Dodaj do ulubionych

Światełko w tunelu

18.08.16, 14:08
Polacy zaczynają otwierać oczy, nawet wyborcy PiS. Budzi się nadzieja.

http://i64.tinypic.com/2rm304m.jpg

TAK - 70%
NIE - 15%
NIE WIEM - 15%

Zdecydowana większość Polaków uważa, że rząd powinien opublikować wyrok TK z 9 marca. Skurczyła się także grupa ankietowanych ogólnie popierających działania PiS-u podejmowane w sprawie Trybunału.

Publikacji wyroku Trybunału z początku marca podważającego konstytucyjność ustawy o TK autorstwa Prawa i Sprawiedliwości domaga się siedmiu na dziesięciu ankietowanych – tak wynika z sondażu przeprowadzonego pomiędzy 12 a 13 sierpnia przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”. To podobny wynik do tego, jaki uzyskano w analogicznym badaniu przeprowadzonym wiosną tego roku – wtedy za publikacją wyroków TK było prawie 3/4 ankietowanych. Jednak o ile wtedy większość wyborców PiS-u stała murem za rządem i sprzeciwiała się drukowaniu orzeczeń Trybunału, to teraz nawet wśród tej grupy ankietowanych więcej osób (45 proc.) twierdzi, że orzeczenie musi zostać opublikowane, a zaledwie 37 proc. Polaków popierających partię Jarosława Kaczyńskiego jest za tym by kluczowych wyroków Trybunału nie publikować.


Opinie na temat konfliktu o Trybunał w dużej mierze zależą od dochodów – w grupie mało i średnio zarabiających (1-2 tys. zł netto) działania Prawa i Sprawiedliwości popiera 26 proc. ankietowanych, jednak i w tej grupie zwolennicy TK i opozycji stanowią większość, bo prawie 1/3 respondentów. Jeszcze więcej przeciwników obecnej władzy jest w grupie zarabiających powyżej 3 tys. zł netto. – tutaj 60 proc. badanych trzyma stronę Trybunału, a zaledwie co dziesiąty jest po stronie PiS-u. Głosy analogicznie układają się w odniesieniu do miejsca zamieszkania – im większa miejscowość, tym poparcie dla działań w sprawie Trybunału podejmowanych przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego jest mniejsze – obóz władzy najlepsze rezultaty uzyskuje na wsiach (27 proc. poparcia), a najsłabsze w największych miastach (jedynie 7 proc.).
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad A tymczasem skarży Pyta 18.08.16, 15:32
      Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński ma poważne problemy! Prokuratura w Katowicach wszczęła śledztwo w jego sprawie! Zarzucane jest mu niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień - chodzi o niezaprzysiężenie trójki grudniowych sędziów wybranych przez PiS. Zawiadomienie na prezesa Rzeplińskiego złożył jeden z wybranych przez Prawo i Sprawiedliwość sędziów - Mariusz Muszyński!


      Postępowanie w tej sprawie wszczęto podobno pod wpływem presji zbysiaZeroZ.
      Chudy jak szczapa, o patykowatych girach i obuwiu wielkości kajaka C2 (przypadłość obserwowana nie tylko o płci słabszej, choć też nijakiej) zaatakował w ten sposób Szanownego Pana Prezesa Teybunału Konstytucyjnego o gabarytach, że hoho.
      Już dawno temu uczeni ałstriaccy udowodnili ścisły związek ( sprzężenie zwrotne dodatnie ), iż im mniejsza pojemność żołądka, tym mniejsza pojemność czaszki a co za tym idzie zdolność kumania.
      Co potwierdza też forumowe doświadczenie.
      • sorel.lina Re: A tymczasem skarży Pyta 18.08.16, 16:17
        PiS tłumaczy Polakom, że zmiany w Trybunale to „wina Tuska” i konieczność „naprawienia błędów Platformy”. Okazuje się jednak, że pomysł sparaliżowania TK partia Kaczyńskiego chciała wprowadzić w życie już w 2007 roku. Zobaczcie.

        "Wszystko zaczęło się od ataku na Trybunał, który Platforma wykonała w zeszłym roku. Podjęto decyzję podwójnie nielegalną. Po pierwsze, wybrano dwóch sędziów, co do których nie było najmniejszej wątpliwości, że ich kadencja zakończy się w nowej kadencji Sejmu. Wybrano również trzech sędziów, których wybór był wątpliwy" - tak jeszcze w styczniu działania PiS wokół Trybunału Konstytucyjnego w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” tłumaczył prezes Kaczyński.

        - "Przypomnę, że zmieniliśmy skład TK tylko dlatego, że w poprzedniej kadencji złamano konstytucję, co zresztą potwierdził sam Trybunał" - to już premier Szydło dla „Dziennika Gazety Prawnej”.
        "To właśnie stąd nocne głosowania nad kolejnymi nowelizacjami ws. Trybunału, unieważnianie wyboru sędziów wskazanych przez koalicję PO-PSL u czy zaprzysięganie przez prezydenta nowych sędziów TK o 4:00 nad ranem"


        PiS planował zamach na TK już w 2007 roku. Udowadnia to dokument, pod którym podpisany jest Andrzej Duda

        Obwinianie Platformy o cały spór wokół Trybunału to element strategii partii rządzącej.

        Tymczasem okazuje się, plany sparaliżowania Trybunału PiS miał już w 2007 roku, kiedy jego posłowie złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o TK. Projekt bliźniaczo podobny do tego, które partia Kaczyńskiego wprowadziła w życie tuż po zwycięskich wyborach.

        Jak w 2007 roku PIS chciał sparaliżować TK?

        Orzekanie w pełnym składzie 11 sędziów, rozpatrywanie spraw wedle kolejności ich wpływania oraz trzyletnia kadencja prezesa i wiceprezesa Trybunału z możliwością reelekcji. Brzmi znajomo?

        Forsowane wówczas przez PiS przepisy dotyczące pełnego składu i sposobu rozpatrywania spraw wyglądają identycznie jak w złożonym przez PiS pod koniec kwietnia projekcie nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. – Zarówno najnowsza nowelizacja, jak i ta sprzed dziewięciu lat miały na celu wzięcie pod kontrolę Trybunału i uniemożliwienie mu orzekania ws. ustaw, których większość sejmowa nie chce oddać Trybunałowi do weryfikacji - ocenia konstytucjonalista prof. Marek Chmaj.

        Krótka pamięć prezydenta

        Podobnie jak teraz, tak i wtedy projekt skrytykowało całe środowisko prawnicze. Kto bronił dokumentu? Ówczesny wiceminister sprawiedliwości, a obecny prezydent, Andrzej Duda. To on pozytywnie zaopiniował projekt swoich partyjnych kolegów. „Wydaje się bowiem, że zarówno orzekanie w pełnym składzie, jak i uzależnienie kolejności rozpatrywanych spraw od ich wpływu, może pozytywnie rzutować na niezawisłość sędziów Trybunału, a także służyć ograniczeniu ewentualnych politycznych oddziaływań na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego” - argumentował w opinii prawnej przesłanej do Sejmu.

        Prof. Marek Chmaj komentuje tamte słowa Dudy: - Niestety prezydent czasami zapomina, że zgodnie z art. 126 Konstytucji RP ma czuwać nad przestrzeganiem konstytucji. Jest to bardzo ważne zadanie.A sytuacja, w której są zgłaszane projekty, co do niekonstytucyjności których gremia prawnicze nie mają wątpliwości jest po prostu smutna. Zwłaszcza pod kątem roli prezydenta jako strażnika konstytucji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka