Dodaj do ulubionych

Popijam kwas chlebowy...

13.07.05, 13:20
i w ten sposób usiłuję walczyć z upałem...Jeśli dobrze pamiętam, Tekla
ostrzegała,że dziś nawiedzi Zawoję i oczekuje pogody,coby sie przed lokalnymi
smrekami trochę poobnażać.Takiej to dobrze...A jeśli jeszcze tam jakiś
strumyczek płynie...nogi można ochłodzić i napoje...Marzenie... Tu duszny
pokój bez klimatyzacji...uffff..ciężko!
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 14:34
      ...i tak się zastanawiam,czemu tu tak pusto?
      • tradycja1 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 14:52
        wszystko pewnie przez ten upal ;)
      • teresa50 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 14:52
        Ja jestem chora.., Tekla się obnaża w Zawoi, Qwerty na zebraniu, Lubona na
        wakacjach, Lemuriza w pracy, Kuczman remontuje mieszkanie, ciekawe gdzie
        Enrique ?
        • caro333 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:02
          Qwerty na zebraniu LPR-u? A to ci historia!:))A potem będzie rozjeżdżal autem
          stare plotkary..hehehehehehe..:)
          • qwerty.tarnow Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 16:08
            A skąd żeś Ty takie nazwy i skróty wynalazł???
        • tradycja1 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:03
          A ja jestem w niemocy tworczej ;)
          • caro333 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:04
            A poranną kawę już wypiłaś?:)
            • caro333 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:05
              Tereso!Wstawaj!Obrządek czeka, a Ty chorą udajesz!:)
            • tradycja1 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:08
              Nie, ja kawy nie lubie, nawet zle sie potem czuje.
        • qwerty.tarnow Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 16:06
          Na jakim zebraniu? O tej porze co to napisała to dostojnie zmierzałem do domu
          usiłują jakoś przetrzymać skwar zza szyb pojazdu...
    • lobuzek1 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:24
      A ja się zaraz na ryneczek wybieram żeby piwko wypić. W końcu mam zasłużony
      urlop.
      A w lodówce mam ... beczkę piwa! I to Tyskiego! Sprzedają takie fajne beki 5
      litrowe i należy do nich podchodzić z akuratnym szacunkiem. Może dzisiaj z
      pomocą paru kolegów zobaczymy co to warte...
      • caro333 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 15:36
        Łobuzek,nie katuj!..:))
        • teresa50 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 16:15
          Tekli tylko chwilę nie ma a już wątek skręca w wiadomą stronę..
          • lemuriza Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 18:53
            Moje marzenie - urlooooooooopppppppppppppppppppp!!!!!!!!!!!
            • tradycja1 Re: Popijam kwas chlebowy... 13.07.05, 22:16
              Lemurizo marzymy o tym samym.
              • kuczman Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 04:29
                Remont trwa:P
                I bedzie trwal jeszcze sporo...
                Ale mam jedna lazienke czynna na dole a i kuchenke tymczasowa wlasnie
                podlaczylem, wiec przetrwamy!
                I kota mam!!!
                Przygarnelem biedaka z ulicy. Dokarmiamy taka grupke trzech czy czterech kotow
                juz od dluzszego czasu i ten mi przypadl do serca... bialy z zlotymi cieniam,i
                na uszach, mordce i lapkach- moze ciut szarego z tylu i na ogonie... oczy blekitne.
                Cos jak himalajski? Wlos niezbyt dlugi.
                Ale jaki przyjazny, uwielbia by go glaskac, drapac, nadstawia sie i wrecz
                koziolki robi. Czysciutki, kuwete uzywa i nic nie paskudzi.
                Tylko za wloczega teskni, jak noc nadchodzi to zaczyna sie miauczenie i drapanie
                w szybe drzwi na moje PATIO. Druga noc byla lepsza a dzisiaj jak na razie spokoj.
                Lize rany... w koncu skonczylismy mu golic pozlepiane futro- co mu wiele nie
                przeszkadzalo, nawet mruczal przy tym, ale kapiel nie podobala sie kotu w ogole.
                Pochopnie oczekiwalem podobnego poddania sie pielegnacji a dostalem wierzgajace
                pazury:P Dopiero skorzane robocze rekawiczki przywrocily lad i porzadek.
                A ile wesz w tym futrze! Co sie wymylo/ wyiskalo top dobrze, ale reszte trzeba
                bedzie wytruc. Tylko slyszalem tyle roznych horrorow o tych obrozach etc., ze az
                sie najpierw poradze kolezanki weterynarki.
                I to by bylo na tyle....
                • teresa50 Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 14:54
                  Fajnie jest mieć kota. Ja mam. I Lemuriza ma. :-)
                  • lubona Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 19:58
                    A ja byłam w szpitalu. Już jest dobrze, wyniki za 14 dni. Trzymać kciuki. Wiem,
                    że będziecie.:D
                    • lemuriza Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 21:10
                      Pewnie, że będziemy trzymać lubono:)
                      Kuczman - kilka rad!
                      Wypuść tego kota po jakimś czasie.
                      Koty potrafią znajdować drogę do domu. Mój non stop się włóczy i zawsze wraca:)
                      przynajmniej jak do tej pory.
                      Obroża: jakie mity na temat obrozy słyszałeś? mój kot ma i chwalimy sobie.
                      Obrożę ma przede wszystkim przeciwko kleszczom.
                      Na pchły jest również lekarstwo w pudrze, posypuje się na futro.
                      Ha, mój kot też koziołki robi:).
                      Miałam takiego kota co go dokarmiałam, ale jesli pamiętacie ( pisałam) zginął
                      tragicznie w lutym czy marcu.
                      • lemuriza Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 21:11
                        ostatnio jeden sąsiad mi powiedział, że miał w życiu już wiele psów i kotów i
                        że żaden kot nie zastąpi psa.
                        Nie wiem - nigdy nie miałam psa, ale koty ze swoją osobowością są naprawdę
                        fascynujuące.
                        I również potrafią kochać.
                        • lemuriza Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 21:15
                          i dla wszystkich kociarzy fragment recenzji książki Hrabala "Auteczko":

                          "Interesując się twórczością Bohumila Hrabala, od początku wiedziałam, że koty
                          są dla niego szczególnymi zwierzętami. I właściwie sądząc po bogactwie wątków
                          autobiograficznych wykorzystywanych przez pisarza, czekałam na tę książkę o
                          kotach, o jego kotach.

                          Fascynacja kotami nie dziwi u takiego pisarza jak Hrabal. tylko wyjątkowi
                          ludzie zostają wybrańcami tych tajemniczych zwierząt. Jest coś takiego w
                          naturze kota, że to on podejmuje decyzje kogo kochać i w jaki sposób tę miłość
                          wyrazić. Subtelności, inteligencji i wrażliwości pozazdrościć może kotom wiele
                          istot żywych spotkanych na Ziemi. W przeciwieństwie do psów, wiecznych lizusów,
                          kot imponuje swoją niezależności i wolnością."

                          ano właśnie:)
                        • lubona Re: Popijam kwas chlebowy... 14.07.05, 21:21
                          Dzięki Lemurizo.
                          Miałam i mam teraz psa, ale i miałam 15 lat kotkę. Tu nie ma co porównywać.
                          Obie rasy potrafią kochać i są tak samo cudowne. Kot tylko nie zawsze poddaje
                          się człowiekowi, ale nie jest to wg mnie jego wada. Powinno się to uszanować i
                          tyle. Jak ktoś kocha zwierzęta, to chyba nie jest ważne czy psa, czy kota?
                          • kuczman Re: Popijam kwas chlebowy... 16.07.05, 03:43
                            Ja zawsze mialwm jakies zwierzaki. Moj ulubiony kot z dziecinstwa z ktorym
                            chadzalem na smyczy go prowadzac (na wsi u Babci!) zostal przejechany...
                            Kawka uciekla jak podrosla, piesa oddalismy przed wyjazdem z Polski.... podobno
                            strasznie tesknil. Zaskronce przywozone znad Dunajca za koszula to sie nie licza;))
                            A i moje dzieci mialy od zolwi, rybek, papuzek i fretek, az po psa.
                            Takie towarzystwo wzbogaca, usowa nagromadzony stress.
                            Same korzysci, a od smrodu jeszcze nikt nie umarl:P
                            (tak mawial moj znajomy, zamykajac okna zeby nie bylo przeciagu)
                            • teresa50 Re: Popijam kwas chlebowy... 16.07.05, 16:59
                              Szczególnie fretki to mają zapach, echh..
                              • kuczman Re: Popijam kwas chlebowy... 17.07.05, 05:11
                                Owszem... tzn. tchorzo-fretki to sa te zwierzaki do domu i chociaz maja usowane
                                gruczoly zapachowe to i tak maja specyficzny aromat.
                                Bez dokladnej pielegnacji klatki i zwierzaka moze byc kiepsko... wiem, mielismy
                                dwie.
                                Ale sa kochane!
                                Przeciez z kotami nie jest inaczej... kuweta nie czyszczona tez potrafi zacapic
                                dom dokladnie, a nie daj Boze jak kot sie stresuje czy cos i szcza po katach...
                                A akwarium... samo sie nie utrzyma tez- a zaniedbane to czuc juz na klatce:P
                                • teklat Re: Popijam kwas chlebowy... 18.07.05, 09:20
                                  Pies, pies ponad wszystkie domowe zwierzaki. Nikt tak jak on cię nie przywita,
                                  nikt się nie cieszy z twojego powrotu takn jak on - ani żaden mąż, ani żadna
                                  żona :))
                                  My jeszcze mamy królicę, która miała być miniaturowa, a urosła do rozmiarów nie
                                  całkiem małego kota. Królica miła i zabawna, tylko nie zgrali sie z synem,
                                  niestety, w kwestii porządków. Bo królica straszliwie śmieci trocinami, a
                                  synalka trudno zachęcić do sprzątania. W związku z tym ja jestem w ciągłym
                                  stresie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka