Dodaj do ulubionych

Recepta na sukces

24.01.17, 14:56
1. Zapisać się na studia astronomiczne we Wrocławiu na koszt polskiego polskiego podatnika.
2. Próbować przyswoić sobie prościutki materiał z fizyki niezbędny do zdania na drugi rok tych studiów.
3. Oblać egzamin z fizyki na pierwszym roku astronomii i zostać relegowanym z tychże studiów z powodu miernych zdolności przyswojenia prostego materiału z zakresu fizyki na pierwszym roku astronomii.
4. Z powodu braku jakiejkolwiek szansy na sukces życiowy w Polsce ustawić się w państwie ościennym.
5. Zawitać na fora dyskusyjne w Polsce i tam UDAJĄC, ŻE MA SIĘ DYPLOM MAGISTRA ASTRONOMII, NA KTÓRE TO CHAMSKIE I WYNIKAJĄCE Z KOMPLEKSÓW PUBLICZNE ŁGARSTWO NABRAŁO SIĘ WIELU MANIPULOWANYCH NAUTÓW.
Przez cale lata setki? tysiące? nautów nabierało się na prymitywne oszustwo, którego jedynym celem było MANIPULOWANIE ODBIORCAMI TEGO KŁAMSTWA.

7. Aby odwrócić uwagę od własnego kłamstwa propagowanego publicznie wobec zmanipulowanych nautów atakować innych, by zamydlić brak wykształcenia oraz tendencję do blagi i manipulacji.

Wątek ten będzie windowany na pierwsze miejsce forum po każdym chamskim ataku na tutejszych nautów.
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 15:07

      Czy warto poświęcać uwagę i czas tym osobom i ich akolitom? Moim zdaniem zdecydowanie nie warto.
      • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 24.01.17, 15:32
        Jak coś n_ ty raz napastliwie i agresywnie pyta o receptę na sukces to ja wreszcie grzecznie odpowiadam.
        Otrzymałem bowiem nienaganne wychowanie.
        • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 15:44
          wscieklyuklad napisał:

          > Jak coś n_ ty raz napastliwie i agresywnie pyta o receptę na sukces to ja wresz
          > cie grzecznie odpowiadam.


          Do znudzenia, do upojenia, do mdłości pyta po raz n-ty o to samo, bo o nic innego nie potrafi.
          Chyba nie będziesz im do znudzenia, do upojenia, do mdłości po raz n-ty odpowiadał?
          • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 24.01.17, 15:56
            Nie bo już udzieliłem uprzejmej odpowiedzi, którą już teraz będę tylko windowal jako odpowiedź na zadane po raz tysięczny pytanie.
            • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 24.01.17, 17:01
              no.......ten sukces trwal i trwal do 1990 roku.....big_grin
              1 DM kosztiwala wtedy w Polsce 120 zl.....wiec wczasy nad morzem, ach-----ta Jastarnia i nie tylko.
              Duuuuza kariera byla, kolezanki az piszczaly z zazdrosci a chlopaki.....tezbig_grin
              A potem powoli....zjazd i zjazd w dol. I co zostalo? Ano socjal i wk.......e.big_grin
              big_grinbig_grinbig_grin
        • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 17:32
          wscieklyuklad napisał:

          > Jak coś n_ ty raz napastliwie i agresywnie pyta o receptę na sukces to ja wresz
          > cie grzecznie odpowiadam.


          Właściwie to trochę racji w tym jest. Bo jeśli ktoś chcąc podważyć, a przynajmniej umniejszyć Twoje kwalifikacje zawodowe, z uporem w stylu iście goebbelsowskim wciąż powtarza, że nie masz specjalizacji, podczas gdy dobrze wie, że masz nie tylko specjalizację II stopnia, ale i doktorat, to należy mu się odpowiednia riposta. smile

          Szkoda tylko, że ów ktoś, a właściwie "ktosie", pojąć nie potrafią tego, że ani Ty, ani nikt na Podwórku, nie "czepia się" niczyjego wykształcenia, a jedynie zwykłego na ten temat kłamstwa i manipulacji, że użyję tego znanego z internetu sformułowania. wink


          • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 24.01.17, 18:00
            to ja sie musze OFICJALNIE pochwalic moim sukcesem naukowym! Otoz.....mature z jezyka polskiego oblalem, mimo ze j.polski to byl moj ulubiony przedmiot i jako nieliczny z przedmiotow na swiadectwach mial ZAWSZE bardzo dobry.big_grin
            Mature tez napisalem....super ( jak mi potem na ustnym powiedziano ) ale oblalem bo...."zaliczylem" chyba siedem bledow ortograficznych a dopuszczalne byly maksimum ....trzy. Ustny zdalem oczywiscie na bardzo dobry ale na koniec i tak wyszla ....TROJA. No coz...nie kazdy moze byc geniuszem z....astronomii i psychologii .....big_grin
      • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 18:09
        P.S. Dla lubiących internetowe definicje smile

        * Akolita (z greckiego „akólouthos” – „towarzyszący, idący za kimś” lub „akóloutheo” – „iść za kimś, naśladować, towarzyszyć”) – w katolickich Kościołach wschodnich osoba, która otrzymała jedno z tzw. święceń niższych, nazywanych w zachodnim katolicyzmie posługami.
        • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 24.01.17, 18:20
          Znaczy się sługus, czy poplecznik?
          Stawiam zdecydowanie na pierwsze.
          • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 24.01.17, 18:37
            oj, oj, oj!big_grinbig_grinbig_grin
            WU!!!! Musisz Sorelliny pilnowac! Specjalistka od rozwodow proponuje jej dolaczyc do....."silnej grupy turystycznej"big_grinbig_grinbig_grin Oferuje jako fachura nawet pomoc w tej sprawie! No, no, no.....smirk
          • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 18:41
            Zauważyłam, że ktoś "obok" dokonał "rozbioru" mojej sytuacji małżeńskiej i zapragnął zostać moim psychoterapeutą. smile
            No cóż, diagnoza mniej niż marna. Jak dotąd pomoc psychologiczna nie jest mi potrzebna, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, to zwrócę się do kompetentnego - zapewniam - terapeuty. smile
            • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 19:15
              P.S. big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              To z powodu - jakże profesjonalnych - "argumentów" o murkach i słoniowych porcjach.
              • sorel.lina Re: Recepta na sukces 24.01.17, 19:20
                Trochę zabawy zimowym wieczorem - dobra rzecz. Ale wystarczy, basta, finito! smile


                • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 24.01.17, 19:26
                  Sorell.....Ty lepiej nie sluchaj tych rad! Bo teraz to spisz spokojnie i bezpiecznie. A potem to by Ci sie tabuny "glodnych roznych uslug big_grinbig_grinbig_grin - sniadych" do drzwi po nocach dobijaly....big_grin I musialabys w gaz w aerosoli zainwestowac....big_grinbig_grinbig_grin
                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 29.01.17, 12:19
                    Zgodnie z oietnicą historia autentyczna do góry.
                    • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 29.01.17, 12:37
                      Było o Monte Vecchio no to niech będzie o legendzie związanej z pielgrzymem do Santiago de Compostella. Wygląda, że to miejsce pielgrzymek w Portu- Galii.
                      Nie będę przytaczał tego idiotyzmu, ale gdybym to ja napisał coś takiego, to wyśmiewano by się po czterech milionach lat jeszcze w stumiliardowym poście.Ale pochwalam głód wiedzy. Przy okazji wycieczki do Portugalii zawsze warto poznać legendy związane z Hiszpanią.
                      • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 29.01.17, 13:51
                        Przebłyskowo jasnowidząca wróciła na ziemię, no to w górę dla przypomnienia złodziejsko - oszukańczego procederu.
                        • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 04.02.17, 08:28
                          Ojejku a czemu to tak spadlo?
                          • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 04.02.17, 09:05
                            Bo zaniedbales......big_grin
                            • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 04.02.17, 09:51
                              No to nadrabiam, tym bardziej, źe mi też jest obojętne co byty o mnie sądzą, choć tak je to kręci.
                              Manipulację w necie trzeba demaskować, o tak!
                              • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 04.02.17, 13:57
                                A ja czytam o tych "sukcesach" niektoryc bytow i nie wiem czy mam plakac czy tez sie smiac?big_grin
                                Bo pisze taki jeden byt, ze nigdy sie niczym nie chwali bo mu na niczym - czytaj SUCES - nie zalezy...smirk No, to albo byt ma skleroze albo nie wie juz co robi - bo oprocz tego , ze tenze byt zamieszcza informacje jakim jest dobrym, prawym i bez grzechu czlowiekiem, do tego jak mlodo wygladajacym i jakim sprawnym fizycznie (big_grinbig_grinbig_grin - fotka ! ) to juz najwiekszym szczytem samochwalstwa jest autoreklamy jest.....ogloszenie swiatu OFICJALNIE, ze jest sie .....literatem.big_grin I to po napisaniu jednej, malej ksiateczki, gdzie najwiekszym atutem tego "dziela" sa ilustracje! Oczywiscie nie zrobione przez byta.... No, a poniewaz owe dzielo literackie nijak sprzedawac sie nie chcialo to co robi byt? Ano, byt sklada doniesienie do prokuratury, ze dzieki takiemu jednemu kryminaliscie, ktory to dawno winnien w wiezieniu gnic - jego dzielo nie osiaga sukcesu poniewaz imie byta zostalo w sposob straszny zszargane i zadna matka dziecku swemu takiego "dziela" od takiego wspanialego pisarze
                                A nie kupi. No i w zwiazku z tym byt ponosi olbrzymie straty materialne - bo gdyby nie ten kryminylista to sprzedawaloby sie "toto" jak Harry Potter conajmniej - i domaga sie w zwiazku z powyzszym odszkodowania!big_grin O wsadzeniu na lata wiezienia owego kryminalisty juz nie mowiac.....big_grinbig_grinbig_grin
                                • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 04.02.17, 20:10
                                  ....no coz.....gdyby byt byl miionerem nie kupilby Leksusa ani Jaguara....po po co?big_grin
                                  No coz....jedni chodza w starych dzinsach i sztruksowych marynarkach a inni stroja sie i fryzuja jak pudel. Kazdy robi to co lubi.....Ale...kazdy pisarz, literat, dziennikarz ktory cos w zyciu zawodowym osiagnal nie zaklada sobie strony na FB - jako....LITERAT , po napisaniu jakiejs mini ksiazeczki dla malych dzieci.big_grin To tak a propos parcia na szklo i chwalenia sie......"sukcesem". A prawdziwa literatka to przynajmniej ma to do siebie ze sie z niej mrozonej wodeczki napic mozna.....big_grinbig_grinbig_grin
                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 06.02.17, 10:03
                                    ....byty i.....sukces.big_grin
                                    Pisza sobiwe byty o jakichs samochodach, plotach, wycieczkach.....i wyglada na to ze zal dupsko msciska.big_grin
                                    A co? Nie moga ludzie tego miec? Ukrdzione? NIE! Zarobione! A byty by chcialy "na cudzej dupie do nieba...." - tu donosik, tam donosik i...moze pare Euro z nieba skapnie. A tu....klapa..
                                    No coz...jak powiedzial kiedys sp. Vidawil : "...nie mozna walczyc o ochrone swojego wizerunku jesli sie go juz dawno nie ma, bo sie go stracilo...."
                                    I swieta racja!
                                    • k.karen Re: Recepta na sukces 06.02.17, 11:16
                                      Zorro, rozumiem że czytanie i komentowanie tego tam za płotem może być dla Ciebie inspiracją w pracy twórczej, w której przedstawiasz przeważnie negatywne sytuacje i charaktery, więc nie będę Ci kolejny raz radzić - nie czytaj, olej, nie komentuj, bo i tak to będziesz robił. Ale zrozum, moja pasja to fotografowanie kwiatów a nie g..., więc nasze inspiracje bardzo się różnią. Dlatego nie oczekuj, (przynajmniej ode mnie, bo nie wiem jak inni) że będzie mi się chciało na ten temat dyskutować.
                                      Jednak jestem trochę zdziwiona, bo mam wrażenie, że inspiracje powinny zawierać jakieś nowe elementy, a te tam zmieniły się jedynie w kolorze g..., teraz mają więcej elementów guana. Poza tym nic nowego i ciekawego.
                                      Musisz czytać, więc czytaj, ale dla własnych twórczych celów.

                                      Poza tym i na koniec, moja satysfakcja z wydarzenia w pierwszej połowie stycznia (choć tylko pośrednia), ale jest tak OGROMNA, że nawet Czomolungma zapłotnego g... nie jest w stanie jej przykryć, więc dla mnie temat jest skończony.
                                      • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 06.02.17, 11:21
                                        Karen.....big_grinbig_grin
                                        Czytam, czytam ....tak samo jak o poczynaniach Trumpa czy kurdupla. A to dla poprawienia humoru - jakie idiotyzmy niektorzy wyczyniaja - a rowniez jest to kopalnia pomyslow, ktor potem tu i owdzie przenosze....big_grin
                                        Jedno i drugie traktuje z przymrozeniem oka - bo jakze inaczej podchodzic do.....
                                        ."dnia swira"?big_grinbig_grinbig_grin
                                        • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 08.02.17, 18:34
                                          widze, ze do byta nic nie dotarlo. Obraz - to nie gowno bycie.big_grin
                                          A podobno masz respektowac prawo niemieckie.....big_grin
                                          Teraz to prawo jest juz ....."BE"?big_grin
                                          • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 08.02.17, 19:26
                                            Oczywiście że ten obraz to arcydzieło a nie żadne tam gówno.
                                            • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 08.02.17, 19:57
                                              !
                                              • k.karen Re: Recepta na sukces 08.02.17, 20:25
                                                Pozwól WU, że Cię zacytuję, klasyku big_grin

                                                " . ! "
                                                • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 09.02.17, 18:16
                                                  !!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 11.02.17, 07:14
                                                    A pewnie, że tak!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 19.02.17, 18:24
                                                    O tak, netową manipulację i kłamstwa trzeba cierpliwie przypominać.
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 19.02.17, 19:19
                                                    Oszustwo odnośnie wykształcenia i przywłaszczanie sobie dyplomu uczelni to ohyda! Trzeba to demaskować i piętnować jako podłą manipulację nautami!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 19.02.17, 19:30
                                                    To jednak jest waźniejsze, niż wszystko inne!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 20.02.17, 09:27
                                                    No, nie!
                                                    Długie oszukiwanie nautów w sprawie uczelni to jak się okazuje pryszcz!
                                                    Oszukanie partnerki w lizaniu wzajemnym (nie, to nie moja opinia, ale wyrażona na FORUM PUBLICZNYM niepodważalna teza DeTektywa, a dziś super psaciela) w tej kwestii to dopiero PRAWDZIWY SKANDAL!
                                                    Dlatego w górę bo to NEWS wczorajszego wieczoru!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 23.02.17, 06:40
                                                    "
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 23.02.17, 11:56
                                                    #
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 03.03.17, 06:31
                                                    ^ - o to nowy zupełnie znak! Znaczy chyba Do góry!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 22.04.17, 14:43
                                                    Ojej jak spadło!
                                                    A teraz W DROGĘ! Do usłyszenia jutro wieczorem!!
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 22.04.17, 19:13
                                                    O Jezusicku zloty! Od tego sukcesu emigracyjnego to sie juz niektorym tak w glowence pomieszalo ze....az strach sie bac!big_grin
                                                    Langusty, kawiory, auta na wynajem z "Oberklasse", a pokoje w hotelach wspolne i lozka malzenskie tez, to z oszczednosci, zeby na te "Oberklasse" starczylo czy...........big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 09.05.17, 20:29
                                                    no!
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 09.05.17, 21:57
                                                    byty dalej w szoku po wygranej normalnosci we Francji.....big_grin
                                                    A juz byty brunatne ciuchy szykowaly.big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 17.07.17, 19:46
                                                    Ja też żądam precyzji.
                                                    Tu np. mamy PRECYZYJNIE wyjaśnione jak osiągnąć internetowy sukces drogą OSZUKIWANIA SETEK TYSIĘCY NAUTÓW kłamstwami o posiadanym dyplomie z astronomii, podczas, gdy...(reszta w poście matce)
                                                    Obrzydliwość!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 17.07.17, 20:08
                                                    Ojej, spadło!
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 27.08.17, 07:43
                                                    Ojejku, znów trzeba odświeżyć wątek o tym straszliwym oszustwie forumowym!
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 27.08.17, 09:08
                                                    a jak to jest z ta "Noblistka-literatka" z Salzburga? Myslisz, ze toto jest psychologiem? Chociaz z drugiej strony bylo sporo takich "panienek" co to na psychoologie szla aby sie zalapac za jakiegos meza z forsa albo z tytulami....Znam osobiscie takie trzy - jedna byla na prawie, druga na biologii a trzecia na psychologii....Cienkie to bylo do bolu ( naukowo ma sie rozumiec!big_grin), ale inne walory mialy, oj mialy! I tak kazda sie na meza zalapala.....No i kariera byla wielka!big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 27.08.17, 12:08
                                                    Pewnie jest, tyle, źe wyzbyty etosu. Staram się unikać ingerencji w życie prywatne innych.
                                                    Natomiast z pewnością mogę powiedzieć, źe fijołek nie ma tego, co w ewentualnej pracy zawodowej jest niezbędne. Jest to mianowicie konieczność rozumienia tekstu czytanego.
                                                    Przecież wyraźnie napisałeś, ze to studentki psychologii podejmowały naukę w celu złapania męża.
                                                    A fijołek pojął, źe to studentki romanistyki. Aż strach, jeśli tak samo kuma to co Klienci mówią.
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 27.08.17, 18:36
                                                    WU....ja wiem, ze "noblistka-literatka" z Salzburga nie kuma....big_grin
                                                    Inaczej nie wypisywalaby takich glupot na moj temat w donosie do prokuratury.....big_grin Bo gdyby sie troiszeczke zaszanowila i jeszcze raz ten wlasny donosik prze zytala, to by go w zyciu nie wyslala. bo zrobic z siebie taka idiotke publicznie to wielka sztuka....big_grin
                                                    Dlatego mysle ze te jej niby skonczone studia psychologi i dopisek mgr. przed nazwiskiem to pic na wode...big_grin
                                                    Mysle, ze meza zlapala na co innego....big_grinbig_grinbig_grin a teraz w jej pracy do podcierania dupy niepelnosprawnym to dyplom naprawde nie jest potrzebny....big_grinbig_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 27.08.17, 19:59
                                                    ....dobrebig_grin "Noblistka-lieteratka" z Salzburga widziala moja zone w ciuchach i....to jej wystarczy.big_grin
                                                    No coz.....droga "noblistko" - ja tez mialem te watpliwa okazje ciebie widziec w Paryzu.....big_grin Moge powiedziec tylko jedno . na bezludnej wyspie z Toba i dwoma ciapatymi ( jak ty to nazywasz) ja bym sie o Ciebie nie poklocil. Jeszcze bym dobra flaszke jabola dorzucil chlopakom, zyczac milej zabawy....big_grin
                                                    A Twoje marzenia o kibelkach w Paryzu, swiadcza o braku.....seksu. Tak jak u Pawlowicz. No coz....kazdy orze jak moze....big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 31.08.17, 08:08
                                                    Pora oglądać cuda, a tu oczy załzawione z rechotu.
                                                    Bo podobno Prawdziwie Niezależna kobieta żyje z socjalu i phenigów męża a niezaleźnosć manifestuje stukaniem w talerzyk, jak zachce się owocka, albo wydziera się na pojmującego tę niezależność w trakcie rozmów telefonicznych z osobami trzecimi.. A druga Jeszcze Prawdziwiej Niezależna Kobieta przygarnięta z peronu po Sukcesie W RP, żyje kątem korzystając z dobrego serca pojumjącego Prawdziwą Niezależność Koniety
                                                    NIEZALEŻNOSC faktycznie ma cenę.
                                                    To w drogę!


                                                    HahahahahhahahahahahahahHahHahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahhahahaha.
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 31.08.17, 09:39
                                                    kurcze.....a "noblistka" ma przeciez takie zdolnosci literackie!big_grin Zamiast opiosywac jakies skretyniale przygody Helenki mogla by sie lepiej wziac za kryminaly! big_grin Na przyklad: "Wampir w kiblu paryskim", albo "Salzburg noca....", lub "Ciapaci gwalca i morduja..."big_grin
                                                    To bylyby dopiero hity literackie! Nie musiala by wtedy takich kiepskich donowsow pisac w nadziei ze jakis grosz do pustej kapsy wpadnie....big_grinbig_grin Za takie hity to literatka nasza mogla by z autorka Hary Pottera konkurowac.big_grinbig_grinbig_grin
                                                    A wiec....do roboty!big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 31.08.17, 09:42
                                                    Boze....to ja bym nawet wtedy pokusil sie o zrobienie ilustracji do tego literackiego hitu!big_grin Nawet mam juz pomysl rysunkow do pierwszego dziela - "Wampir w kiblu paryskim......"big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 01.09.17, 06:24
                                                    Ojejku jak wcześnie jest jeszcze i jeszcze co nieco ciemniutko!
                                                    Ale my wypoczęci, we hohutek!
                                                    Bawiliśmy się nocą naszymi frustracjami, więc jesteśmy na fali!
                                                    A dziś zwiedzaaaaaannnnniiiiiaaa!
                                                    A od zwiedzania frustracji nie przybywa, chyba, że z zazdrości, źe to co widzimy nie jest naszą własnością!
                                                    To jednak chyba znów się sfrustrujemy nad miarę. No nic, w nocy się znów pobawimy naszymi frustracjami i znów będzie empatycznie i znów będzie teges!
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 01.09.17, 06:46
                                                    WU....to przyjemnego zwiedzania z tej....frustracji! A my - dzisiaj za pare godzin tez wyjezdzamy. Kierunek Calais a potem Londyn.
                                                    Jedziemy odwiedzic nasz corke i ziecia na socjalu. Jakies kielbasy z niemieckiego socjalu bierzemy dla wnukow ze soba. Jest tragicznie, bo mlodsza corka z tej biedy londynskiej ze swoim bezrobotnym narzeczonym wyemigrowali juz do Kanady, do Vancouver....big_grinbig_grin Bida z nendzom. Na poczatek dostali z socjalu jakies nedzne 3-pokojowe mieszkanko z widokiem na ocean, tak zeby widzieli jaka denna przyszlosc ich w Kanadzie czeka. Naprawde denna bo on tylko tylko po dwoch fakultetach w USA a ona- corka, ech szkoda gadac! Tylko jeden w UK.....Tragedia!smirk No, ale takie zycie! nie ma to jak mieszkania ekskluzywnych willach w Salzburgu......big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 02.09.17, 21:39
                                                    Dla mnie sucesem jest jak sie do mnie babcia klozetowa usmiechnie. W Paryzu.....big_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 18.02.18, 08:05
                                                    Ojejku to już prawie pół roku od ostatniego przypomnienia jak to jeden narcyz oszukiwał setki tysięcy nautów w tym z Bora Bora i Pierdziszewa Górnego, że ukończył astronomię co jest oczywistą BLAGĄ ZAKOMPLEKSIONEGO NARCYZA i wstrętnym nadużyciem.
                                                    Podciągam bo w międzyczasie dowiedzieliśmy się, że pewna facebookowa PISARKA jest autorką KSIĄŻEK dla dzieci.
                                                    Hmmm. Jeśli uwzględnić niewielki nakład jednej, wciąż przecenianej - ze względu na nikłe zainteresowanie - ewentualnych nabywców ( zawartość Izydor podsumował chyba najcelniej, choć po raz kolejny dodam, iź to nadaje się jedynie dla dziewiętnastowiecznych pensjonarek o mentalności Ani z Zielonego Wzgórza czyli - jak i autorka - mocno infantylnych), to faktycznie mamy do czynienia z autorką KSIĄŻEK. No chyba, że przeoczyłem te kolejne arcydzieła literatury dziecięcej. Chętnie poznam ich tytuły.
                                                    Cóż, gdy wena odchodzi, narcyzm bierze górę. Jak w omówionym powyżej przypadku autorki JEDNEJ książeczki dla dzieci..
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 18.02.18, 11:56
                                                    No dobra, czyli gdy relegowanej z uczelni "zerowiedzące" wtóruje.

                                                    Uwielbiam czytać brednie "zerowiedzącego" z wysp. "Zerowiedzące" kocha głos zabierać.
                                                    W dowolnej kwestii. I z nutką nieudałej zjadliwości.
                                                    NIGDY PO PRÓBIE CHOĆBY DOTARCIA DO REALIÓW.
                                                    I oto dziś zerowiedzące (już bez cudzysłowia), zabiera głos oparty na zacieciu dydaktycznym".
                                                    Dydaktyzm bidki oparty jest na słynnej, wielowątkowej powieści-insipracji kuleszanki (autorki KSIĄŻEK dla dzieci - jakoś (mimo sugestii i niecierpliwego wypełnionego nerwowym obgryzaniem paznokci oczekiwania ) brak tytułów kolejnych arcydzieł uprawniających do używania liczby mnogiej) pt. Ania z Zielonego Wzgórza.
                                                    Dowiadujemy się oto, że ta powiastka dla XIX wiecznych pensjonarek jest autorstwa ANGIELKI.
                                                    Zła informacja dla zerowiedzącego nic. Otóż autorką powieści nie jest Brytyjka, ale Kanadyjka.
                                                    Jedyne związki jakie miała ona z Anglią, to wymiana korespondencji z Anglikami - kolegami po fachu - faktycznie autorami WIELU KSIĄŻEK i to nie tylko dla dzieci.
                                                    Kanadyjka Lucy.M.M tworzyła faktycznie w języku angielskim, co przecież nie oznacza, iż była Angielką.
                                                    Nie wiem na jakiej literaturze wyrastało zerowiedzące z Wysp, ale kiedy pragnie się kogoś w zwykły sobie chamski sposób pouczać, to jednak warto nie potwierdzać przy tej okazji, że wiedzę ma się mikrunią.

                                                    No dobra, spyta ktoś czemu akurat w tym wątku o tej smutnej wtopie nieuka.

                                                    Pora wyjaśnić kwestie, którymi tak egzaltują się nasze zerowiedzące, ze bliskie są mentalnego orgazmu.

                                                    Po pierwsze primo.
                                                    Rozumiem, iż zerowiedzące bez dyplomu psychologa (otrzymanego choćby wskutek smutnego błędu nauczycieli akademickich - zapewne pozostających pod niebywałym urokiem studentki-narcystki, lub tylko jej uroków z urodą niewiele wspólnego mających) nigdy nie skumają psychologicznych kruczków. Rzecz dotyczy wpisu na moim profilu na pewnym portalu (radzę przemyśleć fijołkowi podalpejskiemu prawny aspekt przeklejania wpisów z tegoż portalu na forum Kalejdoskop - a to z powodu własnego przejmowania się wpływem rozpowszechniania treści ubliżających lub negujących kompetencje co przekłada się- jak twierdzi to coś - nie tylko na popyt na książczyny, ale i praktykę zawodową w tym przypadku POTENCJALNIE REALNY).
                                                    Nawet NAJSŁABSZY MAGISTRANT PSYCHOLOGII mógłby (przy odrobinie wiedzy zawodowej) domyślić się istnienia drugiego dna w widniejącym na portalu "autowpisie".
                                                    Tenże zawiera w sobie kwintesencję osiągnięć zawodowych PRZEŁOŻYŁO się na POPYT na moje usługi! Nazwisko Pana Prof. Religi, z którym współpracowałem, tytuł "Mój lekarz" w plebiscycie głównego wówczas łódzkiego dziennika o "settysięcznym" nakładzie - zaowocował WYBITNYM zwiększeniem mych dochodów w ramach zawodowej działalności - mimo hejtowych wpisów wiadomego autorstwa. Dobry towar chwali się sam. Ale realnym sukcesom terapeutycznym sprzyja dodatkowy "smaczek". Ten "smaczek" podpowiedział mi nie kto inny jak FAKTYCZNIE CENIONY PSYCHOLOG KLINICZNY!
                                                    I poskutkowało w STU procentach!
                                                    Powtarzanie niczym mantry tej sprawy przez zerowiedzące jest zatem bez znaczenia - dla mnie liczy się wiarygodność "autowpisu" (potwierdzona wiszącymi w gabinecie a wymienionymi w tekście dokumentami) i DOCHÓD!
                                                    Dla was to zabawne, da mnie DOCHODOWE.

                                                    Po drugie primo:

                                                    Plagiat.
                                                    Ta sprawa ZOSTAŁA WYJAŚNIONA zainteresowanym nią osobom.
                                                    "Wena" jest organizowana także przez UNIĘ POLSKICH PISARZY LEKARZY - w skład jury wchodzi zawsze przewodniczący UPPL.
                                                    Dalszy udział w konkursie był niemożliwy, gdyż jury ZABRONIŁO mi dalszego udziału z powodu ZBYT DUŻEJ LICZBY NAGRÓD - miałem być członkiem jury w przyszłych decyzjach "Weny".
                                                    Popełniłem błąd skutkujący tym co się stało, lecz sprawa została wyjaśniona, czego dowodem jest fakt, iż zostałem zaproszony do wstąpienia do UPPL.
                                                    Nawet bezmuzgowe "zerowiedzace" winno skumać, iż nie zaprasza się do takiego towarzystwa (przypominam - "Wena" odbywa się pod patronatem UPPL) kogoś, kogo postępek wykracza poza nieakceptowalne normy.
                                                    Uczestniczyłem, uczestniczę i BĘDĘ UCZESTNICZYŁ w KOLEJNYCH KONKURSACH literackich - być może z szansą kolejnych sukcesów. W ostatnich 4 latach zdobyłem tyle nagród, iż teraz właściwie to bardziej dla mnie zabawa, niż chęć rywalizacji.

                                                    zerowiedzącym nie będę naturalnie prezentował źródeł zdarzenia.
                                                    Będę natomiast sukcesywnie przypominał nautom łgarstwo relegowanej z prościuteńkich
                                                    choć przekraczających zdolność przyswojenia wiedzy - astronomicznych studiów. oczywiście tylko wtedy, gdy zerowiedzący łgarz będzie nadal zaczepiał mnie odnośnie prezentowanych tu faktów spraw.
                                                    I radzę zerowiedzącej-relegowanej przemyślenie zasadności zamieszczania szkalujących mnie a ZWIĄZANYCH Z WYKONYWANYM ZAWODEM wypowiedzi na moim portalowym profilu.
                                                    fijołek ma bowiem mentalność Kalego, ale to dla bezmuzgowca typowe, więc jestem to w stanie wybaczyć, nawet gdy sam doznaje amoku gdy myśli o pewnej karykaturce kreaturek.
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 18.02.18, 13:26
                                                    WU....ale kazde wyjasnianie nie ma sensu! big_grin Bo ptzrde wszystkim komu? Emigantce z UK co to na mamusinej miotle do Angiji wyjechala coby kariere robic?big_grinbig_grin Informatorce-sygnalistce co to tylko 2palcem po mapie" - bo w zyciu niczego wiecej (poza lat 66 big_grinbig_grinbig_grin) sie nie dochrapala?big_grin Albo noblistce literatce z tytulem psychologa - terapeuty big_grinbig_grinbig_grin - co to dziela literackie jak z rekawa by trzepala, gdyby nie pewien straszny lobrozecek co to kariere pisarska zrujnowal?big_grinbig_grinbig_grin No i o tej rudawej co to z doskoku jak taka pchla-szachrrajka doskakuje i jadem pluje to juz nie wspomne. A tak w sumie to jest to : kolko maryjne podstarzalych babsztyli , ktorym jedynie to w zyciu pozostalo.....big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 18.02.18, 14:12
                                                    no prosze....smirk I od razu kakies rudawe "co nieco" zawylo....big_grin Ruddzielcu...a Ty swoj mozdzek czasem wlaczasz czy to tak u ciebie "na zywiol" wszystko z jamochlonu leci?big_grin Jedno trzeba ci przyznac rudasku....do tego tandemu " zespol maly ale zgrany, ksiadz trzy.........i tak dalej, i tak dalej...big_grinbig_grinbig_grin" dobrze sie dopasowujesz...big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 18.02.18, 14:39
                                                    Coś Ty! Tłumaczę?
                                                    Żeby coś tłumaczyć, trzeba wierzyć, źe adresat skuma.
                                                    Udokumentowałem bezmuzgowej wyspiarze, źe nie tylko słabiutko ze znajomością języka angielskiego ( po zaczepce idiomem, który spaprało) ale też zabiera głos w sprawach, o których nie ma nawet BLADEGO pojęcia. Może skuma choć tyle, w nikt tego czegoś nie zaczepia, więc winno spadać na jemiołę. Albo przygotować się przed atakiem by nikt kto czyta nie wyciągnął wniosku, iż o idiotyzmie bredzącego dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy tenże otworzy ryj.
                                                    Do tej co z doskoku pisze dramatyczne wiersze też nie, bo po prostu traktuję to coś jako biologicznego mutanta. Cham i tak niczego nie skuma, więc szkoda mojego czasu.
                                                    Fijołkowi natomiast uzmysowiłem choć też bez wiary w skumanie, iż ma ZEROWE pojęcie o psychologicznych trickach, który zastosowałem na pewnym portalu oraz ostrzegłem Togo, by nie podniecało się przeklejankami treści dotyczącymi mego ZAWODU jeśli sam walczy o własną opinię doznając szałunna samo wspomnienie pewnej karykatury, której jednak daleko do treści jakie to coś przywołało na swoim niszowym forum. Możliwe, iż będzie się chciał przekonać ten twór, iż o wiele większym wykroczeniem jest PUBLICZNE szykanowanie kogoś, niż skojarzenia debilka, iż robi się z niego prostytutkę malując rycinkę.
                                                    Relegowanej oszustce forumowej zasugerowałem inne formy dążenia do orgazmu, niż ciągłe powtarzanie TYCH SAMYCH bzdetów.
                                                    Kolejne konkursy ju niedługo. Jeśli uda się coś w nich ugrać, oczywiście podzielę się informacją.

                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 18.02.18, 15:04
                                                    WU....co by to "kolko maryjne" robilo, gdyby nie nasze wpisy na Podworku? big_grin Bo tam poza ciagnacymi sie miesiacami jak stara guma w gaciach opisow "palcem po mapie" nic nie ma....big_grinbig_grinbig_grin
                                                    Do kogo by sie ten podstarzaly babiniec doczepial? big_grin Przeciez te babulinki klimakterium dawno maja za soba a im sie jeszcze cusik wydaje....big_grinbig_grinbig_grin Zalosne.....smirk
                                                  • sorel.lina Re: Recepta na sukces 18.02.18, 15:14
                                                    Zorro, daj spokój z tą "podstarzałościa", klimakterium itp.. Nie jest to miłe dla nikogo.
                                                    A i my przecież należymy do młodzieży. Wczorajszej. smile
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 18.02.18, 15:18
                                                    Sorell.....do tego babinca trzeby tym samym jezykiem bo inaczej nie skumaja....big_grinbig_grinbig_grin
                                                    A czy ja sie wstydze tego ze mi do 70-tki blizej niz dalej?big_grin
                                                    Ale "Adonisa" z siebie nie robie.big_grin Wprost przeciwnie....big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • sorel.lina Re: Recepta na sukces 18.02.18, 15:24
                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > Sorell.....do tego babinca trzeby tym samym jezykiem bo inaczej nie skumaja....
                                                    > big_grinbig_grinbig_grin
                                                    > A czy ja sie wstydze tego ze mi do 70-tki blizej niz dalej?big_grin
                                                    > Ale "Adonisa" z siebie nie robie.big_grin Wprost przeciwnie....big_grinbig_grinbig_grin

                                                    Wiesz...kobiety trochę inaczej do tego podchodzą...
                                                  • sorel.lina Re: Recepta na sukces 18.02.18, 15:56
                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > Sorell.....do tego babinca trzeby tym samym jezykiem bo inaczej nie skumaja....


                                                    Ja tym językiem po prostu nie potrafię. Ani w mowie, ani w piśmie. smile
                                                    Poza tym nie zamierzam się w ogóle do tego, jak napisałeś: "babińca", zwracać. Po co?
                                                  • sorel.lina Re: Recepta na sukces 18.02.18, 15:07
                                                    Nie szkoda Wam czasu na zajmowanie się tym, co za płotem? Nie nudzi się Wam czytać wciąż tych samych "złotych myśli" powtarzanych w setkach wariantów?
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 18.02.18, 16:18
                                                    A nie mowilem, ze fijolek nie skuma? Przeciez karykatura jest powszechnie dostepna w necie. Ale jej udostepnienie przez osoby trzecie jest wedle fijolka przestepstwem. Faktycznie z fijolkiem szkoda marnowac czas na dyskusje
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 18.02.18, 18:09
                                                    WU....no przeciez sama pisala w donosie na mnie do prokuratury, ze przy moich 3.000 fanow ( wtedy) to uruchomilem lawine, ktora jest juz nie do zatrzymania! Pewnie za niedugo zacznie dostawac "sex-oferty" z......Hameryki!big_grinbig_grinbig_grin
                                                    Wiesz, na jej miejscu to zamiast jakies ksiazeczki dla dzieci "Ciulata Helenka" to przerzucilbym sie na kryminaly, albo jeszcze lepiej na "telenowele poludniowoamerykanska"!big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 18.02.18, 18:41
                                                    Bo to jest tak: jak uno przeklei z portalu fragment czyjegoś "komentarza" negujący moja fachowość, a więc REALNIE naruszający moje dobra osobiste i opatrzy to ZŁOŚLIWYM KOMENTARZEM KIEROWANYM DO MNIE, to jest to przez uno uprawnione, bo dostępne publicznie.
                                                    Jak ktoś udostępni karykaturę Twego autorstwa, w której uno dopatrzy się naruszenia unego dóbr osobistych (z uzasadnieniem tego faktu z grubej rury), którego udostępniający nie opatrzył ŻADNYM KOMENTARZEM wskazujący na złą wolę to uno łkając, iż robi się z unego prostytutkę (podświadomość?), ogranicza zbyt książczyny (zły wizerunek autorki zmusza matki do rezygnacji z zakupu wytworu lafiryndy) oraz NARUSZA WIZERUNEK ZAWODOWY uderza w PARAGRAFY.
                                                    Realne szkalowanie mnie jest wedle świra dopuszczalne, gdyż pobrane z dostępnego portalu (przeklejony wpis umożliwia ustalenie mych personaliów przez SETKI OSÓB i wynikające z tego REALNE konsekwencje zawodowe i wizerunkowe).
                                                    Karykatura daje szanse identyfikacji postaci ilości osób zawartych liczebnie w palcach obu dłoni.

                                                    I czy to nie jest zatem niebezpieczny dla otoczenia świr-narcyz?
                                                    I ten świr wciąż pomachuje szabelką przywołując moje dawne groźby o pozew.
                                                    No to powiem świrowi czemu po głębszym namyśle spasowałem. Stopień agresji jaki świr-narcyz we mnie budzi mógłby zaowocować przemocą fizyczną przy bliższym kontakcie. Nie warto.
                                                    Ponadto świr jest z założenia niekaralny, a o ustalenie poczytalności wnioskowałbym w pierwszym rzędzie. Obecny pracodawca świra-narcyza zapewne nie ucieszyłby się z orzeczenia biegłych.
                                                    A ja jestem litościwy i nie zabiegam o wywalenie świra-narcysty z pracy. Niech robi co mu powierzono. na tyle na ile umie.
                                                    Tyle, że z uwagą będę obserwował dalsze świra losy.
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 23.02.18, 14:24
                                                    Bosszzzzzeeee znowu muszę odświeżyć kruchą pamięć forumowej kłamczuszki (by nie rzec łagrki relegowanej ze studiów za brak postępów)
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 23.02.18, 16:06
                                                    WU....ja mysle, ze gdyby z swirami owymi doszlo do jakiejs sadowej rozprawy to naprawde nalezaloby na pierwszym miejscu postawic wniosek o zbadanie poczytalnosci. big_grinbig_grinbig_grin bo reakcje obu swirow - jakby na to nie patrzec - to albo reakcje ostatniego scierwa ludzkiego albo biednych, niepoczytalbnych swirow. Ale to musialby juz obiektywny powolany przez sedziego rzeczoznawca stwierdzic....big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 23.02.18, 16:35
                                                    Przecież już napisałem niekumatym, że zrezygnowałem z sądzenia się z tym szrotem własnie dlatego, że ZAWSZE domagam się psychiatrycznej oceny obu stron.
                                                    Świra nie można skazać gdyż NIE KUMA I NIE ODPOWIADA ZA PRZESTĘPSTWO.
                                                    To po co mi narażanie się na plombę z mańki w ryj, rozsypane kły i karę dla mnie?
                                                    Ale toto NIEKUMATE wciąż drze stomę A KIEDY TEN SĄD, A TYLE JUŻ LAT CZEKAMY, A STRASZYŁEŚ.
                                                    Jak pisałem o pozwie to nie miałem jeszcze PEWNYCH dowodów na to, żeście nie ten tego.

                                                    A czekajta KOLEJNE LATA, bidulki, czekajta.
                                                    Na rozum czekajta, a wtedy się pomyśli co dalej.
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 23.02.18, 21:56
                                                    Bidulko, świat jest naprawdę mały. Po raz ostatni ostrzegam przed tykaniem mojego dziecka.
                                                    Po raz kolejny napiszę, bo jak zwykle nie kumasz, że twoje mierne sukcesy dotyczą nie tylko studiów skąd cię z braku zdanych egzaminów wywalono, ale teź - dokończ sobie samo. Ale jak będziesz chciało to możemy o tym pogadać na forum. I nie będą to dopowiedzenia i zmyślenia tylko NAGIE FAKTY!
                                                    Weź leki, siuśnij i uśnij. Sen koi!
                                                  • sorel.lina Re: Recepta na sukces 23.02.18, 22:35
                                                    Krótko i nie wdając się w szczegóły.
                                                    Głosząc od lat ćwierćprawdy zasłyszane od swoich "informantów", snując insynuacje na temat naszego życia zawodowego i prywatnego, w złudnej nadziei, że to, co wypisują kogokolwiek z nas, naszych bliskich, naszych kolegów, czy znajomych, może obchodzić i że może to w jakikolwiek sposób zmienić cokolwiek w stosunku naszego środowiska do nas, każdego dnia dają jedynie nowe dowody na to, czym są naprawdę. Cuchnącym powietrzem. Tyle.
                                                  • sorel.lina Re: Recepta na sukces 23.02.18, 22:42
                                                    Na zakończenie.

                                                    "Jaki jest największy grzech? Są trzy. Angelizm - czyli pycha aniołów, hipokryzja oraz sztywność umysłowa."
                                                    Papież Franciszek.
                                                  • 1zorro-bis Re: Recepta na sukces 24.02.18, 08:10
                                                    ....."Jak pisałem o pozwie to nie miałem jeszcze PEWNYCH dowodów na to, żeście nie ten tego....."
                                                    WU...i to wystarczy, bo Ty nie miales dowodow bo nie poznales w realu.smirk Ja mialem i to przy swiadku i w pdwojnym wydaniu. big_grin
                                                    Swira nie mozna sadzic ani skazac. Bo swir to swir, ktory w dodatku sie jeszcze leczy......jak sam pisal.big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Recepta na sukces 15.03.18, 12:35
                                                    Bo obok pojetnych studentow sa mierni, ktorych trzeba relegowac z prosciutkich studiow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka