Dodaj do ulubionych

Po 1 listopada

02.11.15, 11:33
Dzień dobry, Podwórko!
2 listopada w moim mieście słoneczny i ciepły, zupełnie nie listopadowy. smile

Chrześcijańskie Zaduszki, starosłowiańskie Dziady, staroceltyckie anglosaskie Halloween.
Na smutno, na "straszno", na wesoło, ale wszędzie oswajanie tego, co nieuniknione...

U moich najbliższych w Anglii
http://i66.tinypic.com/1z6bckp.jpg
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: Po 1 listopada 02.11.15, 14:56
      Dzień dobry, Sorellino smile

      To jak właściwie jest z tym Halloween? Którego dnia, 31 października czy 2 listopada? smile
      • sorel.lina Re: Po 1 listopada 02.11.15, 15:06
        Halloween to noc z 31 pażdziernika na 1listopada, ale zdjęcie dostałam dopiero dzisiaj. W sumie to sens tego święta o pogańskich korzeniach jest podobny tam i tu: przywoływanie ( teraz juź tylko w pamięci) zmarłych i oswajanie się z myślą, że kiedyś do nich dołączymy...
        • sorel.lina Re: Po 1 listopada 02.11.15, 17:59
          1 listopada - zaczynało się święto Samhain, co w staroceltyckim oznacza: "koniec lata".
          W wigilię tego święta, czyli 31 października duchy osób, które zmarły w trakcie minionego roku, oraz tych, które się jeszcze nie narodziły, zstępują na ziemię w poszukiwaniu żywych, by w nich zamieszkać przez okres następnego roku. Celtowie ubierali się wtedy w stare, podarte ubrania i chodzili po wsiach udając brudnych włóczęgów, żeby nie zechciał w nich mieszkać żaden duch. smile

          Gaszono też wszystkie ognie, które ponowne rozpalali w miejscach świętych druidzi. Ten święty ogień zanoszono do domów. Ludzie spotykali się, ucztowali, ale i podejmowali ważne decyzje. Jedzono mięso wieprzowe, które podobno zapewniało... nieśmiertelność! smile
          Popijano wino, aby wprowadzić się w stan ekstazy, który pozwalał nawiązać kontakt z zaświatami.
          1 listopada zaczynał się okres, kiedy skończył się już stary rok, a jeszcze nie zaczął nowy.
          Ta noc była pełna magii, przestawały istnieć podziały między zmarłymi a żyjącymi.
          Obchody Samhain kończyły się... dopiero w dwanaście dni po Bożym Narodzeniu! smile

          Dziś została po nim tylko jedna noc - Halloween!



          • sorel.lina Re: Po 1 listopada 02.11.15, 18:08
            Są wydrążone dynie - głowy duchów...

            http://i66.tinypic.com/2h66k9x.jpg

            ... pajęczyny i pająki...

            http://i64.tinypic.com/29bkgsj.jpg

            ... a nawet - mała czarownica smile

            http://i66.tinypic.com/2zdsriw.jpg
            • hardy1 Re: Po 1 listopada 02.11.15, 19:51
              O czasy, o obyczaje!
              W sobotę pojeździłem w grupie znajomych na rowerze. Po lasach, wioskach i polach... w dwóch domach we wsiach na parapetach były postawione wydrążone "hallowenowo" dynie. I to nie w nowych domostwach, tylko wyraźnie starszych, gospodarskich.

              Czyżby miejscowy proboszcz zaniedbał obowiązków? wink
            • 1agfa Re: Po 1 listopada 02.11.15, 23:37
              Śliczne, Sorellino; atrybuty oswajające to co niepewne i niewiadome...naturalne,normalne, ludzkie. Czarownica ma minę przygotowanej do czynu.
              Jej aksamitna skóra niejednego zauroczy i powiedzie na manowce (spacerowe) wink
        • 1agfa Re: Po 1 listopada 02.11.15, 23:30
          Tak jak w Polsce, jak chyba wszędzie.
          Dawne Dziady, zaadaptowane i oswojone jak wiele innych prastarych świąt.

          sorel.lina napisała:

          > Halloween to noc z 31 pażdziernika na 1listopada, ale zdjęcie dostałam dopiero
          > dzisiaj. W sumie to sens tego święta o pogańskich korzeniach jest podobny tam i
          > tu: przywoływanie ( teraz juź tylko w pamięci) zmarłych i oswajanie się z myśl
          > ą, że kiedyś do nich dołączymy...


          A dzisiaj Zaduszki. Dzień modlitw za dusze, po Dniu Wszystkich Świętych oficjalnie wyznaczony. Dzień Dies Irae.
    • hardy1 Re: Po 1 listopada 02.11.15, 19:47
      A niech to! Widzę ślady duchów w oknie wink
    • 1agfa Re: Po 1 listopada 02.11.15, 23:57
      Wszędzie w tych Dniach rozgorzałe światełka zebrane obok siebie, morze światełek i morze kwiatów; łuna ujęta ludzkimi rękami w wyznaczone foremne kwadraty, widoczne tylko z lotu ptaka. Były też samotne wysepki kilku - kilkunastu światełek, a nawet całkiem pojedyncze, szczególnie wzruszające swoja samotnością, znakiem pamięci poświęconej nieznanym ludziom.
      Jest to widoczne na ogromnych i bardzo starych cmentarzach w moim mieście...
      W tuż-przednocnym gęstniejącym mroku, nad łuną świateł kłębiące się smugi i strużki dymów, kołysane gorącym powiewem ogni. Strużki oblekające kształt postaci, figur, twarzy, wyobrażeń, miejsc...zawsze łagodnych.
      Widzą je, którzy chcą widzieć, którzy kochali, wspominają, myślą, tęsknią. Którym blisko.
      W te Dni widać wyraźniej.
      Skończyły się Zaduszki.
      • 1agfa Re: Po 1 listopada 03.11.15, 00:08
        Dni przyszłości stoją przed nami
        jak rząd zapalonych świeczek,
        złotych, ciepłych, pełnych życia.

        Za nami zostają dni minione,
        smutny szereg świec wygasłych:
        te najbliższe jeszcze dymią,
        zimne świece, stopione, krzywe.

        Nie chcę patrzeć na nie. Boli mnie ich kształt
        i boli wspomnienie, jak jaśniały niegdyś.
        Spoglądam w przód, na moje zapalone świece.

        Nie chcę się odwrócić, abym nie zadrżał widząc,
        jak prędko się wydłuża ciemny szereg,
        jak prędko mnożą się świece wygasłe.

        Świece. Konstandinos Kafawis, 1899 r.
        przeł. Zygmunt Kubiak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka