k.karen
25.01.15, 12:39
Już nie ze zdziwieniem, ale z obrzydzeniem obserwuję hipokryzję J. Kaczyńskiego, a szczególnie kandydata PiS na prezydenta - Andrzeja Dudy.
Duda, nazywając kredyty frankowe- morderczymi, apeluje do rządu:
Trzeba coś z tym zrobić. Nie można ludzi tak zostawić. To jest obowiązek rządu!
— europoseł PiS Andrzej Duda wzywa rząd Ewy Kopacz do wspólnych działań ws. kredytów we frankach, które doprowadzają dziś do ruiny wiele rodzin w Polsce.
wpolityce.pl/polityka/220609-andrzej-duda-o-morderczych-kredytach-we-frankach-banki-wprowadzily-ludzi-w-kanal
Niewiarygodne! Jako to się PiS-owi odmieniło od 2006r.! A gawiedź czytająca tabloidy, durnowatych, wszechwiedzących blogerów, łyka te hasła, jak świeże bułeczki. Gawiedź, jak gawiedź, ani rozumu, ani trzeźwej oceny rzeczywistości, więc tym bardziej pamięci nie ma. Prostakom można wmówić wszystko, nawet to, że białe jest czarne.
To przypomnijmy, jak to się PiS frankom kłaniało.
(To nie jest artykuł dla gawiedzi, bo ta zawsze czyta bez zrozumienia, więc i tak nie zrozumie):
wyborcza.pl/magazyn/1,143016,17302190,Wiedzieliscie.html
Ludzie biorą kredyty, kupują mieszkania, PKB rośnie, zyski banków też, hosanna. Konglomerat polityczno-finansowy był zainteresowany, żeby eldorado trwało. Pojawiały się głosy, żeby kurek z frankami przykręcić, a zasady udzielania śmieciowych kredytów ucywilizować - mówił to głośno Bielecki, pisał Samcik w "Wyborczej", ostrzegał też mocno Balcerowicz. Ale rządził Kaczyński. Powstał ciekawy sojusz: PiS wydało oświadczenie entuzjastycznie przyjęte przez wielu bankowców, że próby ograniczania kredytów frankowych to ograbianie Polaków z ich marzeń o lepszym życiu. Dołączyli dyżurni eksperci, Centrum im. Adama Smitha ogłosiło, że uregulowanie problemu byłoby nieuzasadnioną ingerencją państwa w zdrowe zasady wolnego rynku. Portal finansowy Money.pl rozpoczął w obronie kredytów walutowych akcję "Chcemy ryzykować!".
Tu odsyłam do Money.pl:
www.money.pl/banki/protest/
No i co, panowie Duda i Kaczyński, wytłumaczycie się z tej nagłej zmiany frontu? Dlaczegóż to dzisiaj już nie kochacie franka szwajcarskiego, a taka piękna była wasza miłość w 2006r, i tak bardzo namawialiście ciemny lud do brania walutowych kredytów?