Dodaj do ulubionych

24 czerwca 2011...już wakacyjnie.

24.06.11, 08:20
Witam i o zdrowie pytam smile

A tak mi się wierszokleci od rana...

W czasie wakacji
czas leniwie i cicho płynie.
Lecz tak to już bywa,
że niby jest cicha,
ta rzeczka czasu leniwa,
a jak coś trafi
to brzegi jak tajfun wyrywa...

Przeczytane:
Przepis na zabicie nudy.

"Studencie! Doprowadź do chaosu w swojej okolicy!
Poczekaj aż w swojej okolicy zauważysz młodych pracujących
robotników drogowych.
Zadzwoń na policję i powiedz, że grupa studentów przebranych
za robotników robi dziury na ulicy z powodu zakładu.
Potem podejdź do robotników i powiedz im, że jacyś studenci
przebrani za policjantów będą próbowali ich aresztować.
Usiądź, obserwuj i baw się"...big_grin big_grin big_grin

Życzę miłego dnia ale z czasem, który leniwie płynie smile
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 24.06.11, 14:45
      Cześć wakacyjnie Karen i WKN smile
      Zdrowie jak to zdrowie,
      nikt się nie dowie,
      jako smakuje
      aż się zepsuje...

      jak już drzewiej pisał nasz rodak smile

      Student numer komórki zostawił, fizjonomię swą robotnikom pokazał...na pewno nie będzie się nudził jak go odwiedzą wiadome służby "utrzymania porządku publicznego" suspicious
      • ulisses-achaj Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 24.06.11, 19:17
        Cześć Karen , Hardy i WKN smile Niedawno wróciłem z wycieczki za miasto. Zaniosło nas do pięknego miejsca. Arboretum. Ogromny teren, wspaniałe drzewa, niezwykła aranżacja rosli. Lunęlo jak z cebra ale pod tyją giga coś tam nie spadła prawie ani kropla. O tyle nic dziwnego że drzewo było wyższe od najwyższych sosen. Pouczające to było także, bo jest tam również szkółka roślin rozmaitych.. nic tylko po konsultacji z miła właścicielką urządzać ogród, park, albo balkon.. smile . Sporo sie dziś dowiedziałem, więc warto było wyruszyć z domu ... Spokojnego Wieczoru .. smile
        • hardy1 Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 24.06.11, 20:18
          Cześć Uli smile Wreszcie i ja siadam na spokojnie, po dość intensywnym dniu smile
          Tuja/tyja Giga? To jednak coś zielonego rośnie koło Ciebie? A więc jeszcze mamy zielono...w zielone gramy wink
          • ulisses-achaj Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 24.06.11, 23:23
            Hardy, w zielone i to nieustannie... mam nieco zwariowany dzień... smile Do napisania jutro.. smile
            • hardy1 Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 24.06.11, 23:43
              Do jutra, Uli, mój też intensywny smile Pograj w zielone, to uspokaja i odpręża big_grin
              • sza.aliczek Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 24.06.11, 23:49
                : ))))
                Idziecie spać? A ja dopiero zaczynam własny czas : )
                • hardy1 Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 25.06.11, 00:44
                  A Ty co, Szaliczku? Nocna zmiana bluesa? big_grin
    • hardy1 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 08:17
      Rańcem sobotnim zaglądam aby powitać WKN smile Jaki spokój, należny nam, letnim rankiem po wyczerpujących miesiąach pracy smile

      PS.Szaliczek pewnie dalej "dopiero zaczyna". Długo to trwa wink
      • mala200333 Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 19:49
        Upalnie ze paść można..
        • hardy1 Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 21:48
          To masz lepiej. U mnie nie jest upalnie, tylko cały dzień deszczyk z przerewami popadywał.
          A co dzisiaj pasiesz?
          • k.karen Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 22:28
            Dobry wieczór smile

            A gdzie są te upały, Mała? U mnie tak samo jak u Hardego
            raz słońce, raz deszcz smile
            • hardy1 Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 22:41
              Pewnie u Ciebie tak zimno że zamarzłaś ostatnio, Karen big_grin
              • k.karen Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 22:50
                Aż tak źle nie jest wink Nie zamarznę, nie smile
                Nie narzekam bo zimno to dobry pretekst do przytulania, o! big_grin
                • hardy1 Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 23:11
                  Tę maksymę muszę zapamiętać big_grin
                  • k.karen Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 23:47
                    Ty nie masz jej zapamiętać tylko zastosować wink

                    O! To idę spać big_grin Dobranoc smile))))
                    • hardy1 Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 25.06.11, 23:52
                      Przecież ją stosuję od dawna...tyle że nie znałem maksymy smile To jak ten Francuz co wielce się zdziwił kiedy dowiedzial się że mówi prozą big_grin
                      • sza.aliczek Re: 25 czerwca 2011...weekendowo-wakacyjnie. 26.06.11, 02:02
                        Hm ... naprawdę chodzicie wcześnie spać! : )))
                        Dobranoc : )
    • hardy1 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 09:47
      Dzień dobry WKN smile Podobno tylko wąski pas od Gdańska na południe ma ładną pogodę...nie przeszkadza mi to big_grin
      PS.Jak czytam, Szaliczek dalej słucha nocnej zmiany bluesa...wink
      • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 10:56
        nie : )

        Ja po prostu i nareszcie o tej porze łapię chwile samotności. Gwar, rozgardiasz i multum słów dookoła, nocą wreszcie przycicha i mogę wtedy być ja. : )
        • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 10:56
          oj, dzień dobry! : )))))))))))
        • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 11:08
          sza.aliczek napisała:
          > nie : )


          "Nie" - nie pogoda, nie martwisz się tym czy nie słuchasz nocnej zmiany bluesa? wink

          Chcesz się ze mną zamienić na gwar? Znaczy na grzmoty co godzinę od dzwonów kościelnych, takich że aż ściany budynków drżą nie wspominając o oknach? Jedyną ulge przynosi wtedy nieeobecność luv szczelne zamykanie okien...
          Zamienisz się? wink
          Choleerrrraaaa...znowu wali ta "ciężka srtyleria"...lecę zamknąć okna...
          • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 11:13
            : )

            Mam maleńki, ale nieczynny kościółek zaraz za plecami : ) Kiedyś, kilka lat temu rozbrzmiewał sygnaturką - wiesz, co to takiego? To taki mały dzwoneczek którym kościelny z całych sił dzwonił, oznajmiając, że rozpoczyna się nabożeństwo. dziś to już przeszłość. Więc faktycznie nie wiem co to takiego bijące dzwony! : D
            Z drugiej strony: kiedy je słyszysz to wiesz, że żyjesz! : D

            U mnie gwar powoli się oddala .... przede wszystkim odjechały małe brzdące, to od razu jest o kilka decybeli ciszej : )
            • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 11:18
              popatrz, jaka jestem zmęczona! : ) dopiero teraz schwyciłam to "nie". : )

              pogodę mam moją: słońce i lekki chłód. więc z pogodą jestem na TAK! : ))))
            • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 12:01
              ...ten "mój" kościół jest sławetny na całe miasto, bo w połowie miasta słychać jak walą jego dzwony. Miały być "najgłośniejsze" i są. Bez żadnej melodyki...inne są przynajmniej melodyczne i nie tak wariacko głośne.
              Teraz mieszkaj tak blisko jak ja i co godzinę słuchaj tego walenia - rozpoczynają o 5:45, świątek-piątek. Obok są działki budowlane na budownictwo jednorodzinne...miejsce bardzo dobre, tyle że te walenie. Wpierw miasto sprzedało większość działek bardzo szybko. Kiedy kościelny postaweil wieżę z tymi dzwonami to nowych kilka działek przez lata nie zostaly sprzedane. Dopiero teraz budują, oczywiście z silnym wytłumieniem i szczelnymi oknami. Jeden wybudował w stanie surowym i...wystawił na sprzedaż big_grin Pomylił ciszę kościelną ze zwykłą ciszą...
              O, znów biją...idę zamknąć okna...
      • eb13 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 11:59
        smile ja tylko chciałam Wam wszystkim powiedzieć śliczne

        DZIEŃ DOBRY i życzyć miłego dnia smile
        • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 12:24
          Ja się cieszę Ebi smile Bardzo się cieszę że "dałaś głos", bo myślałem że z Twoim zdrowiem coś nie tak...
          Ale nie wnikam w powody...dobrze że chociaż zaglądnęłaś smile
          • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 12:32
            Tobie również EB : ) - miłego dnia.
          • eb13 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 13:28
            z moim zdrowiem - dzięki Bogu - wszystko dobrze - tak mi się wydaje, bo nic mi nie strzyka, ani nie łupie w kręgosłupie wink.
            Rzeczywiście starałam się co jakiś czas do Was zaglądać, ale z moim "nastrojeniem" ostatnio nie jest dobrze i PRZEPRASZAM, ale nie miałam ochoty z nikim rozmawiać. Dzisiaj też nie jest lepiej, ale z obawy, że możecie "wypisać mnie z rodziny" wolałam zgłosić swoją obecność smile
            • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 13:54
              Nie musisz się tłumaczyć, Ebi smile Każdy ma przecież swoje sprawy, lepsze i gorsze okresy w życiu. Są ważniejsze sprawy niż net, forum to odskocznia na czas odpoczynku.
              Mimo wszystko dobrze że odezwałaś się. Przynajmniej wiemy że żyjesz smile
              Trzymaj się...i powoduj się mottem: "jeszcze i na mojej uliczce zaświeci słońce" smile
              • eb13 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 14:18
                mam to motto wypisane czcionką rozmiaru 72 i przyczepione na lustrze, ale jakoś do tej pory tylko chmury, chmury, chmury. Co słoneczko przeciśnie się przez jeden ich pułap, to zaraz powstaje następny sad - mam nadzieję, że ten mały słonik, którego ostatnio we śnie nosiłam na rękach, coś wskóra u tego Pana na górze wink
                • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 15:07
                  Miałem i ja takie okresy w życiu...i minęły. I licz bardziej na siebie...wiara w rozgonienie chmur pomaga je rozgonić tym którzy do tego sami dążą smile
                • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 15:33
                  Ebuszku kochany, minie, wszystko mija. Zła passa również : )*


                  • eb13 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 16:08
                    też tak sobie to tłumaczę, że wszystko kiedyś mija - tak jak ból zęba czy głowy big_grin

                    Co tam, przebrnę jakoś przez ten okres wakacji i będzie dobrze wink

                    • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 16:11
                      No! I tak trzymaj, Ebi smile Panta rhei smile

                      Na razie, miłe Panie smile Wybywam na trochę...
                      • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 16:32
                        Idź! - ja się nawcinałam naleśników przepysznych i teraz jak wąż: siedzę bez ruchu i trawię

                        : )))))))
                        • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 21:12
                          Właśnie wróciłem...dobry wieczór wszystkim smile

                          Naleśniki?! Cholera, jak ja lubię naleśniki! (Sam je robię big_grin) Nie zostało trochę na talerzu? Odsmażyłbym sobie na kolację...wink
                          • eb13 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 23:14
                            ja na dobranoc nie o naleśnikach tylko tak trochę humorystycznie zakończę ten dzień smile

                            Może ten kawał jest już stary, ale ja dopiero dzisiaj go słyszałam jak Bałtroczyk opowiadał big_grin

                            Spotykają się zając z żyrafa i żyrafa mówi do zająca:
                            - zając, ty to taki trochę biedny jesteś z tą króciutką szyjką, bo zobacz, jestem głodna a tu wysoko wisi pyszny listek, no to ja tą swoją paszczęką na końcu tej długiej szyjki sobie sięgnę, zerwę, połknę go i ten listek tak mi lecie i leci w tym moim gardełku, że aż miło. Albo zobacz zajączku, tu jest źródełko i chce mi się pić, to ja tą swoją długa szyjką mogę sięgnąć do tego źródełka, napić się tej pysznej wody, a ta woda tak mi leci i leci w tym gardełku aż miło.
                            Na to zajączek:
                            - żyrafa, a czy ty kiedykolwiek rzygałaś ?

                            przepraszam, za tak okrutne zakończenie, ale uśmiałam się prawie do łez i nie mogłam się powstrzymać, żeby Wam tego nie napisać big_grin

                            miłych snów i do następnego napisania - choć nie wiem kiedy smile
                            • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 23:23
                              big_grin Zapamiętam big_grin
                              Dobranoc Ebi...i trzymaj się. Zaglądaj na Podwórko kiedy znajdziesz chęć smile
                          • sza.aliczek Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 26.06.11, 23:32
                            14 raptem mi wyszło - a wersja była oszczędnościowa bo tylko na 2 jajkach!
                            Oj Hardziku, nie ma nic sad - do moich naleśników ustawia się kolejka paszcz, chętnych do pożarcia : ))))

                            (mleko z wodą mineralną bąbelkowaną, ciutka soli, stopione masło i mąka i mieszać wszystko razem, a potem smażyć na patelce teflonowej bez tłuszczu. pychota : D)
                            • hardy1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 27.06.11, 10:13
                              Na dwóch jajkach to na pół litra mleka i pół litra wody... Słyszałem że jeżeli zamiast wody zwykłej da się wodę gazowaną to naleśniki są bardziej kruche. Muszę spróbować...smak mam smile
                              Muszę sam robić bo domownicy chyba specjalnie przy próbach nauki "przerzucania" rzucili mi naleśniki do góry i na ziemię wink
                              • droga_mleczna_1 Re: 26 czerwca 2011...weekend trwa. 27.06.11, 11:36
                                Z wodą gazowaną zgadza się, gdy jeszcze dodać do ciasta nieco oleju, lub oliwy pieką się znakomicie smile Kiedyś ktoś prosił "tutaj" o przepis na naleśnik smile)
                                Panie Hardy, smak na naleśniki... czy dobry smak do degustacji ? smile

                                W bajce Kubuś Puchatek, posprzątali Prosiaczkowi tak, że skaranie boskie i biedak z obolałą miną wsłuchując się w słowa Kubusia;
                                - masz tak czysto, że możesz z ziemi jeść; z rezygnacją w głosie
                                - i chyba będę musiał.
                                Blisko ziemi też można jeść smile
                                Kiedyś goniłam devolay'a z masłem po panelach...
                                gorący był na patelni... nie przyznawał się do tego wcześniej, turlał się znakomicie smile
                                Idę coś zdespecić... zbliża się odpowiedni obiekt ku temu smilesmile
                                Mam wakacyjny brak czasu. Miłego, wodno mokrego, smakowitego i uśmiechniętego smile
    • hardy1 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 10:08
      Witam poniedziałkowo...niby już urlopowo ale jeszcze trochę różnych zaszłości trzeba ponadrabiać...w każdym razie pogodnie witam WKN smile
      • hardy1 Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 10:40
        PS.Zapomniałem ale już przypomniałem smile - dzisiaj mija 33 rocznica lotu w Kosmos Mirosława Hermaszewskiego. Kto by pomyślał że to już tyle lat...
      • k.karen Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 20:39
        Cześć, Hardy, również pogodnie witam Wszystkich KN smile

        Miałam piękny weekend a dzisiejszy dzień, choć bardzo "zabiegany"
        urzędowo, to ukoronowany miłym spotkaniem smile
        Ebi, jak zajrzysz to jeszcze raz dziękuję smile Fajnie było się
        spotkać w Twoim mieście i porozmawiać przy doskonałej kawie
        . Kiedyś, dawno temu, kiedy tam pracowałam
        nie podobało mi się tak ja teraz. Centrum jest naprawdę ładne, zadbane
        i wreszcie zabytkowe kamienice ukazały swoją świetność.
        Następnym razem też u Ciebie i wezmę aparat smile

        Miłego wieczoru, Moi Mili smile
        • eb13 Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 21:41
          Zaglądam, mówię wszystkim mile dobry wieczór i też WIELKIE dzięki Karen big_grin
          Następnym razem pokażę Ci inne zakamarki "mojego" miasta - ładnie odbudowane dzielnie smile
          • k.karen Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 21:51
            Koniecznie Ebi! Muszę zobaczyć "Kwadrat" z tymi wspaniałymi willami
            i obowiązkowo park ( już kiedyś Ci wspominałam) z "Wenecją".
            Lato przed nami, dłuższy dzień i łatwiej teraz będzie się wybrać
            już na spokojnie a nie tak jak dzisiaj wink Mam nadzieję, że nie masz mi za złe,
            wtargnięcia w Twój rozkład dnia tak bez wcześniejszego umawiania?
            • eb13 Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 22:01
              jakie za złe ?! na dobre mi to wyszło, bo trochę oderwałam się od tej cyrylicy - jeszcze trochę to zapomnę naszego alfabetu wink

              Wenecja teraz jest zamknięta, ale za to park pięknie odnowiony i nawet stadion szkolny smile
              • k.karen Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 22:11
                Dobrze, że park jest odnowiony. Pamiętam tę straszną nawałnicę
                i zniszczenia...oglądałam to w telewizji ale płakać się chciało,
                takie stare piękne drzewa, platany które bardzo lubię, wszystko połamane,
                wyrwane z korzeniami...uncertain

                Dziękuję Ebi i od razu dobranoc bo mam jeszcze sporo dzisiaj do zrobienia,
                nie będę miała czasu jeszcze zajrzeć smile

                Dobranoc Wszystkim smile
                • hardy1 Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 23:06
                  Oho ho, spotkalyście się? To i dobrze. W moim mieście też stara część jest powoli odnawiana i remontowana...coraz ładniej to wygląda mimo utrudnień dla ruchu. Muszę się pochwalić egoistycznie ale lokalnie patriotycznie smile Każdy chwali swoją "małą Ojczyznę"...a moja ma baaaardzo długą znaną historię, tak długą jak nasz kraj smile
        • hardy1 Re: 27 czerwca 2011...pogodnie 27.06.11, 22:56
          Czść wieczornie smile A ja dopiero teraz siąść mogłem. Cały dzień zajęty pilnymi sprawami a wieczorem musiałem się zająć dziurą w dętce w rowerze...echhh...i nici z wycieczki rowerowej sad Ale skończyłem, skleiłem smile
    • hardy1 Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 28.06.11, 18:05
      Dzieńdobrywieczór Wszystkim smile Dla mnie może dzisiaj niezbyt dobrze się rozpoczął ale skończył się już dobrze. A więc - miłego wieczoru bo i dla mnie już będzie miłysmile
      • k.karen Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 28.06.11, 22:21
        Cześć, Hardy smile
        Najważniejsze, że dobrze się skończył smile

        Pisałeś wczoraj o "lokalnym patriotyzmie". Ja nie przepadam
        za moim miastem. Jest nowoczesne, kolorowe i wygodnie się mieszka
        ale brakuje mu takiego swoistego staromiejskiego klimatu. Brakuje zabytków,
        brakuje starówki i starych urokliwych kamieniczek. Dlatego bardzo lubię Wrocław.
        Ale Twoje miasto też jest ładne smile

        Miłego wieczoru...smile
        • hardy1 Re: 24 czerwca 2011...już wakacyjnie. 28.06.11, 23:18
          O, zdążyłaś zaglądnąć? smile
          Skończył się, skończył ten dzień smile
          Tak, moje miasto ma ładną starówkę i inne zabytki smile
          Ale już późno...echhhsmile
    • k.karen 29 czerwca...:) 29.06.11, 08:50
      Dzień dobry smile

      Poranek przywitał mnie słońcem, zapowiada się upalny dzień.
      Piję kawę i słucham muzyki:
      to na rozpoczęcie dnia zapraszam razem z Alem di Meola,
      jednym z najlepszych gitarzystów jazzowych, do Brazylii na Lot nad Rio smile

      www.youtube.com/watch?v=qXtMCVHDddI
      Pięknego miłego dnia smile))
      • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 11:10
        Cześć Karen i WKN big_grin Zaglądam w przebieżce. Wakacyjne pustki, jak co roku o tej porze...i słusznie! smile To czas odpoczynku dla urlopowiczów...a i pracującym w upale zbytnio nic się nie chce smile
        Chętnie bym polatał smile
      • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 16:53
        Dzień dobry, Karen, Hardy : )

        Karen smile)) - jak zawsze łypnęłam okiem i w pierwszym odruchu doczytałam: AlmiDecor big_grin - i od razu uświadomiłam sobie, ze nie kupiłam czegoś komuś! uncertain I będę musiała specjalnie znowu do miasta wybyć : )))

        a to Alem di Meola! : ))))

        No, ale to trzeba być zakręconym (nomen omen) szalikiem : D
        • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 20:34
          Wieczornie witam smile
          Za gorąco na szaliki, Szaliczku smile Natomiast na kawę, jak wnioskuje Karen, zawsze jest pora smile))

          PS.Oddałem auto aby małą dziurkę w tłumiku zaspawali...a okazało się że dwa tłumiki (bo mam dwa) są całkowicie przerdzewiałe...i na urlop mam ponad cztery setki zeta w tył...łeee...uncertain Wolałby,m aby niespodierwane wydatki występowały jedynie w trzynastym miesiącu roku...wtedy byłyby to jedyne wydatki...wink
          • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 21:54
            Dobry wieczór, Szaliczku, Hardy smile

            Szaliczku, to prawda że jesteś zakręcona ale pozytywnie i to w Tobie lubię
            najbardziej smile)) Kupiłaś?

            Hardy, to co? Wieczorną kawę czas wypić, prawda? A może lepiej
            kawę mrożoną, to będzie dwa w jednym? Popływałeś dzisiaj?

            A ja wróciłam ze spaceru i....ratunkuuu...rozpoczęły się dywanowe naloty chrabąszczy!
            Chyba kupię taki specjalny pszczelarski kapelusz z osłoną.
            No, okropne są te chrabąszczyska, fuj! tongue_out Nie mam nic przeciwko wszelkim
            żyjątkom ale żeby te "bombowce" miały chociaż tylko cztery nóżki....uncertain
            • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:10
              : )))

              Nie! Przecież mi niechcący, przypomniałaś : )

              Karen? - takie małe, twarde i czarne? I fruwa? : )))
              A przewrócone na grzbiet, bezbronnie macha nózkami? smile

              Są wszędzie. A za jakiś miesiąc zaczną się wije drewniaki, czy jakoś tak. I kiedy wystawię cokolwiek na taras, to wiadomo, że najpierw trzeba wypukać, wytrzepać i obtrząsnąć! : ))))
              • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:24
                Takie! Takie właśnie paskudne tylko nie czarne a brązowe
                i w dodatku jak fruwają stadami to buczą jak super fortece B52
                brrr...I idź tu człowieku spokojnie jak trzeba się od tych bombowców
                opędzać...smile
                U mnie nie ma tych...drewniaków bo mam w ogrodzie tylko iglaki
                i jedną wiśnię z liściastych. O, a wiśnia właśnie dojrzewa smile
                • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:28
                  Aaaaaa smile A mnie na taras wchodzi stara jabłonka : ) I na niej własnie mieszkają wije big_grin
                  Początkowo szalenie się ich brzydziłam, po kilku latach - lubię : D I w ogóle rośnie sporo starcy drzew, liściastych, niektóre dobiegają setki : ) No i jest wszelakie robactwo : D
                  Pająki chociażby : ))))) Ale też je lubię! : D : D : D
              • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:24
                U mnie fruwają jakieś "bombowce" takie brązowawe... Bez pytania potrafią w nocy przez otwarte okno wlecieć. Dzisiaj rano dwa wytrząsnąłem z pościeli...tyle że martwe. Pewnie zbyt ciepło miały big_grin
                • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:29
                  na pewno nie czarne? jesteście pewni? a może ja źle widzę? i są brązowe? bo fruwają : D
                  • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:36
                    Czego pewny? Koloru? Jeszcze potrafię brąz od czerni odróżnić big_grin Tak, takie brązowe chrabąszcze, właściwie jasnobrązowe. Czytam że u Karen takie same latają. Już wiem! Karen i ja oglądamy je w dzień a Ty Szaliczku w nocy! A w nocy, wiadomo, wszystkie chrabąszcze są czarne big_grin
                    • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:44
                      W nocy chrabąszcze nie fruwają tylko wieczorem i to krótko przed
                      zachodem smile Te Twoje w pościeli musiały przyfrunąć wcześniej big_grin

                      Chrabąszcze jeszcze toleruję ale PAJĄKI..nieeee, nawet nie będę
                      o nich nic pisać suspicious

                      Lody pycha...big_grin
                    • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:45
                      te moje to chyba kłopotek : ) ale pewna nie jestem. są w sumie miłe, nie gryzą, tylko trzeba je non stop ratować - przewrócone na grzbiet wzruszają nieporadnością i bidnym machaniem łapkami : )


                      https://static.panoramio.com/photos/original/37175475.jpg
                      • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:49
                        Te moje inaczej wyglądają - takie pękate,"jednoczęściowe", bez oddzielnego odwłoka. Trochę jak duża stonka ziemniaczana, tyle że jednobarwna...

                        Karen - pajączki są takie przytulne, jakby welurem pokryte...bierz przykład z Szaliczka big_grin
                      • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:57
                        Nieee, Szaliczku. To nie ten big_grin

                        To jest chrabąszcz:

                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d0/Maybug.jpg/240px-Maybug.jpg
                        • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:59
                          Ano! Ten na fotce Szaliczka wygląda mi nie na chrabąszcza a żuka smile Ale nie jestem "Niesiołowskim od muszek" więc nie jestem pewny...
                          • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 23:07
                            Tak, to żuk Szaliczka smile
                            A ja w ubiegłym roku widziałam takiego żuka Jelonka
                            to rzadki okaz smile

                            https://www.padol.pl/strony/fotografie.php?nobraz=../../galerie/padolpl/padolplm/060615054.jpg
                            • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 23:13
                              Nie nie! : )

                              Kłopotek czarny jest chrząszczem : ))))
                              https://plfoto.com/mini_new2/1573226.jpg

                              Jest tego multum! I strasznie głośno szeleszczą po pokoju, szczególnie w papierach, misce psiej, zasłonach : )
                              • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 23:35
                                Oj tak, masz rację ten Twój to jest chrząszcz i wygląda
                                całkiem możliwie. Chrabąszcze są fuj sad

                                Wypiłam kawę, zjadłam lody to mogę iść lulu smile

                                Dobranoc i pięknych snów ale może o motylach a nie chrząszczach i żukach
                                • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 23:43
                                  Jeżeli jest chrząszczem to musi w papierach chrzęścić! big_grin
                                  Pamiętacie? "Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie..." wink
                                • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 30.06.11, 00:40
                                  Dobranoc Karen : )

                                  Jest taka pioseneczka o żuczku z bajki dla dzieci "O Marysi sierotce i krasnoludkach" smile
                                  Na pewno znajduje się gdzieś na tej płycie smile

                                  www.youtube.com/watch?v=nJAAuLaMtko
                                  Wyszedł żuczek na słoneczko
                                  W zielonym płaszczyku.
                                  - Nie bierzże mnie za skrzydełka,
                                  Miły mój chłopczyku.


                                  Nie bierzże mnie za skrzydełka,
                                  Bo mam płaszczyk nowy;
                                  Szyły mi go dwa chrabąszcze,
                                  A krajały sowy.


                                  Za to im musiałem płacić
                                  Po dwanaście groszy
                                  I jeszczem sie zapożyczył
                                  U tej pstrej kokoszy.


                                  Jak uszyły, wykroiły,
                                  Tak płaszczyk za krótki;
                                  jeszcze im musiałem dodać
                                  Po kieliszku wódki.

                                  : ))))))))))))))))))))))))))))))))

                                  Dobranoc!
            • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:22
              Dobry wieczór, Karen smile Pewnie Szaliczek znów się zakręciła i kupiła...szaliczek big_grin

              Kawę wypiłem przy poprzednim wpisie smile Teraz zajadam ze smakiem drugą dużą porcję czekoladowych lodów big_grin Dlaczego "ze smakiem"? Bo przeczytałem iż opinia że tuczą i są niezdrowe, jest...przesądem! big_grin Przeciwnie - zawierają zdrowe niskotłuszczowe mleko, wiele cennych minerałów i witamin - białko, wapń, fosfor, potas, magnez, B2 i inne smile Lody są więc ważnym składnikiem przy diecie i w profilaktyce schorzeń - osteoroporozie, miażdżycy i nowotworach. Bardzo korzystnie wpływają też na rozwój dojrzewających organizmów smile

              Ha! Idę po trzecią dużą porcję lodów...muszę przecież dbać o swoje zdrowie big_grin
              • k.karen Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:27
                Zgadzam się z tą opinią, Hardy. Lody są zdrowe i wcale nie tuczą.
                Przynieś i dla mnie, tylko dodaj trochę bitej śmietany wink
                Czekoladowe? mniam, mniam big_grin
                • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:30
                  To ja też idę po kawę, co by nie przysnąć : )
                  • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 29.06.11, 22:39
                    Ja i po kawie śpię big_grin
                    No dobra, dla Karen porcja lodów a Szaliczek sama już przyniosła kawę smile W sam raz na dzisiejszą noc, każdy ma swoją przyjemność smile
                    • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 30.06.11, 00:41
                      Wiesz co Ci powiem?! - tak po prawdzie to kawa na mnie już nie działa : ) Ale piję, bo wydaje mi się, że da się organizm oszukać smile
                      • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 30.06.11, 08:16
                        ...to jednak się ciesz że jesteś w grupie nie mających problemów z zasypianiem smile Mam ten sam komfort...bo to jest komfort. Ileż ja się naokoło nasłucham o problemach ze spaniem... smile
                        • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 30.06.11, 10:56
                          mam problemy ze spaniem.
                          Kawa ma mnie pobudzić, sprawić bym była rześka, a tak się niestety, nie dzieje ...
                          Dlatego wspomniałam, że już na mnie nie działa i piję raczej zwyczajowo.

                          : )
                          • hardy1 Re: 29 czerwca...:) 30.06.11, 15:52
                            Uuu...dlaczego aż tyle osób ma problemy ze spaniem? Może porządne zmęczenie fizyczne...byle nie na pograniczu wyczerpania...smile
                            • sza.aliczek Re: 29 czerwca...:) 01.07.11, 00:36
                              Czasem tak! : ) Czasem pomaga : ) A czasem zmęczenie aż boli, a w oczach piasek i wtedy dołącza się ostre wkurzenie. I można spokojnie wstać uncertain

                              : )
    • hardy1 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 08:14
      Witam z rańca i uprzedzam - burze nadchodzą! Patrzeć w niebo i obserwować! Tyle że radzę też patrzeć pod nogi a nie chodzić z głową w chmurach. Inaczej łatwo się potknąć i "złapać filipa" wink (tak tak, z małej litery - to nie jest imię suspicious)
      • k.karen Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 08:32
        Dzień dobry, Hardy smile
        Nie wiem jak inni ale ja zawsze śpię dobrze i się wysypiam smile

        A dzisiaj jest 100 rocznica urodzin Czesława Miłosza
        Przypomnę więc jeden z jego wierszy, który jest bliski
        i mojemu pojmowaniu świata:

        Nadzieja

        Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
        że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
        I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
        A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
        Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

        Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
        Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
        Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
        W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.

        Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
        I że nic nie ma, tylko się wydaje,
        Ale ci właśnie nie mają nadziei.
        Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
        Cały świat za nim zaraz być przestaje,
        Jakby porwały go ręce zło


        Miłego dnia....smile
        • hardy1 Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 09:01
          Witaj Karen smile
          To masz jak ja ze spaniem - mogę rzec że mam problem aby nie zasypiać kiedy potrzebuję jeszcze nie spać...moj organizm jest wyjątkowo niepodatny na tłumaczenie że "jeszcze nie teraz". Marudą jest - kiedy chce mu się spać to zasypia big_grin

          Podoba mi się ten wiersz Miłosza, jest jakby moim odzwierciedleniem spojrzenia na świat smile
          • k.karen Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 20:38
            No i "rozpłakało" się niebo,
            zasnuło ciemnymi i ciężkimi chmurami...
            Ale dobrze bo nie muszę podlewać smile

            Też tak mam Hardy, że śpię prawie jak na zawołanie
            ale z wyjątkiem tych nocy, które do spania nie są przeznaczone.
            Jednak nie zależy to wtedy ode mnie...big_grin
            • hardy1 Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 21:40
              ...a ja czekam i czekam na te burze i deszcze. Od rana w tivi zapowiadali i nic...dobrze że zdecydowałem się jednak wczesnym wieczorem pojechać nad jezioro. Przynajmniej półtorej godzinki popływałem...a woda jak marzenie smile Jeżeli w nocy zacznie padać to już nie problem big_grin

              Noce dzielimy na te przeznaczone do spania i te do...czego innego big_grin I nie udawaj że od Ciebie nie zależą...wink
              • k.karen Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 21:57
                Właściwie to masz rację smile
                Przecież to ja wybieram ten "czynnik", dzięki któremu mogę...
                z przyjemnością nie spać big_grin
                • hardy1 Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 22:39
                  Nie będę się w takim razie dalej sprzeczał...wink

                  Oczywiście cały czas mówimy o wyborze poduszki do spania lub niespania, prawda? suspicious big_grin
                  • k.karen Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 23:26
                    Tak, tak big_grin a zwłaszcza o tej do niespania wink
                    ale tak czy inaczej to "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz" big_grin

                    To idę ścielić...dobranoc Hardy i pięknych snów...smile
                    • hardy1 Re: 30 czerwca 2011...wakacyjnie. 30.06.11, 23:28
                      Dobranoc Karen smile Wybierz właściwą poduszkę...jak się okazuje, ścielenie jest najważniejsze suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka