wscieklyuklad
22.02.16, 19:37
kaczelnik - poczuwszy w sobie jestestwo Szanownego Pana Cesarza Rzymu Kaliguli, posłyszał uporczywy tętent kopyt końskich. Tętent ten na tyle dudnił w bezmuzgim czerepie, iż kaczelnik podjął Jedynie Suszną Decyzję.
Jedynie Suszna Decyzja polegała na rozpieprzeniu w drebiezgi dzieła budowy najlepszych w świecie stadnin. pisięcy bandyci zwolnili właśnie światowej klasy specjalistów w hodowli koni, osiągających na aukcjach niewiarygodne ceny.
Protestujący ślą listy na Berdyczów.
kaczelnik teraz już bez przeszkód może nasłuchiwać miauczenia własnego kota oraz szumu wierteł poszukujących cieplic w okolicach Torunia, jako, że przeproszono właśnie łojcaderechtora za nietakt bestialskiego wstrzymania inwestycji przez poprzednią ekipę i sypnięto szmalem (naturalnie wraz z odsetkami).
A ileż jest jeszcze do odzyskania lub obsadzenia.
(w swych rozważaniach nad dziejową rewolucją między Odrą i Bugiem, przypomnę pewną sztandarową postać w radzieckim ministerstwie rolnictwa - nasz jest z tą postacią zrośnięty kością klinową - jedyną zawartością czerepu)