybuchl ,ale nie to wybuchla puszka mleka.woda sie
wygotowala wzroslo cisnienie do tego stopnia ze puszke rozerwalo.odlamki
poszly w sufit .na szczescie mnie nie trafilo.tylko kuchnia byla do remontu
kapitalnego
nigdy wiecej andruta
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 08.07.04, 15:07
      Tak szybko z andruta nie rezygnuj.Pyszny jest i po staroświecku "piszyngier"
      się nazywa.Bezpieczniej jest po prostu mleko z cukrem i masłem gotować aż się
      kajmak zrobi i tym smarować.Moja żona jest w tym niezła!A doświadczenia z
      puszką mleka też robiła, a ja miałem obawy, czy nie stanie się tak, jak u
      Ciebie.Wszystko było dobrze,jednak "melasa" taka mniej nam smakuje, niż kajmak.
      U nas w domu "wre walka" o piszyngiera, bo znika z szybkością światła i bez
      dobrego refleksu trudno się załapać.Czasem żona (aniołek!)zabunkruje dla mnie
      specjalnie parę kawałków i wtedy - mniam,mniam!
      • 1gomez Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 08.07.04, 15:14
        sprubuje twojego przepisu.kostke masla do gara? roztopic dodac cukier?mleka
        bedzie szklanka?
        • caro333 Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 08.07.04, 15:29
          Nie,nie.Nie tak od razu.Dopiero po konsultacjach z żoną odważę się podać
          przepis.Ja z kulinariów tylko jajecznicę umiem zrobić i wodę zagotować.Mam
          tylko wirualne zapędy do gotowania i żona, po wysłuchaniu moich publicznych
          wynurzeń na ten temat zawsze się śmieje i pyta, kiedy ja ostatni raz coś
          takiego robiłem.Wtedy cały mój popis na temat kuchni leży w gruzach.No i -
          jakby nowy wąteczek dla nas -ukochanych synków mamusi - duży problem w tym,że
          mamusia to robiła to lepiej! Pierogi,bigosy,piszyngiery etc...Nie wiem, czy Wy,
          Panowie macie z tym syndromem mamusi do czynienia,ale ja czasami tak.Czy to
          wspomnienia z dzieciństwa nadają potrawom mamy lepszy smak?...Aniołka to
          gadanie cholernie wkurza!(Jeszcze,na szczęście, pomidorówki mi na łeb nie
          wylała!:))
        • teklat PISZINGER 08.07.04, 15:42
          1 kostka masła
          1 szklanka cukru
          1/2 szklanki mleka
          1 szklanka mleka w proszku
          4 łyżki kakao
          cukier waniliowy
          Masło roztopić, dodać mleko i cukier, następnie reszte składników. Pilnować, by
          nie przywarło do dna - mieszając. Jak zacznie bulgotac, to znaczy, że masa
          gotowa. Można smarować.


          P.S. U kogo w domu jada lub jadało się strudel???
          • 1gomez apfel wiener strudel???????? 08.07.04, 16:39
            nie przepadam za slodki
          • 1gomez Re: PISZINGER 08.07.04, 16:40
            dzieki za przepis.zapowiada sie pysznie chyba sie kopne do sklepu po andruta
            • caro333 Re: PISZINGER 08.07.04, 16:43
              1gomez napisał:

              > dzieki za przepis.zapowiada sie pysznie chyba sie kopne do sklepu po andruta
              Uwaga! Ważne!(bo diabeł siedzi w szczegółach!) Wybieraj takie andruty,żeby
              miały głębokie "dołeczki".Więcej masy się mieści i piszinger(jak go zwał...)
              będzie bardziej wilgotny i zawartość piszingera w piszingerze większa!
    • lobuzek1 Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 08.07.04, 15:33
      Gomez, nawet nie mów! Moja żona też tak robi andruta i póki co nic jezcze nie
      wybuchło. Nawet nie wiem, że na bombie siedzę. Ale andruty są super!
      • 1gomez andruty super ale zawsze 08.07.04, 15:42
        warto miec pod reka helm wojskowy i moze kamizelke kewlarowa.nie z kamizelki
        mozna chyba zrezygnowac.zalezy w ktorym miejscu kuchni bedziesz
        przebywal.trzeba by tez obliczyc trajektorie lotu ewentualnych odlamkow
        smaczengo :))
        • caro333 Re: andruty super ale zawsze 08.07.04, 15:48
          Spoko...dopóki woda się nie wygotuje eksplozji nie będzie.A propos eksplozji -
          pamiętacie, jak Jaś Fasola malował swój pokój?
          • teklat Re: andruty super ale zawsze 08.07.04, 15:51
            hmmmm.... to wątek kulinarny, a Ty o jakims malowaniu... bardziej stosowne tutaj
            wydaje się wspomnienie Jasia Fasoli z tuszą indyka na głowie....
            Ale nastepny wpisik jest, co? :))
            • caro333 Re: andruty super ale zawsze 08.07.04, 15:53
              Już pisałem,że z kulinariów jestem słaby,a za Jaśkiem przepadam! :)))
    • qwerty.tarnow Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 08.07.04, 23:42
      Przepis na andrut już dawno gościł na tym forum.
      • qwerty.tarnow Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 00:05
        qwerty.tarnow napisał:

        > Przepis na andrut już dawno gościł na tym forum.

        A dokładnie to tutaj
        • lubona Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 21:10
          Sprawdzony przeze mnie. Gwarantuję, że dobry. Qwerty znowu kusi, ale się nie
          dam. Zrobię, to musiałabym zjeść, a.....
          • qwerty.tarnow Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 21:22
            A mi już ta galaretka zbrzydła. I pasowałby właśnie ten przepis z gotowaniem
            mleka w puszce. Ale nie ma się kiedy i jak zabrać.
            • lubona Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 21:28
              To znowu nie takie trudne. Wsadzasz mleko lub dwa, słodzone oczywiście i
              gotujesz. Ja ponad 2 godz. Uważaj na wodę, żeby nie wyparowała. Ja dodaję do
              tego jeszcze masło, i kakao.I smacznego, to Ty zbieraj kalorie. ;-))
              • qwerty.tarnow Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 21:32
                Ale to trzeba takie mleko specjalne kupić. A ja nawet nie wiem jak to wygląda.
                (Mleko kondensowane to pamiętam jeszcze w takich małych niebieskich puszkach -
                i jest to jedynie co mi się kojarzy). Nie wiem nawet gdzie takie coś można
                kupić.
                • qwerty.tarnow Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 21:34
                  Ale mam salomonowe rozwiązanie: po prostu przyjmę zaproszenie do kogoś kto ma
                  już taki andrut zrobiony! :-D
                  • lubona Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 21:56
                    Qwerty, słodzone, skondensowane, w puszce mleko kupisz w każdym sklepie. Ja
                    zrobiłam taki andrut właśnie na mamy imieniny.Dobry był, szybko się skonczył.
                    • qwerty.tarnow Re: przygody kulinarne nadmieniam ze to dawno byl 09.07.04, 22:22
                      Ale bym zjadł. Bo kolacji nie jadłem. Wtedy nie mogłem Teraz mam ochotę. Mniam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka