Dodaj do ulubionych

A my właśnie z radością oczekujemy

07.01.16, 14:44
na dzisiejszą kolędę.

kobieta.onet.pl/ciekawostki/platnosc-za-wizyte-duszpasterska-bedzie-mozna-zrealizowac-karta-platnicza-jest/n7ekg0?utm_source=onetsg_fb&utm_medium=onetsg_fb_styl&utm_campaign=onetsg_fb
Sprawdzimy, czy przyniesie terminal.
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 15:27
      Wasz wybór, WU. Wyjaśnij mi jednak, jeśli możesz, dlaczego mimo wszystko chcesz wspomagać finansowo instytucję, o której myślisz i piszesz, co myślisz i piszesz?
      • sorel.lina Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 16:40
        Zanim WU oderwie się od telewizora (mecze! mecze!) to ja tylko powiem:
        Nie było terminalu ani najmniejszej aluzji do "wspomagania"!
        Są różni księża, ci nasi akurat normalni. Jak się okazało nawet TVN24 chętniej niż TRWAM oglądają. smile
        • wscieklyuklad Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 17:13
          Otóż odpowiem Ci, Ulissesie dlaczego.
          Ano dlatego, że po nastaniu nowego proboszcza parafianie mają wreszcie wrażenie, że datki składane na tacę nie są przeznaczane wyłącznie na fury, skóry i komóry, ale na to, co służy społeczności lokalnej.
          Przy parafii działa prężny ośrodek pomocy potrzebującym. Sprawozdawczość z akcji charytatywnych dowodzi dużej ofiarności wiernych. Na tablicach informacyjnych często pojawiają się ogłoszenia z prośbami o wsparcie konkretnym przedmiotem (np. odkurzacz, kojec dla dziecka, komputer umożliwiający podjęcie pracy) Tego typu ogłoszenia dowodzą, że Polska jest w totalnej ruinie, ale dzięki solidaryzmowi społecznemu powoli się z ruin tychże dźwiga. Ogłoszenia wiszą z reguły nie dłużej, niż 2 tygodnie, zatem można wnosić, iż ktoś je spełnia.
          W ciągu 3 lat od objęcia probostwa, wymieniono wszystkie tablice informacyjne - uprzednio już nieczytelne ze względu na wyblakłe litery.
          Pomimo istniejących podjazdów dla osób niepełnosprawnych, ze względu na ich stromość i konieczność dużego nakładu sił dla wtoczenia wózka (także i dziecinnego), wykonano dodatkowy podjazd - bardzo łagodny, tak że dziś dostanie się do wnętrza świątyni nie jest toczeniem syzyfowego kamienia.
          Zmieniono pofałdowaną kostkę przed kościołem (poprzednie wądoły prowokowały co najmniej potknięcia)
          Wymieniono blachę dachową i pordzewiałe rynny.
          W trakcie kolędy zapytano o możliwość udzielenia noclegu uczestnikom lipcowego spotkania młodzieży w Krakowie - nie było w tym nachalności, ani nacisku.
          Zapytany "kolędnik", doradził, by ewentualną pielgrzymkę do Lourdes odbyć samodzielnie, gdyż wtedy będzie można zwiedzić więcej, niż z grupą zorganizowaną wyłącznie w celu religijnym.
          Doradził by zwiedzanie Izraela organizować raczej w oparciu o biuro podróży, gdyż te katechetyczne też z nich korzystają, więc można dzięki temu uniknąć zbędnych opłat.
          To wszystko czyni mnie otwartym na wszelkie inicjatywy i propozycje ze strony tutejszych księży, gdyż nie muszę walczyć z ewentualnym buntem przeciw nadużyciom, jakich gdzie indziej nie tak mało.
          W takcie kolędy nie poruszaliśmy innych - poza ewentualnymi podróżami jak wyżej - tematów religijnych.
          Nie wypytywano nas o charakter związku, częstość uczęszczania do kościoła, czy przyjmowanie sakramentów. Poznaliśmy za to życzliwe przyjęcie przez kolędnika zniesienia radarów straży miejskich.
          Dowiedzieliśmy się o wielu perypetiach drogowych także kościelnego i krewnych księdza.
          Podsumowując: zero indoktrynacji, zero połajanek, zero wścibstwa.

          I jeszcze na zakończenie: piszesz o moim stosunku do księży prezentowanym na forum, co ma pozostawiać w sprzeczności z ideą "kolędy" wspieranej finansowo.
          Rozwieję ten niezasadny mit, już jakoś "liźnięty" przez Vidavila.
          Nie jestem antyklerykałem ortodoksyjnym. Każdą pozytywną postawę przyjmę jako mi bliską i wartą wsparcia na miarę mych możliwości.
          Nigdy natomiast nie zgodzę się z "kościołem toruńskim", ani tymi wszystkimi hierarchami, którzy uczą nas, jak mamy żyć, piszą listy o treści, jaką przytoczyłeś, głoszą homilie godzące w wolności lub mające na celu dyskryminację lub dyskredytację tego, co uznawane jest za demokratyczne w mniemaniu nie pisięcym, ale cywilizowanym.
          Taki kościół mamy na szczęście za oknem.
          Dziś -po wymianie okien na plastikowe - rankiem nie budzi nas dzwonienie na Anioł Pański.
          Ale kiedy mieliśmy poprzednie, nie tłumiące hałasu, z radością przyjęliśmy, gdy nowy proboszcz przesunął porę "porannej mobilizacji" z godziny 6.00 na 6.30, a czas kołysania dzwonów skrócił z ponad minuty do kilkunastu "kołatek".
          Nie mam więc powodu nie szanować kogoś, kto będąc pasterzem nie musi jeździć do pensjonatu "Zielona owieczka" i żreć tam ośmiorniczek na koszt podatnika, aby z podobnym mu sukinsynem ustalić, jak można zrobić naród w bambuko bez osobistego ponoszenia konsekwencji.

          Wiara jest naturalnie osobistą sprawą każdego z nas.
          Przy takich księżach jak "nasi" nie muszę się tej wiary ani wyrzekać, ani wstydzić.


          • ulisses-achaj Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 22:23
            Rozumiem zatem, że wspomagasz konkretny kościół, który masz za oknem. Powody wyłuszczyłeś. Twoja kasa, twoje niezaprzeczalne prawo do rozporządzania nimi wedle woli. Dodatkowych pytań zadawał nie będę, bo nie jestem pieniaczem smile..
            • ulisses-achaj Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 22:25
              Kolejny przykład tego, że PiS 'daje radę" i koryto jest mu wstrętne, a jego polityka personalna transparentna do bólu. Durnie, którzy łyknęli ich prymitywną propagandę na pewno jakoś to sobie wytłumaczą. Np. hasłem "rodzina na swoim":

              "Nowym szefem rady w Agencji zostanie Paweł Kurtyka, syn nieżyjącego prezesa IPN Janusza Kurtyki - donosi naTemat.pl. Według opozycji nie ma odpowiednich kompetencji.

              Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas
              8 grudnia minister Antoni Macierewicz odwołał Radę Nadzorczą Agencji Mienia Wojskowego i powołał nową. Jedna z nominacji budzi spore kontrowersje.

              Kim jest Paweł Kurtyka

              Sylwetkę nowego przewodniczącego rady nadzorczej zamieścił na swojej stronie portal naTemat.pl. Paweł Kurtyka ma 25 lat i pochodzi z Krakowa. Jest synem Janusza Kurtyki, zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezesa IPN. Ukończył dwa kierunki studiów - historię na UJ i inżynierię architektoniczną na Politechnice Krakowskiej.

              Zanim został szefem rady nadzorczej Agencji Mienia Wojskowego, zajmował się propagowaniem historii. Był założycielem stowarzyszenia Studenci dla Rzeczpospolitej (które, jak sam wskazuje, rozwinął w "największą organizację studencką w Polsce o profilu konserwatywnym"), zawodowo zajmował się prowadzeniem firmy architektonicznej.

              Jak sugeruje naTemat, karierę w MON zawdzięcza współpracy z Antonim Macierewiczem - w 2011 roku udał się z Macierewiczem i Anną Fotygą do Stanów Zjednoczonych, "w związku z katastrofą smoleńską"".
              • ulisses-achaj Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 22:30
                Kwalifikacje jak widać posiada znakomite. Zero doświadczenia - czyli nie będzie grzązł w koleinach schematów. W żądnej radzie nadzorczej nie zasiadał i nie wie jak one działają - tym lepiej, na cholerę to komu. Zajmował się dotąd deweloperką, a czym w końcu rożni się mieszkanie od czołgu, prycz wojskowych, zapasów żywności, wraków pojazdów, samolotów, mundurów, koszar i tym podobnych dupereli??? NICZYM. Dlatego nie jest to żadne kumoterstwo. Sięgnięto po prostu po najlepszego z fachowców. Amen.
                • ulisses-achaj Re: A my właśnie z radością oczekujemy 07.01.16, 22:32
                  PS Jak widać DAJĄ RADĘ . Bez dwóch zdań.
                  • wscieklyuklad Re: A my właśnie z radością oczekujemy 08.01.16, 16:29
                    O tak Ulissesie, popieramy z Sorell wyłącznie własną parafię.
                    Ale z uwagą śledzimy zwiastuny przyszłości. Takie choćby:

                    Abp Hoser: Rocznica chrztu Polski to dobra okazja, by w jakiejś mierze zmienić konstytucję

                    Rocznica chrztu Polski i Światowe Dni Młodzieży to najważniejsze wydarzenia stojące w tym roku przed Kościołem katolickim - ocenia abp Henryk Hoser. Jak podkreślił, przyjęty przez Mieszka I chrzest był równocześnie początkiem państwowości polskiej.
                    - Program obchodzenia tej rocznicy jest wspólnym programem Kościoła i państwa; główne uroczystości będą miały miejsce w tych miejscach założycielskich - w Gnieźnie i w Poznaniu - powiedział ordynariusz warszawsko-praski podczas piątkowego, noworocznego spotkania z dziennikarzami. - Mówi się, że chrzest Polski miał miejsce 14 kwietnia 966 roku i dlatego wokół tej daty wszystko będzie organizowane. Ale ta rocznica powinna być obchodzona również w innych miejscach i w innych czasach - podkreślił abp Hoser.

                    Na pytanie, czy te obchodymogłyby być połączone z uchwaleniem nowej konstytucji, zaznaczającej bardziej chrześcijańskie korzenie Polski, abp Hoser powiedział, że byłoby to bardzo "dobrym miejscem, żeby tę konstytucję w jakiejś mierze zmienić, tam, gdzie ona wymaga takiej zmiany".

                    Dodał jednak, że wiąże się z tym długi proces legislacyjny i wielkie konsultacje, bo jest to ustawa zasadnicza, determinująca wiele aspektów życia. - Nie wiem, czy czas jest wystarczająco długi, by do takiej koincydencji dojść. Ale być może uda się to zrobić w roku rocznicy chrztu Polski, w związku z tym, że on dopiero się zaczął - powiedział.

                    Abp Hoser podkreślił, że konstytucja każdego kraju powinna wyrażać w jakiś sposób tożsamość jego narodu. Jak mówił, pod tym względem Europa różni się od Stanów Zjednoczonych, gdzie rząd federalny jest w dużej mierze odpowiedzialny za funkcjonowanie państwa, a prawa stanowe są do tego dodatkiem.

                    - Europejska tradycja jest zupełnie inna, bo jest to tradycja krajów narodowych, które się kształtowały przez całe wieki. I ta specyfika musi być zachowana, inaczej Unia Europejska się nie utrzyma - podkreślił zaznaczył warszawsko-praski. Według niego powinno się szukać takiego rozwiązania, by konstytucja, w większej mierze, ukazywała naszą podmiotowość, tradycję i cechy narodowe.

                    Zdaniem abp. Hosera nowa rzeczywistość polityczna jest dobrym momentem, by powrócić do spraw związanych z życiem człowieka. - To jest czas spokojnej dyskusji i refleksji, dlatego że chodzi o problemy antropologiczne. To nie jest coś drugorzędnego, to nie jest zwykła procedura medyczna; chodzi o dwie rzeczy - kim jest człowiek i jaka jest wartość życia człowieka - mówił arcybiskup.

                    Jak zaznaczył, w tym kontekście ważna jest również odpowiedź na pytanie, jakie miejsce przyznajemy integralności osoby ludzkiej.

                    - Jest okazja, by o tym rozmawiać i jest okazja, przede wszystkim, by sobie uświadomić niesłychaną wagę tych procesów i problemów natury bioetycznej, przed którymi stoimy - mówił abp Hoser.

                    Abp Hoser był pytany, jak przyjmuje zmianę nazwy ochrony zdrowia na służbę zdrowia. Jak mówił, relacja między lekarzem a pacjentem powinna być bardziej humanitarna; chorego nie wolno traktować jak klienta. - Nie da się tego zrobić (zmiany) bez pewnego interwencjonizmu państwowego, który jest konieczny w tym wypadku, bo przywrócenie CHARAKTERU SŁUŻBY w służbie zdrowia, we wszystkich instytucjach leczących, jest zmianą podstawową, bo zmienia sposób traktowania człowieka chorego - powiedział.

                    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19444433,abp-hoser-tysiaclecie-chrztu-polski-to-dobra-okazja-by-w-jakiejs.html#ixzz3wfPRQOld

                    A ja wyboldowałem fragment, który wycisnął mi z oczu potok wzruszenia - wodospad łez pokutnych, przy których Niagara to niewielka kaskada wodna.
                    Taki sukinsyn śmie mówić o interwencjonizmie państwowym wobec pracowników sużby zdrowia, gdy sam reprezentuje kaste buńczucznych pasibrzuchów, mających "owieczki" za bezwolne stado, z którym można wszystko uczynić.
                    A przywracaj sobie palancie charakter służebny wobec podopiecznych.
                    Tyle, że zacznij od siebie i twych zdegenerowanych w większości zastępów.
                    • wscieklyuklad Re: A my właśnie z radością oczekujemy 08.01.16, 16:34
                      Trzeba jednak przyznać, że czarnuch korzysta jedynie z ulg, jakie mu przyznano.

                      https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/s851x315/12472232_946554988714940_8777470107787445755_n.jpg?oh=210d2b10be7a2d3ef4558b5cebd258b7&oe=5710230C
                      • wscieklyuklad Podsumowanie 08.01.16, 16:38
                        www.se.pl/wiadomosci/polska/koscio-dostaje-od-panstwa-700-mln-z-a-episkopat-polski-skarzy-sie-ze-parafie-sa-biedne_243912.html
                        • blessing_house Re: Podsumowanie 08.01.16, 16:55
                          Czy teraz na drzwiach wejsciowych kreda rysujemy K.M.B. ?
                          Czy P.I.S. ?
                          Zebym gafy nie wywalil...
                          • 1zorro-bis Re: Podsumowanie 08.01.16, 18:17
                            nie PIS, tylko PISsof!big_grin
                            blessing_house napisał(a):

                            > Czy teraz na drzwiach wejsciowych kreda rysujemy K.M.B. ?
                            > Czy P.I.S. ?
                            > Zebym gafy nie wywalil...
                    • blessing_house Re: A my właśnie z radością oczekujemy 08.01.16, 19:28
                      Moze obywatel pokaznapletek opowie cos o Rwandzie?
                      Moze zapytamy Ksiedza Jeana Ndorimana co ma do powiedzenia na temat obywatela pokaznapletek?
                      I znow z moich pieniedzy jakas sekta juz z 27% poparciem zmierzajacym nieuchronnie ku zbysiowi "0" finansuje takich obywateli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka