Dodaj do ulubionych

Nie tylko nas

06.01.16, 09:47
Jackowo doprowadziło do łez.
Sam Szanowny Pan Prezydent Ameryki Płn. sekujący wizy dla wyzwolonego wreszcie spod kolonialnego buta Instytucji Unijnych, na bryfingu poświęconym narastającej fali przestępczości - zwłaszcza ukierunkowanej na tamtejsze szkolnictwo, wspominając o chicagowskich ofiarach przemocy i apelując o ograniczenie dostępu do broni palnej, URONIŁ ŁZĘ, która wcale nie dyskretnie otarł swą Prezydencką Dłonią tuż pod prawą, zasmuconą gałką oczną.

Zmartwienie Szanownego Pana Prezydenta jest jak najbardziej uzasadnione, lecz dziwić musi fakt, iż tenże zapomniał, że Chicago posiada bogatą tradycję przestępczą, a gangi tamtejsze stały się kanwą wielu HOLLYWOODZKICH i wielce kasowych filmów.
Od czasu odzyskania przez Polskę Niepodległości i przywracania normalności z odbudową Demokracji włącznie, Jackowo wreszcie podniosło się z kolan i nie musi już przed autochtonami chylić karku, ani kłaniać się im jako rasie panów, tylko może realizować własne koncepcje sposobu na życie.
Przestępczość tam kwitnąca (podobnie jak uprzednie ataki zimy i tornada) są po prostu kolejną karą zsyłaną przez Serafinów na USA za głosy przy polskiej październikowej jackowskiej urnie.
Przez kolejne 4 latka (juz na szczęście niepełne) USA muszą się liczyć z dramatycznymi zjawiskami pogodowo-społecznymi.
Dopiero ponowne obalenie jackowskiej emigracji na kolana, na jakich tkwiła przez poprzednie 8 lat, daje szanse, na nastanie spokoju.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka