lemuriza
06.11.05, 11:16
Nistety.
Wino pozbyło się liści. Kwiaty w większości przemarzły. Zostały pelargonie,
ale już nie najładniejsze.
Tak więc wczoraj odbyło się pożegnanie balkonu.
Szkoda.
Ale już robię plany na przyszły rok.
I będę o tym pisać, pisać, pisać. Bo balkon to jest coś!