wscieklyuklad
26.02.14, 17:28
wypowiedzi w necie to podstawowe prawo każdego nauty.
Liczba portali i zakładanych na nich wątków dowodzi, iż technologiczne nowinki - przynajmniej częściowo - wypełniły swą rolę.
Ile ludzi, tyle tematów. Spotkamy zatem miejsca bardziej ambitne i bełkotliwe gnioty. Znajdą się osoby życzliwe i trolle. Będą ożywione dyskusje, ale i wątki co najwyżej kilkuwpisowe.
Prawem nauty Witku jest natomiast zapoznawanie się z daną treścią i pozostawienie sobie wolnego wyboru tak co do zainteresowania biernego, jak i czynnego udziału.
Poczucie alienacji nie jest wszka równoznaczne ani z daanie do zrozumienia komukolwiek gdzie jego miejsce, mnożenie w nim kompleksu/poczucia bycia intruzem, pozycji obserwatora, który nijak nie może odnieść się przeczytanego tekstu, gdyż ani nie rozumie wypowiedzi, ani celu jej zamieszczenia.
W związku z tym założyłem nowy wątek, w którym proponuję polemikę nad tym co dopuszczalne na "własnym Podwórku". Czy w określonym gronie dopuszczalne jest poruszanie tematyki dowolnej/akceptowanej przez większość czy wreszcie wyłącznie nie naruszającej poczucia "dobrego smaku"?
Jak napisał jedyny założyciel Podwórka - Ulissses, są zjawiska/wydarzenia (niech będzie, że i ludzie), którym nie nie wypada poświecać treści, ale zajmować się jako zjawiskami w pojęciu ogólnym.
I nie sposób w tym miejscu nie zgodzić się z "właścicielem" forum, jako że właściciel np. psa nie schyla się nad każdym napotkanym na trawniku gównem inego pochodzenia.
Jednak wdepnąwszy w odchody takież, nikt z nas nie kroczy futurystycznie i nadto radośnie, lecz poszukuje czym prędzej świeżej darni, by je unicestwć.
Gnój zawsze pozostanie gnojem a smród jaki roztacza w okolicy skutecznie obezwładnia i zniechęca.
Od czasu jednak warto pochylić się nad jakimiś kupkami, by uzmysłowić im, że jedynie właściwym miejscem im przeznaczonym jest kosz.
Naturalnie nie traktuj wątku, jako powstałego w wyniku mesjanistycznej woli zbawienia świata.
Wkrótce może się jednak okazać, iż zakładając wątek, który przyjąłeś negatywnie miałem w tym cel ukryty. Z chwilą pełnego jego osiągnięcia (który to moment ujawnię) mam nadzieję, iż także i Ty docenisz pojęcie Machiavellizmu.