sorel.lina Re: rysunek 19.02.13, 13:17 Ajjj! Zemsta rozgoryczonych kobiet bywa strasssszzzzna!!! To się zaczęło już od "jabłka Parysa", wręczonego nie tej, co należało piękności... a potem taki np. Odys przypłacił to wieloletnim prześladowaniem. Odpowiedz Link
k.karen Re: rysunek 19.02.13, 13:54 Sorellina napisała: Odys przypłacił to wieloletnim prześladowaniem. A i tak wrócił do Penelopy Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: rysunek 19.02.13, 17:57 Kicho_norze - włąśnie przebiłem się - najpierw przez zaspy, potem kolację (STUKAŁEM W TALERZYK WIDELCZYKIEM!), a wreszcie przez rycinkę. Dwie uwagiu i jedno pytanie. Zacznę od pytania. Pytanie1. Czy to jest mianowicie Kicho_norze TA torebeczka? Uwaga1. - Dupa jest zdecydowanie za elegancka. Obowi azkowo należy dorysować skrofuły, szczeliny i przetoki. Mogłoby też wystawać jakieś odnóże z siecią żylaków - pokręconych i odrażających. Pod obrabiarką koniecznie uprzednio już ucięte palce (obok siekiera, tasak, lub nóż do wbicia w szyję "dupy" naturalnie. Z dupy winny lać się też jakieś śluzy kapiące na rozdeptane ślimaczki. Całość winna tchnąć standardowym w tym przypadku ohydzieństwem. Uwaga2. Kształt "wkrętu" jest zdecydowanie niedopasowany. Umieściłbym gwintownicę miast tej "quasi strzały". Symbolizowałaby pragnienie spiralnego wkręcenia się do tyłka ofiary "obrabiarek". W razie czego byłby stąd już tylko krok do komiksu. Na kolejnej rycinie "dupa" wydala z siebie obrabiarki. Pokryte wtedy już nie śluzem, plwociną,potem ani innymi zniesmaczeniami. Każdy wie, czym natomiast pokryte. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: rysunek 19.02.13, 22:15 Fuj! Nieapetyczne to! Odstręczające! Ale gdzieś już czytałam bardzo podobny, turpistyczny opis, na jakimś portalu pisarskim, czy literackim. To było jakieś opowiadanie o wstręcie, zdaje się. I zostało tam uznane za znakomite dzieło. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: rysunek 19.02.13, 22:33 Czekaj, czekaj... Doprawdy gdzieś czytałaś dokładnie taki właśnie opis? Nie wierzę! A ktoś na forum GW napisał, że to cuś strasznego i jakimś frojdem czy psychopatą zalatuje. Lubię jak autor ocenia tak krytycznie (choć obiektywnie naturalnie) własny utwór. To cenny dar. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: rysunek 20.02.13, 00:00 Nooo, dokładnie taki opis to może nie był, ale bardzo podobny - tak! Tylko mocniejszy! W każdym razie skręcone żylaki, smrodliwe śluzy, wyziewy ciała, zapocone kępki kłaków, wstrętny kościsty tyłek w zdeformowanych gaciach, zapluta marchewką koszula, tasak spadający na palce, pojawiały się w tym opowiadaniu z całą pewnością. I było jeszcze coś o żabim dotyku, odorze, capie, świni, pokurczu i obleśnym zbuku. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: rysunek 20.02.13, 00:07 A takie opowiadanie o wstręcie. Podobno bardzo przekonywująco napisane, jak stwierdzili znawcy. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: rysunek 20.02.13, 00:18 Dobre jest chyba zawsze wtedy, kiedy istotnie prawdziwe, a prawdziwe z kolei wówczas, kiedy czegoś samemu się dotknęło i samemu przeżyło. Wtedy "samo się pisze". Pewien znany pisarz powiedział, że najlepiej potrafimy oddać to, co jest po części nami samymi i co zazwyczaj najbardziej nas dręczy. Nie temat jest najważniejszy, nie słownictwo , tylko to, co za tym stoi. Jeżeli to dobry tekst, chętnie go przeczytam. Odpowiedz Link