Dodaj do ulubionych

Jako że...

20.07.05, 11:38
... mam Was prawie za swoją rodzinę, to się chwalę :))
Dziecko mi sie na studia dostało.
:)))))))))))))))))))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Jako że... 20.07.05, 11:52
      Wiwat!!! Wiwat!!!!Wiwat!!!!!
      No to teraz się zacznie:-)))
      Te studenckie imprezy, juwenalia, balety do samego rana...
      Gratuluję serdecznie, rewelacja!
      PS: Napisałbym że lecę po piwko, ale by mi się pewnie za miłośc do browarnictwa
      dostało:-) Tak czy inaczej toast wzniosę wieczorem!
      • moco7 Re: Jako że... 20.07.05, 12:15
        Stoję skromnie z boczku,bo jeszcze czekam na nominację do rodziny,ale też
        gratuluję.:)Dziecko ma teraz piękne,długie,szczęśliwe wakacje!
        • caro333 Re: Jako że... 20.07.05, 12:18
          Dobrze Moco,stój grzecznie i milutko się uśmiechaj,bo teraz ja tu będę
          gratulował,choć zrobiłem to już inną drogą.Ale radości nigdy nie za wiele! Może
          Szanowna Rodzicielka kiedyś nam przedstawi ukochaną progeniturę? Hę?
          • teklat Re: Jako że... 20.07.05, 12:34
            Nooo! To całkiem możliwe, zwłaszcza jeśli do tego czasu zrobi prawo jazdy... A
            robi. Będzie sie aż palił do wożenia rodzicielki po imprezach. :)))))
            Do września może zdąży.
            • caro333 Re: Jako że... 20.07.05, 12:38
              Hmm..Słuchając wieści gminnych(moja przyszła synowa je rozsiewa),dowiaduje się
              czlowiek,że liczba podejść do egaminów bywa dwucyfrowa...:((( Sam sobie
              zrobiłem test z internetu i nie zdałem! Dwa razy!!!Ale jeśli forum zaciśnie
              kciuki...Będzie dobrze!:))
              • teklat Re: Jako że... 20.07.05, 12:41
                Ja robiłam w zeszłym roku te ogólnopolskie testy, któłe były w telewizji
                jakiejś... dobrze, że w ogóle udało mi sie zdać - z technicznych pytań
                wymiękałam na każdynm kroku, wskutek czego dowiedziałam się, że jestem
                niedzielnym kierowcą - co istotnie - w obecnym czasie - się potwierdza w
                praktyce :)))
              • moniek76 Re: Jako że... 20.07.05, 12:44
                Do trzech razy sztuka:)
                • qwerty.tarnow Re: Jako że... 20.07.05, 13:13
                  moniek76 napisała:

                  > Do trzech razy sztuka:)

                  Taaa, skąd ja to znam...
                  • moco7 Re: Jako że... 20.07.05, 13:19
                    Nie straszcie...Mnie to jeszcze czeka:((((
    • qwerty.tarnow Re: Jako że... 20.07.05, 13:19
      To ja będę przekorny i złożę Ci z tytułu przyszłych wydarzeń wyrazy
      współczucia - studia, książki, wydatki, dojazdy, imprezy (izba wytrzeźwień?),
      sprzątanie po kolegach-studentach sproszonych na piwo...
      Uuuu, teraz to się dopiero zacznie. Niewielu udało się przejść studia wydając
      średnio ok. 200-300 zł miesięcznie na utrzymanie.
      • teklat Re: Jako że... 20.07.05, 13:26
        Ta izba wytrzeźwien mocno mnie niepokoi... Zwłaszcza że słyszałam, że tam
        drogie noclegi...
        • qwerty.tarnow Re: Jako że... 20.07.05, 13:37
          W razie czego ściągają należność z nadpłaty PIT. ;-)
      • caro333 Re: Jako że... 20.07.05, 13:27
        Eeee tam...Nie wiesz, jaka Mama jest zdolna? Z niczego zrobi towarzystwu słone
        paluszki! A piwo se sami przyniosą."Wkład" lokalu w imprezę jest przecież
        bardzo cenny,nie?
        • qwerty.tarnow Re: Jako że... 20.07.05, 13:38
          caro333 napisał:

          > Eeee tam...Nie wiesz, jaka Mama jest zdolna?

          Aaa, tu masz rację! Nie wziąłem tego pod uwagę!

          > "Wkład" lokalu w imprezę jest przecież bardzo cenny,nie?

          Mnie nie pytaj, nie wiem.
          • caro333 Re: Jako że... 20.07.05, 14:27
            Nie byłeś przez całe studia na jakiejś prywatce???
            • qwerty.tarnow Re: Jako że... 20.07.05, 16:11
              Nie. A co? :-P
              • teklat Re: Jako że... 20.07.05, 18:46
                ŁOMATKOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • qwerty.tarnow Re: Jako że... 20.07.05, 19:43
                  Co? Nie wolno?
                  • lemuriza Re: Jako że... 20.07.05, 20:21
                    gratuluję synowi i Tekli.
                    Co do zdawania egzaminów na prawo jazdy - mam dostęp do takich informacji i
                    potwierdzam, że sa tacy co zdają kilkansaście razy,ale norma to raczej 3, 4.
                    • kuczman Re: Jako że... 21.07.05, 04:45
                      Gratuluje Teklo, gratuluje... znam ten bol bo sam jestem matka;)
                      Cora zdala na swoj wymarzony kierunek i to do uczelni pierwszego wyboru (Loyola
                      University Chicago- School of Nursing). Ma juz 60% kosztow pokrytych w
                      stypendiach ale... i tak tysiac miesiecznie pozostal do placenia:(
                      Trzeba chyba pozyczke bankowa zalatwic- procenty niskie a i tak pracodawcy
                      splacaja je za kilkuletni kontrakt.
                      • caro333 Re: Jako że... 21.07.05, 08:22
                        Proszę! Tak to można żyć i planować dziecku karierę!:))
                        • moniek76 Re: Jako że... 21.07.05, 08:26
                          Wiecie, że w Krakowie na pewnej ulicy jest przedszkole, do którego mamy
                          zapisują dzieci będąc jeszcze w ciąży? Przedszkole prowadzą siostrzyczki
                          zakonne i pobierają astronomiczne sumy za opiekę nad dziećmi. I tak zaczyna się
                          planowanie dziecku kariery....jeszcze w życiu prenatalnym....(jakies takie to
                          dla mnie niesmaczne...)
                          • caro333 Re: Jako że... 21.07.05, 09:08
                            To dotyczy wąskiej grupy ludzi bogatych.A ci mają swoje fanaberie.Jest potem o
                            czym opowiadać na różnych rautach...W jedynym przeze mnie ogladanym serialu
                            TV "Rodzina zastępcza", urocza Alutka jest egzemplifikacją takich
                            zwyczajów...:))
                            • caro333 Re: Jako że... 21.07.05, 14:37
                              ...zbliża się następny lotny finisz,pozwalam sobie!
                              • caro333 Re: Jako że... 21.07.05, 14:38
                                pozwalam sobie wysłać ten pos,lotny finisz należy do mnie!:)))
                          • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 15:30
                            moniek76 napisała:

                            > I tak zaczyna się planowanie dziecku kariery... jeszcze w życiu prenatalnym...

                            Strach pomyśleć, co będzie z miejscami na cmentarzach za kilka lat - już przy
                            swoim urodzeniu będzie się je rezerwować dla przyszłych prawnuków???
                            • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 15:47
                              Nie będzie tak źle, prochy nie zajmują dużo miejsca :-)
                              • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 15:52
                                Bo ja wiem co lepsze: obudzić się w zamkniętym pudełku pod ziemią czy w gorącym
                                piecu?
                                • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 15:54
                                  A po co się wogóle budzić ? Teraz już nie zdarzają się takie przypadki jakie
                                  masz na myśli. Rzeczywiście nieprzyjemne.
                                  • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 16:00
                                    Kto wie, czy się nie zdarzają... W końcu tego się już raczej sprawdzić nie da...
                                    • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 16:02
                                      Co za problem zabrać ze sobą pistolet. W końcu chyba TAM pozwolenia nie
                                      trzeba ? :-)
                                      • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 16:04
                                        Ale będzie cięęzej dla niosących. Poza tym samemu się nie wchodzi - raczej
                                        wkładają, a oni z pewnością nie myślą o takich drobiazgach.
                                        • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 16:06
                                          To se można w testamencie zapisać !! Kumpla wynająć żeby zrobił co trzeba jak
                                          już będzie można :-) Zawsze jest jakieś wyjscie jak ktoś się boi :-)
                                          • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 16:10
                                            Ale mając 3 opcje: kula, płomień i odlecieć w niebyt z braku tlenu, to chyba
                                            jednak to ostatnie lepsze - bo cały czas z szansą, że odkopią...
                                            • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 16:11
                                              Coś Ty... za długo trwa. I tak by nie odkopali, nigdy nie odkopują :-)
                                              • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 16:14
                                                Eee, tam. Słonie w reklamie Snickersa zawsze wracały, to czemu tu by mieli
                                                nigdy nie odkopać. Zawsze jeszcze odkopanie może nastąpić na skutek
                                                postanowienia prokuratora o ekshumacji - a w takim przypadku mieć dobrą butlę
                                                tlenową lub nagrobek nad terenem dawnej kopalni i zawsze idzie jakoś
                                                przetrwać. :-D
                                                • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 16:17
                                                  Pistoletu se nie wsadzisz a butlę tlenową chcesz mieć ! Gdzie byś ją schował? I
                                                  kto ? Bo jak zauważyłeś słusznie "samemu się nie wchodzi" :-)
                                                  • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 16:31
                                                    Jak pistolet - mówisz - że można, to i butlę. A ją to by zmieścił pod
                                                    przykryciem - zamiast tam materiałów i gąbek mnóstwo wkładać, to akurat taki
                                                    pojemniczek z tlenem w sam raz by był. Na pewno w jakiejś droższej opcji
                                                    wyposażenia by się coś takiego udało znaleźć. Wiadomo: klient nasz pan. ;-)
                                                  • teklat Re: Jako że... 21.07.05, 17:44
                                                    Taaaa.... śliczny wątek mi się zrobił.... :))))
                                                  • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 18:00
                                                    No co? Są trzy rzeczy ostateczne:
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    ...nauka, studia i praca. ;-)
                                                  • teresa50 Re: Jako że... 21.07.05, 18:02
                                                    Sorry Teklo, jakoś tak nam wątek skręcił.. :-) Ale to wina qwertego !! To on
                                                    zaczął !
                                                  • qwerty.tarnow Re: Jako że... 21.07.05, 18:04
                                                    Taaa, winny zawsze musi być - jak mawiają na sejmowej komisji "śledź-czej". ;-)
                                                  • lubona Re: Jako że... 22.07.05, 20:34
                                                    To ja wątek przywracam na właścwe tory. Gratuluje Teklo, a kierunek pozostał
                                                    Twój?
                                                  • teklat Re: Jako że... 22.07.05, 21:18
                                                    Nie, iberystyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka