Dodaj do ulubionych

O szacunku w społeczeństwie

13.04.13, 13:38
www.tokfm.pl/blogi/zmowa/2013/04/prof_piotr_sztompka_o_szacunku_studium_erozji_zdrowe_spoleczenstwo_to_takie_w_ktorym_szacunkiem_obdarzani_sa_ludzie_kompetentni_szlachetni_prawdomowni_a_szacunku_odmawia_sie_oszustom_klamcom__manipulatorom_i_chamom__/1
(...)
Żyjemy w kraju, w którym początkujący poseł lży z trybuny sejmowej premiera, szef partii opozycyjnej odmawia podania ręki prezydentowi, szeregowy członek „Solidarnośći” obrzuca od lat pomówieniami i oszczerstwami charyzmatycznego przywódcę swojego ruchu, dzięki któremu korzysta właśnie z demokratycznej wolności słowa. Żyjemy w kraju, gdzie urzędnik IPN zwleka z wydaniem zaświadczenia o działalności opozycyjnej więzionemu przez wiele lat działaczowi, później wice-prezesowi Polskiej Akademii Nauk.
(...)
Autentyczny szacunek jest w swojej istocie relacją autoteliczną, której nie przyświeca jakaś korzyść osobista. Jest wyrazem spontanicznego i bezinteresowanego uznania dla czyjejś wyjątkowości czy wybitności. Dlatego patologiczne są wszelkie sytuacje, gdy z interesownych powodów cynicznie odwołujemy się do czyjejs prózności i manifestacyjnym przejawom szacunku nie towarzyszy wcale uznanie. Pochlebcy, lizusy, klakierzy dla własnych interesów gotowi są wychwalać, komplementować, schlebiać każdemu, kogo skądinąd uważają za śmiecia.

Patologiczna jest również sytuacja odwrotna: dostrzegam i uznaję czyjeś osiągnięcia czy zasługi, ale właśnie dlatego zawiść każe mi je dezawuować, wyszydzać i okazywać drugiemu pogardę. Klasyczny przykład to stosunek Salieriego do Mozarta, tak sugestywnie odmalowany w filmie Milosa Formana. Tak jak w poprzednim przypadku mieliśmy do czynienia z udawanym szacunkiem bez uznania, tak tutaj zawistny brak szacunku wynika właśnie z głęboko ukrytego czy wypartego ze świadomości uznania, czy wręcz dostrzeżenia geniuszu.
(...)

Warto przeczytać artykuł prof. Sztompki, szkoda pominąć, nie zauważyć, o co łatwo na codziennym wątku (CWP) smile.

Od siebie napiszę (na razie), że stwierdzam ogromną zmianę w obyczajach codziennych: dawniej i dzisiaj.
Warto przemyśleć, choć nie tylko w Polsce istnieje to zjawisko.

Czy to internet, czy poczucie bezkarności? Czy to brak domowego wychowania, skąpo udzielanego przez zajętych rodziców?
Czy to na koniec dziedziczenie owego braku wychowania, spowodowane powojennymi przetasowaniami grup społecznych, utratą prawdziwych elit, zachwianiem równowagi?

"Bo takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie", jak powiedział kanclerz wielki Jan Sariusz Zamoyski.
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 16:58
      Poczytam wieczorem artykuł.
      Z góry mogę stwierdzić, że w ogromnej większości "jaki człek jest w realu, taki jest i w internecie". Można się chować, udawać, ale po dłuższym czasie obecności w jednym miejscu, charakter danej osoby i tak ujawnia się dla innych.
      • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 21:14
        Bardzo dobry, poruszający esej profesora Sztompki.

        "Pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy" - pisał Kopernik. Czy to samo można zastosować do ludzi? "Ludzie gorsi wypierają ludzi lepszych"?

        Nie wiem. Trudno mi to autorytatywnie stwierdzić. Kiedy się oglądnę naokoło, to często napotykam na chamstwo, lizusostwo, obrzucanie błotem innego człowieka, korupcję, zawiść, dążenie do władzy po trupach, niekompetencję, arogancja...że nie wspomnę o jeszcze gorszych społecznie czynach. Ciągle o tym czytamy, wszędzie, u nas i na świecie, to się dzieje.

        Jednocześnie trochę znam historię. Nihil novi sub sole... Od tysięcy lat, we wszystkich cywilizacjach i kulturach. Również od tysięcy lat ludzie o tym piszą, filozofie pouczają. Bez radykalnej poprawy. Czyżby to "złe" było zakodowane w genach?

        Czy można zwalczyć takie postawy? Zawsze będą. Czy należy się na to dlatego godzić? Nie. Czy zbawimy cały świat? Nie.
        Więc co robić? Niech każdy w swoim zakresie, w swoim małym lokalnym światku, robi to co uważa za słuszne, według "noblesse oblige". Na swoją miarę i możliwości. Nie trzeba bohaterstwa, wystarczy uczciwość wobec samego siebie.
        • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 23:00
          Hardy napisał:
          Kiedy się oglądnę naokoło, to często napotykam na chamstwo, lizusostwo, obrzucanie błotem innego człowieka, korupcję, zawiść, dążenie do władzy po trupach, niekompetencję, arogancja...że nie wspomnę o jeszcze gorszych społecznie czynach. Ciągle o tym czytamy, wszędzie, u nas i na świecie, to się dzieje.

          Czy ja wiem, Hardy, czy często? Też bym z tym dyskutowała, nie tyle często, co takie zachowania bardziej nas poruszają, one są bardziej widoczne. Nie zwracamy uwagi na to co dobre, bo to jest normalne, nie ma w tym sensacji, to nas nie bulwersuje.
          Wierzę, że w ludziach jest więcej dobrego niż złego i rzadko spotyka się kogoś, dla kogo tracimy całkowicie szacunek. Ja mam tylko dwa takie przypadki ( zresztą poznane w necie ) ale długo o tym myślałam i wyobraziłam sobie taką sytuację: czy zmieniłabym swój stosunek do tych osób, gdyby przytrafiło się im jakieś nieszczęście i zwróciłyby się do mnie o pomoc? Tak, piszę to przekonaniem, potrafiłabym pomóc.

          Natomiast, gdyby ktoś skrzywdził, nie mnie ale kogoś z osób mi najbliższych, to byłabym zdolna do jak najgorszych rzeczy, bez chwili wahania. Wykorzystałabym wszystkie dostępne środki i możliwości do wymierzenia mojej sprawiedliwości.
          • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 23:22
            Po przemyśleniu...zgodzę się z Tobą, Karen. Zło jest bardziej widoczne, ale na pewno rzadsze. Kiedy czytam lub słucham w mediach, zalewa mnie potok złych czynów ludzkich. Kiedy oglądam się naokoło siebie, w moim miejscu na życia, nie widzę tego, oprócz rzadkich przypadków.
            Media skrzywiają perspektywę i "statystykę". Co nie znaczy, że nie powinniśmy i tak każdemu złemu czynowi się przeciwstawiać.
            Gdyby złych ludzi było więcej niż po prostu zwykłych, pragnących normalnie żyć, to już dawno nie byłoby komu rozmawiać.
            • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 00:06
              Więc co robić? Niech każdy w swoim zakresie, w swoim małym lokalnym światku, robi to co uważa za słuszne, według "noblesse oblige". Na swoją miarę i możliwości. Nie trzeba bohaterstwa, wystarczy uczciwość wobec samego siebie.

              Ta uczciwość wobec siebie powoduje...że człek zaczyna od rzemyczka...
              a potem nagle widzi, że wielkiego konia zaatakował...
              I wydaje mi się to słuszne...
              bo im więcej umiemy, tym więcej potrafimy zrobić.

              Ale... nie wydaje mi się, że należy zamykać wszystko co wiąże się z "nobless oblige" w jakimkolwiek małym światku...
              TYrzeba wymagać przestrzegania reguł również i w wielkim świecie i mieć tę samą miarę dla małego... jak i dla wielkiego...

              Nie na darmo w końcu Temidzie założono opaskę na oczy...
              a prawo jest przecież fundamentem każdego społeczeństwa...., umową społeczną, która powoduje zaistnienie społeczeństwa... i umożliwia jego rozwój.

              Media skrzywiają perspektywę i "statystykę". Co nie znaczy, że nie powinniśmy i
              > tak każdemu złemu czynowi się przeciwstawiać.
              > Gdyby złych ludzi było więcej niż po prostu zwykłych, pragnących normalnie żyć,
              > to już dawno nie byłoby komu rozmawiać.

              Na ogół się zgadzam, ale...
              gdyby media nie zaczęły np. tropić pedofili... to nikt by nie wiedział o tym, że jest to zjawisko występujące już nie jako błąd statystyczny, ale jako problem społeczny , który należy w końcu jakoś rozwiązać.

              czasem media skrzywiają perspektywę...
              ale też czasem ją wyostrzają
              informują o tym, co się dzieje w wielkim świecie..., poza naszym małym lokalnym światkiem, który... jesteśmy w stanie jakoś kontrolować.

              Gdzieś była np. informacja, że prokuratura w jakiejś miejscowości postanowiła ujawniać dane osobowe pijanych kierowców...
              dobrych sąsiadów i znajomych....dobrych ludzi żyjących w sąsiedztwie...którzy...
              nie wiadomo kiedy i komu przyniosą śmierć, jadąc w stanie nietrzeźwym...

              Pomimo, że to chyba sąd powinien sie wypowiedzieć w sprawie ujawniania danych osobowych, popieram pomysł tej prokuratury...
              Wymyślili to ludzie chcący chronić obywateli przed ...np. śmiercią...


              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
              • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 10:36
                Kosmita napisał:

                Ale... nie wydaje mi się, że należy zamykać wszystko co wiąże się z "nobless oblige" w jakimkolwiek małym światku...
                TYrzeba wymagać przestrzegania reguł również i w wielkim świecie i mieć tę samą
                miarę dla małego... jak i dla wielkiego...

                Nie na darmo w końcu Temidzie założono opaskę na oczy... a prawo jest przecież fundamentem każdego społeczeństwa...., umową społeczną, która powoduje zaistnienie społeczeństwa... i umożliwia jego rozwój.


                I świetnie! Wszyscy to wiemy ale życie nie jest czarno-białe i podam Ci przykład z ostatnich wydarzeń z Wrocławia. Sprawa dotyczy nielegalnych imigrantów z Rumunii. Koczują nielegalnie i władze miasta nakazały im - zgodnie z prawem - opuszczenie tego koczowiska.
                Romowie skarżą się i nie chcą opuścić tego terenu ale też nie chcą zgodnie z prawem zalegalizować swojego pobytu w Polsce. Małe tego, POLSCY narodowcy ( jak to się ładnie nazywa - narodowcy a nie faszyści!) już skrzykują się do spacyfikowania Romów!

                Jak rozwiązałbyś ten problem?

                wyborcza.pl/1,75248,13729214,Romow__rozwiazac_ostatecznie_.html
                • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 14:30
                  Jak rozwiązałbyś ten problem?
                  Karen... Na chwilę obecną jest to problem bardzo ciężki do rozwiązania.
                  Rzecz w tym, że prawo w Polsce nie jest stosowane ...
                  a Temida, gdyby jej zdjąć przepaskę z oczu... i gdyby zobaczyła co się u nas dzieje...
                  To zemdlałaby z szoku...
                  mamy zupełnie inne prawo dla małych i inne prawo dla wielkich...
                  Mamy uznaniowość sądu... która doprowadza do sytuacji wręcz... paranoidalnych...
                  no itd...

                  a więc...
                  dlaczego to prawo ma być stosowane do tych najmniejszych...?
                  Do ogłupiałych emigrantów z Rumunii...
                  Gdzie oni mają pójść?
                  Są jakieś propozycje...
                  Bo jeżeli nie...
                  no cóż...
                  najprościej by było ich powystrzelać..., powsadzać do więzienia! zabrać dzieci!...
                  ot co!devil

                  Prawo pisane nie nadąża za życiem...
                  dlatego często mówi się o duchu prawa!
                  Właśnie do tego ducha należałoby się tu odwołać i spróbować rozwiązać sprawę metodami łagodnymi...
                  Albo...
                  odstawić ich na granicę z Rumunią...tak, jak to się powszechnie robi na świecie...

                  sumując...
                  Nie wiem Karen...
                  to są ludzie...
                  Ludzim najlepiej pomóc...

                  ale jak, jeśli polskie rodziny pomocy nie uzyskują...?
                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 14:38
                    Szaliczek dobrze napisała...
                    więcej jest w Polsce dobrego niż złego...

                    Opowiadanie wyłącznie o złych rzeczach, jest nieuczciwością, która doprowadza mnie do ..."nerw"

                    Ale... kurcze, warto wiedzieć więcej, zamiast mniej, co się dokoła dzieje...
                    Ale kurcze warto zachować też proporcje!

                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 15.04.13, 16:14
                    a Temida, gdyby jej zdjąć przepaskę z oczu... i gdyby zobaczyła co się u nas dzieje...
                    To zemdlałaby z szoku...


                    I dodam, że po powrocie do przytomności... powiedziałaby co myśli..., bo miałaby z kim gadać...

                    natomiast są takie miejsca na świecie, w których....
                    o proszę bardzo jaki ładny zbiorekbig_grin
                    Czytając go... to myślę, że Polacy jednak mają więcej rozumu w głowie...big_grin
                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                    Zobacz najbardziej absurdalne przepisy w Stanach Zjednoczonych.tongue_outbig_grin

                    W Sacco w Missouri kobiety nie mogą nosić kapeluszy, które mogłyby przerazić dzieci, osoby wrażliwe i zwierzęta.

                    ***

                    W stanie Alabama zabroniona jest gra w domino w niedzielę.

                    ***

                    W miejscowości Fairbanks (Alaska) nie wolno częstować myszy wódką.

                    ***

                    Dziewczęta z Oregonu, które maja poniżej 18 lat, nie mogą pić kawy w miejscach publicznych po godzinie 19:00.

                    ***

                    W Arkansas mężczyzna ma prawo bić swoja konkubinie, pod warunkiem że nie robi tego częściej niż raz w tygodniu.

                    ***

                    W Los Angeles mąż ma prawo bić żonę pasem, o ile szerokość pasa nie przekracza 3,6 cm. No, chyba że małżonka zgodzi się na ustępstwa.

                    ***

                    Na Alasce nie wolno budzić niedźwiedzi ze snu zimowego w celu zrobienia im fotografii.

                    ***

                    W San Francisco karalne jest mycie samochodów zużytą bielizną.

                    ***

                    W Seattle młodym panienkom zakazano siadać na kolanach swoich sympatii w publicznych środkach lokomocji. Złamanie tego zakazu grozi kara więzienia do pół roku.

                    ***

                    W Cleveland (Ohio) prawo zakazuje kobietom nosić obuwie ze skóry, by mężczyźni nie oglądali ich nóg odbijających się w wypastowanych butach.

                    ***

                    W miejscowości Tuscon (Arizona) nie wolno kobietom nosić spodni. Mężczyznom nie wolno nosić szelek w Nogalcs (Arizona), a obcisłych spodni w Delaware (Connecticut).

                    ***

                    Podrywanie kobiety na ulicy w Little Rock (Arkansas) grozi miesiącem wiezienia.W Maine zabronione jest słuchanie w niedziela radiowych audycji rozrywkowych.

                    ***

                    W Kalifornii ludziom bez uprawnień myśliwskich zabronione jest stawianie pułapek na myszy.

                    ***

                    W Teksasie obowiązuje zakaz uprawiania seksu w samochodach. Policjant, który nakryje parę na gorącym uczynku, zanim zbliży się do "miejsca przestępstwa", ma obowiązek trzykrotnie nacisnąć klakson w radiowozie i odczekać dwie minuty.

                    ***

                    W Logan Country (Kolorado) karze się wiezieniem za pocałowanie śpiącej kobiety. A w Hariford (Connecticut) zabronione jest całowanie żony w niedzielę.

                    ***

                    Na Florydzie niezamężne kobiety pójdą do wiezienia, jeśli będą skakać na spadochronie w niedzielę.

                    ***

                    W miejscowości Saratosa (Floryda) zakazane jest śpiewanie w slipkach.

                    ***

                    W stanie Illinois kategorycznie zabronione jest wchodzenie do gmachu opery z pluszowym misiem.

                    ***

                    W Cuernee (Illinois) kobieta ważąca ponad 100 kg nie ma prawa jeździć konno w podkoszulku.

                    ***

                    W stanie Indiana małpom nie wolno palić papierosów.

                    ***

                    W mieście Gary (Indiana) obowiązuje zakaz chodzenia do teatru przed godziną szesnastą po zjedzeniu czosnku.

                    ***

                    W Waszyngtonie absolutnie zakazany jest seks z dziewicą.

                    ***

                    W mieście Wichita (Kansas) pobicie teściowej nie może być powodem rozwodu.

                    ***

                    W stanie Kentucky poślubienie po raz czwarty tej samej osoby grozi wiezieniem.

                    ***

                    W Oklahomie obowiązuje zakaz rzucania czarów na nauczycieli przez uczniów.

                    ***

                    W Oklahomie niezbędne jest specjalne pozwolenie burmistrza na kopulacje psów. W tym samym stanie za strojenie niestosownych min do psa płaci się grzywnę w wysokości 220 dolarów.

                    ***

                    W stanie Minnesota kobieta, która przebierze się za świętego Mikołaja, może trafić do więzienia na 30 dni.

                    ***

                    W Haletrophe (Maryland) podlega sankcji prawnej publiczne całowanie się dłużej niż przez sekundę.

                    big_grin
                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                    • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 15.04.13, 16:32
                      Znalazłem też rodzaj rankingubig_grin
                      Usiłowałem przypomnieć sobie jakikolwiek przepis prawa polskiego, który można by tutaj dopisać...
                      niestety... nie znalazłembig_grintongue_out


                      Miejsce 10. W Londynie taksówkarze mają zakaz przewożenia wściekłych psów i zwłok.

                      Miejsce 9. W stanie Ohio w USA istnieje zakaz upijania ryb

                      Miejsce 8. W Anglii zdradą stanu jest przyklejenie znaczka z wizerunkiem Królowej do góry nogami.

                      Miejsce 7. Osoby, które odważą masturbować się w Indonezji stracą... głowę. Mowa o egzekucji.

                      Miejsce 6. Od 2006 roku w Anglii istnieje zakaz zatajenia przed poborcą podatkowym informacji, których podatnicy... nie chcą mu przekazać.

                      Miejsce 5. Floryda. Prawodawcy zapisali, iż można zamknąć do więzienia niezamężną kobietę, która w niedziele zdecyduje się skakać ze spadochronem...

                      Miejsce 4. Angielki w ciąży mogą oddać mocz gdziekolwiek zechcą. Nawet do czapki policjanta.

                      Miejsce 3. We Francji nie możesz nazwać świni imieniem Napoleon.

                      Miejsce 2. Jeśli na wybrzeżu Anglii znajdziemy głowę martwego wieloryba, prawo nakazuje oddać ją Królowi. Ogon znalezionego wieloryba prawnie należy się samej Królowej.

                      THE WINNER IS:

                      Miejsce 1. Vermont w USA. Zamężne kobiety mieszkające w tym stanie muszą zdobyć pisemną zgodę męża aby nosić sztuczną szczękę...

                      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                      • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 15.04.13, 20:34
                        Kosmito, naprawdę takie prawo jest tam obowiązujące?! shock
                        Najpierw się śmiałam ale teraz nie dowierzam...w cywilizacyjnym świecie takie coś?!

                        Ale wkleję tu jeszcze coś innego, to opinie obcokrajowców , polecam do obejrzenia w wolnych chwilach, tych migawek jest więcej. Część jest zabawna, część nie jest dla nas powodem do dumy, ale w sumie warto wiedzieć jak wygląda Polska w oczach innych smile

    • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 17:09
      Z wielką przykrością obserwuję... rosnące , rozszerzające się... wszechogarniające schamienie...

      Jeszcze tak z 20 lat temu usmiechałem się...z zadumą, widząc na cmentarzu nagrobek:
      Mgr.inż.....np. Kowalski
      albo dr..... Kooowalskii
      albo:
      Prof..... Następnyzkolei
      Ten tytuły był wystarczxająco cenne, aby pogrążona w smutku rodzina na nagrobkach złotymi literami je wypisywała, świadczyły o przynależności do klasy inteligencji...
      i jednak w większości wypadków zobowiązywały przynajmniej do zachowania jakiś form...
      Były powodem do chluby...

      a teraz...
      ha ha ha....

      Człowiek nie mający żadnego pojęcia o ważnych wydarzeniach z historii Polski...wypowiada się z trybuny sejmowej...
      jest posłem!
      Człowiek nie mający żadnych zahamowań moralnych, np.jakiś zapluty homofob... z tejże samej trybuny, odsyła niewybrednym słowem, jakąś grupę obywateli do... szamba!
      itd...itp...

      Uważam, że przykład idzie z góry!
      Brak zahamowań, paskudne odzywki naszych...celebrytów wszelkiej maści...
      w ciągu ostatnich 10 -15 lat, wprowadziły w Polsce nowe zwyczaje i nowy sposób komunikowania się...
      Godny potępienia jeszcze wśród ludzi z mojego pokolenia!!!!

      Bezkarne kłamstwa, mówione prosto w oczy telewidzów, służalczy oportunistyczni dziennikarze... bez zahamowań, w walce o "należne" stanowiska w różnych mediach...

      Do licha!
      Dzisiaj mamy taką sytuację, że w dowolnym miejscu... "przechodzi" dowolne kłamstwo...
      a potem kwituje się to prostym:
      Lepiej niech mówią źle, niżby mieli w ogóle nie mówić...

      ale!
      Sprzyja temu dziejący się na naszych oczach podział polaków na różne grupy fanów...
      fanów PO...
      fanów PiS-u
      Fanów... czegokolwiek...
      Zawzięcie walczących ze sobą o swoje przekonania...
      Dających natychmiastowe rozgrzeszenie...swoim idolom, bez względu na kolejną głupotę, niegodziwość, nieprawdę...przez tych idoli...sformułowaną i rozgłoszoną...

      Nie podoba się komuś...a to proszę dać sprawę do sądu!
      Zwyczajna kontrola społeczna..., polegająca chociażby na tym, że kłamca, cham, nawiedzony głupek... jest spalony w opinii społecznej...
      przestała obowiązywać, przestała istnieć i działać...

      Ile razy się słyszy na temat jakiegoś polityka, że w demokracji zachodniej, po swojej wypowiedzi lub popełnionym oszustwie/błędzie/ nieuczciwości/ korupcji...itd...
      Musiałby natychmiast podać się do dymisji...
      W Polsce nikt nie podaje się do dymisji...
      Wystarczy aby tylko "siedział' wystarczająco wysoko...
      to jest bezkarny i wielbiony przez swoich pełnych wyrozumienia dla błędów ludzkich, albo samo oślepiających się...
      fanów.
      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
    • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 17:17

      Na razie do połowy przeczytałem artykuł...
      Reszta potem.
      Jest on naprawdę dobrze napisany...
      na przykład...

      Sprawiedliwość natomiast oznacza oczekiwanie, że otrzymam od innych to co mi się słusznie należy.

      hi hi hi ... zależy kto będzie oceniał co się należy a co się nie należy...tongue_out
      Emerytom, na przykład... nic się nie należy!tongue_outtongue_outtongue_out
      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
    • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 18:06
      Dziękuję Agfo, za umożliwienie nam przeczytania tej pracy Prof. Sztompki.

      Myślę, że obecnie wielokrotnie myślimy o sprawach opisanych przez autora.
      Tak często czujemy się bezradni wobec tego, co obserwujemy w polityce, Kościele, mediach, a również w internecie i życiu codziennym.
      Ta praca pozwala, w uporządkowany sposób pomyśleć o tym.
      Jednocześnie uświadamia nam, że nie ma żadnej "przyspieszonej" metody, na zmianę poziomu relacji międzyludzkich w naszym społeczeństwie.
      Wydaje się, że wymaga to jeszcze dość długiego czasu, zanim większość ludzi przyjmie cytowane normy, za swoje...

      /.../Mądrość potoczna powiada: „noblesse oblige”, szlachectwo zobowiązuje czy inaczej: szanowany musi szanować się sam. Ten, kto obdarzony jest szacunkiem z jakiegokolwiek z wymienionych powodów musi starać się temu kredytowi sprostać. Szacunek jest dobrem ulotnym i tłukliwym. Długo i trudno sie go zdobywa, ale niezwykle łatwo traci. Nawet pojedynczy czyn niezgodny z wizerunkiem i oczekiwaniami wobec osoby szanowanej może szacunek załamać. Gdy osiągnie się pewien poziom wybitności, to nie można już postępować gorzej. Pewne rzeczy po prostu pewnym ludziom nie przystoją. Szanowany profesor nie może wygłosić byle jakiego wykładu. Szanowany pisarz nie może napisać kolejnej książki na kolanie. Szanowany artysta nie może wejśc na estradę i fałszować. Szanowany polityk nie może zaproponować absurdalnych reform.

      Jeszcze bardziej destruktywny dla szacunku jest dysonans między ogólnymi oczekiwaniami wobec czyjejś roli zawodowej, a niegodnym postępkiem kogoś, kto w tej roli występuje. Gdy zajmuje się pewną wyróznioną społecznie pozycje, to nie można zachować się haniebnie. Dlatego tak bardzo jesteśmy wzburzeni, gdy słyszymy o księdzu molestującym kleryków, o nauczycielu pedofilu, skorumpowanym polityku, sędzi biorącym łapówkę, czy ustawiającym mecze sportowcu. Tu już nie tylko nie wypada, ale nie wolno: bo czyn jest w totalnej sprzeczności z powołaniem czy rolą zawodową./.../
    • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 13.04.13, 22:34
      Pytasz Agfo :
      Czy to internet, czy poczucie bezkarności? Czy to brak domowego wychowania, skąpo udzielanego przez zajętych rodziców?
      Czy to na koniec dziedziczenie owego braku wychowania, spowodowane powojennymi przetasowaniami grup społecznych, utratą prawdziwych elit, zachwianiem równowagi?


      Wszystkie te zależności razem.

      Jednak nie demonizowałabym naszych czasów. Takie zjawiska były zawsze tylko nie było dobrego dostępu do informacji. Może nawet było jeszcze gorzej, więcej agresji i brutalności.
      Wystarczy porównać tylko znaczenie i rolę kobiet w społeczności, jak były traktowane jeszcze do niedawna a jak dzisiaj.

      Wkleję tu część postu Szaliczki , z dyskusji na podobny temat na Loży, bardzo mi się podobają Jej słowa więc nie będę tworzyć swoich. Zgadzam się z tym co napisała w 100% i mam nadzieję, że nie weźmie mi za złe że to skopiowałam smile

      Szaliczek napisała:

      A jednak nasze czasy są niezrównanie humanitarne. Szacunek wobec człowieka, jego życia, praw, możliwości - tego nigdy na taką skalę w przeszłości nie było.
      Żyjemy w czasie najdłuższego pokoju. Jesteśmy zorganizowani w satysfakcjonującą nas grupę społeczną, dość dobrze zaprogramowaną, opatrzoną znośnym prawem obejmującym wszystkie dziedziny naszego życia. mamy przede wszystkim prawa, a dopiero potem niewiele obowiązków.

      Przytaczane przez media przypadki są tylko przypadkami.
      Gwałt na kobiecie jest ścigany, karany i udaremniany wieloma metodami. Kiedyś był w środowiskach powiedzmy stanu trzeciego, normą.
      Troska o dziecko, o jego stabilny wzrost i fizyczny i psychiczny, jest obowiązkowa.
      Kiedyś... dziecko było niczym. Nawet w rodzinach dobrze urodzonych.

      Izba w której mieszkała 14-osobowa rodzina, była jeszcze 90 lat temu normą. Jak to ich życie wyglądało? I nawet nie w materialnej płaszczyźnie.
      (...), jest o niebo lepiej.
      Owszem, pojedyncze przypadki, kreowane często przez media, budzą w nas niepokój. No bo jak to? Mamy zdolność oceny dobra i zła, wiemy jak należy żyć i nagle.... takie coś: matka zabija córkę! Nasza wrażliwość na krzywdę jest bardziej wysublimowana niż dawniej, więc i oczekiwania są duże. nie mieści nam się w głowie, że zdolni jesteśmy tak krzywdzić. Owszem, jesteśmy.
      Ale pomimo tego, ogół ludzi zdecydowanie postąpił kilka kroków w przód w obronie naszej godności, naszej wolności i właśnie hamulców naszych zachowań smile
      • mirekms Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 11:43



        k.karen napisała:

        Wkleję tu część postu Szaliczki , z dyskusji na podobny temat na Loży, bardzo mi
        się podobają Jej słowa więc nie będę tworzyć swoich. Zgadzam się z tym co napisała
        w 100% i mam nadzieję, że nie weźmie mi za złe że to skopiowałam smile


        Szaliczek napisała:


        Przytaczane przez media przypadki są tylko przypadkami.


        ----------------------------------------------------------------------------------------(m.podkreślenia)----------


        nareszcie,dobrze że Karen znalazła wpis kol.Szaliczkowej,lepiej już nie trzeba,mądry tekst


        czytając polską prasę mam obraz domu wariatów

        polska prasa o Polsce jest tendencyjna,z jednej, jak i drugiej strony
        szczyt manipulacji mediami (emocjami) został dawno przekroczony

        a przecież w Polsce
        ludzie pracują,płacą podatki,robią seks,codzienne sprawunki,jak w każdym innym kraj
        Polska jest normalnym europejskim krajem,ma swoje mocne i słabsze strony,jak wszędzie

        tylko nie dać się zwariować przez idiotów,tyle,i aż tyle
        • wscieklyuklad Demokracja, czy szacunek 14.04.13, 12:35
          Socjologia kieruje się analizą zachowań społecznych. I choć artykuł przywołany na wstępie zawiera odnośnik do filozoficznych teorii - faktycznie ponadczasowych - to jednak omija ujęcie historyczne.
          Terminem "szacunek" określa bowiem zbyt wiele tylko stycznych, a nawet rozłącznych pojęć.
          Zdawać się nawet może, iż do kategorii "szacuenk" zaliczono także uczucie lęku przed "silniejszymi", a także zwykłą ludzką zawiść i upragnienie łamania zasad włąściwe każdej ludzkiej jednostce, a tłumione względami nie tylko prawnymi, ale i indywidualnymi cechami charakteru, które z podziwem nic wspólnego mieć nie muszą.
          Dla przykładu: opisywany szacunek dla przestępcy (w hierarchii więziennej, oszukującego instytucję/człowieka) który dzięki omijaniu prawa zyskuje atrybut "silnego człowieka".
          Jednak kiedy zastanowić się nad takim wielce indywidualizowanym pojęciem "szacunku", dochodzimy łatwo do wniosku, iż taki przykład (będący rodzajem intelektualnego uzasadnienia pojęcia) ogranicza powyższą ocen osobowści jedynie do wąskiej grupki "darzących szacunkiem" a i to nie do końca. Skazany osiłek budzi cześciej strach pozostałych i chęć "bratania" by nie stać się celem osobistego ataku człowieka bez zasad. Schodzenie z drogi temuż nie musi oznaczać ni braku szacunk, ni chęci unikania kłopotów. Może być zwykłym odzwierciedleniem poczucia słabości własnej. Poczucie niższości zaś nigdy nie prowadzi do obdarowywania szacunkiem.


          cdn.
          • wscieklyuklad Re: Demokracja, czy szacunek 14.04.13, 12:46
            Możemy zrobić w tym miejscu odniesienie do "człowieka pierwotnego", który - stawiając pierwsze kroki na drodze budowania demokracji w dzisiejszym pojęciu, kierował się raczej wizją przetrwania. Nie dysponując całą gamą dzisiejszych środków ułatwiających życi (ale i walkę) był skazany na dominajc osiłka. Wyższego, silniejszego, bardziej zdeterminowanego w działaniu choćby gwałtownym. Taki zapewniał ochronę przed dowolnym napastnikiem (niekoniecznie drugim pitekantropem) a jego autorytet wzrastał tym bardziej, im ochrona społeczności jakiej rzewodził była skuteczniejsza. Po wiekach tradycja uświęciła pozycję wodza jednak archetypem takiego wzorca oceny jest atawistyczna po dziś "żądza walki", która ma dawać "wojownikowi" dowody siły faktycznej. Jako, że zrodziła to pierwotna "walka o byt" - zachowania brutalne są w takim przypadku nieuniknione, bowiem ewolucja niejako genetycznie zaszczepiła w niektórych (co bardziej wyzbytych zasad i narcystycznie nastawionych) pojęcie walki jako pierwiastka obligatoryjnego ludzkich zachowań.
            Oczywiście w toku doskonalenia zasad współżycia społecznego, coraz większego znaczenia (a więc i pewnie pozycji w hierarchii) zaczęli nabywać ci, którzy poza siła potrafili wnieść nowe pierwiastki - np. tworzyć przedmioty użytkowe, a wreszcie formułować idee i wynikające z nich prawa.
            W kolejnych systemach, społeczności nabierały coraz to większej pewności siebie, czuły się bezpieczniejsze, a - wyposażone w doskonalsze nowinki techniczne - mogły dyktować warunki.
            Współczesność uczy jednak, że choćby państwa o wyższym stopniu rozwoju ekonomicznego, potencjale militarnym, niekoniecznie są wzorcami budzącymi szacunek - pierwotny lęk rzed unicestwieniem przez szaleńca bez zasad (jak choćby dziś w przypadku Korei Płn) jest tak samo ludzki, jak przed dziesiątkami tysięcy lat.

            cdn.
            • wscieklyuklad Re: Demokracja, czy szacunek 14.04.13, 13:13
              Przywołano uprzednio wypowiedź Szaliczka, z którego zaczerpnę jedno - jakże istotne zdanie - wizję kilkunastoosobowej rodziny gnieżdżącej się pod wspólnym dachem na ciasnej przestrzeni.
              Z jednej strony może to i przejaw "rozrodu bez granic", braku rozsądku, gdy nie brano poprawki na szanse zapewnienia bytu na właściwym poziomie, ale przecież z drugiej strony ten właśnie przykład musi prowadzić do refleksji następującej: ścieśniona grupa ludzi (jaskiniowcy, ale i 14 osobowa rodzina w "piwnicznej izbie", musiała brać pod uwagę prawa pozostałych i wspólnie zajmujących dany teren. Pewnie i w tym przypadku siła była czymś decydującym, a przebojowość - obok innych cech charakteru ( tożsamych z dominacją) leżały u podstawy budowy hierarchii (choćby i rodzinnej), decydowała o szansie na sukces ( w tym przywództwo). Jednak bez wątpienia bogacenie się i zaspokojenie własnych potrzeb na miarę przynajmniej spokojnej egzystencji (czego przejawem może być dziś podnoszone przez wyznawców teorii dobrobytu hasło "osobny pokój mieszlkalny dla każdej jednostki) spowodowały rozmycie potrzeby liczenia sie z innymi. Cywilizacja dobrobytu w wydaniu współczesnym jest jakże często wyłącznie porównywaniem własnego statusu (głównie majątkowego) z "średnią" (osiedlową, miejską, państwową, międzypaństwową), zatem sprowadzone do wartości, w kórych częściej mamy do czynienia z uczuciem zawiści, złości i pretensji do świata, niż z pojęciem szacunku.
              Szacunku godzien jest teraz ten, kto swoim działaniem pozwala żyć spokojnie i dostatnio, nie zaś ten, kto określonym zachowaniem daje np. pozytywny przykład.
              Rządzący będą zatem rozliczani z działań, które mają służyć nie idei, ale wygodzie - tej pierwszej służą bowiem jedynie nieliczni i odpowiednio zdeterminowani "rewolucjoniści", którzy i tak - jak uczy historia - prędzej, czy później i tak skupią się na sobie.
              Doświadczenie historyczne jest zatem tym, co deprecjonuje pojęcie "szacunek", gdyż pamiętając o przeszłości jesteśmy częściej sceptyczni, niż otwarci.
              Przeczytamy też na wątku tekst o tytułach na cmentarnych nagrobkach. Profesor, podróżnik, radny, poseł - czy takie treści to przejaw megalomanii? Sztuczne upamiętnienie wyłącznie wartości? Chęć chwalenia się rzed przypadkowym przechodniem? Rodzinny pamiętnik?
              Na grobie mojego pradziadka zmieniono płytę - poprzedni napis zatarł "ząb czasu". Zatem nikt już - włącznie z kolejnymi pokoleniami rodziny - zapalając znicz na nagrobu, nie będzie wiedział czego zmarły dokonał, jakie sukcesy życiowe uzyskał, czym się wsławił. Przekaz wyłącznie ustny to zbyt mało, czego dowodzą tak skwapliwie i wnikliwie oczytywane hieroglify jaki i mezopotamskie gliniane tabliczki.
              Odczytując je poznajemy dzieje narodó i ich władców. Odtwarzamy szczegóły życia. A zapoznających się nimi czytelników uczymy... szacunku. Teksty te dowodzą bowiem nie tylko charakteru dokonań, ale i tego, że człowiek na przestrzeni dziejów jest rodzajem continuum zachowań i dokonań.
              Tyle, że patrząc wstecz oceniamy je w aspekcie godnego szacunku "rozwoju społeczeństw" ciesząc się, iż w efekcie społecznej ewolucji zyskaliśmy niebywały postęp.
              Myśląc o współczesności szacunek do niej dziwnie łatwo tracimy.
              Może i to jedynie przejaw "historycznej jedności ocen"?
              Pewnie niewolnik, chłop feudalny, wykorzystywany pracownik pierwszych fabryk, miał równie negatywną ocenę panujących stosunków społecznych, a jego suzeren był wyłącznie godnym pogardy i śmierci bydlęciem.
              Rozwój społeczny eliminował jednak zjawiska szkodliwe - i z tego też względu był możliwy.
              Dziś "kulturę miłości" wyparła "kultura przemocy".
              Agresywnej, dzikiej i bez zasad.
              Rolę dawnego osiłka przejęły cztery ściany współczesnych sadyb.
              Rolę napastnika - media.
              Rolę obrońcy - wirtualna możliwość ataku bez względu na walory atakowanego.
              Miejsce szacunku zajęła skutecznie dewiza "wolnoć Tomku w swoim domku".
              Demokracja jest przecież wyłącznie wynalazkiem.
              Historia zaś uczy, że każdy najwspanialszy twór ludzkość zawsze wykorzysta w złych celach.
              Współczesne media przypominają nam o tym skutecznie. Szkoda, że tylko o tym.


        • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 12:37
          A gdybyś tak jeszcze pooglądał telewizję TRWAM, posłuchał Radia Maryja
          i poczytał Nasz Dziennik...to dopiero zaczął byś się zastanawiać czy Polska na pewno
          leży w Europie i czy na pewno mamy XXI wiek. Te media przedstawiają nasz kraj jako
          zniewolony, rządzony przez bandytów gdzie wszyscy umierają z głodu, zarośnięci
          są brudem, leżą całymi dniami zapijaczeni. Gdzie sąsiad morduje sąsiada...
    • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 17:22
      Od wielu lat, mimo że nie żyjemy w systemie totalitarnym dowiadujemy się, o co raz nowych dowodach braku szacunku organów Państwa do obywateli.
      Myślę, że każdy z nas niejednokrotnie słuchał w mediach o uwolnieniu, po kilku latach z "aresztu wydobywczego", żyjącego w niesławie, niewinnego, zrujnowanego i chorego już człowieka.
      Uświadamia to każdemu z nas, że w każdej chwili może wtargnąć do nas grupa "obrońców prawa" i w kajdankach zamknąć nas w areszcie.
      Może jedynie, już bez filmowania tej wspaniałej akcji, wg scenariusza wybitnego obrońcy Państwa, ministra Ziobry...
      Momentami można odnieść wrażenie, że organy ochrony Prawa i ich funkcjonariusze nie mają pojęcia, czym jest godność człowieka.
      Trudno sobie wyobrazić jak przeciętny, uczciwy obywatel może uznawać autorytet tych służb, wszak reprezentujących Państwo.
      W ostatnich latach obserwujemy, jak się zdaje powszechny kryzys autorytetów funkcjonujących w świadomości społeczeństwa.
      Dotyczy to również przedstawicieli, nie tylko zawodów związanych z prawem ale polityką, Kościołem, czy ochroną zdrowia.
      Myślę, że nasza rozmowa jest jednym z wyraźnych dowodów na to, że problemy te bolesne są, dla wszystkich w Polsce.
      Niewykluczone, że może być to jednym z powodów narastającej w Naszym Kraju agresji i podziałów między ludźmi.

      Witek





      • wscieklyuklad Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 18:26
        Okrzyku "Chleba i igrzysk" nie wymyślono współcześnie. Już przed wiekami rzucano "zabawę między wieprze", aby rozładować społeczne nastroje i wkraść się w łaski rządzonych.
        Środki, jakimi dysponowano były niewiele inne. Trochę rozróby, nieco krwi i jęku, szczypta upokorzenia - w skrajnych przypadkach truchło dekapitowanego.
        Pytasz Witku o godność?
        Pojęcie tyleż wyświechtane, co i zdezelowane. Słowo, które ma rodzić w każdym z nas ochotę na okrzyk: "a gdzież moje prawa obywatelskie", gdy mamy poczucie doznawanej krzywdy.
        Pojęcie, które powoli nabiera encyklopedycznego wydźwięku i kto wie - może za lat parę trzeba będzie sięgać do Wikipedii, by przypomnieć sobie jego właściwy sens.
        Przykładem mogą być choćby "Prawa ucznia" - nie krzyczeć, nie karać, zwracać taktownie uwagę, broń Boże nie stresować, bo się młodziak załamie albo stoczy. "Lufa" na koniec roku? - nic strasznego, trzeba przepuści "piętro" wyżej, bo społeczeństwo musi byc wyedukowane.
        Kosze na głowie nauczycieli są prosta konsekwencją owych praw. Gwałcenie szkolnych koleżanek (także na oczach równie odstresowanych) to kolejny efekt szanowania godności zwyrodnialca. Dodam, że nie tylko polskiego., bo zaraz ktoś znów zaszlocha nad tymi wynurzeniami (nie dalej jak kilka tygodni tmu pokazywano ochoczo szlochającego grubiutkiego Murzynka, który przepraszał w Hameryce rodziców zgwałconej i nagranej "komórą" koleżanki, kóra popełniłą samobójstwo). Dziś na stronie tvn przypomniano pogróżkę Anonymusa o ujawnieniu danych osobowych podobnych gwałcicieli ( z podobną też konsekwencją ) bynajmniej nie w Polszcze.
        Zatem przypisywanie określonych sposobów postępowania władzy dowolnej wobec obywatela konkretnemu krajowi mija się z celem, gdyż zakres patologii jest globalny, a całą różnica może np. wynikać z chęci tonowania społecznego przekazu.
        Im mniej poczucia wartości własnej u przedstawiciela władzy (polityka, organy ścigania) tym większe pragnienie sukcesu.
        Można oczywiście zastanawiać się, czy uprawnione są uogólnienia, jakimi się posłużyłeś. W końcu nie do każdego domu wkraczają rankiem napaleni i spragnieni brutalności chłopcy w kominiarkach i bronią długą wycelowaną w "obiekt". Nagłaśniane są przypadki omyłek. A błędy wymiaru sprawiedliwości zdarzają się wszędzie - filmy fabularne prezentują wiele takich (opartych na faktach) zdarzeń.
        Wyciąganie wniosków ze zdarzeń jest bowiem poprzedzone ich - zawsze subiektywną - oceną. Opaska na oczach Temidy jest zwykłą zmyłą.
        Ważniejsza bowiem od owej opaski jest waga, jaką dzierży w dłoni.
        Jeśli zapełniana będzie wyłącznie jedna z szalek, wyrok ( a i gdy uogólnimy - ocena społeczna) będzie wyłącznie jeden. I przybierze miano "nieustająca patologia".
        Dzis media kładą na szali wyłącznie przykłady degeneracji. Brak przeciwwagi prowadzi do poczucia bezsiły i przeświadczenia, że świat jest wyłącznie kiepski, a nasze życie winno polegać na walce z przeciwieństwami i omijaniu kolejnych, spiętrzonych pułapek.
        Tak skumulowana frustracja musi szukać wentyla bezpieczeństwa, jakim powoli i w skali narastającej staje się agresja ukierunkowana na zewnątrz.
        • wscieklyuklad Re: O szacunku w społeczeństwie 14.04.13, 18:39
          Media radośnie popiskują nad "normalnością" nowego Papieża. Jakiż on ciepły! Jakiż skromny i pokorny! Sam dzwoni do rozmówcy. Powołuje Kolegium Kardynalskie dla celów doradczych. A przecież u podłoża tej decyzji leży nic innego tylko sprzątanie w stajni Augiasza - Kurii Rzymskiej. Zatem pojawia sie pytanie - demokracja, czy wybieg? Otwartość i komunikatywność, czy sprytny wybieg, który - w przypadku oporu "reformowanych" - musi ukierunkować ich protest przeciw zbiorowości?
          Zatem kolejne pytanie: czy demokarcja i szacunek mogą być terminami przynależnymi jednostce ( i jej godności), czy też (współcześnie) mają być budowane w oparciu o zbiorowość?
          Jakich to wymaga forteli?
          Kto ma określać granice dopuszczalnych wybiegów?

          Postęp techniczny oddalił poddaną i olbrzymią zbiorowość od przywódczej mniejszości.
          Dziś w odczuciu społecznym liczy się dobrobyt własny, którego zabezpieczenie ma spoczywać na rządach. W dobie ekonomicznego kryzysu musi to rodzić narastający rozdźwięk między oczekiwaniami (być może i na miarę) a szansą (malejącą) ich zaspokojenia.
          Świadomość społeczna podpowiada przy tym, iż żadna kolejna rewolucja niczego już nie zmieni.
          Czyn społeczny jest także już pojęciem zdezelowanym - zbyt jesteśmy przyzwyczajeni do przekonania, iż wszystko się nam odgórnie należy (bo płacimy podatki).
          Więzi społeczne uległy już tak znacznemu rozluźnieniu, że różne grupy społeczne jednoczą się wyłącznie w proteście przeciwko uszczuplaniu kolejnych i już prawie wyłącznie ekonomicznych ulg.
          Wobec upadku "filozofii idei" zdać się może, iż czekają nas tylko cięższe czasy, a stwierdzenie "dobrze już było" zastąpi skutecznie słowo "dzień dobry" na powitanie.
          A jako zwrot o wydźwięku pesymistycznym, nie wróży on żadnego pozytywu.
          • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 08:40
            Nie jest tak źle, Wściekły. Co pewien czas powtarza się taka psychoza - zniechęcenie w we wpływowej części społeczności (jak wiek temu "dekadencja", nie wspominając o ostatnich latach imperium rzymskiego i innych przełomów w historii) oraz "apatia i zniechęcenie dla spraw społecznych " rozleniwionej w miarę zabezpieczonym bytem znaczących grup ludności.

            Nie jest jednak tak źle. To normalna sinusoida w historii ludzkości - w górę i w dół. Szczytowanie i dołowanie, tak materialne jak i mentalne. Ale...cała sinusoida jednak ciągle ma tendencję wznoszącą.
            • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 16:34
              To normalna sinusoida w historii ludzkości - w górę i
              > w dół. Szczytowanie i dołowanie, tak materialne jak i mentalne. Ale...cała sinu
              > soida jednak ciągle ma tendencję wznoszącą.

              alee wznosi się ktoś inny niż ten co upadł...

              Po upadku cesarstwa rzymskiego, ... nastąpiło...
              średniowiecze....
              Po upadku Majów, Azteków... nie nastąpiło nic...
              Starożytna cywilizacja Egiptu, też nie istnieje...
              to samo można powiedzieć o innych cywilizacjach.

              to niedobrze, kiedy rozwinięte cywilizacje upadają...
              skutki mogą być ... fatalne.
              W Europie, po średniowieczu..., w końcu nastąpiło Oświecenie...
              Potem...
              Rewolucja naukowo techniczna (wielki skrót)
              W rękach człowieka są teraz narzędzia, które mogą zniszczyć Ziemię..

              Ja... tam....,
              poważam harmonijny rozwój, a co więcej w przypadku naszej cywilizacji... jej upadek, przy obecnym potencjale zbrojnym, prawdopodobnie będzie się wiązał ze zniknięciem ludzkości....
              To nie jest sytuacja w której można pocieszać się... ciągle wznoszącą się sinusoidą...w skali makro...

              a w skali mikro..., niestety....sinusoida w Polsce nie daje się opisać uporządkowanym wzorem... nawet empirycznym.


              "apatia i zniechęcenie dla spraw społecznych " rozleniwionej w miarę zabezpi
              > eczonym bytem znaczących grup ludności.
              ... są bardzo złym sygnałem..., zaproszeniem do nieszczęść, ktore na pewno nadejdą...
              a reszta to tylko kwestia czasu...
              A czas w naszych czasach płynie coraz szybciej...
              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
              • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 16:43
                Tak przebiega rozwój historii, Kosmito. Wszystkie cywilizacje są podobne w rozwoju do życia człowieka - dzieciństwo, prężna młodość, długa dojrzałość i...schyłek. Upada jedna cywilizacja (umiera człowiek), na jej gruzach powstaje nowa, młoda (rośnie potomek).

                Nie patrz z bliska, oddal się, aby zobaczyć perspektywę. Oczywiście, że sama ludzkość może doprowadzić do swojej zagłady. Może też jeszcze całe tysiąclecia się rozwijać. Tu jednak wchodzimy bardziej we wróżbiarstwo. Trudno przewidywać. Tu można być tylko optymistą (ja nim jestem) lub pesymistą. Widzę jednak sinusoidę wznoszącą się. Wystarczy porównać życie większości ludzi chociażby sprzed wieku a dzisiaj.

                Jestem optymistą.
                • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 17:02
                  Kochani smile

                  Parę postów wstecz padło zdanie: polskie prawo jest inne dla maluczkich i inne dla wielkich.

                  To teraz zagadka: w jakim państwie dzieją się takie rzeczy, gdzie prawo jest dokładnie takie,
                  jak w zacytowane wyżej? (Celowo wykropkowałam nazwy, później wkleję cały artykuł) Tylko bardzo Was proszę, nie wrzucajcie tego tekstu w google, spróbujcie sami wytypować miejsce opisywanych zdarzeń.

                  "- Dawniej przychodziłem tu regularnie na porady dla bezrobotnych, zawsze bezowocne. Nieraz spotkałem się z tym stawiając się w konkretnym terminie, że mój opiekun nie wiedział nawet kim jestem z zawodu. Był do rozmowy ze mną w ogóle nie przygotowany. Na gwałt szukał jakichś ofert pracy w internecie, najczęściej były to oferty, które ówcześnie sam już odnalazłem i zdążyłem wysłać CV i podanie. (........) nie jest jedyny, który skarży się na urząd pracy. Sądy (....) w (.....) zaczynają uginać się pod zarzutami i doniesieniami na (......). Pięć lat po wprowadzeniu nowych reform socjalnych (.....) czterokrotnie zwiększyła się liczba skarg w sądach w (.....). Tylko w samym 2009 roku przybyło ich aż 27000, to o 5 tysięcy więcej niż w 2008.Ludzie skarżą się przede wszystkim na brak kompetencji urzędników. Nie chodzi tu już o pomoc w poszukiwaniu nowej pracy, chodzi o pieniądze, o przeżycie.[/b] Pracownicy (......) nie rzadko źle obliczają bezrobotnym świadczenia socjalne, przyznają im mniej pieniędzy, od których zależy utrzymanie bezrobotnego, w wielu przypadkach i wielodzietnej rodziny. Ósma. Drzwi otwierają się i zmarznięty tłum wpycha się do środka. Jedni udają się w kierunku informacji, która znajduje się zaraz przy wejściu, inni mają konkretne terminy, wyznaczone pokoje, nazwiska urzędników. Ponieważ nieraz zdarzają się tu sytuacje niezręczne, podbramkowe, jak np. rozpłakani, rozzłoszczeni klienci, w każdym urzędzie pracy stoi przynajmniej dwóch lub trzech bramkarzy. Złość i płacz nie są bezpodstawne; oto szloch samotnie wychowującej matki, która przyszła tu z dwójką małych jeszcze zaspanych dzieci – od dwóch miesięcy nie dostała zasiłku dla bezrobotnych, a trzeba zapłacić czynsz, światło, gas. Nie ma już nawet na jedzenie. Odpowiednie podanie złożyła już trzy miesiące temu, ale odpowiedzi od (.....) nie otrzymała.I w tym wypadku nie jest to pojedynczy fenomen. W stołecznych filiach urzędu pracy w 2009 roku tkwiło ponad 150000 nie otwartych kopert od osób pobierających zasiłki dla bezrobotnych. Trudno więc dziwić się narastającej niechęci wobec (......).Dla wielu niestety uciążliwe przejścia w urzędzie pracy to tylko etap w drodze na dno. Ciągnące się bezrobocie i z tym wiążący się dół finansowy w rodzinie, wewnętrzna presja, brak perspektyw oraz marginalizacja społeczna doprowadzają często do psychicznego załamania, alkoholizmu, rozwodów.
                  • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 18:43
                    Zadałaś bardzo trudne pytanie.
                    Czy są to Włochy lub Hiszpania ?
                    Jednocześnie uświadamia to nam, że chyba nie jest u nas tak źle, jak mówią o tym Pisowcy.

                    Pozdrawiam. Witek
                    • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 20:58
                      Witku, tak to trudne pytanie bo mamy skłonność do stereotypów.

                      Nie, to nie są Włochy ani Hiszpania. To są Niemcy.
                      Racja, nie jest u nas tak źle...jak nas malują, choć mogłoby być lepiej.
                      Ale nie odbiegamy od statystycznej średniej. Z tym, że trzeba pamiętać
                      o naszym wstąpieniu do EU dopiero w 2005r i o kryzysie na który nie mieliśmy wpływu.
                      Przyjazne państwo a tym samym szacunek do obywateli jest tylko taki jaka kasa w budżecie.
                      Nawet prawo jest bezradne kiedy nie ma wystarczających pieniędzy na wszystko.

                      To cały artykuł i relacja z rozmowy z Niemcem:

                      blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/536248,Biedni-niemcy.html
                      A tu jeszcze inny artykuł:

                      " Fatalna polityka socjalna

                      Przedstawienie nowego „Atlasu biedy” Parytatywny Związek Socjalny wykorzystał też jako bilans dotychczasowej polityki socjalnej rządzącej koalicji CDU/CSU-FDP. Zdaniem związku, nie jest to pozytywny bilans. „Rząd federalny nie jest w stanie albo nie jest zainteresowany zorganizowaniem pieniędzy, które umożliwiłyby skuteczną politykę socjalną”, krytykuje Ulrich Schneider. Gorzej, środki podejmowane przez rząd jeszcze tylko zaostrzają sytuację. Przykładem są cięcia finansowe w opiece nad bezrobotnymi, czy zmiany w przyznawaniu zasiłku rodzinnego (Kindergeld). „Kwestia dobrobytu i biedy generalnie musi być rozpatrzona z nowej perspektywy” - mówi Ulrich Schneider – „W przeciwnym wypadku państwo socjalne uderzy głową w mur”.

                      www.dw.de/atlas-biedy-w-niemczech-najbardziej-zagro%C5%BCony-dortmund/a-15620746
                      • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 21:11
                        A teraz dla porównania, jak rozwijała się gospodarka Polski.
                        Bardzo dobry artykuł, warto przeczytać cały, są tam tabelki, które lepiej obrazują i porównują poszczególne okresy, ale skopiuję tylko dane statystyczne:

                        Końcowe lata Polski pod zaborami, lata I wojny światowej a w jej konsekwencji wolnej II RP.

                        - PKB (wg PSN, ceny roku z 1997) na mieszkańca wynosiło około 1700 dolarów,
                        - umieralność niemowląt nadal koło 200 na 1000 urodzeń,
                        - średnia długość życia – około 50 lat,
                        - wysoki poziom analfabetyzmu (około 70 proc. ogółu ludności umie czytać i pisać),
                        - system opieki zdrowotnej dopiero w powijakach,
                        - emerytura nie jako powszechność, tylko jako nagroda dla nielicznych, którzy przeżyli dziesięciolecia ciężkiej pracy,
                        - ponadto odbudowa zniszczonej zaborami i wojną Polski. Liczne walki o nowo utworzone granice,
                        - w latach Wielkiego Kryzysu bezrobocie wzrosło do 43,5 proc., a płace spadły o 38 proc..

                        Okres PRL-u

                        - PKB na mieszkańca (wg PSN, ceny roku z 1997) - 3350 dolarów,
                        - śmiertelność niemowląt 38 na 1000,
                        - długość życia mężczyzn 66 lat, kobiet 74 lat,
                        - opieka zdrowotna dla wszystkich,
                        - przeciętne miesięczne wynagrodzenie realne brutto (1992=100) - 97,4,
                        - zatrudnieni w tysiącach 8517,
                        - przeciętna liczba osób na 1 izbę – 1,47,
                        - studenci szkół wyższych – 269 tys.,
                        - łóżka w szpitalach ogólnych – 148 tys.

                        Polska dzisiejsza:

                        - PKB na głowę ( wg PSN) – 14 880 dolarów,
                        - umieralność niemowląt – 7 na 1000,
                        - długość życia – 75 lat,
                        - przeciętne miesięczne wynagrodzenie realne brutto (1992=100) - 104,2,
                        - zatrudnieni w tysiącach – 10114,
                        - przeciętna liczba osób na 1 izbę – 0,96,
                        - studenci szkół wyższych – 795 tys.,
                        - łóżka w szpitalach ogólnych – 214 tys.

                        Czytaj wiecej: www.wiadomosci24.pl/artykul/historia_rozwoju_gospodarczego_polski_53935.html
                        • mirekms Re: O szacunku w społeczeństwie 16.04.13, 21:20


                          Karen

                          z ubóstwem materialnym państwo może sobie poradzić
                          gorzej z ubóstwem intelektualnym

                          i tu leży problem
                        • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 10:24
                          Bardzo ładne liczby z 2006 roku.
                          I bardzo ciekawy, ale nie opisany w artykule ich wybór.
                          Jednak...
                          Same liczby to nie wszystko. Potrzebna jest interpretacja.
                          Dla przykładu...
                          Z ilości zatrudnionych w 2006 roku i z ich średniej pensji, wynika...
                          że ZUS posiada (Ł) wystarczającą ilość środków aby wypłacać emerytury.
                          Natomiast mamy najnowszą ustawę emerytalną, która była konieczna do podjęcia, właśnie ze względu na brak środków do wypłaty emerytur. I już jest wiadome..., że ustawa ta to tylko odsunięcie problemu w czasie.
                          Jaki jest powód, że przy tak wielkiej różnicy (na plus) ilości zatrudnionych i ich zarobków...
                          konieczne było przegłosowanie ustawy emerytalnej?

                          Podobnie jest z ilością łóżek szpitalnych.
                          Czy podane liczby dotyczą również zamkniętych i zlikwidowanych oddziałów...?
                          Od roku 1970 przybyło ok 70 000 łóżek szpitalnych...
                          Powinno więc być dobrze, tym bardziej że ludzi w Polsce jest coraz mniej, i powszechnie znane są problemy z przyrostem naturalnym.
                          Rzeczywistość, jednak nie potwierdza optymizmu wynikającego z przytoczonej statystyki.

                          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                          • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 11:09
                            Musiałem na chwilę przerwać pisanie...
                            a teraz ciąg dalszy.
                            Jak uczy historia w każdej cywilizacji są zalążki wzrostu ale i upadku.
                            wiecznym pytaniem jest znalezienie tego złotego środka, uzyskanie harmonii... pozwalającej na wzrost i trwałość w czasie.
                            Wydaje mi się, że przy obecnym potencjale niszczenia osiągniętym przez ludzkość... i przy jej obecnej liczbie.....
                            upadek, mógłby być nieodwracalny.
                            wydaje mi się, że mamy do czynienia z zupełnie nową sytuacją, nie spotykaną w czasach historycznych i analogie /podobieństwa/ wnioski .... wysnuwane na podstawie dotychczasowych faktów historycznych, nie pasują do teraźniejszych problemów.... i możliwości niszczenia
                            ...już nie tylko narodów,
                            czy cywilizacji...
                            ale i Ziemi.

                            Zagrożenia są poważne.
                            W skali makro... nie wiem jak można ... uszczęśliwić świat...tongue_out
                            W skali mikro... np jednego konkretnego państwa..., sprawa jest też trudna, ale mimo wszystko prostsza.
                            Uważam, że ważny jest porządek i harmonijny rozwój.


                            Często..., jako że jestem bardziej zorientowany w sprawach technicznych.., spotykam się np. z sytuacją, kiedy jakiś człowiek, w trosce oswoją wygodę...i pewny swoich wymyślonych przez siebie praw,tongue_out
                            chce na dobrze zaprojektowanej instalacji... w swoim własnym domu... założyć np. wielki kaloryfer...albo podłączyć kuchenkę elektryczną, na czarno, nie dbając o skutki tego co robi dla sąsiadów...
                            Ha ha ha...tongue_out
                            Skutki dla sąsiadów w tym samym pionie będą! i to znaczące skutki! tongue_out

                            Niektórym na szczęście starcza wyjaśnienie, że każdą instalację możemy porównać do drzewa...,
                            że nic lepszego niż to co do tej pory wymyśliła ewolucja...
                            nie damy rady zrobić.
                            A drzewo, aby mogło rosnąć zdrowo i osiągnąć wiek sekwoi...
                            jest tak skonstruowane, że z korzeni wyrasta gruby pień, potem konary, potem gałęzie, gałązki... liście...
                            i że nie można na cieniutkiej gałązce wieszać bambulca
                            bo gałąź się urwie! Zrobi ranę na drzewie a w tę ranę wejdzie... huba... lub inny głodny organizm.

                            Że jedna gałąź nie może czerpać więcej soków z pnia niż inne... bo całe drzewo się zdegeneruje!
                            uschnie!
                            osłabi się w sposób niszczący!
                            Aby samemu żyć, trzeba też pozwolić żyć innym...

                            A w społeczeństwie...
                            kraju... , państwie....(???)
                            Jeśli jedna jego część, zapomina o innych...,
                            to przyczynia się do .... niszczenia
                            Do kompletnej dezorganizacji i upadku.
                            I dobrze co poniektórzy o tym wiedzą, gdyż nie wiążą swojej emerytury z Polską... tylko posiadłości na Florydzie sobie budują...
                            ha ha ha!
                            Wszyscy jedziemy na tym samym koniu... i warto o niego umieć dbać.

                            sprawa szacunku dla tego konia, troski o niego jako o całość...
                            jest kluczowa.


                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                        • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 11:40
                          Dziękuję Ci Karen bardzo, za niezwykle ciekawy artykuł "Historia rozwoju gospodarczego Polski".
                          Pozdrawiam. Witek

                          Czytaj wiecej: www.wiadomosci24.pl/artykul/historia_rozwoju_gospodarczego_polski_53935.html

                          Myślę, że warto do tego dodać, jeden z bardzo ważnych czynników Rozwoju Świata smile

                          Daty wynalezienia poszczególnych szczepionek[3]:
                          1796 – ospa prawdziwa
                          1882 – wścieklizna
                          1890 – tężec, błonica
                          1892 – cholera
                          1897 – dżuma
                          1926 – krztusiec
                          1927 – gruźlica
                          1932 – żółta febra
                          1945 – grypa
                          1952 – polio
                          1964 – odra
                          1967 – świnka
                          1970 – różyczka
                          1974 – ospa wietrzna
                          1978 – zapalenie opon mózgowych
                          1981 – wirusowe zapalenie wątroby typu B – HBV
                          1985 – bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych
                          1992 – wirusowe zapalenie wątroby typu A – HAV
                          1998 – borelioza (później wycofana z powodu objawów ubocznych)
                          (Skuteczną ochroną przed odkleszczowym zapaleniem mózgu -wirus jest szczepienie, nie sporządzono natomiast szczepionki przeciw boreliozie-bakterie, wrażliwe na antybiotyki - wjs)
                          1999 – świnka
                          2004 – wirus brodawczaka ludzkiego
                          pl.wikipedia.org/wiki/Szczepionka
                          www.mp.pl/szczepienia/choroby.html

                          www.unic.un.org.pl/show.php?news=832&wid=18&druk=1
                          Zmarł Hilary Koprowski
                          pl.wikipedia.org/wiki/Hilary_Koprowski
                          • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 12:10
                            Kurcze...!
                            Witku...
                            Karen faktycznie należą się podziękowania!
                            Zawsze znajdzie jakiś taki temat, że człowiekowi chce się pisać i dyskutować....

                            Argumenty mogą być na plus...
                            i na minus...
                            Zawsze warto pieniądz obejrzeć z każdej strony! big_grin
                            ale tematy podrzucane przez Karen, to dobry uczciwy kawałek pieniądza!
                            Karen często znajduje coś ciekawego....


                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                          • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 12:36
                            Witku, Kosmito, dziękuję smile

                            Hanna - Tobie również dziękuję za wklejony artykuł ponieważ jest konkretnym i rzeczowym dowodem na to co wcześniej napisałam : Polska nie odbiega od średniej! smile

                            Pragnę tylko przypomnieć, że to co wklejam to nie są moje dywagacje
                            tylko dane statystyczne smile smile smile ale jestem w stanie zrozumieć, że taki w miarę dobry
                            obraz jest pewnym ludziom nie na rękę, nie pasuje bowiem do ich zakłamanej rzeczywistości,
                            a ta jest usprawiedliwieniem ich życiowego nieudacznictwa.

                            Pozwolę sobie zadać Wam jeszcze jedno pytanie:
                            czy możliwy jest szacunek tam, gdzie ludzie tylko narzekają i nie potrafią dostrzegać pozytywnych stron życia?

                            Widzę Was (piszących na Podwórku) jako ludzi, którzy potrafią poprawnie ocenić rzeczywistość i dostrzegających więcej dobra niż zła wokół siebie. Dlatego lubię z Wami dyskutować smile
                            • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 13:08
                              czy możliwy jest szacunek tam, gdzie ludzie tylko narzekają
                              Zdecydowanie TAK
                              Dla przykładu, narzekanie jest SPORTEM NARODOWYM POLAKÓW!!!
                              Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością i znajomością tematu!

                              A zwycięzcy w każdym sporcie... to psia kostka...
                              należy się szacunek!tongue_outbig_grinbig_grin
                              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                              • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 13:43
                                Dopiszę jeszcze... trochę poważniej...
                                Polakom należy się szacunek.
                                Polakom w kraju, z zaciśniętymi zębami pracującym dla dobra... swoich rodzin, przyszłych pokoleń...
                                Spokojnie znoszących niedogodności i wyrzeczenia związane z transformacją...
                                nie tracących nadziei i walczących o poprawę naszego bytu i o miejsce Polski w świecie
                                Mądrze i odpowiedzialnie głosującym...
                                rozpolitykowanym, narzekającym....
                                a jednak wytrwałym ..... na dobrej drodze...

                                Polakom za granicą..., życzliwym dla swojego kraju pochodzenia, pragnącym pomóc, doceniającym wielki wysiłek podejmowany w Polsce..., zauważających wyrazy szacunku dla Polski... coraz częściej artykułowanych u naszych sąsiadów...., a zwłaszcza na zachodzie...

                                Myślę, że dla każdego człowieka, posiadającego jakąś godność i poczucie odpowiedzialności, ważne są korzenie i mozliwość...spokojnego potwierdzenia swojego pochodzenia...
                                bez wstydu, bez zażenowania... za to z poczuciem...spokoju i... może dumy....(a na pewno zadowolenia)
                                ........Szacunek dla korzeni....

                                Nie należy się szacunek żadnym maszkarom, które chcą tylko dowieść małości Polski i Polaków
                                i z każdego błędu, potknięcia....
                                czerpią chore zadowolenie.... i wyrażają głośno radość....tragicznie, nieprzyjemnie rechoczą...
                                i cieszą się....
                                ....a muszę z przykrością stwierdzić..., że i takie wynaturzenia są na różnych forach zauważalne.


                                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 13:51
                                  Pięknie to napisałeś Kosmito!, za całokształt dla Ciebie szacunek i kiss

                                  smile
                                  • sorel.lina Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 13:57
                                    Kosmito! Przeczytałam kilka Twoich ostatnich postów i powiem tylko jedno:
                                    stanowią obraz autentycznego, nie patetycznego, nie egzaltowanego patriotyzmu.
                                    Jesteś Polakiem, Kosmito! Nie napiszę, że "prawdziwym", bo to by Ci uwłaczało...
                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                    • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 16:10
                                      Jesteś Polakiem, Kosmito
                                      HA! big_grinbig_grinbig_grin
                                      Oceniając rzeczywistość, to przyznaję się do narodowości polskiejbig_grin
                                      Traktując sprawę statystycznie...z wysokości kosmosutongue_out, to wszystko wskazuje na to, że jestem Chińczykiem!(tzn rasy żółtej... czy jak tam ona się zwie...tongue_out )big_grinbig_grinbig_grin
                                      Cholibkaaa.... liczby są bezwzględne!big_grintongue_out

                                      I jak tu nie zwariować? i nie pogubić się we własnych właściwościach? big_grin

                                      A raz... tak się zdarzyło, że statystycznie moja żona okazała się być mężczyzną! big_grin
                                      ale to już jest inne opowiadaniebig_grintongue_out

                                      Szpak ładnie skrzypi za oknem.


                                      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                      • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 23:51
                                        Wróciłem późno. Teraz powoli podczytuję...
                                        Wszystko za mnie już napisaliście smile
                                        Dopowiem, że trudno mieć szacunek dla ludzi, którzy nie szanują samych siebie...a takimi są ci, którzy zachowują się jak neofici.
      • witekjs O szacunku w społeczeństwie - autorytety 11.05.13, 11:45
        Rozmowa nasza, jakby wygasła.
        Przypadkiem w innym Forum, przeczytałem archiwalny wątek o podobnej problematyce.
        Byłem tam aktywnym rozmówcą, z bardzo interesującymi osobami.
        Nie pamiętałem już o tej rozmowie o Autorytetach, która wydaje mi się zainteresuje, również Was.

        Pozdrawiam. Witek

        forum.gazeta.pl/forum/w,20070,65999537,65999537,Rozzarlam_sie_do_bialosci.html
        • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 11.05.13, 20:17
          Dziękuję Witku, przeczytałam z przyjemnością smile To był rok 2007.
          Nie ukrywam, że najbliżej mi do poglądów Kamfory a także Twoich. Bardzo ciekawa dyskusja
          i dobre pytanie Scanda czy coś zmieniło się od tamtego czasu w Waszych poglądach? smile

          ( link o marzeniach J.K. jest nieaktywny ale może na "Wolsce" jeszcze to jest?)
          • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 11:20
            k.karen napisała:

            > Dziękuję Witku, przeczytałam z przyjemnością smile To był rok 2007.
            > Nie ukrywam, że najbliżej mi do poglądów Kamfory a także Twoich. Bardzo ciekawa
            > dyskusja
            > i dobre pytanie Scanda czy coś zmieniło się od tamtego czasu w Waszych poglądac
            > h? smile
            >
            > ( link o marzeniach J.K. jest nieaktywny ale może na "Wolsce" jeszcze to jest?
            > )

            Dzień dobry Karen.
            Jestem Ci wdzięczny, że tak życzliwie zareagowałaś na mój post "Condora"... wink
            Po rysunku uświadomiłem sobie, że przecież niewielu ludzi będzie miało ochotę poznawać, archiwalne dyskusje mało znanych ludzi.
            Muszę przeprosić tych wszystkich, którzy źle odebrali mój post.
            Nie pamiętałem tej dyskusji, a okazało się, że moje poglądy na te ciekawe problemy, są właściwie takie same.
            Od tamtej pory z przyjemnością poznałem, wielu interesujących bywalców Podwórka, którzy podobnie odbierają zagadnienia tam poruszane.
            Był to okres poznawania, z przerażeniem J.Kaczyńskiego i PiS oraz nową twarz Kościoła - Rydzyka.
            W tym czasie zaczęła rozwijać się nasza Biblioteczka, do której przenosiłem materiały poznawane w czasie dyskusji w Kawiarence i innych Forach.
            Wydaje mi się, że w kilku z Nich inspirują nas one, do poznawania ciekawych prac, nie tylko publicystycznych, odległych od naszych zawodów.
            Myślę, że jest to nieoczekiwana i przyjemna konsekwencja, niekiedy niełatwych, a jednak taktownych dyskusji w Forach.
            Poznajemy nie tylko siebie, ale również stereotypy, którym się poddaje bardzo wielu z nas.
            Dzięki tym rozmowom, niewykluczone, że po raz pierwszy poczuliśmy się zmuszeni do przemyślenia i dyskutowania o naszych relacjach, między grupami religijnymi i społecznymi w Polsce.
            Na szczęście, nie wszystkie nasze dyskusje muszą być tak poważne smile

            Pozdrawiam serdecznie. Witek }:-})=
            • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 11:55
              Ludzie są różni. Mają czasem sprzeczne poglądy na wiele spraw. To nieodłączna część każdej wspólnoty ludzi. Problem polega na tym, czy potrafią przekazywać swoje poglądy w sposób nie uwłaczający innym. Oraz czy skupiają się na szukaniu obszarów wspólnych dla siebie, jako nawet przeciwników, czy też w innych widzą tylko wrogów. Wróg zaś, jak wiadomo, nie ma prawa żyć, musi być zniszczony.
              Co od autorytetów - są autorytety sztucznie wynoszone na piedestały. Te łatwo później spadają z piedestałów, brąz z nich opada. Są też autentyczne autorytety, których nawet ataki wrogów nie zniszczą.

              PS. Co do przeprosin - w porządku.
              • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 13:21
                hardy1 napisał:

                > Ludzie są różni. Mają czasem sprzeczne poglądy na wiele spraw. To nieodłączna c
                > zęść każdej wspólnoty ludzi. Problem polega na tym, czy potrafią przekazywać sw
                > oje poglądy w sposób nie uwłaczający innym. Oraz czy skupiają się na szukaniu o
                > bszarów wspólnych dla siebie, jako nawet przeciwników, czy też w innych widzą t
                > ylko wrogów. Wróg zaś, jak wiadomo, nie ma prawa żyć, musi być zniszczony.
                > Co od autorytetów - są autorytety sztucznie wynoszone na piedestały. Te łatwo p
                > óźniej spadają z piedestałów, brąz z nich opada. Są też autentyczne autorytety,
                > których nawet ataki wrogów nie zniszczą.
                >
                > PS. Co do przeprosin - w porządku.

                Dziękuję Hardy

                Problemy z autorytetami zaczęły w ostatnich latach, stanowić niemały problem w Polsce, o ludności w większości związanej z tradycjami katolickimi.
                Wydaje mi się, że Internet odgrywa, dla wielu ludzi bardzo ważną rolę w poznawaniu i wymianie swoich poglądów.
                Daje również natychmiastową możliwość weryfikowania faktów i bardzo często, autentyczności oraz poprawności cytatów.
                Pozwala to zahamować możliwość rozwoju antagonizmów, spowodowanych niewiedzą lub błędnym powoływaniem się na słowa autorytetu.
                Oczywiście zależy to bardzo od formy, w jakiej zwrócimy na to uwagę.
                Myślę, że wszyscy musimy stale uczyć się tutaj, hamowania przed pełnym samozadowolenia, poprawianiem wyłuskanych pomyłek. smile
                Bardo wielu ciekawych rzeczy, uczymy się w naszych forumowych rozmowach, tak innych od dyskusji w klubie.

                Pozdrawiam. Witek


                • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 14:51
                  Tak, Witku, Net daje możliwość szybkiej weryfikacji podawanych faktów.
                  Natomiast co do zahamowania antagonizmów w necie - to się sprawdza tak jak w życiu - od człowieka zależy. Jaki człek w realu, taki i w wirtualu. Przykładów jest aż nadto.

                  Tyle że jestem życiowym optymistą, podparte doświadczeniem. Na szczęście większość ludzi jest jednak normalna i nie opiera swego współżycia na szukaniu jak najgorszych cech u bliźnich.

                  Co do autorytetów, to prawda. Chciałby człowiek aby autorytet nie był obrzucany błotem za życia li tylko za inne poglądy obrzucających. Tutaj jednak nie jestem optymistą.
                  • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 15:19
                    hardy1 napisał:

                    > Tak, Witku, Net daje możliwość szybkiej weryfikacji podawanych faktów.
                    > Natomiast co do zahamowania antagonizmów w necie - to się sprawdza tak jak w ży
                    > ciu - od człowieka zależy. Jaki człek w realu, taki i w wirtualu. Przykładów je
                    > st aż nadto.
                    >
                    > Tyle że jestem życiowym optymistą, podparte doświadczeniem. Na szczęście większ
                    > ość ludzi jest jednak normalna i nie opiera swego współżycia na szukaniu jak na
                    > jgorszych cech u bliźnich.
                    >

                    Poza tym, wybieramy jednak miejsca, w których spotykamy kulturalnych ludzi.
                    Na szczęście ciekawych i przyjaznych forów jest kilka.
                    Unikam tych, w których jest, co prawda wielu uczestników, ale są pełne agresji.

                    > Co do autorytetów, to prawda. Chciałby człowiek aby autorytet nie był obrzucan
                    > y błotem za życia li tylko za inne poglądy obrzucających. Tutaj jednak nie jest
                    > em optymistą.

                    Z autorytetami mamy, chyba niemały problem.
                    Zbyt długo były nam narzucane, bez możliwości weryfikowania ich wiarygodności.
                    Mam na myśli, głównie mój kłopot z załamaniem się szacunku do hierarchii kościelnej.
                    Począwszy od, faktycznego poparcia JP II dla Rydzyka...

                    Pozdrawiam. Witek
                    • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 15:36
                      Witekjs napisał:
                      Unikam tych, w których jest, co prawda wielu uczestników, ale są pełne agresji.

                      Staramy się, żeby u nas nie było takich sytuacji. Administracja nie bez powodu dała nam możliwość i odpowiednie narzędzia. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się rzadko, chyba rok temu zbanowaliśmy jakiegoś fanatyka, antysemitę z nazistowskimi poglądami. No i mamy dwie trollowskie rekordzistki - jedna ma ban na 11-tu nickach, druga na 8-miu a może więcej bo dawno nie sprawdzałam, w tych przypadkach pewnie to nie koniec ale oba trolle wiedzą, że nie mają czego tu szukać smile
                    • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 18:52
                      Dla mnie nikt z hierarchii kościelnej nie jets autorytetem. Przeciwnie. JP2 zawsze był konserwatystą. Pamiętam jak ganił lewicowych księży z Ameryki Łacińskiej za walkę z biedą...a nawet zamordowanego później przez prawicowe bojówki arcybiskupa Romero w Salwadorze. Mimo że miał konserwatywne poglądy, odważnie występował przeciwko prawicowej juncie wojskowej. Został zamordowany w 1980r. Do dziś Watykan przeciąga jego kanonizację, właśnie ze względu iż bronił biednych ludzi...znaczy był rewolucjonistą (według watykańskich hierarchów).

                      Natomiast wielu zwykłych księży szanuję, mimo mojego racjonalistycznego światopoglądu. Nieżyjący Tischner, Oszajca, kilku żyjących znanych księży, w tym z "Tygodnika Powszechnego" - to są po prostu ludzie. Znam od dzieciństwa jednego księdza. Jest na placówce w innym kraju. Kiedy tylko przyjedzie do kraju i może zaglądnąć (rzadko) prowadzimy ciekawe dysputy, mimo że nie na tematy światopoglądowe...te wyczerpaliśmy już za moich "dzieciatych lat" smile Jeden drugiego wtedy nie przekonał, za to zawsze mamy wiele innych ciekawych tematów do rozmów.
            • k.karen Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 12:03
              Dzień dobry Witku smile
              Twoje posty nie mają nic wspólnego (!!!) z "Condorzycą" - bo tak jest dokładnie na rys. Kichonora wink
              Zresztą, niech się winowajca autor rysunku sam tłumaczy, jak będzie chciał smile

              Takie retrospekcje w dawne dyskusje są bardzo ciekawe i sama często do nich wracam śmiejąc się z siebie. Ale przecież stare przysłowie mówi, że "tylko krowa nie zmienia poglądów".
              W temacie J.K. i Rydzyka u mnie nic się, niestety, nie zmieniło a nawet mam jeszcze gorszą o nich opinię. Zmieniłam natomiast opinię o PO, widzę dużo błędów, to mnie rozczarowuje i trudno mi w tej chwili przewidzieć jak będę głosować w następnych wyborach. Jeżeli wydarzy się cud i Lewica odrodzi się do wyborów, jeżeli da mi konkretną nadzieję, to bardzo możliwe, że będę głosować na SLD. Na razie wygląda to wszystko marnie i dalej zmierza w kierunku wyboru "mniejszego zła".

              A nasze dyskusje, także z Twoim udziałem (pisząc "my" zawsze i Ciebie mam na myśli odkąd jesteś na Podwórku) są ważne bo pokazują, że potrafimy zachować dystans i nie jesteśmy w grupach fanatyków, ani politycznych, ani religijnych. To nas łączy i dobrze, że potrafimy czasem pożartować a nawet powygłupiać się trochę wink

              Pozdrawiam serdecznie smile
              • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 13:23
                Witaj Karen smile

                Myślę, że większość z nas, ma już dość ustalone poglądy i z pewnym trudem przyjmujemy to, że nie jesteśmy w pełni zadowoleni z tego, co prezentują obecnie, wybrane przez nas władze.
                Staram się jeszcze nie myśleć, zbyt precyzyjnie o następnych wyborach.
                Martwi mnie oczywiście, że zmniejsza się liczba zwolenników Tuska...
                Masz rację, że to bardzo ważne, nie spotykać "na naszym Podwórku" fundamentalistów, żadnego rodzaju.
                W przeciwnym razie, wkrótce niewielu z nas podejmowałoby rozmowy, również o trudnych sprawach światopoglądowych.

                Pozdrawiam Cię serdecznie. Witek
                • kicho_nor Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 14:38
                  Witku
                  Mój rysunek- Condorzyca- nie dotyczył w ani trochu Twoich Witku wpisów
                  Nawet nie czytałem tego co napisałeś, co za nie przeczytanie przepraszam.
                  Powstały jakieś rzeczy równoległe, którym że powstały sam się dziwię.

                  Powiem więcej, niezależna równoległość dopada mnie często,
                  jakiś inny rodzaj deja vi. Były mi nawet z tego powodu kłopoty, nieraz
                  w świecie realnym boję się dlatego odezwać.

                  Ale totek jakoś mi się równoległościowo rozbiega
                  Kichonor.
                  • witekjs Re: O szacunku w społeczeństwie - autorytety 12.05.13, 14:54
                    kicho_nor napisał:

                    > Witku
                    > Mój rysunek- Condorzyca- nie dotyczył w ani trochu Twoich Witku wpisów
                    > Nawet nie czytałem tego co napisałeś, co za nie przeczytanie przepraszam.
                    > Powstały jakieś rzeczy równoległe, którym że powstały sam się dziwię.
                    >
                    > Powiem więcej, niezależna równoległość dopada mnie często,
                    > jakiś inny rodzaj deja vi. Były mi nawet z tego powodu kłopoty, nieraz
                    > w świecie realnym boję się dlatego odezwać.
                    >
                    > Ale totek jakoś mi się równoległościowo rozbiega
                    > Kichonor.

                    Dziękuję Kichonorze, za te przyjazną odpowiedź.
                    Wiem, że wiesz że Cię lubię czytać, nie tylko tutaj i oglądać Twoje rysunki.
                    Jednocześnie uświadomiłeś mi, że cytowanie całego wątku z innego Forum, mogło być różnie odebrane.
                    Wystarczy, że przesadzam niekiedy z linkami do piśmiennictwa...
                    Muszę kontrolować te swoje wady. wink
                    Pewnie wiesz, że czasami okazuje się, że w innym miejscu rozmawiamy o tym samym i nawet trudno sformułować inaczej myśl, w nasuwającej się odpowiedzi - jednak trzeba popracować.

                    Pozdrawiam Cię serdecznie. Witek
    • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 12:16
      Jak to czasy i obyczaje się zmieniają Hanno71_net.
      Są jeszcze na świecie kraje, w ktorych kobieta nie ma prawa być samotną matką...
      Nie tak dawno i w Polsce, samotna matka była obciążana brzemieniem ..."winy" , nie szanowana i szczuta...

      A swoją drogą, czy jest gdzieś na świecie kraj, w którym samotna matka ma dobrze?

      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • sorel.lina Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 12:24
        > A swoją drogą, czy jest gdzieś na świecie kraj, w którym samotna matka ma dobrze?
        Ot! Właśnie!
        Czy jest kraj, w którym wszyscy mają dobrze? Kraj, w którym wszystkim jest dobrze?
        Kraj, w którym panuje idealny ład i porządek? Kraj absolutnie bezpieczny, w którym nie ma
        morderców, gwałcicieli, pedofili, bandytów, a nawet zwykłych złodziei?
        Otóż, niektórzy twierdzą, że jest taki kraj ( może nawet dwa takie kraje). I to calkiem niedaleko - za miedzą...
        • kkkkosmita Re: O szacunku w społeczeństwie 17.04.13, 13:03
          Otóż, niektórzy twierdzą, że jest taki kraj ( może nawet dwa takie kraje). I to calkiem niedaleko - za miedzą...

          Sorellino...
          to są ludzie ślepi albo głupi albo nieuczciwi...
          Tak czy siak, nie warci uwagi i czasu poświęconego na jakąkolwiek próbę kontaktu...
          Są zwyczajnie niedorozwinięci intelektualnie i poniżej poziomu wymaganego dla prowadzenia rozmowy.

          Faktem jest, że w Polsce na przykład jest mnóstwo rzeczy do naprawy...
          Jak szaleni gonimy ten zachodni świat, zachodnią kulturę, cywilizację... od której zostaliśmy nie z naszej winy odcięci...
          Błędy ... niestety są popełniane, bo tylko ten co nic nie robi ich nie popełnia...
          Wystartowaliśmy z b. niskiego poziomu (Dla nas, zwycięzców w II WŚ nie było na przykładu żadnego planu Marshalla...) i wielką cenę płacimy jako naród za nasze przyspieszenie...
          Właściwie, to nie widzę innego narodu, równie wytrwałego i odnoszącego takie sukcesy jak Polska...


          nie ma kraju doskonałego...
          A w każdym z niedoskonałych krajów, mieszkają ludzie, o różnym stopniu inteligencji...
          albo wystarczająco mądrzy, aby widzieć popełnione błędy i martwić się o ich szybką naprawę, dla dobra wszystkich...
          albo...
          ha ha ha... widzący błędy tylko za miedzą...u sąsiadów...tongue_out
          ślepi na własną rzeczywistość...
          a więc prawdopodobnie nie należący do żadnej elity intelektualnej swojego kraju...
          tacy... gastarbaiterzy...odczuwający satysfakcję ze swojej kromki chleba z masłem i szyneczką, podczas gdy rodacy w kraju... jeszcze salcesonem się zajadają...
          ALE!
          Dobry salcefix!
          W swoim własnym kraju!
          Nadzieja na lepszą przyszłość, świadomość , że jest się obywatelem i że można mieć wpływ na kształtowanie swojego domu/kraju!
          to
          PYYYCHOOTKAA!big_grin

          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
    • k.karen Żonkile 18.04.13, 08:46
      Szacunek w społeczeństwie to także nasz stosunek i wrażliwość dla ludzi cierpiących.
      Od wielu lat trwa akcja "Żonkil", kwiat, który jest symbolem nadziei dla ludzi cierpiących
      z powodu nowotworu i dla ich rodzin.

      W tym roku jest także symbolem pamięci i szacunku dla Żydów pomordowanych w Getcie Warszawskim.


      wawalove.pl/Wez-udzial-w-akcji-spolecznej-Zonkile-a8136

      https://p4.wawalove.pl/p4.wawalove.pl/2dac35d6a65a48866f705b1b9b01a9d9.jpg



      https://www.tapeciarnia.pl/tapeciarnia_pl.php?adres=61806_laka_zonkili.jpg&rozdzielczosc=640x480
    • witekjs URBAN - permanentny problem z jego zakłamaniem 17.05.13, 08:57
      URBAN - permanentny problem z jego zakłamaniem

      Od lat wiemy, że jest to ordynarny, zakłamany dziennikarz i polityk.
      Zawsze przekraczał, wszelkie normy przyzwoitości i jak się okazało zdobył, na tym fortunę.
      Świadczy to oczywiście o tym, że ogromne rzesze jego czytelników, akceptują takie dziennikarstwo.
      Czuję się bezradny, kiedy okazuje się, że można tak bezkarnie wszystkich okłamywać.
      Wydaje mi się, że jest to słuszne, że Premier Tusk podał go do sądu.
      Co o tym myślicie ?

      Pozdrawiam. Witek

      Urban do Tuska: Przepraszam, że przeze mnie robi pan z siebie idiotę
      wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/427721,urban-do-tuska-przepraszam-ze-przeze-mnie-robi-pan-z-siebie-idiote.html
      • mirekms Re: URBAN - permanentny problem z jego zakłamanie 17.05.13, 09:14



        witekjs napisał:


        Od lat wiemy

        --------------------------------------------------------------------(m.podkreślenia)------------------


        Witku,a u nas podobnie,wiesz? naprawdę
        wszyscy,każdy,wiemy, jednym słowem jedna wielka zbiorowość,i jednomyślna


        za maleńkości nauczano mnie
        Mirku,nigdy nie mów nigdy

        Witku

        piękna dnia życzę

        Mirosław
        • ulisses-achaj Re: URBAN - permanentny problem z jego zakłamanie 17.05.13, 09:34
          Mirku, moim zdaniem Urban zrobił Tuskowi czarny PR. Całkowicie świadomie, zabieg z 1 kwietnia był tylko wygodnym pretekstem. I tu pojawia sie pytanie o granice tolerancji dla takich i podobnych zachowań. Czy to w prasie, czy gdziekolwiek indziej.
      • ulisses-achaj Re: URBAN - permanentny problem z jego zakłamanie 17.05.13, 09:31
        Cześć smile Cześć Witku. Jestem za podawaniem do sądu każdego, kto dopuszcza się oszczerstw, pomówień, mobbingu etc. Urban to postać, która wywolywała u mnie agresję - fakt. W tamtych czasach po 13 XII. Paradoksem jest jednak to - a może tylko odzwierciedleniem złozoności rzeczywistości - , że po zalozeniu "Nie" był jedynym, który nie bał sie pisać o tym, co inni woleli przemilczać. Ujawnił dziesiatki afer i naduzyć. I o ile pamietam, nie mial wielu spraw sądowych o kłamstwo (artykuł o rzekomej lojalce Kaczyńskiego odszczekał i przeprosił). Jako pierwszy pisał o przekretach kościelnej Komisji Majatkowej etc.
        Nigdy jednak nie odpowiadał mi język jego pisma.
        • mirekms Re: URBAN - permanentny problem z jego zakłamanie 17.05.13, 09:44

          red.Urban przegrał sprawę sądową za obrazę majestatu szefa jednego z państw europejskich
          ale nie był to prezydent Białorusi,tego to już można obrażać zgodnie z Kodeksem karnym

          co prawda Kodeks karny nie dzieli państwa na lepsze czy gorsze
          ale wiadomo,że jedno państwo jest krynicą mądrości i wielkości
          a inne już zdecydowanie nie
          • ulisses-achaj Re: URBAN - permanentny problem z jego zakłamanie 17.05.13, 09:50
            Pamietam. Watykan miał i ma szczególną ochronę państwa, ale i to sie powoli zmienia.
      • k.karen Re: URBAN - permanentny problem z jego zakłamanie 17.05.13, 09:45
        Bardzo dobrze, że premier podał go do sądu. Szkoda tylko, że ewentualna kara to tylko 100.000,- ale za to na rzecz np. jakiegoś domu dziecka. Z Urbana można ściągnąć dużo więcej i tu przydałaby się nowelizacja tego prawa, ale podobno już się nad tym pracuje.
        Gorzej jak ktoś jest "niewypłacalny" ale wtedy może dostać odsiadkę do 2 lat.
        Hmm..trzeba to przemyśleć czy satysfakcjonująca byłaby taka odsiadka w przypadku zachowań niektórych, na przykład na forach smile
    • witekjs Hierarchia Kościoła Katolickiego w Polsce 17.05.13, 12:07
      Kiedy mówimy o szacunku, nie sposób nie myśleć o Hierarchii i nie tylko, w KK.
      Myślę, że dla ogromnej rzeszy Polaków, poważnym problemem jest to co, w ostatnich latach dzieje się w Kościele watykańskim.
      Jednocześnie większość z nas, ma rodziny i przyjaciół, związanych z Kościołem...


      "Zanika patriotyzm, zanika godność Polaka"
      www.wprost.pl/ar/398341/Zanika-patriotyzm-zanika-godnosc-Polaka/

      Ksiądz doniósł na abp. Głodzia. Pod nazwiskiem. Co pisze?
      www.fakt.pl/Ksiadz-doniosl-na-biskupa-Glodzia-Pod-nazwiskiem-,artykuly,211783,1.html
      Z życia sfer
      Ile jest człowieka w Polaku
      Zdaniem arcybiskupa Michalika, wśród Polaków zanika patriotyzm, miłość ojczyzny i „powoli umiera człowiek w człowieku”.


      Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1542761,1,z-zycia-sfer.read#ixzz2TXginFaW

      • ulisses-achaj Re: Hierarchia Kościoła Katolickiego w Polsce 17.05.13, 12:30
        Czytałem, ale od dawna mam wrażenie, że to w Michaliku zanika, a wlasciwie już zanikło rozeznanie rzeczywistości, przyzwoitośc (policjant z Bieszczad) i zdolnośc do rozmowy z wiernymi. Że o duchu ewangelicznym nie wspomne smile
        • witekjs Re: Hierarchia Kościoła Katolickiego w Polsce 17.05.13, 12:46
          ulisses-achaj napisał:

          > Czytałem, ale od dawna mam wrażenie, że to w Michaliku zanika, a wlasciwie już
          > zanikło rozeznanie rzeczywistości, przyzwoitośc (policjant z Bieszczad) i zdoln
          > ośc do rozmowy z wiernymi. Że o duchu ewangelicznym nie wspomne smile

          Myślę, że powszechne jest zadziwienie tym, jak przemawia do wiernych Michalik, czy Głódź.
          Trzeba chyba nie wspomnieć o dyr. Rydzyku, który również jest jedną z "twarzy" Kościoła.
          Mam kłopot z tym, również prywatny. Za kilka dni, mój wnuk idzie do Pierwszej Komunii...

          torun.gazeta.pl/torun/1,87119,13911280,Kosciol_o__Rydzyka_nabiera_ksztaltow__Znamy_detale.html

          • k.karen ks.Wojciech Lemański - rozsądny głos Krk 17.05.13, 14:01
            Witku, rozumiem Twoje rozterki i dziękuję za linki.
            Ale na pocieszenie wkleję tu artykuł ks. Lemańskiego ( można też poczytać inne na Jego bloogu). Głos ks. Lemańskiego nie jest jedyny i będzie ich coraz więcej.
            Myślę, że warto pokazać w całości ten artykuł:

            wojciechlemanski.natemat.pl/61435,ksiedzu-zielinskiemu-w-odpowiedzi
            "Redaktor naczelny katolickiego tygodnika wychodzącego w jednej z polskich diecezji obejrzał w reżimowej telewizji program z moim udziałem i postanowił na ten temat publicznie zabrać głos. To dobrze. Rzeczywistość, w której jesteśmy zanurzeni, nie jest zrozumiała sama przez się i dla wielu osób takie podpowiedzi mogą być skuteczną pomocą.

            Trochę szkoda, że Ksiądz redaktor nie zabrał głosu, gdy na terenie jego diecezji pewien ksiądz namówił do aborcji matkę swojego dziecka i sfinansował tę aborcję. Szkoda, że nie zabrał głosu, gdy inny ksiądz próbował modlitwą i słuchaniem muzyki rozwiązać (z opłakanym skutkiem) problem brzemienności „swojej kobiety”. Mógł Ksiądz redaktor napisać coś więcej na temat pijackich występów polskich księży i biskupów, na temat malwersacji finansowych dokonywanych przez znanych mu księży, na temat funduszu alimentacyjnego dla księży-ojców w diecezjach, na temat prania brudnych pieniędzy przy okazji odpisów na rzecz Kościoła, na temat symonii i innych przejawów karierowiczostwa w diecezjach… Tyle ważnych tematów, a Ksiądz zdecydował się komentować proboszcza jakiejś wiejskiej parafii.

            Wspomniałem tylko o wydarzeniach z życia lokalnego, podobnie jak lokalny jest zasięg pisma kierowanego przez Księdza redaktora. Nie miałbym jednak nic przeciwko wypowiedzi Księdza redaktora i na tematy szersze. Chętnie bym poczytał, co Ksiądz redaktor sądzi o łaźni dla gejów zakupionej przez Watykan, o niewierzącym ojcu Degollado, o ojcu Hejmo i jego domu pielgrzyma w Rzymie, o odszkodowaniach dla ofiar księży pedofilów, o hiszpańskich zakonnicach odbierających dzieci przeciwniczkom reżimu generała Franco i sprzedających je do adopcji, o roli Kościoła przed, w trakcie i po rzezi w Rwandzie... Tyle spraw oczekuje na księdza komentarze, a zamiast komentować, ksiądz redaktor telewizje ogląda i to u Lisa.
            Ale skoro mimo tylu wyzwań współczesności, przed jakimi staje Kościół w naszych czasach, Ksiądz redaktor postanowił wiernym skomentować mój udział w programie z udziałem Państwa Terlikowskich, to wyjaśnijmy przy okazji kilka choćby szczegółów.

            Jeśli w tym programie Państwo Terlikowscy bronili nauczania Kościoła w kwestiach bioetycznych (ja sądzę, że występowali tylko w swoim imieniu), to powinien ksiądz redaktorowi Lisowi publicznie podziękować, że mieli możliwość całej Polsce wyjaśnić te zawiłe kwestie. Nie udało się biskupom w trudnym dokumencie, to prostym językiem mogli to wyjaśnić telewidzom Państwo Terlikowscy. Pisze ksiądz, że redaktor napuścił mnie na to małżeństwo głoszące zdrową naukę Kościoła. Kto jeszcze oprócz księdza oglądał ten program ten pewnie zauważył, że stroną aktywniejszą, żeby nie napisać agresywniejszą, byli raczej Państwo Terlikowscy. Jeśli zadawanie pytań uznaje ksiądz za formę agresji, to przyznaję - od lat jestem bardzo agresywny.

            Napisał Ksiądz, że moje wypowiedzi w tym programie kwestionowały treści zawarte w dokumencie bioetycznym KEP, nauczanie Stolicy Apostolskiej, a nawet podstawy katolickiej nauki moralnej (to brzmi jak cytat z wypowiedzi Pana Terlikowskiego). Bardzo proszę o jeden choćby cytat z moich wypowiedzi potwierdzający ten zarzut. „A choćby nie wiem jak się wyprężał, to” nie znajdzie, bo takie sformułowania nie padły z moich ust. Ale oskarżenie mocne, muszę przyznać. Ciekawe jak będzie z przeprosinami za fałszywe oskarżenie? (Kodeks Prawa Kanonicznego kan.1390 par.2)

            Mam swoje zdanie na temat rzetelności Księdza redaktora i niejednokrotnie na brak tej rzetelności wskazywałem, ale nigdy nie posunąłem się do inwektyw. Nazywanie jakieś osoby, a przy tym księdza, „pożytecznym idiotą” albo klaunem, mógłby sobie Ksiądz redaktor darować. Ktoś kiedyś powiedział, że inwektywy zaczynają się wtedy, gdy brakuje argumentów. Trochę Księdza rozumiem.

            Wspomniał ksiądz o innych moich medialnych potknięciach. Po co takie uogólnienie. Proszę wymienić te przypadki, to chętnie się do nich odniosę.

            Wspomina ksiądz w swoim komentarzu o czasopismach, które atakują religię i dobre obyczaje. Wszystko zależy od definicji ataku na religie. Jeśli każdą krytykę zachowań, wypowiedzi, a nawet treści zapisanych przez przedstawicieli religii uznać za atak, to obawiam się, że nie ma obecnie ani jednego nośnika informacji wolnego od tej agresji. Na szczęście zniknął indeks ksiąg zakazanych, a jad nienawiści można dostrzec niemal na każdym kroku, w tym również w tygodniku kierowanym przez Księdza.

            I jeszcze jedno. Na koniec swego komentarza wzywa Ksiądz, a nawet nakazuje mojemu Biskupowi reakcję na podnoszone przez Księdza zarzuty. Trochę pokory. Księdza komentarz jest niechlujny, nieuargumentowany, obraźliwy i nie wart zainteresowania nie tylko Księdza Biskupa, ale żadnego z czytelników. Już kiedyś publikacjami w swoim tygodniku wprowadził Ksiądz naszego Biskupa na pole minowe. Niewiele brakowało, by odwołane zostały wizyta patriarchy Cyryla i podpisanie wspólnego dokumentu przygotowywanego z takim trudem przez KEP i Cerkiew Rosyjską. Wtedy powinien był ksiądz odejść. Został ksiądz, to chociaż proszę w swoje kolejne gierki nie wplątywać Księdza Biskupa.

            Dosyć mgliście cytował Ksiądz przepisy Kodeksu Prawa Kanonicznego i postanowienia instrukcji KEP. Znam dobrze te normy prawne i żadnej z nich nie przekroczyłem. Ja ze swej strony przytoczę kan.1390 par.2 KPK - „Kto oszczerczo donosi przełożonemu kościelnemu lub w inny sposób pozbawia kogoś dobrej sławy, może być ukarany sprawiedliwą karą...” Według mnie, treści rozpowszechniane przez księdza na mój temat noszą cechy przestępstwa wspomnianego w tym kanonie przez prawo kościelne. Księże redaktorze waż słowa. Przy okazji dyskusji nad uregulowaniem prawnym procedury „in vitro” takich oskarżających, obraźliwych, nieprawdziwych słów padło tak wiele ze strony ludzi Kościoła (odmiennie niż ksiądz redaktor, wystąpień Pana Terlikowskiego nie traktuje jako takie), że już czas, by ten potok zatrzymać i zacząć przepraszać wszystkich skrzywdzonych i napiętnowanych tamtymi słowami."
            • witekjs Re: ks.Wojciech Lemański - rozsądny głos Krk 17.05.13, 19:06
              Dzień dobry Karen smile

              Dziękuje Ci bardzo za ten artykuł.
              Widziałem ten program u Lisa i oboje z Małgosią byliśmy zaskoczeni, aby nie powiedzieć oczarowani reakcjami tego księdza, na straszne wypowiedzi Terlikowskich.
              Chciało by się spotykać, jeszcze i takich księży w polskim KrK.

              Pozdrawiam. Witek


              • kkkkosmita Re: ks.Wojciech Lemański - rozsądny głos Krk 17.05.13, 21:14
                Chciało by się spotykać, jeszcze i takich księży w polskim KrK.

                to jest dosyć... aż wesołe...big_grinbig_grinbig_grin
                nie nalężę do KrK.
                Kśięży spotykałem w życiu róznych i w większości...
                właśnie takich! big_grin
                No może nie aż tak spokojnych pod okiem kamery...
                ale...
                tego samego chowu!
                Mądrych ludzi!
                O!

                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                • ulisses-achaj Re: ks.Wojciech Lemański - rozsądny głos Krk 17.05.13, 22:43
                  Ja miałem podobnie, Kosmito, ale tak jak i Ty, nie jestem jednym z wiernych. Nie chodzę na nabożeństwa, nie słucham kazań, nie uczestniczę w zyciu parafii, nie spowiadam się. Zdanie księdza ma dla mnie takie samo znaczenie jak każdego innego człowieka. Jenym słowem nie jestem w to zaangazowany ani mentalnie ani emocjonalnie. Perspektywa wierzącego katolika jest inna.
                  • witekjs Re: ks.Wojciech Lemański - rozsądny głos Krk 22.05.13, 13:49
                    ulisses-achaj napisał:

                    > Ja miałem podobnie, Kosmito, ale tak jak i Ty, nie jestem jednym z wiernych. Ni
                    > e chodzę na nabożeństwa, nie słucham kazań, nie uczestniczę w zyciu parafii, ni
                    > e spowiadam się. Zdanie księdza ma dla mnie takie samo znaczenie jak każdego in
                    > nego człowieka. Jenym słowem nie jestem w to zaangazowany ani mentalnie ani emo
                    > cjonalnie. Perspektywa wierzącego katolika jest inna.

                    Ja jestem "byłym katolikiem", bez oficjalnej apostazji, nie jestem również walczącym ateistą.
                    Nie znałem prywatnie księży i pozytywne opinie o nich, powstawały na podstawie czytania lub oglądanie niektórych w TV, oczywiście ks. Tischner, ks. Boniecki
                    W związku z powyższym moje zaangażowanie jest inne.
                    Stale mam świadomość, że obecnie "twarzami polskiego Kościoła" stali się ludzie, pokroju Rydzyka i Głódzia.
                    • ulisses-achaj Re: ks.Wojciech Lemański - rozsądny głos Krk 22.05.13, 13:59
                      Twarze KK wzbudzają we mnie podobne chyba emocje smile Tyle że traktuję tę instytucje podobnie jak wszystkie inne. Boniecki i Tischner to po prostu mądrzy, wyważeni ludzie. Nie jest dla mnie wazne, czy ktoś nosi koloratke, czy koszulę w kwiaty smile
                      W wymiarze politycznym oczywiście obojetnym na KK nie jestem. W każdym innym tak.
                      • witekjs Biskupi znów o Prawie Bożym/naturalnym 30.05.13, 21:11
                        Kardynał Dziwisz od kilku lat żąda, by prawo stanowione przez Sejm było zgodne z prawem Bożym/naturalnym.
                        Mam nadzieję, że władze demokratycznego kraju, zaczną w końcu jakoś reagować.

                        Biskupi na Boże Ciało politycznie: "Nie możemy być lemingami", "A ludzie w płynnym azocie"
                        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14011694,Biskupi_na_Boze_Cialo_politycznie___Nie_mozemy_byc.html
                        • k.karen Re: Biskupi znów o Prawie Bożym/naturalnym 30.05.13, 21:27
                          Dopóki Polska nie będzie państwem wyznaniowym, a może się to zdarzyć jeśli do władzy znowu dorwie się PiS, to te żądania biskupów głoszone ustami Dziwisza, można potraktować jak...pobożne życzenia.
                        • hardy1 Re: Biskupi znów o Prawie Bożym/naturalnym 30.05.13, 21:32
                          Nie tylko on wciska swój but w prawo państwowe. Podobnie inni hierarchowie krk w Polsce.
                          Co zaś oni mają do stanowienia prawa państwowego? Nic. Od tego jest Sejm wybierany przez obywateli.
                          Dlatego szlag mnie trafia na posłów, dla których nie liczy się państwo i obywatele, tylko "wytyczne" episkopatu. Ale...ktoś tych posłów wybrał.
                          Jak długo tak będzie? Tak długo, jak do wyborów będą chodzili zdyscyplinowani wyznawcy średniowiecza mentalnego i ówczesnego wpływu kościoła na wszystkich ludzi (niezależnie od światopoglądu),a z bardziej współczesnych oraz młodych - mizernie.
                          • k.karen Re: Biskupi znów o Prawie Bożym/naturalnym 30.05.13, 22:47
                            Hardy, biskupi zawsze tak mówili i będą mówić i to nie jest nic nowego.
                            Ale mamy lepszy "kwiatek"; Prokuratura Okręgowa w Katowicach (bez wiedzy Prokuratury Generalnej) powołała na biegłego jakiegoś szarlatana wróżącego z fusów. To jest dopiero ciemnogród i średniowiecze mentalne!
                            • hardy1 Re: Biskupi znów o Prawie Bożym/naturalnym 30.05.13, 23:28
                              Czytałem o tym wczoraj, Karen.. Opadły mi nie tylko ręce...gdzie my żyjemy? W środku nieprzebytej dżungli gdzieś na Borneo?
                              W kolejności inny sąd powoła " jako biegłego od wypędzania szatana z przestępców" jakiegoś duchownego. Jeden by się świetnie nadał. Natanek jest do dyspozycji takiego prokuratora...
                              • k.karen Re: Biskupi znów o Prawie Bożym/naturalnym 31.05.13, 14:59

                                hardy1 napisał:

                                > Czytałem o tym wczoraj, Karen.. Opadły mi nie tylko ręce...gdzie my żyjemy? W ś
                                > rodku nieprzebytej dżungli gdzieś na Borneo?
                                > W kolejności inny sąd powoła " jako biegłego od wypędzania szatana z przestępcó
                                > w" jakiegoś duchownego. Jeden by się świetnie nadał. Natanek jest do dyspozycji
                                > takiego prokuratora...


                                Bardzo możliwe, jeśli dalej tak pójdzie big_grin Ale w jednym z komentarzy pod tym artykułem znalazłam cytat z książki "Noteka 2015", którą przypadkiem posiadam i ten przebieg wydarzeń wydaje się bardziej "prawdopodobny" więc go wkleję big_grin wink


                                https://img18.imageshack.us/img18/7446/upsss010.jpg
    • witekjs Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDziennikarze 30.05.13, 14:46
      O szacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dziennikarze dla mnie i moich bliskich.

      Przypuszczam, że wszyscy mamy ulubionych dziennikarzy, których darzymy szacunkiem i są dla nas ważne ich opinie.
      Uświadomiłem sobie również, że lubię również to, jak piszą.
      Zupełnie możliwe, że ich styl, w niemałym stopniu wpływa na to, jak my piszemy.
      Większość z nas czyta dużo i w nieuświadamiany sposób, możemy ulegać ich wpływowi, na nasz styl.
      Oczywiste jest, że są to ludzie, którzy w niemały sposób kształtują nasze poglądy.
      Myślę, że na przeciwnej zasadzie, nieomal a'priori możemy odrzucać znanych dziennikarzy o innym światopoglądzie i demonstrowanych postawach etycznych oraz politycznych.
      Jednym z ważniejszych, dla mnie dziennikarzy jest Daniel Passent, którego lubię czytać od kilkudziesięciu lat.
      Podaję kilkoro z nich, chociaż mam świadomość, że nie jest to pełna lista, żyjących osób, które lubię czytać i słuchać.

      Blog Daniela Passenta
      passent.blog.polityka.pl/2013/05/25/partia-trzech-premierow/
      Blog Janiny Paradowskiej
      paradowska.blog.polityka.pl/2013/04/30/nasi-kosztowni-nietykalni/
      Blog Adama Szostkiewicza
      szostkiewicz.blog.polityka.pl/2013/05/27/bardziej-katoliccy-niz-papiez/
      Jacek Żakowski
      pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_%C5%BBakowski
      Tomasz Lis
      pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Lis
      tomaszlis.natemat.pl/
      Grzegorz Miecugow
      pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Miecugow
      Monika Olejnik
      pl.wikipedia.org/wiki/Monika_Olejnik
      • hardy1 Re: Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDzienni 30.05.13, 16:40
        Wyjmuję z tej listy Tomasza Lisa. Stracił u mnie. Jego poniedziałkowy program nie wnosi już nic. Konstruowany jest w większości na zasadzie zapraszania ludzi o przeciwstawnych, skrajnych poglądach. Nie ma wtedy dyskusji na argumenty, tylko jest wzajemne przekrzykiwanie i obrzucanie błotem. Przestałem go oglądać.

        Pozostałe nazwiska - tak. Na czele Janina Paradowska. Ciekawy jej program - Puszka Paradowskiej - w "Superstacji".
        • witekjs Re: Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDzienni 30.05.13, 18:16
          Tomasz Lis jest redaktorem naczelnym Newsweeka, gdzie co tydzień pisze bardzo ciekawe artykuły, przedtem był red.naczelnym Wprost i tam również ciekawie pisał.
          Poza tym wraz z Władyką i Wołkiem, bierze istotny udział w poranku w TOKFM, prowadzonym przez Jacka Żakowskiego,
          Ten sam, bardzo ciekawy poranek w czwartki, prowadzi red. Paradowska.
          • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDzienni 30.05.13, 21:23
            W moim rankingu Paradowska i Passent prowadzą ale na tej liście zabrakło mi jeszcze Waldemara Kuczyńskiego:

            kuczyn.com/category/uncategorized/
            • witekjs Re: Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDzienni 30.05.13, 22:21
              k.karen napisała:

              > W moim rankingu Paradowska i Passent prowadzą ale na tej liście zabrakło mi jes
              > zcze Waldemara Kuczyńskiego:
              >
              > kuczyn.com/category/uncategorized/

              Dziękuję, że dołączyłaś Waldemara Kuczyńskiego.

              wiadomosci.wp.pl/query,waldemar%20kuczy%F1ski,szukaj.html



              • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDzienni 30.05.13, 22:49
                Dziękuję Witku za ten ostatni felieton Kuczyńskiego. Całkowicie się z nim zgadzam smile
                • witekjs O szacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Twórcy 31.05.13, 08:55
                  O szacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Twórcy

                  Wydaje mi się, że zdecydowanie powinienem napisać o Stanisławie Tymie.
                  Od dłuższego czasu zachwycamy się, Jego twórczością artystyczną w teatrze i filmie, a od wielu już lat pisze, powszechnie z przyjemnością czytane felietony, ostatnio w Polityce.
                  Zawsze jestem zawiedziony, jeśli z jakiegoś powodu nie ma Jego felietonu /np. w ostatniej Polityce/.


                  www.polityka.pl/search?propertyName=publishDate&author=Stanis%C5%82aw+Tym
                  www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony?moduleId=17&multipleIndex=1
                  pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Tym

                  Przypuszczam, że zgodzicie się ze mną, że powinniśmy napisać tutaj o Andrzeju Mleczko, którego rysunki są czymś, znacznie więcej niż grafika satyryczna.
                  Zachwyca mnie Jego zdolność do zwięzłego wyrażania, ostro satyrycznego komentarza do naszego życia i polityki, również obecności Kościoła w życiu publicznym.
                  Oglądamy Go z wielką przyjemnością, od kilkudziesięciu lat.


                  www.polityka.pl/galerie/1533955,1,rysuje-andrzej-mleczko-2013-r.read

                  www.polityka.pl/galerie/1523065,1,andrzej-mleczko---galeria-rysunkow-2012-r.read

                  www.polityka.pl/galerie?moduleId=23&multipleIndex=6

                  mleczko.interia.pl/

                  www.sklep.mleczko.pl/

                  wywiadowcy.pl/andrzej-mleczko/

                  pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Mleczko
                  • mirekms Re: O szacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Twórcy 31.05.13, 09:34
                    Witku

                    Waldemar Kuczyński ma ciekawą stronę na Facebook
                    jestem tam stosunkowy częstym gościem

                    ciekawe dyskusja,Kuczyński młodych przeskoczył o kilka stopi

                    i nie gniewaj się na mnie za bardzo
                    świat to bajka,a nasze życie to żart

                    pozdrowienia dla Szanownej Małżonki

                    Mirosław
                    • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Twórcy 31.05.13, 09:55
                      Zgadzam się z Tobą, Witku. O aktualności "Mleczki" i felietonów z "Polityki" dba nasz niezłomny kol.Mirek smile
                      • witekjs Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni WielcyTwórcy 31.05.13, 19:46
                        O szacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Wielcy Twórcy
                        Cieszę się, że część z Was, podobnie jak ja odbiera naszych, niektórych wybitnych autorów, czytanych i oglądanych w mediach.
                        Pozwolę sobie na postawienie propozycji, abyśmy napisali o innych, dla nas ważnych twórcach.
                        Myślę, że to miejsce stwarza nam niezwykłą możliwość, do przedstawienia ich i mówienia, nie tylko o nich.
                        Zacznę od wspaniałych, moich ulubionych autorów krótkich form.

                        Stanisław Jerzy Lec

                        Myśli nieuczesane
                        polonista.w.interia.pl/lec/mynu.htm
                        Jan Sztaudynger

                        "Raptularz zakochanych","Piórka","Fraszki,wiersze,bajki"
                        www.hal.trzepak.net/homepage/htm/fraszki/fraszki.html
                        Nie tylko „Piórka”. Fraszki, wiersze, bajki
                        pl.wikiquote.org/wiki/Jan_Izydor_Sztaudynger

                        • 1agfa Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni WielcyT 31.05.13, 20:47
                          Witku smile, przede wszystkim dziekuje za linki, mówiace o wiarygodnych, godnych szacunku Dziennikarzach i Twórcach. Znajdujesz je w internecie z godną pozazdroszczenia, niewykonalną dla mnie i mojej starej machiny biegłoscią. Przy tym stawiasz karkołomne zadanie: takich Twórców jest wielu, z bardzo wysokich (najwyższych) półek, często tylko zahaczajacych o sprawy społeczne lub polityczne. Za to jak precyzyjnie!
                          Jednak postaram sie coś poszukac, wkleić linki, albo przynajmniej omówienie - w miarę moich skromnych niestety mozliwości, co jest związane z permanentnym brakiem czasu.
                          Wzmianki o Twórcach godnych szacunku, godnych aby wielka literą o nich pisać.
                          Serdecznie Ci dziękuje za Twój wkład w nasz zbiór wartościowych pozycji.
                          Czytam pilnie i pozdrawiam smile
                          • witekjs Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni WielcyT 31.05.13, 22:01
                            Dziękuję Ci Agfo za tak przyjazny i miły list.
                            W poprzednim swoim poście zapraszałem do tego, abyśmy zaczęli przedstawiać swoje ulubione i ważne dla siebie postacie.
                            Bez żadnych założeń, co do Ich wielkości czy obiektywnego znaczenia, w naszej kulturze.
                            Myślę, że dla każdego z nas, może być to ciekawe i przyjemne.
                            Przecież nie zastanawiamy się nad tym często.
                            • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni WielcyT 01.06.13, 09:20
                              Dobry pomysł, Witku smile
                              Lec, Sztaudynger - o tak, bardzo! Ale jeszcze koniecznie S. Kisielewski:

                              www.stefan_kisielewski.republika.pl/
                              i fragment "Z alfabetu Kisiela - O politykach"

                              • hardy1 Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni WielcyT 01.06.13, 12:51
                                Hmmm...przez zacytowanie jednej z fraszek Sztaudyngera, mój kolega w stanie wojennym stracił pracę. Nie dotyczyło to wcale stanu wojennego...po prostu zacytował ją w nieodpowiednim czasie i miejscu, zamiast przeprosić za złamanie regulaminu pracy...wink
                                • witekjs Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 01.06.13, 19:09
                                  Robię to z pewnym onieśmieleniem i niepokojem, że może ktoś mieć już dość moich kolejnych postów w tym wątku.
                                  Mam jednak jeszcze potrzebę napisania o dwóch autorach, a może o mojej przygodzie z Ich dwiema, niezwykłymi książkami.
                                  Wiele lat temu czytałem je po raz pierwszy i nie mogłem się od nich oderwać, a wracałem do nich z dużą przyjemnością.
                                  Nigdy nie pożyczam książek, ale właśnie te książki, zaniosłem mojemu ciężko choremu przyjacielowi do szpitala.
                                  Był zachwycony, a czas pobytu w szpitalu minął mu szybko i znacznie przyjemniej.
                                  Są to:
                                  "Alfabet wspomnień" Antoniego Słonimskiego i "Alchemia słowa" Jana Parandowskiego.
                                  Dzięki tym książkom z ogromna przyjemnością, poznawałem wybitnych twórców opisywanych przez kogoś, kto ich znał, a również w jakiej atmosferze i jak powstawały wspaniałe i słynne dzieła literackie.
                                  Jestem przekonany, że jeśli ktoś z was nie miał jeszcze możliwości poznać tych dwóch książek, to bezwzględnie powinien.
                                  Serdecznie namawiam do szybkiego ich zdobycia.

                                  Pozdrawiam. Witek

                                  rudafarbowana.blox.pl/2011/03/Prawie-przeczytane-Antoni-Slonimski-Alfabet.html

                                  papierplusekran.blogspot.com/2012/11/alfabet-wspomnien-antoni-sonimski.html

                                  pisarze.pl/publicystyka/2058-karol-oczycha-alchemia-slowa-jan-parandowski.html

                                  biblioteka.bialystok.edu.pl/cms/serwis/?q=node/815


                                  • 1agfa Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 01.06.13, 20:12
                                    Cytat z Parandowskiego, pochodzący z jednego z linków Witka:
                                    biblioteka.bialystok.edu.pl/cms/serwis/?q=node/815
                                    smile
                                    „Słowo jest potęgą. Utrwalone w piśmie, zdobywa nie dającą się obliczyć ani przewidzieć władzę nad myślą i wyobraźnią ludzi, panuje nad czasem i przestrzenią. Tylko myśl pochwycona w sieć liter żyje, działa i tworzy. Wszystko inne roznosi wiatr.”

                                    Dzięki Tobie, Witku, dzieki Twemu staraniu, trafiają tutaj słowa cenne, warte przypomnienia lub poznania. Przedstawiasz i/lub przypominasz osoby, ludzi, pisarzy i twórców godnych szacunku. Od razu do wklejonych przez Ciebie linków zajrzałem, pełen ciekawości co też nowego do naszego "zbiorku" przyniosłeś.
                                    Dziękuję Ci za to. Niby czytałem, niby znałem...a zagubiło się, zatarło w pamięci, poza pamięcią zawieruszyło, w bezliku czytanych - innych, często miałkich, wspomnienia niewartych książek.
                                    Dzięki Tobie ci Twórcy godni najwiekszego szacunku a zatem przypomnienia, znowu stają przed nami. Przede mną smile

                                    Witek napisał:
                                    > Robię to z pewnym onieśmieleniem i niepokojem, że może ktoś mieć już dość moich
                                    > kolejnych postów w tym wątku.

                                    (...)
                                    Nie sadzę, aby ktoś "miał dość", szczerze watpię smile

                                    A ja...ja proszę o jeszcze! smile dziekując równocześnie zarówno za Twoja pracę w poszukiwaniach, jak za podzielenie sie opowieścią o chorym Przyjacielu. Tak jest, wartościowa ksiązka może złagodzić czas chorowania...!
                                    Wspomniane przez Ciebie Alchemia słowa i Alfabet wspomnień na pewno do takich należą.
                                    smile
                                    --
                                    https://i43.tinypic.com/2ahbjuw.jpg
                                    • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 01.06.13, 20:39
                                      Witku, ja też proszę o więcej smile
                                      • witekjs Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 16:33
                                        Dzień Dobry smile Agfo i Karen.
                                        Dziękuję za Wasze miłe słowa.
                                        Myślałem, że ktoś jeszcze dołączy aktywnie do naszego spotkania i przedstawi swoich ulubionych twórców, którzy wzbudzają w nas podziw i szacunek.
                                        Skoro wszyscy są zajęci, na zakończenie przedstawię Wojciecha Młynarskiego, którego podziwiamy od wielu lat.
                                        Zacznę może od bardzo ciekawej rozmowy Grzegorza Miecugowa, z tym wybitnym artystą, znanym nam wszystkim, od bardzo wielu lat.
                                        Tę rozmowę zilustruję piosenkami, głównie w Jego wykonaniu.
                                        Jako wstęp można potraktować potraktować, niedawno napisany "poemat o polityku, który jest wszystkiemu jest winny" wink.


                                        WOJCIECH MŁYNARSKI
                                        WINA TUSKA
                                        Pociąg spóźnił się do Buska – wina Tuska.
                                        Podupada kurort Ustka – wina Tuska.
                                        Groch się jakoś marnie łuska – wina Tuska.
                                        W Totku Ci nie wyszła szóstka – wina Tuska.
                                        Zaszkodziła Ci kapustka – wina Tuska.
                                        Cioci Zosi siadła trzustka – wina Tuska.
                                        W szczerym polu uschła brzózka – wina Tuska.
                                        W gardle Ci uwięzła kluska – wina Tuska.
                                        Dyszel złamał sie u wózka – wina Tuska.
                                        Waza stłukła się etruska – wina Tuska.
                                        Zimny deszczyk w oczy pluska – wina Tuska.
                                        Gorzkie łzy ociera chustka – wina Tuska.
                                        Połamała nóżki kózka – wina Tuska.
                                        Księdzu z głowy spadła piuska – wina Tuska.
                                        Polska to kolonia ruska – wina Tuska.
                                        Na stadionach rąbanina – Tuska wina.
                                        Spytasz mnie publiko moja, a cóż to za paranoja?
                                        To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
                                        A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
                                        W miejsce puenty mgła i pustka – wina Tuska.
                                        migielicz.pl/wojciech-mlynarski-wina-tuska/
                                        www.youtube.com/watch?v=lYlX-BKop7g
                                        Inny punkt widzenia
                                        www.tvn24.pl/inny-punkt-widzenia,37,m/wojciech-mlynarski,3905.html

                                        Jesteśmy na wczasach
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech&v=VHE5ldNguHE&qsrc=472
                                        Bynajmniej
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech&v=VHE5ldNguHE&qsrc=472
                                        Róbmy swoje
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech+youtube&v=3b-qJEQQrFQ&qsrc=472
                                        Nie mam jasności w temacie Marioli
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech+youtube&v=dxb-Wgbhntc&qsrc=472
                                        Układanka
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech+youtube&v=3b-qJEQQrFQ&qsrc=472
                                        Przyjdzie walec i wyrówna
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech+youtube&v=3b-qJEQQrFQ&qsrc=472
                                        Mężczyzna na kryzys
                                        pl.ask.com/youtube?q=m%C5%82ynarski+wojciech+michnikowski&vshockRIqZX8ubMM&qsrc=472
                                        • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 19:03
                                          Dzień dobry Witku smile
                                          Jestem pewna, że inni też do nas dołączą, niech no tylko...skończy się weekend smile

                                          Młynarski - tak. Zawsze podobały mi się jego teksty, naprawdę są świetne! Taki na przykład "Co by tu jeszcze", ale wolę, jeśli to są teksty piosenek, żeby śpiewał je ktoś inny.
                                          Ostatnio upodobałam sobie ten jego tekst, więc zacytuję:

                                          "No właśnie"

                                          Na pewnej naukowej, sporej uroczystości,
                                          Z dość ważnym profesorem siadłem wśród licznych gości.
                                          Pan prelegent bajdurzył i się mizdrzył nieskromnie.
                                          Pan profesor się wkurzył i tak szepnął był do mnie:
                                          - „Pan nie słucha Wojtku miły, bo pan jest pacholę,
                                          Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…” , no właśnie.

                                          Profesor już „na chmurce”, lecz jego szczerozłote,
                                          Cudowne powiedzonko stało się moim mottem.
                                          To mój protest totalny, a ujmując rzecz prościej
                                          To jest rys niezbywalnej mej prywatnej wolności.
                                          Czuję durniu wzrok niemiły, lecz jeszczem nie poległ.
                                          Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich… no właśnie.

                                          A tutaj tłum przez miasto z transparentami wali.
                                          Tłum rodem z ciemnogrodu drze się, pochodnie pali.
                                          Gdy widzę to nieszczęście co kraj chce wciągnąć w matnię,
                                          Myślę, że ja na szczęście mam tu słowo ostatnie.
                                          I z tym słowem do mogiły ja pozostać wolę:
                                          „Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…”, no właśnie.
                                          • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 19:23
                                            A jak jesteśmy przy satyrykach to jeden z moich ulubionych - Andrzej Poniedzielski smile

                                          • ulisses-achaj Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 21:25
                                            Cześć Wszystkim smile

                                            Karen, przywołałaś tekst Młynarskiego, który i mnie ostatnio chodził po głowie. Staram się jednak z nim, mimo wszystko, nie utożsamiać tak do końca .. smile
                                            • ulisses-achaj Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 21:31
                                              smile

                                              Andrzej Bursa - znakomity trochę chyba już niesłusznie zapoznany poeta:

                                              Sobota

                                              Boże jaki miły wieczór
                                              tyle wódki tyle piwa
                                              a potem plątanina
                                              w kulisach tego raju
                                              między pluszową kotarą
                                              a kuchnią za kratą
                                              czułem jak wyzwalam się
                                              od zbędnego nadmiaru energii
                                              w którą wyposażyła mnie młodość

                                              możliwe
                                              że mógłbym użyć jej inaczej
                                              np. napisać 4 reportaże
                                              o perspektywacz rozwoju małych miasteczek
                                              ale
                                              mam w dupie małe miasteczka
                                              mam w dupie małe miasteczka
                                              mam w dupie małe miasteczka

                                              Pedagogika

                                              Z dziećmi trzeba surowo
                                              zamiast płaszcza łach
                                              ubierz łach
                                              zapnij łach
                                              szanuj łach
                                              ten łach to moja praca
                                              moje wyprute żyły
                                              ten łach
                                              moje stracone złudzenia
                                              moje niedoszłe posłannictwo
                                              moje złamane życie
                                              moja martwa perspektywa
                                              wszystko ten łach
                                              ubierz łach
                                              zapnij łach
                                              szanuj łach
                                              • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 22:21
                                                Ulissesie, nie znam tego poety.

                                                Ale muszę wrócić jeszcze do dziennikarzy i zmarłej niedawno, jednej z najlepszych - Teresie Torańskiej.

                                                toranska.com/
                                                www.polityka.pl/kraj/ludzie/1534343,1,teresa-toranska---wspomnienie.read
                                              • blondynka.2801 Re: Oszacunku w społeczeństwie- WielcyTwórcy 02.06.13, 22:27
                                                Mam inny ulubiony wiersz Bursy.

                                                Pantofelek

                                                Dzieci są milsze od dorosłych
                                                zwierzęta są milsze od dzieci
                                                mówisz że rozumując w ten sposób
                                                muszę dojść do twierdzenia
                                                że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

                                                no to co

                                                milszy mi jest pantofelek
                                                od ciebie ty skurwysynie

                                                PS. Uprzejmie proszę, aby nikt nie brał tego do siebie. To tylko wiersz. smile
            • 1agfa Re: Oszacunku w społeczeństwie-WiarygodniDzienni 31.05.13, 20:29
              O tak, Karen! Waldemar Kuczyński - stanowczo smile Na mojej liscie pierwsze miejsce, albo ex aequo z Paradowską. Lis...cóz, Lis mi jak na tę chwilę podpadł tongue_out
              Ale może jestem staroświecki wink

              k.karen napisała:

              > W moim rankingu Paradowska i Passent prowadzą ale na tej liście zabrakło mi jes
              > zcze Waldemara Kuczyńskiego:
              >
              > kuczyn.com/category/uncategorized/
              • witekjs Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dziennikarze 07.06.13, 10:34
                Ciekaw jestem, czy dla Was również, redaktor Tadeusz MOSZ jest postacią wiarygodną i wzbudzającą szacunek ?
                Od szeregu lat, coraz chętniej i z wrastającym zainteresowaniem słucham Jego audycję EKG w TOKFM.
                Wydaje mi się, że udało mu się, wraz z zapraszanymi gośćmi, stworzyć program, w którym mówi o trudnych, dla wielu ludzi problemach, w sposób kompetentny, a przystępny i interesujący.
                Myślę, że prowadzenie tak ciekawych rozmów, o ekonomii i gospodarce nie jest proste, ponieważ wiedza o tych zagadnieniach, nie jest powszechna.
                Myślę, że jest to bardzo cenne dla ludzi, dla których ta problematyka wydawała się na tyle skomplikowana, że nie podejmowali prób jej zrozumienia.

                Pozdrawiam. Witek

                www.tokfm.pl/Tokfm/51,103090,13631940.html?i=1
                pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mosz
                • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 07.06.13, 12:45
                  Kojarzę T. Mosza głównie z programów w TVP1 "Kto za to zapłaci" i "Plus Minus" żałuję, że już nie ma tego programu. Ale zgadzam się, to świetny dziennikarz, redaktor i felietonista smile
                  • ulisses-achaj Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 08.06.13, 20:34
                    Cześć smile

                    A słyszeliście, że redachtor oemkiewicz, spec od "polactwa" , wziął ponoc udzial w tzw. Kongresie Ruchu Narodowego, czyli spedzie kreatur spod znaku Artura Zawiszy i małych zer typu niejakiego Winnickiego? Relacja z tego cyrku dla totalnie juz zidiocoałych osobników jest tutaj:

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14063453.html
                    Ziemkiewicz - jak niskie trzeba mieć IQ i inteligencję emocjonalna, żeby toto traktować poważnie??
                    Pytanie retoryczne smile
                    • ulisses-achaj Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 08.06.13, 20:42
                      Ale ma to też dobre strony. Wiadomo natychmiast z kim ma sie do czynienia, wystarczy zapytac, czy redachtor Ziemkiewicz to człowiek wart czegoś więcej od roześmiania mu sie w twarz i pokazania mu pleców. Na szczęście nie znam nikogo, kto uważalby Ziemiewicza et consortes za "ałtorytet".

                      Tolerancja dla takich organizacji jak NOP i RN przekracza moje mozliwości smile
                      • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 08.06.13, 21:13
                        Tolerancja dla takich organizacji jak NOP i RN przekracza moje mozliwości

                        Moje również.

                        To się wreszcie Ziemkiewicz określił jednoznacznie, chociaż nie jestem zaskoczona.
                        Na szczęście, ja też nie znam nikogo, kto uważałby go za autorytet.
                        • kkkkosmita Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 08.06.13, 21:37
                          Nie podoba mi się to samookreślenie Ziemkiewicza...
                          Co on chce przez to osiągnąć?
                          Tak naprawdę, to ... niemożliwe jest traktowanie tych ruchów....
                          skrajnie zidiociało-nacjonalistyczno-narodowo...
                          w sposób poważny....

                          wydaje mi się, że jednak Ziemkiewicz posiada na tyle przynajmniej instynktu samozachowawczego, żeby o tym wiedzieć!
                          Co on kombinuje?

                          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                        • witekjs Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 08.06.13, 21:42
                          Myślę, że większość z nas, nie czytając prawicowej prasy, już dawno nie słyszała, co Ziemkiewicz ma do powiedzenia.
                          Teraz dał wszystkim, o sobie słyszeć.
                          Myślę, że jest to niebezpieczne.

                          wyborcza.pl/1,75478,14063858,Ziemkiewicz_u_narodowcow__Obudziliscie_sie_z_Matrixa_.html
                          Chyba jest wielu, dla których jest autorytetem...

                          pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_A._Ziemkiewicz
                          • k.karen Re: Oszacunku w społeczeństwie-Wiarygodni Dzienni 08.06.13, 22:13
                            Chyba jest wielu, dla których jest autorytetem...

                            Naprawdę nie wiem kim trzeba być i jak prymitywnie myśleć, żeby wybrać sobie na autorytet kogoś takiego jak Ziemkiewicz i przy okazji sympatyzować z tak skrajnymi i niebezpiecznymi grupami.
                            • k.karen Premier na Kogresie Kobiet 15.06.13, 20:34
                              Oglądałam i słuchałam co mówił dzisiaj D. Tusk, muszę przyznać że mnie przekonał.
                              W artykule, który wkleiłam niżej jest nieścisłość. Nieprawdą jest, że premier powiedział o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny, takich dokładnie słów nie wypowiedział. Reszta się zgadza.

                              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Tusk-jestem-za-status-quo-jesli-chodzi-o-ustawe-aborcyjna,wid,15736325,wiadomosc.html
                              • ulisses-achaj Re: Premier na Kogresie Kobiet 15.06.13, 22:10
                                Moim zdaniem z Tuskiem jest ten problem, że jego pragmatyzm nazbyt często oznacza konformizm.
                                • k.karen Re: Premier na Kogresie Kobiet 15.06.13, 22:29
                                  Bardzo chcę, żeby to był pragmatyzm, bardzo!
                                  Inaczej może być niewesoło przy następnych wyborach.
                                  • witekjs Re: Premier na Kogresie Kobiet 16.06.13, 10:13
                                    Wydaje mi się, że Premierowi udało się, w rzeczowy i spokojny sposób odpowiadać, mimo napastliwego tonu wypowiedzi, niektórych kobiet.
                                    Jego obecność na tych spotkaniach, jest chyba bardzo wartościową formą kontaktu ze społeczeństwem.
                                    Nie zazdrościłem mu. smile
                                    • k.karen Re: Premier na Kogresie Kobiet 16.06.13, 11:06
                                      Wiesz Witku, naprawdę boję się co pokażą następne wybory a denerwuje mnie to,
                                      że znowu pewnie będę zmuszona wybierać mniejsze zło. Jak większość z elektoratu PO nie pójdzie głosować to automatycznie stworzy szansę na wygraną PiS - a to będzie najgorszy z wyborów.
    • hardy1 Re: O szacunku w społeczeństwie 01.06.13, 19:42
      My tu sobie gadu-gadu o szacunku w społeczeństwie, o tolerancji, a u mnie dzisiaj akurat, pod wpisem o skandalicznych wobec innych wypowiedziach pani poseł PiS-u Krystyny Pawłowicz, swoje poglądy w komentarzach wygłasza nauta "Julian". Warto się z nimi zapoznać. To nie są prymitywne, wulgarne komentarze. To jest wygłaszanie "credo" ludzi jemu podobnych, popierających widzenie świata pani Pawłowicz według starego, średniowiecznego poglądu:
      hardy.bloog.pl/id,335357934,title,Prztyczki-i-polityczki-Slawetna-Krystyna-Pawlowicz-znowu-nadaje,index.html#komentarze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka