hardy1 16.04.10, 07:46 Tak, czas biegnie z kopyta. Dobrze że my zwalniamy i nie patrzymy na kalendarz...nie patrzymy że urodziliśmy się jeszcze w ubiegłym millennium Wystarczy że spojrzę przez okno i widzę jak wszystko zaczyna się zielenić. Zieleńmy się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 08:23 Hardy, co ja mam się zielenic, jak u mnie w głowie zupełnie jeszcze zielono, jak u dziewczęcia jakiego, pomimo, że tez z dwóch tysiącleci jestem Nawet nie chce mi się już myśleć, co jest przed Wawelem, a co będzie po, bo natychmiast osłupienia umysłowego doznaje. U mnie na świecie buro i zimno, ale pomimo wolnego dnia zbierać się już muszę, po odbiór samochodu biec trzeba, a potem pozałatwiać to, co zalega, jako że weekend mam zajęty po brzegi. Zjawie się później. Dobrego dnia wszystkim i nie denerwujmy się tak bardzo Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 08:36 Witajcie kochani AL, Hardy i WKN Jestem za - zielonym...miłego dnia. Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 09:43 Witajcie Wszyscy mnie jest zielono i pogodnie, ale w głowie szurum burum, dziś mam spotkanie pierwsze z rodzicami chłopaka mojej córki, aż się boję, żeby nie wypaść na jakąś "trajkotkę" którą niestety jestem, ale może to i dobrze, bo może nie będziemy rozmawiać o polityce, co jest niestety wielce prawdopodobne ze względu na okoliczności, a mamy podobno zupełnie diametralnie różne poglądy polityczne i to wcale nie z lewa na prawo a ze środka na prawoczarno No ale mam nadzieję, że będziecie dziś trzymać za mnie kciuki, cobym szczęściu mojego dziecięcia nie zaszkodziłą Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 09:57 Trzymam kciuki i żeby Cię trochę uspokoić przypomnę, że rodzice chłopaka Twojej córki mają taką samą tremę i też nie chcą zaszkodzić szczęściu ich dziecięcia Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 12:02 Dzien Dobry Podworko..Witam Obecnych i WKN Natko - bede trzymac jak najbardziej i... nie podzielam zdania Karen pod tym wzgledem Mialam ostatnio w rodzinie kilka poteznych spiec wlasnie w zwiazku z tym, ze zdania na temat wiadomy sa rozne.. tak poteznych, ze chwilowo sa ciche dni. Dlatego radze Ci, temat omijac wielkim lukiem i raczej sie nie wypowiadac, bo nawet ostroznie wypowiedziana opinia wlasna, moze wywolac eksplozje emocji zbieranych niekoniecznie przeciwko Tobie osobiscie, ale przeciwko tym, ktorzy maja podobne do Twojego zdanie... ja ostatnio mialam wrazenie np. ze mi sie odmawia prawa do wlasnego zdania...ale kiedy nie interesowalam sie polityka, to tez bylo zle.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 13:55 Cześć Wszystkim Zapał polemiczny wyładowuję na innych forach.. :- ) A tutaj wszystkim "zazielenionym" i "usłonecznionym" chcę zameldować , że u mnie w niedostrzegalny niestety dla mnie sposób liście nagle śmiałym atakiem zdobyły drzewa i umocniły się na nich na dobre.. Niestety, praca łypie na mnie ponuro i z wyraźnym wyrzutem... Dobrze , dobrze, już idę... nie marudź /to do pracy /A Wam Dobrego, Wartego Pamiętania Dnia ... Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 14:47 u mnie migdalowce i magnolie zarozowily swiat... cisza w powietrzu jakby nagle wszystko zamarlo... ptaki odwaznie cwierkaja i zaden odglos wznoszacego sie czy opadajacego samolotu nie zaglusza ich treli i swiergotu... Zamkniety jest juz Frankfurt, Zweibrücken(majorkowi urlopowicze koczuja na lotnisku) Saarbrücken, Frankfurt-Hahn i oczywiscie nie startuje nic w AirBase Ramstein ani nie laduje... na ogol wszystkie loty z USA - te oficjalne, nie omijaja tej bazy... w kazdym razie na dole nic nie czuje z tego dymu w gorze... Spokojnego dnia Wszystkim Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 14:48 wrrr... nic to... to wiosna Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 15:17 U mnie przejaśnia się, pyłu jak na razie nie widać, ale może dlatego, że w ogóle nie miałam czasu popatrzeć w niebo....i to wolny dzień. Dopiero parę minut temu wróciłam, koła letnie dobrze przykręcone, ale za to postałam w korkach, jak to zwykle w piątek. Dobrze, że jeszcze przed południem udało mi eis podjechać na zakupy za granice, bo o tej porze można już tylko sobie pomarzyć, aby tam się przedrzeć, nie mówiąc o jakimś parkingu. Natko, trzymam kciuki, ale radze....na luzie, na luzie, przecież to nie aż taki egzamin. Ulissesie, a może tak udobruchaj czymś pracę, do tej pory nie wiedziałam, że jest taka groźna Maseczko, u mnie migdałowce zasypują już ziemie różowymi płatkami i wygląda na to, że na następny tydzień zakwitną kasztan, a bzy to już na pewno Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 15:35 Cześć Zastanawiam się czy ta chmura wulkanicznych pyłów nie spowoduje zakłóceń w internecie? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 15:46 Karen, jak dotąd wszystko działa, wiec chyba tak będzie nadal. Właśnie przed chwila dowiedziałam się, że u mnie tez zamknęli już wszystkie lotniska, czyli pył jest, ale jakiś niewidoczny, ponoć będzie gorzej jak zacznie opadać. A jako, że chyba jeszcze zbyt mało się dzisiaj nalatałam i nazałatwiałam, to biegnę gotować obiad na dwa dni...moje ulubione danie - oberżyny, mniam ...a potem się zdrzemnę, ot, co ! Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 15:56 Smacznego Al, oberżyny? To ciekawe a czy mogłabyś...no wiem, męczę Cię ale w wolnej chwili, już po tej drzemce, proszęęęę o przepis, bardzo proszę U nas też zamknięto wszystkie lotniska, chmura pyłów przemieszcza się z północnego zachodu na południowy wschód. W nocy z soboty na niedzielę, nad całą Polską, będzie największe stężenie. Jeszcze wczoraj nie wyglądało to tak źle. Karen Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 16:05 Karen oberżyny to bakłażany ja robię z nich wiele dań, chociaż wolę jakoś cukinię Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 20:45 Cześć Wszystkim Tak się niespodziewanie zdarzyło że dopiero teraz mogę siąść...ufff... Natko - spokojnie staraj się omijać...aj! Przecież jesteś już po spotkaniu... A ja myślałem że "oberżyny" to są oberżnięte obierki od ziemniaków...i że AL lubi je smażyć...podobno jak zwykle pod skórką jest najwięcej cennych składników w owocach i warzywach Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 22:25 Żadne oberżnięte obierki, Hardy, a jak już Natka wspomniała nazywa się te warzywa także bakłażany. Ugotowałam, były pyszne i na jutro jeszcze zostały, jako że pracą w kuchni nie będę mogla się jutro zająć, wracam do domu wieczorem, a w niedziele tez cały dzień mnie nie ma...eeeech, takie to już życie, ale i tak mam lepiej niż Ulisses, gdyż moja praca nie spogląda na mnie groźnie, a wręcz przeciwnie, powiedziałabym nawet, że w sposób rozkochany Strasznie jestem dzisiaj rozespana, co rusz ucinam krótkie drzemki, a że weekend mam zawalony, to zdecydowałam iść wcześniej spać, a Wam spokojnej nocy życzę Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 16.04.10, 22:53 Teraz już będę wiedział AL Człek całe życie się uczy...żadne obierki! Zapamiętam Nie płaczmy nad pracą...jak mniemam, każdy ma pracę która jednak daje trochę satysfakcji. Mało ludzi tak ma Dobranoc AL, wyśpij się Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 17.04.10, 09:21 Wpadam szybciutko, bo jak wspomniałam, dzisiaj i jutro pracuje od rana do wieczora. Mówiąc szczerze, jestem zadowolona, że tych dwóch dni nie mogę spędzić w całości przed jakimśkolwiek ekranem ( zapewne bym to zrobiła ), chyba wszyscy jesteśmy aż za bardzo wydarzeniami przygnębieni...ja będę miała przynajmniej odskocznie. Zajrzę wieczorem. Spokojnego dnia, mili Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 17.04.10, 09:59 Właśnie zrozumiałam Al dlaczego tak kochasz swoją pracę... Spokojnego dnia Tobie i Wszystkim : -) Odpowiedz Link
cieplanata 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 09:28 Witam wszystkich Piękny, słoneczny dzień, wolna sobota. Jestem w świetnym nastroju, wesoła, radośnie patrząca w przyszłość. Aż mi głupio, bo moje prywatne sprawy tak się pięknie układają, a tu smutek i żałoba, nie wiem czy wypada, ale nawet nie mam wyrzutów sumienia, mnie Natce jest dobrze i oby jak najdłużej czego wszystkim na świecie zyczę Wczorajsze spotkanie z rodzicami chłopca córki było nadspodziewanie udane. Była cudowna atmosfera, okazali się wspaniałymi pogodnymi ludźmi, takimi jak ja "czującymi bluesa" Pośmialiśmy się, porozmawialiśmy o różnych sprawach starannie omijając sprawy polityczne, żegnaliśmy się już jak starzy przyjaciele, obiecując sobie, w jak najbliższym czasie ponowne spotkanie Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 10:12 Witajcie Wszyscy Natko - cieszę się, że wszystko się udało Tak zwykle bywa, że to czego sie bardzo boimy nie jest ostatecznie takie straszne. Po prostu wszyscy chcieliście, by się udało. W końcu polityka to naprawdę nie jest najważniejsza sprawa na świecie. A w kwestii ostatnich tarć w narodzie muszę stwierdzić, że na przykład u nnie w pracy panowała zdumiewająca zgodnośc poglądów mimo normalnie występujących różnic politycznych. Bardzo mnie to zdziwiło, ale potem pomyślałam, że świadczy to po prostu o zdrowym rozsądku ludzi. Przepisy na bakłażany też chcę, bo to co dotychczas jadłam (w wykonaniu restauracyjnym) wskazuje, że są mdłe - a przecież nie byłyby tak popularne, gdyby naprawdę tak było. Niemniej - nie odważyłam się dotychczas na wykonywanie potraw z tego, tak ciekawego kolorystycznie i ładnie nazywającego się warzywa. "Zielono mam w głowie", choć kwiatków w niej jeszcze nie zdołałam wyhodować . Zieloność daje się zauważyć wszędzie - Dzięki BOGU! teraz już tylko chwilka i będą wakacje! Pozdrowienia dla Wszystkich - będę zaglądać, bo mam dziś dzień komputerowy...niestety. Chociaż.. skoro to okazja do częstszego niż zwykle zaglądania na Podwórko - to nie powinnam narzekać Odpowiedz Link
m.maska Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 12:50 Witaj Podworko u mnie niby wiosna pelna para - ale w nocy bylo ponizej punktu zamarzania... i co na to Panstwo, ktorzy juz wymienili opony na letnie? moze warto bylo poczekac.. hihihi... jak wiecie ja tego problemu nie mialam.. No wiec bylo ponizej zera, a jutro ma byc 20° w poniedzialek 24 i na pewno zaanektuje dla siebie lezak w ogrodzie - gdzies cos do mnie dobieglo, ze ta chmura pylu wulkanicznego moze spowodowac, ze bedziemy mieli nizsze temperatury... Oberzyny, baklazany a ja jade po szparagi - juz sa na rynku pierwsze niemieckie szparagi, drogie sa jak nieszczescie - ale sezon jest bardzo krotki, bo tylko do 24.06 - tego dnia ZAWSZE odbywaja sie ostatnie zbiory w Niemczech - a niemieckie dlatego, ze nie sa lykowate, ponadto mozna kupic tzw. mlode i tych nie trzeba obierac - wiadomo, lenistwo rozwniez tutaj obowiazuje... Mamy tu specjalne kioski, ktore sa otwarte WYLACZNIE w sezonie szparagowym.... Dzien Dobry Podworko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 15:16 No to mile że jesteście Już jestem "po" - skończyło się pożegnanie ofiar katastrofy. Skończyłem i ja. Ten tydzień był dla wszystkich ciężki... Chociaż pamięć o tragedii pozostanie... No to cieszę się Natko że pierwsze koty za płoty były udane AL w pracy, Karen pewnie coś w domu robi, Maska myśli o leżaku, Uli pewnie coś tam czyta słowo po słowie...u mnie słonecznie ale tylko 10 stopni...No i jeszcze wieczorem miałem awarię zaworu wodnego w WC od dolnopłuka...jak to dobrze że zdążyłem jeszcze szybko w markecie kupić nowy i umiałem wymienić. Inaczej musielibyśmy wrócić u mnie do starych, mających tradycję metod pozbywania się odpadów "poprodukcyjnych"... Ale to żadna wielka awaria...pewnie każda z Was potrafi to naprawić i wymienić...przecież jest równouprawnienie, prawda? Gorzej gdyby to stało się dzisiaj przy zamkniętych sklepach... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 15:30 Właśnie czytam co ogłosił Barack Obama w siedzibie NASA - nowy program kosmiczny. Ma on doprowadzić w połowie lat 30-tych do lotu załogowego na orbitę Marsa a następnie lądowanie ludzi na tej planecie. To mnie pociąga, to jest wyzwanie! Przypomina mi to pierwsze wielkie wyzwania sprzed pół wieku - cel Rosjan - umieścić satelitę a następnie człowieka na orbicie wokółziemskiej oraz cel Amerykanów który postawił prezydent Kennedy w 1961 (chyba) roku - do końca tamtej dekady Amerykanie mieli wylądować na Księżycu. Fakt że wtedy chodziło bardziej o propagandowy wymiar w czasie "zimnej wojny". Teraz jednak już znamy inny wymiar badania Kosmosu - nowe technologie wymyślane na potrzeby wypraw załogowych czy robotycznych są później wprowadzane do codziennego użytku na Ziemi. Więc jest o co walczyć i co popierać... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 16:09 Po uroczystościach...Ostatnio próbowałam się z tego wszystkiego trochę wyłączyć, bo nie można żyć na takich wysokościach zbyt długo, ale dziś... Muszę powiedzieć, że wdzięczna jestem wszystkim biorącym udział w organizowaniu tych uroczystoci (nie tylko dzisiejszych) i tym, którzy brali udział w samych uroczystościach. Odbywa sie to z godnością. Dobrze, że kolejne trumny z ciałami tragicznie zmarłych witane są z tym samym ceremoniałem, ze wszyscy oficjele cierpliwie czekają, że nikt nie stara sie przyspieszać... Dobrze też, że przynajmniej część ludzi pamięta, że nie tylko Prezydent i Jego najbliżsi zginęli...że tam zginęlo prawie sto osób o różnych poglądach i życiorysach. To jest dramat dla Państwa - ogromna strata....ale jeśli chodzi o osobiste tragedie, to każda z tych rodzin równie mocno przeżywa ten sam dramat.....może należałoby o tym pamiętać. Odpowiedz Link
k.karen Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 17:08 Witam Was popołudniowo Oglądałam i też jestem pełna podziwu dla organizatorów, to wielkie wyzwanie. Myślę Maju, że większość ludzi pamięta o wszystkich ofiarach a nie tylko część ludzi. Ja mam przesyt i jestem zniesmaczona tym co robią media, a tv publiczna bije wszelkie rekordy hipokryzji i żenujących programów ( np. czwartkowy "warto rozmawiać" Pospieszalskiego z Krasnodębskim - podobno profesorem ...podobno użyłam celowo). Odpowiedz Link
k.karen Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 17:13 Czytałam gdzieś, Hardy, że w związku z planowanym, załogowym lotem na Marsa już odbywają się eksperymentalne ćwiczenia i doświadczenia. Ochotnicy zamykają się w specjalnych laboratoryjnych ośrodkach i żyją w warunkach zbliżonych do kosmicznych. Ale pewnie Ty wiesz coś więcej na ten temat to jak znajdziesz czas to napisz Odpowiedz Link
k.karen Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 17:19 Ha! Szparagi Maseczko? Dobrze wiedzieć Eeee...u mnie dużo słońca ale wieje bardzo zimny wiatr a w nocy też były przymrozki...wrrr...znowu wiśnia obmarznie Mówią, że jak ten wulkan wybuchł poprzednim razem to nie było lata. Jak dla mnie to nie musi być, może być cały czas wiosna i wiosna, i tylko wiosna Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 21:39 Chwilę, Karen - a moje pływanie?! Wiosną jest za zimna woda! Żądam lata! Wiecie co "chodzi parami", prawda? Znów się sprawdziło - ledwie wymieniłem zawód wodny w dopływie wody w WC i po kilku użyciach...znów kaputt! Już myślałem że jest felerny ten nowy zawór . Ale nie - zatkał się całkowicie w zbiorniku WC zawór pływakowy...praktycznie też nierozbieralny (cwaniaki producenci - nie można się dostać do środeczka aby oczyścić z brudu i kamienia). Znów pędem do marketu - nowy pływak dostałem, wymieniłem. Ufff...działa, wreszcie. Ale jak jutro rano coś kolejnego nawali to dostanę herszlaku! Jutro zamknięte wszystkie markety...i co wtedy zrobię?! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 21:50 Maju - takie eksperymenty odbywają się już od dłuższego czasu. To zrozumiałe - długotrwały wpływ nieważkości na ciało jest najgorszym ze skutków. Niedawno w Rosji skończył się półroczny eksperyment z sześcioma osobami (z całej Europy) zamkniętymi w hermetycznie odizolowanych pomieszczeniach. Teraz ma się zacząć (chyba już się zaczął) eksperyment z odizolowaniem ochotników na pełne dwa lata (tyle ile trwałaby wyprawa na Marsa i z powrotem. Chyba że będą już dostępne nowe, szybsze silniki - takiemają zamiar zrobić Amerykanie w ramach przygotowań). W ten sposób ma być zbadany czynnik psychologiczny - przebywanie ciągle ze sobą sześciu osób. Chcą też zbadać - czy tylko mężczyźni? Czy też kobiety? Czy wtedy musi być równowaga płci czy nie? Jeżeli nie to której płci mniej może być aby nie wywołać konfliktów? Czy mają lecieć partnerzy-pary heteroseksualne które powstały już na Ziemi? Bardzo dużo jest pytań i jeszcze wiele eksperymentów. A powyższe to tylko badanie czynnika psychologicznego. Mały urywek całości. A fizyczne? A technologiczne? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 22:08 Posłusznie melduje, że właśnie przybyłam przed pół godziną i zaraz biegnę spać, bo jutro na oborot to samo. Oczywiście nic nie wiem, niczego w telewizji nie oglądałam i niczego nie czytałam w wiadomej sprawie....i dobrze mi z tym. Dobranoc drodzy, jutro wieczorem będę miał ciut więcej czasu Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 17.04.10, 22:52 Cześć AL, spokojnie śpij Ty masz dobrze, nic nie czytałaś, nic nie widziałaś...jaki spokojny sen mieć będziesz Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 07:07 No, nie taki spokojny sen, Hardy, dziwnym trafem gnębiły mnie jakie nocne koszmary w ogóle nie związane z wiadomym tematem. Treści nie pamiętam, ale wiem, że działo się coś dziwacznego A propos chmury pyłowej...brzask był u mnie dzisiaj koloru jasnej malwy, a teraz niebo zaciągnięte jest szczególnym odcieniem fioletu - takiego jeszcze nie widziałam A teraz lecę dokończyć poranne przygotowania, a potem hajda do pracy. Do wieczora, mili, dobrego dnia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 08:25 Cześć AL Szukaj plusów z takiego snu -jak się obudziłaś to na pewno poczułaś wielką ulgę, prawda? Nie ma to jak życie na jawie...nie ma to jak real i samoświadomość istnienia U mnie nie widzę zmiany koloru nieba - błękit - a więc dalej około 21 procent tlenu... Na razie...hajda? No więc - na razie, hajduczku Nie zapomnij ubrać hajdawery Odpowiedz Link
k.karen Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 08:41 Dzień dobry Al i WKN Już pewnie pobiegłaś do pracy? A ja wyspałam się jak nigdy i choć nie pamiętam co mi się śniło to chyba było coś przyjemnego bo wstałam wcześnie i jestem w doskonałym nastroju. Nawet rano zdążyłam już pobiegać. Pogoda przepiękna, słońce i co najważniejsze jest ciepło. Przydarzyło mi się coś dziwnego. Wyszłam na taras zapalić papieroska i nagle bardzo blisko, w odległości zaledwie 20 cm ode mnie usiadł wróbel. Mogłam się dokładnie przyjrzeć jego brązowo- zielonym piórkom. Siedział tak przez dłuższą chwilę i przyglądał mi się z zaciekawieniem i nagle zaczął wykonywać dziwne ruchy łepkiem, wyglądało to tak, jakby mi za coś dziękował. Nigdy czegoś takiego nie widziałam.... Miłego, wiosennego i ciepłego dnia Wam życzę Odpowiedz Link
k.karen Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 08:43 O! I Hardy już na nogach? Miło Was widzieć z rańca Ale trzeba dzisiaj wyjechać w plener, zobaczyć co w lesie. Na razie Odpowiedz Link
k.karen Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 08:50 Uuuu...dopiero doczytałam...widzę Hardy, że przechodziłeś wczoraj kolejną traumę związaną z WC! No, Ty to masz pecha! Mam nadzieję, że nic się rano nie wydarzyło i że nie dostałeś herszlaku? Tylko spokój może Cię uratować..,luzik, tylko luzik a najlepiej na spacerku Uciekam już...paaa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 09:38 Cześć Karen Taki się często dzieje w urządzeniach WC - jak nawali jeden z zaworów to może zatkać się szybko drugi - woda nie przepływa, osad kamienia osiada. Cwaniaki producenci robią teraz praktycznie nienaprawialne, nawet wyczyścić nie można. Zmuszają człeka do kupna nowego całego "modułu"...to jak na Zachodzie A ja lubiłem pogrzebać dawniej (jak się zepsuło) w urządzeniu, zobaczyć jak wygląda w środku, jak działa, wyczyścić... Jak tak dalej pójdzie to stracimy renomę w świecie jako Polacy co wszystko naprawią. I skończy się legenda "złotej rączki"... A ja sobie wolniutko ćwiczę, oglądam F1 (Kubica na razie wysoko w wyścigu!) i wskakuję na krótkie chwilki na różne fora Pogoda piękna to pewnie później wyskoczę poza mury Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 kwietnia, cudowna wolna sobota 18.04.10, 16:06 Poćwiczyłem, oglądnąłem dobry wyścig Kubicy, pochodziłem po forach, zrobiłem piękny spacer skarpą wiślaną - przepiękna pogoda, wszystko zaczyna się zielenić A jaki widok z góry na drugą stronę Wisły! No dobra, zjadłem dobrą rybkę na obiad i na chwilę siadam zobaczyć czyyy - jest ktoś na Podwórku czy też wszyscy jeszcze zajęci lub spacerujący? Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 17:18 Witam Was wszystkich, którzy przeczytają moje słowa Dziś mam kiepski dzień, nie wiem czy to pogoda, czy przesyt patriotyzmem. I te oklaski w Krakowie. Mój mąż mówi "Zrobili przedstawienie, to maja owacje na stojąco" Wszystko to takie długie, takie przefajnowane. Nie, ja nie jestem dobrą Polką, nie mogę tego znieść, idę na spacer Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 17:32 Ja już byłem na spacerze, Natko Piękna pogoda, trzeba korzystać. I nikt nie zmusza do patrzenia na bombastyczne przedstawienie przedwyborcze Jarosława K. Pożegnanie 96 ofiar katastrofy odbyło się wczoraj w Warszawie... Miłego spaceru Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 17:50 Hardy, czy ja cos przegapilam? Jaroslaw Kaczynski zglosil juz kandydature? czy Ty wrozysz juz co bedzie? Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 18:14 Cześć Masko Nie czytaj dosłownie - nieważne kto będzie kandydatem z PiS-u. I tak wszystkim zawiaduje Jarkacz (jak ktoś go nazwał w skrócie). Idę się kawałek przebiec ...i zapraszam wszystkich chętnych Masko, biegniemy? Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 18:26 Wiesz co Hardy? doslownie przewidzialam taka wlasnie Twoja odpowiedz - przyjmij do wiadomosci, ze wlasnie jestem sklocona ze wszystkimi - z tymi z lewa i z tymi z prawa - bo wszyscy sa madrzy i wiedza co bedzie, jak bedzie, po co bedzie a ja sobie cicho siedze i obserwuje i wiem jedno: obojetnie co bedziecie mi wciskac, i tak bedzie inaczej - ale wtedy bedzie sie dopasowywac to co sie powiedzialo do tego co wyszlo inaczej... JA PROTESTUJE przeciw wszelkim Pytiom, Wrozom, Wrozkom, fusom, kartom, tarotom, i szklanym kulom - proponuje komentowac po fakcie, kiedy juz sie wydarzy a nie przed - bo potem sie przypadkowo okazuje, ze nie mialo sie pelnego obrazu i cos wyszlo nie tak.... moze poczekajmy... To taka moja sugestia... a jesli juz nie mozna czekac, to jest tyle innych forow na ktorych mozna sie wywnetrzyc i sobie ulzyc... Podworko zostalo dawno temu wylaczone z tych dyskusji i teraz widze, ze dobrze sie stalo... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:40 Widzisz Masko - komentowanie po zdarzeniu to już historia a nie polityka. Polityka to właśnie przewidywanie zdarzeń i czynności Racjonalne przewidywanie na podstawie pewnych znanych faktów nie jest wróżeniem z fusów czy ze szklanej kuli Tak, na Podwórku staramy się omijać politykę. Ale nie zawsze można ominąć, jak to właśnie na podwórku Chociaż dzisiaj praktycznie nic jeszcze nie oglądałem w tivi...ot, tylko urywki. Żeby zamknąć to "wróżenie" - przypuszczam że sam Jarosław K. będzie kandydował. Oczywiście może kogoś ze swoich podwładnych desygnować a sam zawiadywać z tylnego siedzenia. Ale moje przypuszczenie ma racjonalne, polityczne podstawy... Jak będzie inaczej to najwyżej sobie podworujesz z moich "wróżeń z fusów"...dam Tobie Masko tę przyjemność Dobrze, możemy zamknąć politykę. Miałem dzisiaj piękny słoneczny, wreszcie ciepły dzień Pospacerowałem w lasku nad Wisłą, przed chwilą wróciłem z przebieżki, wszystko zaczyna się zielenić...a więc ładny wypoczynek niedzielny Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:23 Godzinę temu wróciłam,lało jak z cebra, zdążyłam wypic herbatę, nieco odzipnęłam, ale tylko nieco, patrze....a Wy nadal na wiadomy temat. Leciały tu u mnie migawki w telewizji, ale zdecydowałam się zaledwie na parę sekund oglądania i natychmiast przełączyłam program - tego po prostu już za dużo, szczerze przyznam, że nie pamiętam czegoś podobnego, a może po prostu nie o wszystkich tego typu ceremoniach słyszałam, może nawet nie chciałam słyszeć, sama nie wiem... Musze sobie posłuchać coś zupełnie banalnego www.youtube.com/watch?v=wo0o8uQXQkE&feature=related Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:36 a moze by tak pogadac o d... Maryni? a nie o polityce? nie znam sie na niej, a jak czegoś nie wiem to mi jest źle Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:39 Cześć Wszystkim... Trzykrotne hip hip hurra na cześć Gombrowicza.. A tak poza tym, to wieczór zapowiada się pięknie.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:43 O, cześć AL i Uli Nie ma to jak Bitlesi...od razu przypomniały mi się pocztówki dźwiękowe odgrywane na adapterze "Bambino" Uli - a co się stało? Gombrowicz wstał z grobu? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:51 Natko, zawsze staraliśmy się nie rozmawiać o polityce, właściwie takie było założenie, ale jak się okazało nie zawsze daje się ja omijać wielkim łukiem... No może o "d" nie, ale o Marynie owszem Ulissesie, hip hip hura nie tylko dla Gombrowicza, zawołajmy tez hip hip Steni Kozłowskiej ....ot tak, byle po "równakowo" Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:55 Al dlaczego akurat Steni?? Nie rób mi tego.. A może być dla mniej "kontrowersyjnej" wokalistki?? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 20:57 Hardy, niestety a może stety, nie wstał. Niestety, bo pewnie napisałby coś wartego umieszczenia w lekturach a stety dlatego, że zostało mu oszczędzone patrzeć, jak rzeczywistość wyprzedza jego analizę.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 21:44 Ejże! Chyba wpierw była analiza a dopiero teraz rzeczywistość...ale może się mylę...stary już jestem, to wszystko mi się kiełbasi... Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 21:27 Wiesz AL, ja tez nie slyszalam - czy to nie dziwne? - pewnie przegapilam, bo to chyba tak czesto sie zdarza, ze powinnysmy miec w pamieci... Odpowiedz Link
m.maska Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 21:28 sorry blad "nie slyszalam" zamienic na "nie pamietam".... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 21:47 Jeżeli nie pamiętamy to znaczy że jesteśmy jednak na tyle młodzi że w tamtych czasach jeszcze nie żyliśmy... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 21:02 Przepraszam, Ulissesie, tak jakoś wyszło...na zasadzie hasło- bezmyślnyodzew...jako, że Twoje hip hip ulgę przyniosło - normalności A jeżeli już to na propozycje Natkitez odzew daje..... Maryna dzwoni do informacji na dworcu kolejowym. - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy? - Chwileczkę... - Dziękuję. Oczywiście w oryginale była blondynka, ale miało być o Marynie, wiec... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 21:50 Zaraz zaraz, AL - Natka wspominała coś o d...Maryny a Ty opowiadasz o Marynie. Co to jest to "d..."? Bo Wy pewnie wiecie a ja jestem niedoinformowany... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 22:07 Zdrzemnęłam się troszkę...pytasz Hardy , o "d", no nie wiem o co chodzi. Natka coś wspomniała, nie dokończyła wyrazu, a jak widać nikt z nas zbytnio domyślny nie jest. Poza tym, tak na noc lepiej się zbytnio nie zastanawiajmy, bo znowu jakieś maszkarony śnić się będą. Oooooo, znowu ziewam... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 18.04.10, 23:08 Myślisz AL że te "d" to jakieś maszkarony?! O Matko Naturo! Do czego to doszło! Jeszcze tego brakowało aby nam Natka jakimiś maszkaronami Podwórko zaśmieciła... Musimy bezwzględnie poczekać na odpowiedź Natki... Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 06:59 Boziu, jakie maszkarony? d? maszkarony ależ ja mówiłam o deserze Maryli Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 07:31 Aaaaaaaaaa, deser Maryny !!! Wygląda smakowicie....no i sama porę. Pozwolisz, Natko, że szybciutko skonsumuje go na śniadanie i niestety, uciekać muszę....za pół godziny mam zebranie Dobrego dnia, mili Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 09:13 Czść Natko i AL Wpadam tylko na chwilkę - deser Maryny ?! No jasne że to jest DESER! I jeden i drugi...dwa desery w jednym Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 13:36 Dzień dobry moi mili AL, Nato, Hardy i WKN Dopiero teraz mogłam zajrzeć na Podwórko i muszę się Wam pochwalić z mojego sukcesu, który jest nagrodą niejako za ten cały ubiegły tydzień pełen przygnębienia. Zdobyłam dzisiaj kolejne licencyjne ostrogi bo zdobyłam uprawnienia do "ujeżdżania" kolejnego "ptaszyska" Wyjątkowo brzydkie to ptaszysko bo raczej wielbłąda przypomina ale za to jest niezwykle użyteczne. Po zamontowaniu pod jego skrzydłami atomizerów bardzo skutecznie służy do ochrony i nawożenia płodów rolnych. Nie, nie. Nie mam zamiaru zdobywać uprawnień agro bo raz, że nie znoszę zapachu chemikaliów jak i wszelakich nawozów a poza tym tu wymagana jest męska siła i kondycja. Teraz tylko dla samej satysfakcji i przyjemności z posiadanej władzy nad tym ptaszyskiem, od czasu do czasu na nim sobie polatam. Moi koledzy trochę powątpiewali, że dam radę ale po egzaminie z uznaniem mi pogratulowali. Nie było łatwo bo ptaszysko zachowywało się opornie, jakby zdziwione, że to kobieta chce go ujeździć ale w końcu skapitulowało. Chodzę teraz dumna, prawie jak ten paw, który w triumfie rozłożył pióropusz swojego pięknego ogona. I Wam życzę dnia pełnego słońca i radości Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:09 Cudownie, Karen!!! Cudownie....i bardzo, bardzo gratuluję, mój boże, jaka Ty jesteś dzielna. A ja mam lęk wysokości. Taki z ciebie subtelny, "ciężki kaliber". Osłupiałam z podziwu, zaskoczenia, radości...a jak to cichutko czekałaś z tą niespodzianka, ja już bym dawno wygadała się, czego to chcę dokonać Wielkie buziaki, Karen, takie strzeliste Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:10 Karen miła gratuluję z całego serca Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:12 a jak tak sobie siedzę w firmie i jakieś psoty mi chodzą po głowie, a powinna poważnie cyferki przeglądać i sprawdzać, bo to jutro 20 jest, a 20 to baaaardzo ważny dzień w mojej firmie Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:17 A to dlaczego taki baaaaardzo ważny dzień...ten 20-ego? Co prawda liczba 2 jest moja szczęśliwą (tak sobie to ubzdrałam), ale nie sadze, że to ze względu na mnie ten ważny dzień w Twojej firmie, Natko ? I proszę się nie lenić tylko ciężko pracować i cyferki dodawać Ja tez za coś konkretnego wziąć się muszę....a o tej porze dnia, i jako że mam wolne, to oczywiście za gotowanie się zabieram...brrr Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:31 Al kochanie to sa po prostu podateczki, podatunie tfuuuuu Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:42 Kochana Al, Natko dziękuję, dziękuję i buźki przesyłam Dziękuję za szampana ( wypiję go wieczorem z kolegami, którym troszeczkę "utarłam noski") i dziękuję za piękny bukiet Nooo, duma rozpiera mnie coraz bardziej i muszę Wam pokazać jak się czuję. A do pawich piór mam sentyment i mają dla mnie szczególne znaczenie Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 14:53 A ja tak zaglądam szybciutko, pomiędzy krojeniem marchewki i mieszaniu chochelką... Karen, no wiiiiiiiiiidzę,rozpawiłaś się straszliwie, kolorowo, zamaszyście i szeroko Rozumiem doskonale Twoje emocje, lubię gdy ktoś taaaaak się cieszy Natko, co mam powiedzieć?....powtórzę za Tobą - fuuuuuuuuuu, tym bardziej, że mi przypomniałaś. Co prawda nic złego, bo należy mi się wyrównanie podatkowe (niewielkie), ale przedtem trzeba coś wypełnić, a ja tego nieznooooooooooooooooszę !!! Uff, chyba zupa kipi...... Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 15:09 Al, naprawdę czuję zapach tych pięknych peoni, uwielbiam te kwiaty A Twoje opowiadanie jest suuuuper Czekam na ciąg dalszy. Może też Maseczka będzie dla mnie dzisiaj łaskawa i zamieści kolejny odcinek "Wysp"? Proszę, proszę Ale i mnie ziemia wzywa i szykowanie obiadu, życzę Wszystkim smacznego Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 18:29 No, wreszcie na chwilkę...ostatnio w ciągu dnia jestem tylko z doskoku... Witam wszystkie Panie Gratuluję Karen To była jakaś odmiana pana Antka czy też...pewnie kuzyna baktriana, tego kuzyna o jednym garbie? Ważne że ujeździłaś Nie uważasz że jednak powinnaś trochę popracować w agro? Szkoda marnować umiejętności na kontemplowanie li tylko dokumentu do lotów uprawniającego Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 19:48 Dziękuję Hardy gratulacje od Panów cieszą mnie podwójnie Ale, jak już pisałam wcześniej, praca w agro to nie dla mnie. Po pierwsze dlatego, że to brzydkie ptaszysko jest bardzo toporne i potrzebuje męskiej siły i kondycji. Przyznaję z uznaniem, że panowie lepiej sobie radzą z precyzyjnymi opryskami i rozrzucaniem nawozów. No a po drugie nie znoszę zapachu chemikaliów i nawozów tak sztucznych jak i naturalnych. Wolę zapach kwiatów Ale nie mam zamiaru tylko oglądać wpis z zaliczeniem, dla przyjemności i dla przypomnienia temu brzydactwu "kto tu rządzi" czasami na nim polatam A teraz czekam na moich kolegów i szampanem uczcimy mój sukces Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 20:03 Witajcie Wszyscy Karen GRATULACJE Jestem pełna podziwu - naprawdę! Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 20:18 Dzięki Majeczko i już leeeeeecęęęę Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 21:51 Leć, leć i dobrze skrzydełkami machaj, Karen, ciągle się ciesze Twoim sukcesem, nawet pojąć nie mogę jak mogłaś czegoś takiego dokonać Majeczko, heeeeeeeeeeeeej Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 21:54 Hej wieczornie Muszę poczytać...miałem trochę kłopotów ze sprzętem ale już po nich, poradziłem sobie Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 22:18 Coś Ci ten sprzęt regularnie nawala, Hardy, może zbyt często go używasz...zmęczenie materiału, itp, itd Czy wiecie, że u mnie część pyłu wulkanicznego już wraz z deszczem opadła. Otworzyli lotnisko, niestety, okazało się że znowu pyłu nawiało i musieli zamknąć. Najgorsze, że przepowiadają z tego powodu chłodne lato....może coś na ten temat powie nasza podwórkowa oblatywaczka Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 22:32 Ten sprzęt może nawalać AL, taka jego "uroda" - to na szczęście był tylko wyczerpany akumulatorek w myszce. Mam bezprzewodowe... Gorzej gdyby inny sprzęt nawalał ...na primier...hmmm...prądnica w samochodzie albo silnik Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 22:27 Czy ktoś tu jeszcze został czy wszystkie Panie już opite szampanem od Karen...smacznie śpią? Maja pewnie nalewa kolejną lampkę, AL dopija poprzednią...Natka też nie odmawia...Karen tylko butelki donosi A dla mnie?! Mam siedzieć o pustym...?!!! Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 22:58 Ja, Hardy, już aż za dużo z tego szampana skorzystałam, a że głowy na procenty silnej nie mam, wiec zanim mi się w niej porządnie rozszumi, przyłożę ją lepiej do poduszki i wyśnię coś milutkiego Dobranoc Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 23:15 Spokojnie Hardy, było tylko po lampce szampana..phi zaraz tam butelki... Radzisz mi polubić to brzydactwo? Hmmm...no jak będzie grzeczne tak jak dzisiaj to i mogę polubić A teraz to już sobie odlecę tym razem w objęcia Morfeusza. Dobrej nocy Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 23:21 Widzę że żyjecie To idźcie już lulu...i wytrzeźwijcie do rana Dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 19.04.10, 22:17 Hej Karen - nawet brzydota ma swoje piękno "Wielbłądy" też Spójrz z innej strony a polubisz Odpowiedz Link
al-szamanka ciąg dalszy 19.04.10, 14:11 Wynalazek nie był sam w sobie nadzwyczajny, a jego pomysł narodził się niespodziewanie w głowie Jorusa podczas połowu ryb. Był jak olśnienie, spłynęła na niego łaska pańska, lecz mimo to, przeor spoglądał krzywym okiem, gdy z niejakim trudem zdołał namówić parunastu krzepkich braci, aby razem przekopać kanał i w ten sposób napełnić naturalną nieckę, po lewej stronie pól, wodą z pobliskiej rzeki. Dzikie barany nie potrafiły pływać, ze względu na swoje ogromne cielska nie były w stanie przedrzeć się przez gęstą dżunglę - pola, warzywniaki i sady były w ten sposób chronione ze wszystkich stron. Jorusa rozpierała grzeszna duma, gdyż zdawał sobie sprawę, że dzięki niemu uda się zgromadzić wystarczające zapasy żywności nie tylko na użytek własny, ale także pomóc nadwyżką klasztorom sąsiednim. Co prawda, w bezpośrednim sąsiedztwie znajdowały się tylko dwa, ale przeor niejednokrotnie opowiadał, że za Wielką Przepaścią musi ich być znacznie więcej, gdyż zamiarem Zbawiciela musiało być podklasztorowanie całej ziemi, inaczej w ogóle nie nastąpiłby początek Końca Świata. Od niego bowiem wszystko się zaczęło, od tej pierwszej chwili, gdy powstał czas, a pierwszy brat wygrzebał z jamy siebie i pierwszą siostrę . Świat był wtedy jeszcze półpusty, zryty siłami tworzenia, rozgrzany ich oddechem, ziemia pociła się brązowymi, maziowatymi kałużami i dygotała pod stopami w niekończących się, konwulsyjnych dreszczach. Dopiero pierwszy deszcz wygładził nieco jej oblicze, a niedługo potem, nieobliczalna dżungla zaczęła rozrastać się w zastraszającym tempie, zachłannie zapełniać wszystkie puste miejsca tak bardzo, że zmusiła ludzi do ustawicznej z nią walki. Trzeba przyznać, że na początku dostarczała także pożywienia; owoce, jaja zamieszkujących ją ptaków, czasami uwięziony w gęstych lianach baran, który ku uciesze wszystkich lądował w ognisku i zamieniał posiłek w radosną ucztę przerywaną naprędce tworzoną pieśnią, lub pierwszym, prostym kazaniem głoszonym przez kogokolwiek, gdyż w tamtych czasach nie było jeszcze przeorów. Wraz z pomysłem siania kukurydzy, rozpoczęło się w piątym pokoleniu karczowanie dżungli i okazało się zadaniem prawie ponad siły. Ostre i twarde baranie rogi tępiły się nadzwyczaj szybko, łamały się na dziwacznie poskręcanych korzeniach, z których niektóre rozpadały się w brązowy pył inne zaś, przekłuwając na wylot ogromne kamienie, ginęły głęboko w ziemi i już wtedy zaczęto się zastanawiać, czy nie łączą jej z Bezpowrotnym Tunelem. Ciężka praca opłaciła się jednak podwójnie; obszar siewów powiększał się, a pewnego dnia stał się cud, gdyż paru braci dokopało się pierwszego klasztoru. Jeden z nich zapadł się nagle pod ziemię i zginał śmiercią męczennika, ale ci, którzy chcieli go ratować odkryli pochylnię i idąc w dół dotarli do korytarzy, pomieszczeń, a także do Przybytku, świętego miejsca, którego jedna ściana w cudowny sposób powielała wszystko, cokolwiek się w nim znajdowało. Wszystkie pomieszczenia pełne były szczątków Końca Świata, szorstkiego kurzu i rozpadających się pod najlżejszym dotknięciem, pęków cienkich lian. I właśnie w tym dniu, jak głosiło, przekazywane z pokolenia na pokolenie, kazanie, w jednym z korytarzy objawiła się relikwia Zbawiciela. (cdn) Odpowiedz Link
hardy1 Re: ciąg dalszy 19.04.10, 18:42 Ufff...jeszcze pożyjemy, będzie "cdn"...a już się bałem że to Koniec Świata. Na szczęście już był bo znaleziono jego szczątki Żyjemy w Nowym Świecie AL, musisz tak straszyć?! Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 07:45 Witam z rańca śpiących- tych co śnią o lataniu, o galopie na dromaderze, tych od Zaczarowanej Polanki i straszenia Końcem Świata, tych od Wspomnień, Czarów i Odysei, tych od Kuriera P. i Dodatków Nadzwyczajnych, tych od d...eseru Maryny, tych od inszych tłumaczeń....i wszystkich innych od różnych "tych" Korzystajcie z pogody i ciepła. W czwartek śnieg z deszczem... Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 08:22 To i ja piękne, słoneczne i ciepłe DZIEŃ DOBRY Wam mówię Właśnie korzystam z pogody Hardy i już pobiegałam z samego rańca A i wiosna wreszcie wzięła się do roboty i już w galopie "maluje" drzewa, krzewy i rozsiewa kwiaty w ogrodach...żyć nie umierać! Miłego dnia życzę Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 09:31 Cześć Karen Żyć, żyć! Wiosna soki żywotne nie tylko w roślinkach pobudza, zwierzątka i ludzie też się...hmm...zielenią Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 10:49 Ale piękny dzien, prawdziwa wiosna na świecie, pyłów kwiatowych tyle, że nijak to się ma do tych wulkanicznych, bo te są na ziemi i zażółcają ją niesamowicie, całe szczęście, że nie mam alergii, bo byłabym już strasznie zakichana Spania miałam wystarczajco, a teraz na długi marsz sie wybieram, mam wrażenie,że bzy lada chwila zakwitną, tego momentu nie mogę przeoczyć Spokojnego, świetlistego dnia wszystkim .....do potem Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 13:24 Cześć Własnie wróciłem z miasta. Potwierdzam. Pięknie jest Kiedyś czytałem rzecz o tytule "The Greening of America" /Zieleni sie Ameryka/ i skojarzyło mi sie to natychmiast z tym, co widziałem idąc ulicami. Żal tylko, że drzewa które teraz kwitną nie zachowają kwiatów do drugiego tygodnia maja.. Miałem pomysł na kilka fotek w P.. DOBREGO DNIA. Kwitnącego. Wszystkim... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 15:49 Cześć Uli Czy Ty nie pomyliłeś tytułu książki? Czy to nie była "Ania z czegoś tam"? Podobno o jakichś zielonych wzgórzach było w niej pisane... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 14:30 Nie pomaszerowałam tyle, ile zamierzałam, gdyż wystraszyły mnie, zbierające się na horyzoncie, ciemne chmury. I dobrze, że postanowiłam zmykać, już w drodze powrotnej zrosił mnie deszczyk-minutek, po którym to ziemia niesamowicie rozpachniła się wiosną, a w tej chwili ponad górami pomyka ot, taka burza parogrzmotna, a ja marzę, że być może zechce się po niej zjawić tęcza. Acha, rozwijają się już pojedyncze kwiatki bzu i kasztanów....a w weekend, zapewne rozpanoszą się na dobre Jest cudnie Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 15:50 Wiosna, pani AL, wiosna U mnie zaś słonecznie ale zimno. Nic to...podobno w czwartek śnieg z deszczem naprzemiennie...mam nadzieję że nie u mnie Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 15:51 O! Cześć AL i Ulissesie Al, to po tym deszczyku pewnie rosówki wypełzły z ziemi ( blee, nie lubię dżdżownic - dobrze, dobrze, wiem że są pożyteczne ) U mnie też coś się chmurzy i pewnie zmiana pogody będzie szybciej niż u Hardego Tak Ulissesie będzie szkoda jak drzewa przekwitną, teraz są najpiękniejsze. A w maju to już chyba tylko kasztany? Widziałam dzisiaj w sklepie i zastanawiam się czy kupić krzew Judaszowca. Nazywa się okropnie ale cudownie kwitnie na przełomie kwietnia i maja. A tak przy okazji miłego popołudnia i wieczoru A ja idę jakiś obiadek rodzinie upichcić i Wam życzę smacznego. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 15:54 Jasna Naturo, ratuj! Jerzy Waszyngton pożyczył i nie oddał! Dwóch książek z jedynej wtedy w NY biblioteki. W roku 1789. Kary narosły do 300 tysięcy dolarów! Kto teraz zapłaci?! Pewnie będą szukali spadkobiercy tego JW. Współczuję spadkobiercom...jak siądą na nim komornicy... Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 18:05 Ty chyba żartujesz Hardy?! To ten Jurek Waszyngton to bardzo ale to bardzo nie umie czytać...221 lat dwie książki I jak piszesz, wcale nie ma zamiaru dokończyć to czytanie bo skoro spadkobiercy...uuuu...to jeszcze może potrwać Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 18:32 To pokażę Wam jak kwitnie Judaszowiec (Cercis) a na jesień przebarwiają mu się liście i podobno jest wtedy jeszcze pięknięszy. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 18:33 Nooo...ja mu się Karen nie dziwię że tak długo czyta. Jedna z tych pożyczonych książek to jakaś bufiasta jest - jakieś protokoły z posiedzeń ówczesnej Izby Gmin w Zjednoczonym Królestwie... pewnie więcej nad nią przysypia niż przeczyta... Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 18:47 Ojej! Posiedzenia ówczesnej Izby Gmin!!! To teraz i ja mu się nie dziwię...przysnął chyba na amen?! Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 19:36 Gdzie tam! Podobno widział go ktoś takiego zastygłego...na jakimś postumencie...z książką...duma PS.Idę się przebiec dopóki nie jest ciemno Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 20:44 Heeeeej, już przerażenie mnie ogarnęło, jako że po moim ostatnim wpisie straciłam net, przed chwilą znowu się pojawił - ulżyło Nie wiem dlaczego tak się stało, może awaria w centrali, a może pierwsza tej wiosny burza coś popsuła, chociaż grzmotów wiele nie było. Karen, roślina przecudna, taka chętnie tez bym mieć chciała Hardy, ale z Ciebie sportowiec. Ja każdego dnia przyrzekam sobie solennie, że coś zacznę robić w tym kierunku i codziennie łamię słowo Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 20:59 Cześć AL Mnie przerażenie ogarnia na myśl że biedni potomkowie Waszyngtona mogą pójść z torbami Przy okazji - czy nie pamiętasz czasem AL...kto się wczoraj dziwił że miałem kłopoty z komputerem, hę? Tyle co się orientuję...nie musisz sobie przyrzekać bo bez przyrzekania swoje kilometry marszów i jazdy na rowerze wyrabiasz, AL Ja takich odległości nie pokonuję...ja tylko króciutko Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 21:12 Komputer w porządku, Hardy, to były działania gdzieś poza. I bez przesady, na rowerze już trochę czasu nie siedziałam, a mój dzisiejszy marsz nie trwał więcej niż trzy godziny....tak naprawdę to ledwie zdołałam się rozpędzić, a już zmykać musiałam. Marze o wędrówce całodziennej, a po niej o takim prawdziwie dzikim, zwierzęcym śnie Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 21:24 ...jeżeli zwierzęcym to pewnie jak filip pod miedzą na każdy szelest - smyrg! ...w krzaki Zawsze narzekałaś na "miękkość" swego snu Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 21:39 Bo i nadal jest "miękki", dlatego życzę sobie twardego, przespanego od dechy do dechy...lwy tak chyba śpią, ich nic nie obchodzi Ale nie mówmy o spaniu, bo ziewanie wielkie mnie zaraz nachodzi.... A propos książek....czy spadkobiercy już wiedza, co na nich spadnie? Odpowiedz Link
cieplanata Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 21:49 Witam Was Wszystkich serdecznie. Dziś miałam dziwny dzień, około południa zadzwoniła koleżanka netowa, koresponduję z nią na Forum "Na razie optymistycznie" jest jedna z założycielek tego Forum. Napisała mi, ze jest w szpitalu i prosi mnie o odwiedzenie jej. Nigdy nie rozmawiałyśmy ze sobą nawet przez telefon, jedynie na Forum, ale oczywiście z wielka radością pobiegłam do tego szpitala, szczególnie wiedząc, ze jest z innego miasta i tu nie zawsze ktoś ja odwiedza. Powiem Wam coś, forumowanie jednak to piękna rzecz, można poznać wspaniałych ludzi, można sie przyjaźnić nawet nie znając swoich imion, tylko trzeba być człowiekiem a nie tylko nickiem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:01 Natko , tak właśnie jest. My od początku, jeszcze w innym miejscu byliśmy "człowiekami"...dlatego jest tu tak jak jest Mam nadzieje, że netowa koleżanka szybko wyzdrowieje i będzie mogła wyjść ze szpitala...pomyślę o niej miło i na pewno pomoże ...przecież jestem szamanką Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:07 Natko - internet zwiększył krąg naszych znajomych. Czasem tylko w necie a czasem i w realu. Nie wszystkie znajomości z netu sprawdzają się w bezpośrednim kontakcie - ale te które się sprawdziły dają wiele satysfakcji Jak czytam, Tobie dało. Cieszę się Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 21:53 Jak tam u Was wieczór Al, Hardy bo u mnie zanosi się na deszcz. Ten biały Judaszowiec też jest piękny ale nie widziałam u nas takiej odmiany. Chyba kupię ten różowy tylko nie bardzo już wiem gdzie go posadzić. Jedyne miejsce to na środku trawnika Ja też śpię jak ten filip pod miedzą ale wysypiam się całkiem dobrze, nie narzekam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:06 Też tak myślę, Karen, kup różowy, będziesz miała prześliczną dominantę w ogrodzie....drzewko to jest oszałamiające Az mi radośnie, że taki przepych będziesz miała na trawniku ...i jakoś dziwnie pasuje do pawich piór Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:12 Karen - nie ma to jak dobry sen Nie mam najmniejszych kłopotów...potrafiłem dawniej w przepełnionych pociągach przespać całe noce na stojąco w korzytarzu U mnie było słonecznie, z tym że zimno. Ale zapowiedzi nie są optymistyczne... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:26 Boze, Hardy, czy aby nie przesadzasz? Jak można było spać na stojąco w pociągu, bo to przecież nie tylko to? Pamiętam, że wszyscy naokoło palili jak najęci, tak że po paru godzinach takiej podróży byłam zupełnie uwędzona, a poza tym z niesamowita częstotliwością ktoś tam zawsze przepychał się do toalety, a cała masa tych śpiąco-stojących falowała, pochrząkując znacząco i spoglądała groźnie na bezczelnego mąciciela podubikacyjnego zacisza. To było straszne. I w takich warunkach potrafiłeś spać?...aż mi ciarki po plecach przeleciały! Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:38 Natko, przekaż swojej znajomej życzenia szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:41 Wiesz Al, że kwiaty tego krzewu są jadalne? Mają lekko kwaśny smak i można dodawać je do sałatek. Tak, jutro pojadę go kupić Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:45 Rozumiem Hardy, że te pociągi były tak przepełnione, że szpilki nie można już było wcisnąć? To tłumaczyłoby w jaki sposób można spać na stojąco Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:48 Dokładnie, Karen Szpilka nie dawała się wcisnąć ale wiadomo - człek nie szpilka, wciśnie się nawet tam gdzie ona nie da rady Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:52 Właśnie przeczytałam to na wiki, jadalne kwiaty, ale wspomniany jest judaszowiec kanadyjski, także najbardziej odporny na mrozy. Nie wiem, czy inne odmiany można jeść, musisz dokładnie wypytać sprzedawce jaka odmianę kupujesz. Sama tez używam kwiatów do sałatek, najczęściej stokrotki i nasturcje, a do wysmażania w cieście kwiaty czarnego bzu...mniam, mniam Teraz jednak nie myślę o jedzeniu ani o gotowaniu, tylko spać biegnę Dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 22:54 AL - nie muszę przesadzać. Takie było życie. Kto był "w tamtych latach" przez pewien czas zaopatrzeniowcem w firmie to wie o czym mówię Dopowiem że zdarzało mi się spać "na stojaka" w wagonowej WC...i to w kilka osób. Nie muszę dodawać że naszej sypialni broniliśmy przed intruzami "jak niepodległości" Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 21:22 A wiesz, Karen, że są także biało kwitnące judaszowce ? o takie.... ale do nich zupełnie już ta nazwa nie pasuje, bo przecież można śmiało powiedzieć, że są zbyt rozanielone Odpowiedz Link
hardy1 Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 23:06 I ja dzisiaj niedługo idę spać...z zapachem tych różowo-białych kwiatów Dobranoc, mili moi Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 20.04.10, 23:11 Dobranoc, paaa..miłych snów )))) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 21.04.10, 09:54 Czy wiecie jak to jest jechać do pracy o godz. 5:35? Pewnie nie, niektórzy z Was może o tej porze nawet o bożym świecie nie wiedzą, a inni dopiero przygotowują się duchowo, że wstawać trzeba będzie. Dzisiaj rano, zanim siadłam za kierownice, postałam 5 minut przy samochodzie, gdyż nadziwić się nie mogłam, jak w tej porannej ciszy ( tak wcześnie nie ma prawie samochodów na ulicach), słychać wrzaski ptaków...nadchodzą one falami, któryś tam rozpocznie z cicha a zaraz potem istny harmider, tak jakby odprawiały zawody, który głośniej. Potem znowu cisza i na oborot Opowiedziałam to dzisiaj jednej mojej klientce, stwierdziła, że ptaki tak krzyczą w zastępstwie kogutów, bo tych w mieście przecież nie ma Pogodowcy zapowiadali na dzisiaj deszcze, ale właśnie zmienili decyzje, ponoć ma być ładnie:- Ślicznego dnia, mili Odpowiedz Link
k.karen Re: Już 16 kwietnia AD 2010...szybko czas biegnie 21.04.10, 10:09 Dzień dobry AL i WKN O tej godzinie ( 5:35) to jeszcze smacznie śpię i jak Ciebie czytam to sporo tracę. Nigdy nie musiałam tak wcześnie wstawać, nawet do pracy ale pamiętam kiedyś miałam okazję spędzić letnie wakacje w miejscowości Orle. Cudowna okolica i pobudka wcześnie rano, urządzana codziennie właśnie przez ptaki. To są dla mnie niezapomniane wakacje. Cisza, spokój i obcowanie z naturą U mnie też słońce, przynajmniej na razie i wbrew prognozom meteo. Miłego dnia, spokojnej pracy i powodzenia w załatwianiu ważnych spraw ( dla Hardego) ))))))) Odpowiedz Link