20.10.05, 17:10
Cieszyłam się bardzo, ze TVN pokaże film o Papieżu ( bo go nie oglądałam).
I wielka klapa.
Ten film jest cienki, słaby... Napuszony, pełno w nim sztuczności i patosu.
Mało samego Papieża.
Samoloty bombardujące Kraków latające dwa metry nad ziemią... rany, jak można
było nakręcić te sceny!!!
Podobny film już powstał - Zanussiego "Z dalekiego kraju " , taki chyba był
tytuł. Podobna konwencja - niby film o Papieżu, a tak naprawde o historii
Polski.Po co było kręcić drugi prawie taki sam film tylko z innymi aktorami?
Myślałam, że ten film to bedzie film o Papieżu, a nie o Polsce. Historia
Polski powinna tu być tłem. Byc moze dla Nie- Polaków to bardzo ciekawe. Jak
dla mnie - niestrawne.
Pewnie wygłaszma niepopularną tezę - bo przeciez to film o Papieżu, a taki
film powinno się chwalić.
Wyraziłam dziś swoją opinię w pracy - patrzono na mnie dziwnie.
Nic nie poradzę jednak na to, że ten patos starsznie mnie razi.
P.S. Mam jeszcze nadzieję, że moze II część zmieni moją opinię.
Obserwuj wątek
    • kuczman Re: O filmie 20.10.05, 19:25
      Wiec odkrywasz Lemurizo smak poprawnosci politycznej...
      • madai Re: O filmie 20.10.05, 20:17
        Dobrze to ujelas: PATOS. Ja bylam na tym filmie w kinie i rzeczywiscie-razil
        mnie i patos i historia Polski, a nie samego Papieza. Rozumiem, ze te historie
        sie zazebiaja, no ale.. bez przesady.
        • lemuriza Re: O filmie 20.10.05, 20:23
          tu nie o poprawność polityczną chodzi Kuczman, tylko o źle nakręcony film.
          Bo to nie jest nawet laurka dla Papieża ( na którą moim zdaniem sobie zasłuzył
          na marginesie), to jest po prostu zmarnowana szansa pokazania zycia człowieka z
          wielką charyzmą.
          Ta charyzmę można byłoby spróbować uchwycić, ale się nie udało ... chyba...
          • teresa50 Re: O filmie 20.10.05, 20:31
            Bo to musi być bardzo trudne. Za duży format, żeby próbować ująć w ramy
            dwugodzinnego filmu. Ale ja się nie znam, może i można...
            • lemuriza Re: O filmie 20.10.05, 20:42
              Ja też się nie znam, ale myślę, że chyba można nie?
              Ale może wzięła się za to nieodpowiednia osoba?
              W recenzji w gazecie telewizyjnej ktoś napisał:
              "Tylko czy rzeczywiście Giacomo Battiato zrobił film o Papiezu czy może raczej
              o polskiej historii? Buntuję się, przeciwko tej historycznej perspektywie, bo
              upraszcza ona fenomen Jana Pawła II - nie byłoby polskiego Papieża gdyby nie
              jego duchowość. W filmie tej duchowości nie ma. Piotr Adamczyk zagrał Wojtyłę z
              ujmującą naturalnością jak człowieka z krwi i kości - gdyby otrzymał lepszy
              scenariusz i pracował z lepszym reżyserem, mógłby pewnie stwoerzyć kreację
              wybitną".
              Mogę się pod tymi słowami podpisać.
              • lemuriza Re: O filmie 20.10.05, 22:05
                II część lepsza.
                No i ostatnia scena - prawdziwy Papież tuz po wyborze - to zawsze wzrusza.
                I żal, że Jego już nie ma....
                • kuczman Re: O filmie 20.10.05, 23:19
                  Smak poprawnosci politycznej to Twoje mieszane uczucia czy jest ok krytykowac
                  ten film, to mialem na mysli.
                  • teklat Re: O filmie 20.10.05, 23:33
                    Nie oglądałam filmu - i żałuję... w lecie, kiedy film wchodził na ekrany,
                    miałam w domu gosci, wczoraj byłam na koncercie muzyki A. Zaryckiego w ramach
                    Festiwalu Piosenki Studenckiej (śliczny koncert), a dziś przyjmowałam gości.
                    Następnym razem na pewno obejrzę.
                    • teresa50 Re: O filmie 21.10.05, 11:59
                      Tak samo ja. Ciągle goście i goście.. chyba nas lubią, Teklo, co ??? :-))
                      • teklat Re: O filmie 21.10.05, 12:21
                        No pewnie - zwłaszcza ze względu na nasze interesujące osobowości oraz
                        niezwykłe umiejętności towarzyskie połaczone z talentami kulinarnymi!!! (a co!
                        może nie????)
                        Goście - gośćmi... Ja od środy prowadzę nocne "kabaretowe" życie... w środę
                        koncert, wczoraj goście, dziś kabaret Loch Camelot (a miałam i drugą -
                        festiwalową propozycję - osiołkowi w żłobie dano!), jutro otwarcie knajpy z
                        koncertem... A miał to być miły spokojny samotny weekend z książką i innymi
                        cichymi zajęciami.
                        Nic to. Odpocznę w grobie :))))))
                        • teresa50 Re: O filmie 21.10.05, 12:27
                          Kurczę, tylko pozazdrościć. Tutaj nie ma ani kawałka kabaretu. Ale w przyszłym
                          tygodniu jadę do Krakowa to może się odchamię troszkę :-)
                          • qwerty.tarnow Re: O filmie 21.10.05, 15:37
                            Jak to nie ma? A w TV?
                            • caro333 Re: O filmie 21.10.05, 16:03
                              Film oceniam dokładnie tak jak Iza i jeszcze gorzej.Nie zdzierżyłem i
                              przełączyłem się na inny kanał.Nie zgadzam się z Teresą,że twórcy "nie unieśli"
                              wielkości Papieża. To po prostu INNA kultura! Kiedy Amerykanom opowiadano o
                              transportach do Oświęcimia(w czasie wojny),ci pytali - a gdzie byli wówczas
                              wasi adwokaci?! To jest przykład rozumienia przez tzw.Zachód historii,kultury i
                              specyfiki naszej,wschodniej części Europy! I potem robią o nas bzdurne filmy
                              przykrawając nas do swoich cukierkowatych,tandetnych,kalekich
                              wyobrażeń.Cywilizacja "papier mache" i kolorowych obrazków.Żeby się bać,to oni
                              muszą produkować horrory i thrillery...Pamiętam,byliśmy z aniołkem(narzeczoną!)
                              w pięknym tarnowskim kinie "Krakus"na filmie "Szczęki".Przed filmem obowiązkowa
                              Polska Kronika Filmowa chyba cała przeznaczona na relację z któregoś sabatu
                              niesławnej (tfu!) pamięci nieboszczki PZPR.Wujek Edek p..ł jakieś straszne(sic!)
                              farmazony...Jak myśmy się strasznie,niemal histerycznie śmiali oboje po wyjściu
                              z kina,kiedy ja albo ona powiedziała "szczęki to pikuś wobec strachów Gierka!"
                              No i który hollywoodczyk może sobie to wyobrazić? Wykluczone.
                              Z idolami,wzorcami jest podobnie.Tam na szczycie jest szeryf - samotnik,albo
                              jakaś wydzierająca się baba. Kto z nich pozna wielkość naszych
                              martyrologicznych świętych,których cały tgłum kroczy z nami przez hitorię?..Kto
                              pozna wielkość Papieża,który dla wielu z nich był proboszczem z zabitej dechami
                              parafii?..
                              • lemuriza Re: O filmie 21.10.05, 17:37
                                Kuczman, ależ ja się wcale nie boję wyrażenia mojej opinii o filmie. To inni
                                chyba się bali, albo zatracili jakiś zmysł myśląc tylko o tym, ze to film o
                                Papiezu więc z założenia musi być wspaniały.
                                Mówiła mi koleżanka, ze nawet Tadeusz Sobolewski, znany krytyk filmowy film
                                zachwalał ( choć nieco raziła go ta symbolika). Nie bardzo mi sie chce wierzyć,
                                ze taki wytrwany znawca kina nie zauważył jaki ten film sztuczny....
                                No więc on zapewne poddał się poltycznej poprawności ( ja nie miałam ani cienia
                                wątpliwości by wyrazić swą opinię), bał się w momencie żałoby po Papiezu źle
                                powiedzieć o filmie o Papieżu.
                                A przecież mówić źle o filmie o Papiezu, to nie znaczy mówić źle o Papieżu...
                                • kuczman Re: O filmie 24.10.05, 05:43
                                  Polityczna poprawnosc ma to wlasnie do siebie... jednostki stac na trzezwe
                                  myslenie i opinie, masy nie....
                                  A teraz koalicja kosciola z polityka wygrala wybory i czego oczekiwac?
                                  Ja, na obczyznie doprawdy nie wiem.
                                  Macie opinie, refleksje?
                                  • caro333 Re: O filmie 24.10.05, 08:53
                                    Sojusz tronu z ołtarzem...Strach się bać!:)
                                    • lemuriza Re: O filmie 25.10.05, 16:30
                                      Ja mam duzo opinii i refleksji.
                                      Nie jestem zadowolona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka