Pustelnik

IP: *.solutions.net.pl 19.06.03, 11:45
Widziałam wczoraj prawdziwego Pustelnika. Wprawiło mnie to w osłupienie,
takie prawdziwe.
Nie miał butów, miał niebieski habit z kapturem, krzyż na szyi, kostur w
ręcę ( którym szturchnął mnie w nogę). Myślałam początkowo, ze to jakiś
przebieraniec, ale nie, to był prawdziwy Pustelnik. Mieszka w Szerzynach i
przyszedł do Tarnowa na piechotę. zapytał : jak się miewasz niewiasto?
Taki niezwykły to był widok, w naszym zwykłym świecie.
A jak myślicie: dlaczego ludzie wybierają taki sposób na życie? Co nimi
powoduje oprócz silnej wiary, którą z pewnością mają? Co jeszcze? Czy to
jakaś forma umartwiania się, czy ucieczki?
Bardzo mnie to ciekawi. Nie miałam odwagi go zapytać, bo po pierwsze nie
ukrywam trochę mnie rozbawił jego niecodzienny wygląd, po drugie
wystarszyłam się jak mnie szturchnął tym kosturem, a po trzecie nie miałam
pewności, że to prawdziwy pustelnik...
Takie miałam podejrzenia, że ktoś jaja sobie robi.Ale nie robił, to był
Pustelnik z Szerzyn, który kiedyś koleżanki mojej koleżanki prał tym
kosturem jak się smiały podczas wspólnej modlitwy.
    • Gość: gomez Re: Pustelnik IP: *.solutions.net.pl 20.06.03, 08:18
      dwoch jeszcze mieszka w okolicach melsztyna ,a wlasciwie miedzy zakliczynem a
      melsztynem ,jest zakret drogi .stoja na zboczu gory dwie malutkie chatki.wolne
      zycie wolny wybor.bez setak zeczy ktore trzeba kupic ,bo wmawiaja ci ze sa
      niezbedne,a prawda jest inna.
      • lemuriza Re: Pustelnik 20.06.03, 11:05
        Kurczę, a ja chyba nie potrafiłabym się obejść bez paru rzeczy.
        Tak mi sie zdaję.
        Nie moglabym się obejść bez mycia i prawdziwej łazienki.
        Bez dobrego jedzonka.
        Bez telewizora i owszem obeszlabym się, ale bez czytania książek wieczorem (
        chociaż moze przy jakiejs świeczce się da).
        Kiedyś czytałam taki artykuł o jakieś rodzinie, która z wyboru mieszka bez
        światła, pradu, wody bieżącej i tak dalej. Bez wszystkich zdobyczy cywilizacji.
        Oczywiście ich wybór, ich sposób na życie, tyle tylko zastanawiałam się co z
        dziećmi? Czy Ci rodzice mają moralne prawo pozbawiać ich tych zdobyczy
        cywilizacji ? Tych podstawowych jak gaz, prąd. Czy to takie fair w stosunku do
        tych dzieci?
    • teklat Re: Pustelnik 20.06.03, 14:30
      Myślę, że każdy inaczej pojmuje wolność. Pewnie dla tego Pustelnika tak
      właśnie ona ma wyglądać: nic nie musi, żyje we względnej harmonii z naturą,
      bez tej całej cywilizacji, bez której nam się trudno obejść... Znacie to
      uczucie bezradności, gdy nagle nie leci woda z kranu, albo elektrownia wyłaczy
      prąd? Katastrofa! A Pustelnik rozgląda się pewnie po świecie jak Sokrates i
      dziwi się, że tak wiele jest rzeczy, których on nie potrzebuje!
      • Gość: lemuriza Re: Pustelnik IP: *.powiat.tarnow.pl 20.06.03, 14:54
        A ja tam czasem wole się pomartwić czasem, ze nie ma pradu czy wody. Kiedyś
        zamarzły nam rury i nie było 4 dni wody. satrszne to było, ale potem jak już
        poleciała to cieszyłam się jak dziecko.
        Jasne, Pustelnik chce tak zyć to żyje.
        Ja lubię naturę, przyrodę, ale nie chciałabym świadomie rezygnowac z różnych
        zdobyczy cywilizacji.
        Na przykąłd lubię wygodnie rozłożyć się w wannie pełnej piany , z książką w
        ręku i mieć pół godziny dla siebie,
        lubię iść do kina i oglądnąć film,
        lubię jeździć samochodem.
        No jasne, że mam z tym czasem kłopty: bo wody moze nie być, albo mi ksiązka do
        niej wpadnie, nie mam na bilet do kina, albo samochód się zepsuje.
        Myślę, ze Pustelnik też ma kłopty, na swoją miarę, inne po prostu. teraz ma
        taki, że chce zmienić imię na Syn Boży Herolt z królestwa jakiegoś tam
        Teokracjusz. No i to mu niestety nie przejdzie, bo polskie prawo stanowi tak,
        że można mieć tylko dwa imiona, więc i Pustelnik nie do końca wolnym jest.
        • lemuriza Re: Do Tekli 20.06.03, 15:05
          Aha i żeby mnie Tekla źle nie zrozumiała i żebym nie została posądzona o brak
          tolerancji - nie mam nic przeciwko Pustelnikowi i temu jak żyje. tak sobie
          rozważam tylko, dlaczego ja nie chciałabym tak żyć i czego by mi brakowało.
          I to tyle.
          • Gość: gomez Re: Do Tekli IP: *.solutions.net.pl 20.06.03, 21:25
            jednego czgo nie trzeba sokratesowi to cykuty i zony co mu ja poda .po za tym
            ten gosc byl na luzie;)
      • Gość: okropna_gaduła Re: Pustelnik IP: *.west.tarnow.pl 22.06.03, 21:12
        Trochę śmieszą mnie ci "pustelnicy".Mimo wszystko przychodzą do "cywilizacji"-
        a to załatwić zmianę imienia,a to zakupić żywność.O tych dwóch z Melsztyna
        czytałam w Gazecie Krakowskiej,że jeden ma po prostu rentę wypracowaną w
        stoczni a drugiego utrzymują rodzice(kiedyś był w klasztorze w
        Zakliczynie).Zresztą co to za pustelnie obok bardzo ruchliwej drogi?
        Niech sobie żyją jak chcą,skoro taka ich wola.
        • Gość: gomez Re: Pustelnik IP: *.solutions.net.pl 22.06.03, 21:54
          i tu jest sedno sprawy.niech kazdy zyje jak chce jeden chce byc homo jego
          wybor a drugi pustelnikiem tez jego wybor
          • Gość: okropna_gaduła Re: Pustelnik IP: *.west.tarnow.pl 22.06.03, 22:10
            Owszem.Ale jeżeli mogę się powymądrzać jeszcze trochę to chciałabym,żeby moje
            poszanowanie cudzych wyborów odbywało się na zasadzie wzajemności.
            Wyznaję zasadę(głęboko w nią wierzę)że moja wolność kończy się tam gdzie
            zaczyna się cudza wolność.Ale niestety nie wszyscy moi szeroko pojęci
            współplemieńcy na tej planecie tą zasadę wyznają.
            • Gość: gomez Re: Pustelnik IP: *.dipool.highway.telekom.at 24.06.03, 22:18
              ciezko ciagle jest u nas spotkac czlowieka,za to czlekoksztaltnych jest bez liku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja